rudolf.ss 18.02.09, 20:52 Żałosne jest kiedy widzi się pseudo ateicha, który jednak w głębi serca wierzy nadal w istnienie Boga i dlatego boi się pójść do swojego proboszcza i oficjalnie wyprzeć się chrztu, który przyjął za młodu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pocoo Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 18.02.09, 21:06 O la la . Kliknij na motylka a będziesz wiedział co o twojej pisaninie myślę . Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 18.02.09, 21:13 Pojebało? A po co? Ja tam mogę bawet do "sakramentów" przystępować, żadna różnica. To wy, katole, musicie coś odowadniać, czynienie pustych gestów jest śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
rudolf.ss po to 18.02.09, 23:04 Z chwilą dokonania apostazji m.in : - katolicki ksiądz nie weźmie udziału w naszym pogrzebie (katolicki pogrzeb ateistów jest częstym przypadkiem - np. w wyniku działań osób najbliższych, czy to ze strachu bądź pod presją środowiska lokalnego. Chciałbyś aby nad twoim grobem stał przedstawiciel kleru, którego tak bardzo nienawidzisz? Aby wspominali twój pogrzeb w ten sposób "taki był z niego walczący ateista, ale chociaż na pogrzebie miał księdza więc pewnie jednak wierzył w Boga" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior ateisci powinni to zrobić IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.02.09, 23:24 KK robi jednak problemy, nie chca sobie statystyki pogarszac, no i te cenne dane osobowe które mają w tych swoich zeszytach mogłyby byc problematyczne prawnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek mania prześladowcza? IP: *.olsztyn.mm.pl 19.02.09, 00:03 Człowieczku - co ty gadasz? Schizofrenia czy co? Rozsiewasz tu jakieś teorie spisku. Cała procedura apostazji jest szybka i prosta. Masz przykładową wypowiedź: "Długo to trwało, ale w końcu mi się udało. Na początku listopada byliśmy w Polsce. Wykorzystałem to oczywiście aby złożyć "kurtuazyjną" wizytę w parafii chrztu. Umowiłem się z proboszczem i po 45 minutach twardego obstawania przy swojej grzecznej prośbie udało mi się wydębić od wielebnego niniejsze oświadczenie, które w załączeniu przesyłam [zobacz]. Na pożegnanie uścisnęliśmy sobie dłonie i pożegnaliśmy się jak dobrzy znajomi :) Pozdrawiam, R.J. Ziemba 11-11-2008" Więcej na www.apostazja.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: mania prześladowcza? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.02.09, 00:15 > Człowieczku - co ty gadasz? Schizofrenia czy co? a ty uspokój się, zaparz ziółka, pobiegaj, oddychaj głęboko, cokolwiek... jedyna historia z nie-internetowego świata jaką znam, to taka że ksiądz olał petenta ciepłym, święconym moczem "Płaszcza nie ma i co mi pan zrobisz?" Czy jak to w "Misiu" leciało... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: mania prześladowcza? 19.02.09, 12:45 Gość portalu: janek napisał(a): > Człowieczku - co ty gadasz? Schizofrenia czy co? > Rozsiewasz tu jakieś teorie spisku. > Cała procedura apostazji jest szybka i prosta. Czyżby ? "Zbigniew Kaczmarek, taksówkarz z Olecka, prawa do apostazji szukał w sądzie. Pozwał ks. Edmunda Łagodę, proboszcza parafii pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Olecku. Kaczmarek domagał się zmuszenia duchownego do skreślenia jego nazwiska z listy wiernych. Wcześniej próbował załatwić to osobiście z księdzem. Tłumaczył, że jest ateistą, nie uczestniczy w życiu Kościoła, a chrzest przyjął nieświadomie, kiedy był małym dzieckiem. Złożył też u proboszcza tzw. akt apostazji, czyli świadomego i dobrowolnego odstąpienia ze wspólnoty wiernych. Ksiądz jednak obraził się i odmówił przyjęcia dokumentów. Kaczmarek proces przegrał. Dwa miesiące temu Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał, że apostazja to wewnętrzna sprawa Kościoła katolickiego." www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006080903 S. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla koscielna instrukcja apostazji 19.02.09, 12:52 Zasady postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła Papieska Rada do spraw Tekstów Prawnych dnia 13 marca 2006 roku opublikowała list okólny z wyjaśnieniami odnośnie do aktu formalnego wystąpienia z Kościoła katolickiego. Dla ułatwienia jednolitego stosowania powyŜszych wskazań Konferencja Episkopatu Polski wydaje niniejsze Zasady postępowania. 1. Wraz z przyjęciem sakramentu chrztu św. człowiek zostaje niezniszczalnym charakterem wszczepiony we wspólnotę Kościoła (KKK 1213; KPK, kan. 96; 849), w której posiada naleŜne prawa i podejmuje odpowiednie obowiązki. Katechizm Kościoła Katolickiego naucza: „Ochrzczeni, odrodzeni (przez chrzest) jako synowie BoŜy, zobowiązani są do wyznawania przed ludźmi wiary, którą otrzymali od Boga za pośrednictwem Kościoła, i uczestniczenia w apostolskiej i misyjnej działalności ludu BoŜego” (KKK 1270). Jednym z podstawowych obowiązków wiernego wobec Kościoła jest więc zachowywanie z nim wspólnoty (kan. 209 § 1). Do Kościoła katolickiego naleŜą równieŜ osoby waŜnie ochrzczone w innych Kościołach i Wspólnotach hrześcijańskich, jeŜeli zadeklarowały chęć wstąpienia do Kościoła katolickiego i zostały do niego przyjęte. 2. Do społeczności Kościoła naleŜą w pełni ci, co mając Ducha Chrystusowego w całości przyjmują przepisy Kościoła wraz ze wszystkimi ustanowionymi w nim środkami zbawienia i w jego widzialnym organizmie pozostają w łączności z Chrystusem rządzącym Kościołem przez papieŜa i biskupów, w łączności mianowicie polegającej na więzach wyznania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego oraz wspólnoty. Są to widzialne więzy komunii (KKK 815, 837). 3. Obowiązek zachowania wspólnoty z Kościołem w najbardziej radykalny sposób narusza ten katolik, który dokonuje aktu odstępstwa od wspólnoty Kościoła, bądź to jako apostata, który całkowicie porzuca wiarę chrześcijańską (wstępując do wspólnoty religijnej niechrześcijańskiej lub pozostając poza jakąkolwiek wspólnotą religijną), bądź to jako schizmatyk, który odmawia uznawania zwierzchnictwa Biskupa Rzymskiego lub utrzymywania wspólnoty z członkami Kościoła, uznającymi to zwierzchnictwo (kan. 751). Kościół boleje powodu kaŜdego grzechu, szczególnie z powodu odejścia ochrzczonych ze wspólnoty, a czerpiąc przykład od Miłosiernego Boga z miłością oczekuje i przyjmuje tych, którzy do niej powracają. Dlatego osoby znajdujące się w niebezpieczeństwie popełnienia tego czynu naleŜy z miłością pouczać i zachęcać, by odstąpiły od zamiaru opuszczenia Kościoła, zachowując jednak ich naturalne prawo do wyboru drogi Ŝycia. 4. Określone oświadczenie woli tylko wtedy moŜe być uznane za akt formalnego wystąpienia z Kościoła, gdy towarzyszy mu wewnętrzna wola katolika składającego oświadczenie, odpowiednio (tzn. w sposób nie budzący wątpliwości) wyraŜona na zewnątrz, z zachowaniem wymagań przewidzianych przez prawo. 5. Aktu odstępstwa, który wywołuje skutki kanoniczne, moŜe dokonać tylko osoba pełnoletnia (kan. 98 § 1 i 2), zdolna do czynności prawnych, osobiście, w sposób świadomy i wolny (kan. 124D126), w formie pisemnej, w obecności proboszcza swego kanonicznego miejsca zamieszkania (stałego lub tymczasowego) i dwóch pełnoletnich świadków. Zaleca się, by – jeśli to moŜliwe – przynajmniej jednym ze świadków był ktoś z rodziców lub chrzestnych odstępcy, którzy towarzyszyli mu niegdyś w przyjęciu do Kościoła. 6. Aby akt formalnego wystąpienia z Kościoła został uznany za skuteczny kanonicznie, winien być dokonany przez osobiste złoŜenie własnoręcznie podpisanego pisma, w którym odstępca wyraźnie przedstawia swoją wolę opuszczenia Kościoła. Oświadczenie winno zawierać takŜe dane personalne odstępcy i świadków, motywację oraz dokładne dane dotyczące daty i parafii chrztu (z załączeniem świadectwa chrztu). W piśmie powinna się takŜe znaleźć informacja o tym, iŜ odstępca dokonuje tego aktu dobrowolnie i ze świadomością konsekwencji, jakie ów akt pociąga za sobą. 7. Nie wywołuje skutków kanonicznych oświadczenie złoŜone przed urzędnikiem cywilnym lub przesłane drogą pocztową czy elektroniczną. 8. Gdy proboszcz otrzyma wiadomość o zamiarze wystąpienia z Kościoła swego parafianina, winien w osobistej, pełnej troski rozmowie duszpasterskiej rozeznać, jakie są rzeczywiste przyczyny jego decyzji oraz z miłością i roztropnością podjąć wysiłki, by odwieść go od tego zamiaru i obudzić wiarę zaszczepioną w sakramencie chrztu. Dlatego z zasady akt formalnego wystąpienia – jeśli mimo podjętych starań do niego dochodzi – nie powinien być dokonywany w tym samym dniu, w którym osoba chcąca wystąpić z Kościoła zgłasza swój zamiar duszpasterzowi, ale dopiero po upływie czasu, jaki proboszcz roztropnie pozostawi do namysłu przed podjęciem tak powaŜnego w skutkach kanonicznych kroku. 9. Proboszcz ma obowiązek poinformować o kanonicznych skutkach karnych formalnego aktu wystąpienia z Kościoła, a więc na pierwszym miejscu o karze ekskomuniki latae sententiae, którą zaciąga odstępca (kan. 1364 § 1). Skutkami kanonicznymi tej kary są: niemoŜność sprawowania i przyjmowania sakramentów oraz sprawowania sakramentaliów; zakaz udziału ministerialnego w obrzędach kultu; zakaz wykonywania funkcji w Kościele (m. in.: funkcji chrzestnego, świadka bierzmowania, świadka zawarcia małŜeństwa, przynaleŜności do publicznych stowarzyszeń, ruchów i organizacji kościelnych i katolickich, itp.); pozbawienie pogrzebu kościelnego (zob. kan. 316 § 1; 874 § 1, 4°; 893 § 1; 915; 1184 § 1, 1°; 1331). 10. Ponadto, jeśli wynika to z okoliczności, proboszcz powinien poinformować, Ŝe osoby, które dokonały formalnego aktu odstępstwa, nie podlegają kanonicznej formie zawarcia małŜeństwa (kan. 1117). Jeśli zamierzałyby zawrzeć małŜeństwo ze stroną katolicką, podlegają przepisom zawartym w kan. 1071 § 1, 4° i 5°; 1124 oraz w Instrukcji Konferencji Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia małŜeństwa w Kościele katolickim. 11. Jednocześnie naleŜy wyjaśnić zainteresowanemu, Ŝe chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się wymazać z historii Ŝycia człowieka, dlatego wykreślenie aktu z księgi chrztu nie jest moŜliwe. Gdyby ktoś powoływał się na prawo o ochronie danych osobowych, naleŜy wyjaśnić, Ŝe w tej sprawie nie ma ono zastosowania: dane zawarte w księgach metrykalnych, jako udokumentowanie przyjętych sakramentów, są niezbędne do wykonywania własnych zadań Kościoła. 12. Po przeprowadzonej rozmowie duszpasterskiej (zob. pkt 8D11), a takŜe po zbadaniu dokumentów toŜsamości odstępcy i świadków oraz zweryfikowaniu, czy oświadczenie o odstępstwie zawiera wszystkie wymagane dane, proboszcz potwierdza dokument swoim podpisem i pieczęcią parafialną, umieszczając datę. Uwierzytelnioną kopię tego dokumentu proboszcz przesyła do kurii swojej diecezji. Kuria diecezjalna, jeśli nie stwierdzi nowych okoliczności, poleca proboszczowi parafii chrztu odstępcy (takŜe w przypadku, gdy odstępstwo miało miejsce w parafii chrztu) dokonanie stosownego wpisu do parafialnej księgi ochrzczonych. JeŜeli odstępca przyjął chrzest w parafii, która naleŜy do innej diecezji, wówczas kuria diecezjalna przesyła informację o wystąpieniu Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla instrukcja cdn 19.02.09, 12:53 13. Ordynariusz moŜe zadeklarować zaciągniętą karę ekskomuniki, z zachowaniem odpowiednich przepisów prawa (kan. 1364; 1342; 1717D1728). 14. Treść wpisu w księdze ochrzczonych na marginesie aktu chrztu odstępcy (zob. kan. 535 § 2) winna brzmieć: „Dnia ........ w Parafii........ w ...... formalnym aktem wystąpił(a) z Kościoła katolickiego”. Adnotacja ta musi być umieszczana na świadectwie chrztu. 15. Świadectwo chrztu z odpowiednią adnotacją jest jedynym dokumentem potwierdzającym formalny akt wystąpienia z Kościoła. 16. W przypadku, gdy do kurii lub parafii wpłynie informacja z zagranicy o wystąpieniu z Kościoła dokonanym wobec urzędnika cywilnego, nie odnotowuje się tego faktu w księdze ochrzczonych. Zawiadomienie naleŜy zachować w archiwum parafii, a przy okazji osobistej rozmowy z osobą, której sprawa dotyczy, podjąć z powagą tę kwestię, z zachowaniem wszystkich wymogów niniejszego dokumentu. 17. Jeśli w księdze ochrzczonych znajduje się, dokonana przed opublikowaniem niniejszego dokumentu, adnotacja o wystąpieniu z Kościoła tych, którzy wobec urzędnika cywilnego zgłosili wystąpienie, tego rodzaju wpisy naleŜy traktować z naleŜytą rozwagą. Jeśli z wiedzy na temat danej osoby wynika, Ŝe pomimo złoŜonej deklaracji nie miała rzeczywistej woli wystąpienia z Kościoła, naleŜy zwrócić się do kurii z wnioskiem o anulowanie adnotacji w księdze ochrzczonych. Jeśli sprawa wyniknie przy okazji pogrzebu, moŜna udzielić katolickiego pogrzebu w formie uznanej przez proboszcza, o ile praktyka Ŝycia zmarłej osoby pozwala sądzić, iŜ nie miała ona woli zrywania ze wspólnotą Kościoła, lub gdy przed śmiercią dała oznaki pokuty (kan. 1184 § 1). 18. Pomimo aktu odstępstwa niezniszczalny charakter, jaki wyciska sakrament chrztu św. (kan. 849), pozostaje iezatarty. Odstępca, chcący powrócić do wspólnoty Kościoła, zgłasza się do swojego proboszcza. Po odbyciu stosownego przygotowania, moŜe być ponownie przyjęty do pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim. Sprawę naleŜy wówczas przedstawić w kurii diecezjalnej. Jedynie ordynariusz moŜe uwolnić z ciąŜącej na odstępcy kary ekskomuniki, z zachowaniem przepisu kan. 1357. Po uwolnieniu z kary kościelnej naleŜy dokonać stosownej adnotacji w księgach metrykalnych. Powracający do pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim winien złoŜyć wyznanie wiary według zatwierdzonego obrzędu („Obrzędy chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych” – dodatek). 19. Jeśli odstępca w czasie, w którym znajdował się poza wspólnotą Kościoła, zawarł małŜeństwo w jakiejkolwiek formie, sprawę naleŜy przedłoŜyć kurii diecezjalnej celem ustalenia jego stanu kanonicznego. 20. W niebezpieczeństwie śmierci groŜącym odstępcy zakaz przyjmowania sakramentów ulega zawieszeniu. W takiej sytuacji, podlegający karze ekskomuniki moŜe otrzymać sakramentalne ozgrzeszenie, przyjąć namaszczenie chorych i przystąpić do Komunii św. (kan. 1352 § 1), jeŜeli o to dobrowolnie poprosi i okaŜe postawę nawrócenia. Gdy minie niebezpieczeństwo śmierci naleŜy zastosować procedurę, o której w punkcie 18. 21. Zachęca się usilnie wiernych do nieustannego pielęgnowania i pogłębiania więzi we wspólnocie ludu BoŜego oraz odwaŜnego dawania świadectwa wiary, aby wielorakie trudności, napięcia i kryzysy ziemskiego Ŝycia mogły być skuteczniej przezwycięŜane. 22. Wszystkich zaś wiernych wzywa się do modlitwy za tych braci i siostry, którzy jak ewangeliczne zagubione owce oddalili się od wspólnoty Kościoła, by powrócili na drogę jedności wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek mania przesladowcza? IP: *.olsztyn.mm.pl 19.02.09, 00:03 Człowieczku - co ty gadasz? Schizofrenia czy co? Rozsiewasz tu jakieś teorie spisku. Cała procedura apostazji jest szybka i prosta. Masz przykładową wypowiedź: "Długo to trwało, ale w końcu mi się udało. Na początku listopada byliśmy w Polsce. Wykorzystałem to oczywiście aby złożyć "kurtuazyjną" wizytę w parafii chrztu. Umowiłem się z proboszczem i po 45 minutach twardego obstawania przy swojej grzecznej prośbie udało mi się wydębić od wielebnego niniejsze oświadczenie, które w załączeniu przesyłam [zobacz]. Na pożegnanie uścisnęliśmy sobie dłonie i pożegnaliśmy się jak dobrzy znajomi :) Pozdrawiam, R.J. Ziemba 11-11-2008" Więcej na www.apostazja.pl Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: mania przesladowcza? 19.02.09, 00:55 Przeczytaj przepisy. Dwie wizyty, dwoch swiadkow, zaswiadczenie zgodne z instrukcja i akt chrztu... I Tyto nazywasz prosta procedura? ROTFL Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: po to 19.02.09, 00:54 Gdyby KC KEP nie skomplikowal procedury, to mialbys w kraju 20% apostatyw. A tak, ludzie zlewaja te sprawy. PO co maja sobie zycie komplikowac? Odpowiedz Link Zgłoś
rudolf.ss ksiądz na pogrzebie ateicha - żałosne 19.02.09, 02:25 > Dwie wizyty, dwoch swiadkow, zaswiadczenie zgodne z > instrukcja i akt chrztu... I Tyto nazywasz prosta procedura? Rzeczywiście - bardzo skomplikowana. hahaha Jeżeli ktoś jest na poziomie szkoły specjalnej i nawet nie umie za siebie samemu wypełnić pitu to może taka procedura wydawać mu się nie do pokonania. W końcu inteligencji tez trochę trzeba do załatwienia takiej prostej sprawy. Wsiąść kredyt na rozwój firmy lub dotacje unijne - to może być skomplikowane... Prawdziwy ateich z księdzem na swoim pogrzebie - to był "prawie" ateich. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: ksiądz na pogrzebie ateicha - żałosne 19.02.09, 02:28 1. Wali mnie, kto będzie na moim pogrzebie bo mnie już wtedy nie będzie, proste? 2. Za tego klera ktoś musiałby zapłacić (np. ktoś z rodziny). Na szczęście nie mam w rodzinie żadnych dewotów, którzy postanowiliby wydawać kasę na jakieś gusła :). Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: ksiądz na pogrzebie ateicha - żałosne 19.02.09, 08:41 zalosny jestes rudolf. Na moimpogrzebie zadnego czarnego i hokus pokus nie bedzie. Nie musisz sie martwic. idz skoncz jakkolwiek szkole rudolfiku. PS Czy mama wie, ze glupoty w necie wypisujesz? Uwazaj, bo jak sie dowie bedzie kara na komputer i na Cartoon Network. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: po to 19.02.09, 10:07 rudolf.ss napisał: > Chciałbyś aby nad twoim grobem stał przedstawiciel kleru, którego tak bardzo > nienawidzisz? Czy raczej sie brzydzę ? Aby wspominali twój pogrzeb w ten sposób "taki był z niego > walczący ateista, ale chociaż na pogrzebie miał księdza więc pewnie jednak > wierzył w Boga" ? Na pewno dopóki mam tą Żonę to żaden klecha mnie chować nie będzie bo nikt go na mój pogrzeb nie zaprosi w roli prowadzącego ceremonię , jak zechce to przyjdzie popatrzeć ! Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: po to 19.02.09, 10:16 Jak umrę możesz zrobić z moim ścierwem co chcesz, nawet karmę dla psów, jest mio to zupełnie obojętne Odpowiedz Link Zgłoś
martha31 bardzo dobry przykład 19.02.09, 11:51 33qq napisał: > Jak umrę możesz zrobić z moim ścierwem co chcesz, nawet karmę dla psów, jest mi > o > to zupełnie obojętne bardzo dobry przykład do czego prowadzi ateizm: traktowania samego sibie jak śmiecia(a wiec innych równiez), zezwierzecenia a właściwie zbydlenia. Wszystkim atiestom "gratuluję" takiego podejścia do wlasnego zycia i smierci. Mam nadzieję,ze takie posty jak ten sa ku przestrodze tym, którzy się wahają... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: bardzo dobry przykład 19.02.09, 11:54 martha31 napisała: > bardzo dobry przykład do czego prowadzi ateizm: traktowania samego > sibie jak śmiecia(a wiec innych równiez), zezwierzecenia a właściwie > zbydlenia. > Wszystkim atiestom "gratuluję" takiego podejścia do wlasnego zycia i > smierci. > Mam nadzieję,ze takie posty jak ten sa ku przestrodze tym, którzy > się wahają... Oj mała mi popatrz jak to w Biblii zapisano ::)) Po co komu(ciało)ścierwo skoro nie żyje ? Koh9,3-6 To złem jest wśród wszystkiego, co się dzieje pod słońcem, że jeden dla wszystkich jest los. A przy tym serce synów ludzkich pełne jest zła i głupota w ich sercu, dopóki żyją. A potem - do zmarłych! (4) Bo któż stanowi wyjątek? Wszyscy żyjący mogą jeszcze mieć nadzieję - bo lepszy jest żywy pies niż lew nieżywy - (5) ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie. (6) Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość - już dawno zanikły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: bardzo dobry przykład 19.02.09, 13:12 Marto, ty jednak głupiutka jesteś, po śmierci nie ma już mnie, zostaje trup który się rozłoży, zostanie spalony lub w inny sposób ulegnie biodegradacji. Ty oczywiście możesz żyć mrzonkami o życiu wiecznym, ale nie wszyscy są tak otępiali religią Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: bardzo dobry przykład 19.02.09, 13:29 33qq napisał: > Marto, ty jednak głupiutka jesteś, po śmierci nie ma już mnie, zostaje trup Ale może ona sądzi, że ona będzie ? Że kołysana w trumience będzie słuchać mamrotania księżulka ? ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: bardzo dobry przykład 19.02.09, 13:54 Nie wiem czy ona cokolwiek sądzi czy raczej przejmuje sądy innych. Ja uważam, że póki człowiek żyje powinien ten czas wykorzystać najlepiej jak potrafi, nie patrzeć na jakieś iluzje pośmiertne, a już na pewno nie utrudniać i nie uprzykrzać innym życia w związku z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja35 Re: bardzo dobry przykład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 14:04 33qq napisał: > Marto, ty jednak głupiutka jesteś, po śmierci nie ma już mnie, zostaje trup > który się rozłoży, zostanie spalony lub w inny sposób ulegnie biodegradacji. Ty > oczywiście możesz żyć mrzonkami o życiu wiecznym, ale nie wszyscy są tak > otępiali religią marta cale zycie placi $$$kladke ubezpieczeniowa na "zycie pozagrobowe" to sie bedzie domagac aby zyc nawet po smierci, rotfl. to sie chyba nazywa pazernosc?? jednego zycia jej nie dosc?....... Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: bardzo dobry przykład 21.02.09, 19:21 > bardzo dobry przykład do czego prowadzi ateizm: traktowania samego > sibie jak śmiecia(a wiec innych równiez), zezwierzecenia a właściwie > zbydlenia. A "z prochu powstałes i w proch się obrócisz " to czyjego autorstwa jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phi Re: po to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 20:37 > Chciałbyś aby nad twoim grobem stał przedstawiciel kleru, którego tak bardzo > nienawidzisz? Nie każdy ateista jest antyklerykałem. I nie każdy antyklerykał ateistą, jeżeli już przy tym jesteśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diosko czy ateizm musi wiązać się IP: 193.59.95.* 18.03.09, 13:17 z nienawidzeniem kleru ? Rudolf to że jestem ateistą nie musi oznaczać ze jestem antyklerykałem i zwalczam wszystkich ubranych w długie czarne kiecki, twoje podejście właśnie wskazuje na wąskie i z klapkami na oczach podejście Ateista-antyklerykał ja jestem ateistą a to ze ktoś wybrał taką droge i został księżulem to mnie nie interesuje niestety świadomy wybór i bycie ateistą widze że boli bardziej niż owczy pęd ludzi którzy z wiara mają tyle wspólnego że księdza do domu wpuszczają "bo tak trzeba" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedynydorosły Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.gprs.plus.pl 18.02.09, 21:16 Ja nie mam proboszcza, pomimo, że ktoś mnie kiedyś ochrzcił. Nawet nie wiem gdzie go szukać. Nie wiem nawet po co mam go szukać. On dla mnie nie istnieje, choć zapewne ma mnie w swoich papierach. Wielokrotnie zmieniałem miejsce zamieszkania, może więc jestem w wielu parafiach. Nie zapisuwałem się tam, nie mam też żadnego powodu sie wypisywać. Nie wypisywałem się też ze związku wędkarskiego- może też tam figuruję, choć nigdy nie wstępowałem, nie płacę składek i nigdy nie łowiłem ryb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heinriś.wehrmacht Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.02.09, 21:23 Bravo Rudolph! Z nimi nie ma co rozmawiać, schade um die zeit. Przyznam sie ze bylem nieufny do ciebie, bo do ss roznych brali, niezawsze najczystszych rasowo, ale zaczynasz mówic jak prawdziwy aryjczyk! Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 18.02.09, 21:24 Rasa Aryjczyk, wabi się Rodolf, ładne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedynydorosły Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.gprs.plus.pl 18.02.09, 21:36 Po przejściu Armii Czerwonej nie ma już czystych aryjczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 18.02.09, 21:40 Znaczy jak, aryjczycy przejęli higienę od bolszewików? Rudolfie, myj się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedynydorosły Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.gprs.plus.pl 19.02.09, 00:19 Nie. Chodzi mi o czystość rasy skalanej genami ludności dalekiej Azji stanowiącej trzon Armii Czerwonej Odpowiedz Link Zgłoś
rudolf.ss Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 02:20 Już dawno wam udowodniłem, że to Azjaci są najinteligentniejsi. Nie było to więc skalanie, a rozwój w celu stworzenia hybrydy idealnej tak jak uroda kobiety powstałej w wyniku kopulacji azjatki i europejczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 07:57 Ale mongołowie czy kałmucy to nie jest najszlachetniejsza domieszka krwi, gdyby jakiś Japończyk zaszczycił twoją babkę ss, to mógłbyś się chwalić, ale do Niezwyciężonej AC takich nie brano Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 10:03 Gość portalu: jedynydorosły napisał(a): > Po przejściu Armii Czerwonej nie ma już czystych aryjczyków. Faktem jest ze w byłym DDR Dziewczyny są o wiele ładniejsze od Niemek z zachodu , widać pomieszanie krwi z ,,barbarzyńcami ze wschodu dobrze na nie wpłynęło ::)) Odpowiedz Link Zgłoś
maleshka Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 18.02.09, 21:50 Rudi, oni nie są żadnymi ateistami bo ateizm bierze się nie tylko ze złych doświadczeń życiowych ale z rozważań i refleksji. Ci goście swoje "poglądy" biorą z chorych emocji i uprzedzeń. To są duchowo poranieni ludzie. Zazdrość, nienawiść, brak miłości i empatii oraz brak zahamowań wobec drugiej osoby przyczynił się do tego, co czytamy tu na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 18.02.09, 21:55 A teraz to jakoś spróbuj uzasadnić :D Odpowiedz Link Zgłoś
elizabeth7 Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 18.02.09, 22:16 Po co uzasadniac? Wystarczy w imie Boga obrzucic kogos gownem i widomo,ze ma sie jakas "duchowosc" i prezentuje "wyzsza kulture",leszej rangi "swiadomosc" i wyzszej marki "czlowieczenstwo". Podejrzewam,ze zaden z wlascicieli tego kawalka gowna nawet nie przeczytal kawalka Pisma swietego. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 18.02.09, 23:11 maleshka napisała: > Ci goście swoje "poglądy" biorą z chorych emocji i uprzedzeń. To > są duchowo poranieni ludzie. Zazdrość, nienawiść, brak miłości i > empatii oraz brak zahamowań wobec drugiej osoby przyczynił się do > tego, co czytamy tu na forum. Po prostu jesteśmy zwykłe kanalie. Tyle, że nam z tym dobrze, jedynie katolicy cierpią z tego powodu. Ale katolicy potrafią tylko cierpieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedynydorosły Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.gprs.plus.pl 19.02.09, 00:23 >brak zahamowań wobec drugiej osoby ??????????? To chyba dobrze. Zachamowania leczą specjaliści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedynydorosły Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.gprs.plus.pl 19.02.09, 00:24 Oczywiście zahamowania. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 10:04 maleshka napisała: > Rudi, oni nie są żadnymi ateistami bo ateizm bierze się nie tylko ze złych > doświadczeń życiowych ale z rozważań i refleksji. Ci goście swoje "poglądy" > biorą z chorych emocji i uprzedzeń. To są duchowo poranieni ludzie. Zazdrość, > nienawiść, brak miłości i empatii oraz brak zahamowań wobec drugiej osoby > przyczynił się do tego, co czytamy tu na forum. Jak ty ślicznie tych facetów opisałaś ::)) wiadomosci.onet.pl/1902839,12,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.chello.pl 18.02.09, 22:25 przecież ludzie coraz częściej dokonują tzw aktów apostazji więc w czym problem ? a 5 lat temu zjawisko to było nieznane. -- "....Księża skarżą się też na negatywną presję ze strony rówieśników: młody kandydat do kapłaństwa często musi się liczyć z utratą znajomych. - Nie robię z księży męczenników, ale wystarczy założyć koloratkę i przejść się po mieście, by usłyszeć dziesiątki wyzwisk. Że księża są chciwi, że się mądrzą, jak żyć uczciwie, a sami mają tyle na sumieniu. I weź tu, młody człowieku, załóż sutannę, noś ją do końca życia i tłumacz się ze wszystkich grzechów ludzi Kościoła. Wielu młodych ludzi uważa, że to zbyt trudne wyzwanie - mówi..." "Metro" ,27.01.2009 Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 18.02.09, 23:08 rudolf.ss napisał: > i dlatego boi się pójść do swojego proboszcza i > oficjalnie wyprzeć się chrztu, który przyjął za młodu. Kotku rudolfie z ss, ja nigdy nie przyjmowałem żadnego chrztu. Mówią, że mnie ochrzczono, jak jeszcze nie miałem nic do gadania, nawet słowa nie umiałem jeszcze powiedzić. Taki chrzest sie nie liczy. Nie było i tyle. Co mnie obchodzi co stoi w parafialnych szpargałach? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 10:09 piwi77 napisał: Co mnie obchodzi co stoi w parafialnych > szpargałach? Faktem jest ze nawet twoje oficjalne odejście z Krk niczego nie zmieni bo i tak spolegliwe władze zawsze dadzą im to czego chcą czy będzie w Polsce 95% katoli czy 45%. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 10:18 Aktem apostazji dałbym tylko dowód, że swoje członkostwo w kk traktowałem poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 18.02.09, 23:19 Ludzie, a Wy znowu swoje! Czy doczekam się chwili, az ktoś okaże sie mądrzejszy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.02.09, 23:25 ty się okaż i połóz na to lachę, czy co tam kobiety właściwie kładziecie? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 10:12 matylda1001 napisała: > Ludzie, a Wy znowu swoje! Czy doczekam się chwili, az ktoś okaże sie > mądrzejszy? Tak nakazuje Biblia !! wierzącym ::)) 2 Tym 2,24 A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale /ma/ być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wlos rozsadku Racje masz, hipokryci sa zalosni IP: *.chello.pl 18.02.09, 23:45 Zadnych ateistow wierzacych w Boga nie znam, ale w tym kraju jest mnostwo pseudo-katolikow, ktorzy wierza, ze ciasteczko jest tylko symbolem ciala niezyjacego juz stolarza a nie, ze jest ono normalnie cialem jego, czyli po katolicku kawalkiem slynnego Zyda. Slyszalem rowniez, ze wsrod tych milionow Rodakow, ktorzy uwazali Wojtyle za autorytet moralny, conajmniej 7 stosuje sztucznej antykoncepcji, i kilkunastu mialo stosunki przedmalzenskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja35diabełzpiekła Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 01:17 co ty majaczysz, czego sie bac??? "boją się wyprzeć wiary"??? zadna "wiara" mi sie nigdy nie przytrafila, poza okresem zastraszenia w dziecinstwie przez ksiezy i ogolna propagande, wiec czego wogole sie wypierac? nie mam z tym biznesem nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 09:14 Ja wiary w Adoai nie podzielam. Do organizacji zwanej KK tez sie nie zapisywalem. Dlatego nie czuje sie w obowiazku z niej wypisywac, tak samo jak nie wypisuje sie z innych organizacji, do ktorych nigdy nie nalezalem. Z kolej lowiectwa, harcerstwa, zwiazku szlachty polskiej, plywackiego etc, etc... bardziej za mi chrzescija w tym momencie. Skoro taki rudolf jest jej flagowym przedstawicielem, to jest to organizacja zdegenerowana moralnie i powinna zostac zdelegalizowana. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 09:42 rudolf.ss napisał: > Żałosne jest kiedy widzi się pseudo ateicha, który jednak w głębi > serca wierzy nadal w istnienie Boga i dlatego boi się pójść do > swojego proboszcza Widziałem różne przegięcia, ale żeby proboszcza z Bogiem utożsamiać... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 10:00 rudolf.ss napisał: > Żałosne jest kiedy widzi się pseudo ateicha, który jednak w głębi serca wierzy > nadal w istnienie Boga i dlatego boi się pójść do swojego proboszcza i > oficjalnie wyprzeć się chrztu, który przyjął za młodu. Sram na proboszcza jego kościół i nie widzę powodu chodzić tam gdzie kiedyś bez mojej zgody mnie zaniesiono. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf69 Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 11:05 dlaczego masz poglądy faszystowskie? dlaczego srasz na innych ludzi? Srasz na kalekich, wyznawców Allaha i kogo jeszcze? Dlaczego jesteś wyznawcą poglądów rodem z NSDAP, partii socjalistycznej i lewackiej? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 11:18 wolf69 napisał: > dlaczego masz poglądy faszystowskie? > dlaczego srasz na innych ludzi? Srasz na kalekich, wyznawców Allaha > i kogo jeszcze? > Dlaczego jesteś wyznawcą poglądów rodem z NSDAP, partii > socjalistycznej i lewackiej? Widać za dużo twoich postów sie naczytałem ::((( Odpowiedz Link Zgłoś
obserw2 Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 11:22 Rudolf prawdziwy z ciebie katolik ziejacy nienawiścia!! Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 11:34 Ale nie przeklina i jest kulturalny. To jak na katolika, całkiem nieźle, nie narzekajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscio Trafna obserwacja IP: 85.19.83.* 19.02.09, 12:54 Dwulicowosc jest znakiem szczegolnym dzisiejszych czasow. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt wiara - lub jej brak jest prywatna sprawa kazdego 19.02.09, 13:33 rudolf.ss napisał: dlatego boi się pójść do swojego proboszcza i > oficjalnie wyprzeć się chrztu, który przyjął za młodu. > wiara - lub jej brak jest prywatna sprawa kazdego i dlatego po h... mieszac do tego osoby trzecie, czyli proboszcza? Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 13:40 A to pokropienie niemowlaka woda jest rownoznaczne z tym, ze niemowlak oglosil, ze oto wierzy w pana bozie? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 15:52 nelsonek napisał: > A to pokropienie niemowlaka woda jest rownoznaczne z tym, ze niemowlak oglosil, > ze oto wierzy w pana bozie? O to jest dobre ::)) w takim razie niech do klechy zasuwają ci co do pokropku trzymali !! Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 19.02.09, 17:57 Wlasnie. My ateusze jestesmy slabi i glupi. Bo nie potrafimy ani wyprzec sie wiary, ani spowodowac by za nas zrobili to ci ktorzy zaprowadzili nas jako niemowlakow do Wielkiego Maga :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 20.02.09, 08:07 nelsonek napisał: > Wlasnie. My ateusze jestesmy slabi i glupi. Bo nie potrafimy ani wyprzec sie wi > ary, Ja dawno temu wyparłem się zabobonu ,ale uwazam jak sporo tutaj na tym forum uważa ze skoro nie ja zawierałem uklad z Krk to i ja nie musze go zrywać . ani spowodowac by za nas zrobili to ci ktorzy zaprowadzili nas jako niemow > lakow do Wielkiego Maga > :) Akurat moi ,,chrzestni " nie sa zbyt fanatycznie nasatwieni do wiary::))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lkjlkj Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 20:40 > oficjalnie wyprzeć się chrztu, który przyjął za młodu. Nie za młodu nie przyjmowałem, czego więc mam się wypierać? Odpowiedz Link Zgłoś
jotkajot49 Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 20.02.09, 14:56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=41395001&a=41397064 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gato Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.ghnet.pl 20.02.09, 22:55 kochany...ale dla ateistow, agnostykow etc to nie ma znaczenia...maja inne ciekawe sprawy niz chodznie do proboszcza...poprostu im to zwisa....zrozum. To Wy katolicy macie jakas obsesje Odpowiedz Link Zgłoś
grenzik Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 21.02.09, 14:26 "Przyjmowałeś" chrzest, czy po prostu go przeprowadzono ? Widzisz, tutaj się sukieniarze nieźle ustawili. Nikt nie pyta niemowlaka o zdanie, ale wypisać już się trzeba nakładem własnego zaangażowania. Odpowiedz Link Zgłoś
maleshka Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 21.02.09, 18:04 grenzik napisał: > "Przyjmowałeś" chrzest, czy po prostu go przeprowadzono ? Widzisz, tutaj się > sukieniarze nieźle ustawili. Nikt nie pyta niemowlaka o zdanie, ale wypisać już > się trzeba nakładem własnego zaangażowania. A gdy zarejestrowano cię tuż po urodzeniu, bez twojej wiedzy jako obywatela Polski to też postąpiono źle? Przynależność państwowa i narodowa jest narzucana przez rodziców. A ty potulnie się z tym pogodziłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 21.02.09, 19:56 Nie porownuj religii do obywatelstwa. Struktura spoleczenst nie ma nic wspolnego z wiara w pewne gusla. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 21.02.09, 21:19 maleshka napisała: > A gdy zarejestrowano cię tuż po urodzeniu, bez twojej wiedzy jako obywatela > Polski to też postąpiono źle? Przynależność państwowa i narodowa jest narzucana > przez rodziców. A ty potulnie się z tym pogodziłeś. Czy w tym wątku piszemy o odrzuceniu swojego obywatelstwa ?czy może o odrzuceniu zabobonu w życiu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grenzik Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary IP: *.chello.pl 12.03.09, 11:23 Bardzo lubię takie posty. Ten kompletnie pozbawiony wartości merytorycznej smaczek krytyki na poziomie osobistym. "A ty potulnie się z tym pogodziłeś." Hehehe! Odpowiedz Link Zgłoś
cara.mordsith Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 21.02.09, 21:38 Kurde, a odwal Ty się ode mnie! W dupie mam jakis kretyński świstek papieru. Mój ateizm - moja sprawa. Nie potrzeba mi na potwierdzenie mojego światopoglądu kawałka podpisanej kartki, która za chwile będe mogła sobie tyłek podetrzec, bo tyle to jest warte dla mnie. mam ciekawsze rzeczy do roboty niz tłumaczenie proboszczowi, dlaczego odchodzę od Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
maleshka Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 21.02.09, 22:43 cara.mordsith napisała: > Kurde, a odwal Ty się ode mnie! W dupie mam jakis kretyński świstek papieru. Mó > j ateizm - moja sprawa. Nie potrzeba mi na potwierdzenie mojego światopoglądu k > awałka podpisanej kartki, która za chwile będe mogła sobie tyłek podetrzec, bo > tyle to jest warte dla mnie. mam ciekawsze rzeczy do roboty niz tłumaczenie pro > boszczowi, dlaczego odchodzę od Kościoła. Cynik o każdej umowie, która mu nie pasuje może powiedzieć, że to świstek papieru. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 21.02.09, 22:53 maleshka napisała: > Cynik o każdej umowie, która mu nie pasuje może powiedzieć, że to świstek papie > ru. Mając np 2 miesiące podpisujesz umowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
cara.mordsith Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 21.02.09, 22:56 Wychodzi na to, że ona tak... A właściwie to rodzice podpisują za dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 10.03.09, 14:50 cara.mordsith napisała: > Wychodzi na to, że ona tak... A właściwie to rodzice podpisują za dziecko. Skoro w imieniu dziecka zawarli umowę ,to nich potem ponoszą konsekwencje kiedy dziecko nawywija to tatusia np;do piekła .. Odpowiedz Link Zgłoś
cara.mordsith Re: Ateistyczne tchórze - boją się wyprzeć wiary 21.02.09, 22:56 Jestem za młoda na cynizm. Dla mnie ten dokument to jest świstek papieru. Kolejny świstek papieru w juz i tak zbiurokratyzowanym kraju. I to papierek, który mi do szczescia nie jest potrzebny. Co, jak go nie będe mieć, to przyjdzie ksiądz z obstawą i siłą zacięgnie mnie do kościoła na niedzielna mszę i jeszcze będzie patrzył, czy aby na pewno daję na tacę? Ludzie, dajcie spokój. A skoro juz jest jakis tam papierek, to dlaczego nie stworza dokumentu dla agnostyków? Może jestem agnostyczką? Kościół został juz niemalże całkowicie zbiurokratyzowany... Gdzie się podziały czasy, gdzie wystarczyła zwykła słowna dfeklaracja i było po sprawie? Nienawidze biurokracji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pewien-blazen Kilka slow o Twoim KK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 15:23 Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości i te teraźniejsze i z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować, i przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja. Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób. Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich? Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę niewyobrażalną. I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego patriarchalnego tworu. To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i czarny grzech. Seks , miłość wolną, piękną , pełną doznań duchowych i zmysłowych sprowadził do ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam świadomość swoich wyznawców do dzisiaj. To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw, kłamstw, przeinaczeń. To on przez wieki całe tworzył dogmaty, prawa jakieś wynaturzone wmawiając maluczkim boskie w tym sprawstwo. To kościół z boga uczynił pamiętliwego, złośliwego kata karzącego na lewo i prawo za wszystko i wszędzie i strącającego do wymyślonego przez kościół piekła bez opamiętania wszystkich , którzy mu pod rękę wpadną. To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i wynaturzonych pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić. Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając matkę Chrystusa - czołowej przecież postaci kościoła - wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo - cielesnej, ale i duchowej. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary. To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą , mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła , który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę. Czuję się osaczony religią , kościołem wyznawcami jedynie słusznej religii. Jest wszędzie. W prasie, telewizji, radiu. Jest w szkole, w urzędach i na ulicy. Wciska się do mojego domu i łóżka. Nie mogę wysłuchać wiadomości bez informacji o poczynaniach biskupów, kardynałów, księży, papieża. Co tydzień jakieś ważne kościelne wydarzenie zajmuje łamy oficjalnych mediów. Co miesiąc jakaś ważna rocznica związana z JPII. Co pół roku następny wspaniały film o JPII. Im dalej od śmierci JPII tym więcej cudów, których rzekomo był autorem. Wszędzie krzyże, pomniki, tablice upamiętniające, dzwony, święte relikwie, cudowne obrazy, płaczące Madonny, cuda na kominach, drzewach i na szybach w blokowych oknach. Kraj prześciga się w budowaniu coraz większych krzyży, pomników, dzwonów i świątyń. Pielgrzymka goni pielgrzymkę. Młodzież wędruje tam i z powrotem pod szczupakiem czy też karpiem w Lednicy. Nawet na plaży w Międzyzdrojach pełno młodych ludzi ubranych w koszulki z napisem Pokolenie JPII. Co druga ulica to ulica JPII. Prawie każda szkoła to szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia. Jak grzyby po deszczu rosną świątynie projektowane przez pijanych cukierników. Naród wali niewyobrażalne pieniądze na budowanie, co raz to wymyślniejszych i absurdalnych budowli sakralnych. Nowi władcy Polski, którzy wygrali właśnie wybory zamierzają swojego boga i wyznanie wprowadzić do konstytucji, praw, prawodawstwa i ustawodawstwa. Wszystkie decyzje polityczne, ekonomiczne i gospodarcze zaczyna podejmować się tylko w obecności hierarchów kościoła. Instytucje kościelne i przykościelne stoją poza prawem i nad prawem. Nie obowiązują ich żadne prawa państwa Polskiego. Nie płacą podatków. Nie muszą się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i wydatków. Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty i szkolnictwa. To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej. To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych społeczności. Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o wartościach moralnych społeczeństwa To, co wczoraj było po prostu śmieszne dzisiaj staje się normą społeczną.. Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje coraz to nowe pozycje. Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią. Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi się powoli wszędzie. A przecież wydawało mi się , że państwo polskie miało być państwem świeckim z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa. Widać tylko mi się tak wydawało. Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda. Taka religijna policja. Brrrrrr.....................skóra mi cierpnie. Pozdrawiam wszystkich ludzi wolnych od uzależnień religijnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziunia Re: Kilka slow o Twoim KK IP: 212.59.240.* 10.03.09, 17:19 Gość portalu: pewien-blazen napisał(a): > Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, > hierarchów. > Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te > z przeszłości i te teraźniejsze i z coraz większym zdumieniem > ............... Widzę iż się już nie męczysz pisaniem tylko przeklejasz ten tekst z innych wątków. Masz rację, to poważna oszczędność czasu. Małym drobiazgiem, że ktoś pomyśli, że to kradzione myśli, nie przejmuj się. A teraz ad rem: KK utrzymuje się przy życiu nie dzięki setkom milionom zarejestrowanych wyznawców, tylko dzięki kilku procentom z nich. Nie swymi datkami finansowymi utrzymują Go, tylko swoją prawością, którą praktykują w cichości i ukryciu, dlatego też nie jest i nie będzie ona nigdy widoczna. Niestety mnie do takiej postawy b. daleko, więc nie mam się czym chwalić. Ich oszukują wszyscy, oni nadstawiają drugi policzek do bicia, i robią to całkiem świadomie. Czy ich ofiara daremna, - hmm? P.S. "Es geht alles vorueber, es geht alles vorbei, sogar Karosław Jaczyński und seine Partei." Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_one Re: Kilka slow o Twoim KK 11.03.09, 07:55 Gość portalu: Dziunia napisał(a): Nie swymi datkami finansowymi > utrzymują Go, tylko swoją prawością, którą praktykują w cichości i ukryciu, > dlatego też nie jest i nie będzie ona nigdy widoczna. Te nowe auta i inne frykasy księża kupują za czyjąś ,, prawość" ? Odpowiedz Link Zgłoś
rudolf.ss Re: Kilka slow o Twoim KK 11.03.09, 13:22 a błazen jak zwykle nie na temat. Taki los błazna, że jak nie ma nic do powiedzenia w temacie to gada cokolwiek nie na temat byle zaistnieć w temacie. Niech błazen poszuka sobie tematu o kościele jako instytucji, gdzie będzie mógł zamieścić swoją krytykę. Tutaj błazen niech się zastanowi dlaczego ateistyczne tchórze boją się wyprzeć swojej wiary? Odpowiedz Link Zgłoś