Wkurzające ekspedientki

19.02.09, 20:09
Ostatnie kilka dni odwiedzałam sklepy odzieżowe, ponieważ postanowiłam kupić
sobie spodnie. Nie podoba mi się zachowanie ekspedientek, które są nadgorliwe.
Interesuję się modą, znam podstawy ubierania się, wiem, co do jakiej figury
pasuje, jakie są typy kolorystyczne ludzi i irytuje mnie, gdy ktoś wciska mi
kit, czyli ubrania nie pasujące do mnie kolorem, krojem, nie lubię być
niemiła, a czasami muszę stanowczo odpowiedzieć, że tylko przyszłam obejrzeć
ubrania albo wchodzę w dyskusje z ekspedientkami i uświadamiam im, co do kogo
pasuje, czasami wtrącam się w zakupy innych klientów, które ekspedientka
zachwala i mówię, że tej pani czy panu nie pasuje to ubranie, polecam coś
klientom a zdziwiona ekspedientka stoi z boku. Być może przesadzam z tym
wtrącaniem się, ale gdyby znały się na swej profesji, nie byłoby to potrzebne,
czy Wy też macie podobne doświadczenia z ekspedientkami?
    • polam5 Re: Wkurzające ekspedientki 19.02.09, 20:24
      Czyli jak sama mowisz "wtracasz sie w nie swoje sprawy" i piszesz ze
      eskpedientki Cie wkurzaja? "Nadgorliwym" wg Ciebie ekspedientkom mozesz
      przeciez ze szczerym usmiechem podziekowac - przeciez one chca Ci pomoc? A
      pomyslalas ze to moze TY masz problem typu manji wyzszosci i Ty ich wkurzasz? W
      koncu to ICH sklep a nie TWOJ i moga sobie sprzedawac tak jak sobie tylko chca?
      A Ty skoro uwazasz sie za takiego znawce to mozesz im od razu sie przedstawic ze
      wiesz wszytko najlepiej i nie potrzebujesz ich pomocy...
      • tlenek_wegla Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 09:29
        > W
        > koncu to ICH sklep a nie TWOJ i moga sobie sprzedawac tak jak sobie tylko chca?
        > A Ty skoro uwazasz sie za takiego znawce to mozesz im od razu sie przedstawic z
        > e
        > wiesz wszytko najlepiej i nie potrzebujesz ich pomocy...

        Eee... ekspedientki z reguly tylko pracuja w sklepie. Sklep nalezy do
        wlasciciela, ktorego w 99% przypadkow nie postkasz na kasie. Opisane zacwania to
        staly element tego typu przybytkow. Sugestywna sprzedaz, zwana rowniez
        "wciskaniem kitu". Nic dziwnego, ze denerwuje.
    • yoma Re: Wkurzające ekspedientki 19.02.09, 21:57
      Typy kolorystyczne ludzi: biały, czarny, żółty, czerwonoskóry...
    • matylda1001 Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 00:27
      Minęły już czasy, kiedy w sklepach pracowały profesjonalistki
      po "handlówkach". Teraz przeważnie pracują osoby przypadkowe, które
      nie znalazły pracy zgodnie z wyuczonym zawodem i pracę w sklepie
      traktują jak dopust boży. Jak taka pani jest uprzejma, chce pomóc,
      to już nalezy się cieszyc. Zawsze mozna grzecznie podziękować za
      pomoc i szukac samej na wieszakach. Mnie denerwuje coś zupełnie
      przeciwnego. Wchodzę na przyklad do eleganckiego i drogiego sklepu.
      Jestem jedyną w tej chwili klientką. Chodzę sobie po sklepie,
      oglądam, a panie jakby nie zauważyły mojej obecności i rozmawiają
      sobie głośno, stojąc daleko od siebie, na prywatne tematy. Ostatnio
      chcąc, nie chcąc dowiedziałam się sporo o chłopaku koleżanki jednej
      z nich.
      • Gość: O Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.eranet.pl 20.02.09, 07:44
        a mnie wkurza odwrotność. Wchodzę do sklepu, jeszcze nic nie obejrzałam a
        sprzedawczynie "lecą z pomocą", i chcą doradzać.
        Wszystko rzecz gustu.
        Ale klientki, które wciskają się w rozmowę i usiłują pokazać jakie są mądre
        wkurzają mnie jeszcze bardziej. Znalazła się wszechwiedząca.
        • risteard Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 10:07
          A mnie do obłędu doprowadza sytuacja, kiedy wchodzę do sklepu,
          wypowiadam magiczne słowo "dzień dobry", a z drugiej strony zero
          odpowiedzi. Totalny brak kultury osobistej i lekceważenie klienta.
          Jeżeli nie muszę, to nic w takim sklepie nie kupuję i szybko
          wychodzę. Z sytuacją taką spotykam się tylko w Polsce.
          • Gość: 0,7l Ale Kfiatki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.09, 10:59
          • Gość: gościówa Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 12:09
            risteard napisał:

            > A mnie do obłędu doprowadza sytuacja, kiedy wchodzę do sklepu,
            > wypowiadam magiczne słowo "dzień dobry", a z drugiej strony zero
            > odpowiedzi. Totalny brak kultury osobistej i lekceważenie klienta.

            A mnie wkurza sytuacja odwrotna: wchodzę do sklepu, coś oglądam a tu
            zza ramienia wyskakuje laska-ekspedientka i do mnie "dzień dobry".
            • Gość: bysior Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.02.09, 19:49
              > laska i "dzień dobry".
              :]
    • Gość: ona Re: Wkurzające ekspedientki IP: 212.160.99.* 20.02.09, 11:56
      Mnie najbardziej wk... kiedy wchodze do sklepu, który jeszcze przez
      dobre pół godziny jest otwarty a tam mokra podłoga. I myślę sobie:
      wejść czy nie wejśc? Szkoda pobrudzić ale do jasnej ciasnej,
      przecież sklep jest jeszcze otwarty! A co poradzę, że dopiero co
      wyszłam z pracy i nie mogłam przyjśc do sklepu wcześniej? Czy
      naprawde nie można myć podłogi po zamknięciu sklepu? Ablo rano przed
      otwarciem? To aż tyle czasu zajmuje? W mojej pracy obsługuje
      interesantów i nigdy by mi do głowy nie przyszło żeby sprzątać z
      biurka kiedy wchodzą do mnie ludzie, robię to po zamknięciu biura.
      • Gość: gościówa Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 12:10
        Mam dokładnie tak samo!
        • Gość: Aneta Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 12:16
          z tymi ekspedientkami chodiz o to,że oni im płaca sporo 10zeta/h i
          dlatego one muszą tak skakać koło klienta, bo za samo siedzenie nikt
          by im tyle nie płacił, ja tak pracowałam i tez miałam tego dość
          • matylda1001 Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 12:40
            10zeta/h to miesięcznie około 1900zeta. To chyba w Warszawie, na
            Krakowskim Przedmieściu.
            • genoveva Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 15:11
              Na Krakowskim Przedmieściu *tylko* 1900 zeta miesięcznie ?
              Niemożliwe.
              • Gość: bysior Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.02.09, 19:52
                bróto czy neto?
      • Gość: bysior Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.02.09, 19:50
        > robię to po zamknięciu biura.
        :]
      • Gość: ktoś Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 15:29
        Gość portalu: ona napisał(a):

        > Mnie najbardziej wk... kiedy wchodze do sklepu, który jeszcze
        przez
        > dobre pół godziny jest otwarty a tam mokra podłoga. I myślę sobie:
        > wejść czy nie wejśc? Szkoda pobrudzić ale do jasnej ciasnej,
        > przecież sklep jest jeszcze otwarty! A co poradzę, że dopiero co
        > wyszłam z pracy i nie mogłam przyjśc do sklepu wcześniej? Czy
        > naprawde nie można myć podłogi po zamknięciu sklepu? Ablo rano
        przed
        > otwarciem? To aż tyle czasu zajmuje? W mojej pracy obsługuje
        > interesantów i nigdy by mi do głowy nie przyszło żeby sprzątać z
        > biurka kiedy wchodzą do mnie ludzie, robię to po zamknięciu biura


        A mnie wk... takie lale z biur jak ty. Pomyśl sobie, że ta
        ekspedientka nie jest na swoim, ma płacone za 8-12 h pracy, szef nie
        zatrudnia sprzątaczki, więc nie dość, że ona sprzedaje, to jeszcze
        sprząta, ma na głowie np. dziecko w przedszkolu, które trzeba
        odebrać, nie ma samochodu, gotuje obiad, cokolwiek.
        Pomyśl, że jak sobie sprzątnie, to przecież nie ma pretensji, że
        przyszłaś i jej depczesz, posprząta jedynie ślady, które zostawiłaś,
        niuniu. Mogłabyś się czuć wk.., gdyby ciebie opierniczyła, ale tak -
        guzic cię to obchodzi, kiedy ona podłogę myje. Tak to jest, jak
        poczucie winy (nieuzasadnione) przekuwa się na agresję wobec osoby,
        której się we własnym mniemaniu szkodę czyni.
    • paskudek1 Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 12:47
      najmniej zorientowane w zakresie sprzedaży tego co w asortymencie, doborze rozmiarów itp. to są chyba ekspedientki w sklepach bieliźnianych. Nawet w tych co to "od lat prowadzę ten interes" zazwyczaj guzik wiedzą o prawidłowym doborze rozmiarów. O większych subtelnosciach juz wogóle nie ma co mówić:)
      • emilia7emilia Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 14:56
        nie w wawie, pod wawą
        • kwiaaatek1 Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 16:26
          Dziękuję za odpowiedzi:), wczoraj byłam wkurzona i musiałam się wygadać, bo nie
          dość, że nie kupiłam tych spodni, to nikt nie umiał mi nic sensownego polecić.
          Wkurza mnie fakt, że ja w swojej pracy muszę wykonywać wszystko super, być
          specjalistką, a ktoś inny nie wykaże odrobiny dobrej woli, aby poznać choć w
          minimalnym stopniu zasady mody, wystarczy książka, czasopisma, kilka wieczorów.
          Ja też nie mogę opuścić swego stanowiska do ostatniej minuty i sprzątać, dopiero
          po pracy, ale mogę machnąć na to ręką, byle nie garnęły się do pomagania, jeśli
          nie mają pojęcia o ubieraniu się.


          Aneta
          ,,z tymi ekspedientkami chodiz o to,że oni im płaca sporo 10zeta/h i
          dlatego one muszą tak skakać koło klienta, bo za samo siedzenie nikt
          by im tyle nie płacił, ja tak pracowałam i tez miałam tego dość''

          Czy dzięki temu, że właściciele sklepu tak postępują, sprzedaż wzrasta? Może są
          jakieś badania na ten temat? A może oni sobie tylko tak wyobrażają, że to pomaga.
          • Gość: bysior Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.02.09, 19:55
            zamiast miauczeć na forum, napisz do włascielela ze własnie stracił niezłą
            klientkę to skarci gó...arę i może sie czegos nauczy
      • yoma Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 17:47
        Iiiiii... Najmniej zorientowani są w wielkich specjalistycznych. Spróbujcie
        znaleźć konkretną farbę w Obi albo książkę w Empiku z pomocą sprzedawcy.
        • kwiaaatek1 Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 19:49
          Ja obserwuję coś przeciwnego w księgarniach, poszłam ostatnio kupić sobie
          książkę, kiedyś lubiłam pochodzić sobie po księgarni, poszperać, pooglądać, coś
          przeczytać, teraz to niemożliwe, od progu napada mnie ekspedientka i pyta, czego
          sobie życzę, jeśli interesuje mnie konkretny dział, prowadzi mnie do niego
          prawie biegnąc, nerwowo, wyciąga wszystkie książki, które interesują mnie z tego
          działu, każe usiąść przy stoliku i oglądać, stoi nade mną i patrzy mi na ręce i
          pyta co chwilę: ,,I jak? Wybrała sobie już pani książkę". Aż jej odpowiedziałam:
          ,,Czy mogę sobie spokojnie pooglądać?" Zgodziła się, dalej stoi nade mną. To
          autentyczna sytuacja, która przydarzyła mi się dwa tygodnie temu. Spodobała mi
          się jedna książka i kupiłam ją, ale gdyby nic mnie nie zainteresowało, kobitka
          byłaby mocno rozczarowana. Gdzie te czasy, spokojne księgarnie?
          • yoma Re: Wkurzające ekspedientki 20.02.09, 19:56
            Matko świnto

            gdzie tak?
          • Gość: nysior Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.02.09, 19:59
            Lubie w takich sytuacjach [powiedzieć "nie zamierzam niczego dziś kupic, tylko
            oglądam, zreszta nie wziałem pieniędzy". Jeszcze nie zdarzyłam mi się negatywna
            reakcja, kilka razy propozycja seksu.
        • Gość: bysior Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.02.09, 19:56
          jeszcze większa ostrozność zalecam w pewnym duzym zakladzie okulistycznym - tu
          juz nie ma żartów bo chodzi o zdrowie
          • paskudek1 Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 21:21
            przy kupnie stanika też chodzi o zdrowie
        • figgin1 Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 07:21
          yoma napisała:
          lbo książkę w Empiku z pomocą sprzedawcy.
          Przeważnie w Empiku sama sobie szukam książek, w końcu ten sklep jest w dużej
          mierze samoobsługowy. Ilekroć miałam z tym problem szłam do sprzedawcy i
          natychmiast wiedziałam co chciałam.
          • yoma Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 20:51
            No widzisz, a ja wręcz przeciwnie.

            Ale co się dziwić, skoro popularnonaukowe dzieło o życiu w morzu stoi sobie w
            sensacjach. A dlaczego? A dlatego, że autor był łaskaw kiedyś i sensację
            popełnić. Fajnie, tylko skąd ja mam o tym wiedzieć?
    • figgin1 Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 07:16
      Nie tylko mam doświadczenia z ekspedientkami, ale wiem dlaczego tak łażą. Muszą,
      mają taki prikaz i jeśli ich szef zauważy, ze nie łażą dostaje im się po uszach.
      • kwiaaatek1 Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 09:27
        To była księgarnia ,,Matras''.

        Zastanawiając się nad Waszymi wypowiedziami doszłam do wniosku, że to szefowie
        winni, zastanawiałam się także nad tym, jakie klient ma prawa.
        • Gość: bysior Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.09, 09:58
          zmienić sklep i najlepiej powiadomić właściciela dlaczego
        • yoma Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 20:52
          Który Matras, gdzie? W Matrasach dziewczyny na ogół wiedzą, po co jest księgarnia...
    • grenzik Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 14:11
      Cóż, pewnie mają premię od sprzedaży. Niedawno miałem taką sytuację, że
      kupowałem buty na zimę. Facet przyniósł mi parę o odpowiednim rozmiarze z
      zaplecza, a kiedy już się zdecydowałem i podszedłem do kasy musiałem na niego
      czekać, bo panienka za ladą powiedziała, że to on mi sprzedaje te buty :D Trochę
      przesada. Wielki sprzedawca butów...

      Ale nie to mnie drażni. Wkurzają mnie za to takie sytuacje, kiedy wchodzę do
      sklepu i od progu słyszę "co podać". Często jeszcze nie jestem sam zdecydowany,
      chcę spojrzeć co mają w lodówce, co na półkach, ale nie! "Co podać?" Do tego
      nieraz dochodzi okazywanie zniecierpliwienia, jakaś pretensja, że chcę chwilę
      się przyjrzeć asortymentowi...
      • kwiaaatek1 Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 17:36
        Racja, jest tak w spożywczych, ja w takich momentach jestem nerwowa i szybko
        decyduję się coś kupić.

        Jest jeszcze coś w marketach spożywczych, dzisiaj kupiłam 4 sztuki kiwi plus
        kilka innych zakupów w ,,Polo" markecie, wszystko zakryło ledwie dno koszyka,
        zapłaciłam w kasie i sprawdzam rachunek, bo kilka razy w tym sklepie coś mi się
        nie zgadzało z zapłatą i oczywiście znów się nie zgadzało, policzyłam mi 6 sztuk
        kiwi zamiast 4, powiedziałam jej o tym, a ona bez żadnego zdziwienia oddała mi
        90 groszy, nie powiedziała ,,przepraszam", tylko wzięła rachunek, dałam jej ten
        rachunek i spokojnie odeszłam, nie lubię się kłócić, ale czy dobrze postąpiłam
        nic nie mówiąc?

        Rachunki sprawdzam także w Torimpexie, tam też zdarzają się ,,pomyłki", ufam
        natomiast ekspedientkom w małym sklepiku osiedlowym, gdzie codziennie robię
        zakupy, od nich nawet nie biorę rachunku. W wielu marketach czy sklepach nie
        chce mi się sprawdzać rachunków, kto by to robił w takim zabieganiu.
        • yoma Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 20:54
          A w moim osiedlowym trzeba pilnie sprawdzać i dlatego od dawna tam nie kupuję :)
          Ktoś im kiedyś zresztą napisał wołami na murze TEN SKLEP TO ZŁODZIEJE, ale to
          nie ja.
    • sadosia75 Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 18:13
      zawsze trafiam na wszystkowiedzace! Wchodze do sklepu i wiem co chce kupic. podbiega ( nie podchodzi tylko podbiega!!) dziewczyna i standardowo" czy moge pomoc?" plus sztuczny usmiech. no ale to jej praca, tak musi wiec ok. mowie czego szukam a ona na to
      alez prosze pania ( zawsze pytam o co mnie prosi ) to dla pani nie jest potrzebne ( taka inteligentna, ze wie co jest a co nie jest potrzebne ) dla pani przyda sie to i to i tamto.
      Wiec kulturalnie z usmiechem rownie sztucznym jak usmiech dziewczyny odpowiadam, ze chce to co ja chce a nie to co mi dziewcze wciska.
      jakies 10 minut jej gadaniny kiedy ja szukam to po co przyszlam.
      I takiego pecha mam, ze zawsze trafiam na ta sama dziewczyne. Bialostockie H&M W Bialej malutka brunetka :)
      Jesli to czyta to serdecznie pozdrawiam i uswiadamiam po raz kolejny, ze mowi sie prosze pani a nie prosze pania!
      Tak to bylam ja ta kobita, ktora zawsze pyta o co mnie prosi :D
      • yoma Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 20:54
        Wybacz jej - może pilnie Gosia w TV ogląda :)
    • cara.mordsith Re: Wkurzające ekspedientki 21.02.09, 21:36
      Szczerze? Gdyby ekspedientka polecała mi coś, do czego nie jestem przekonana, to po prostu bym to w grzeczny sposób powiedziała. Ale to, co Ty robisz, to jest jawne chamstwo. Czy ktokolwiek tam Cie prosi, żebyś sie wtrącała? Nie. Czy to jest Twoja praca? Nie. Gdybym była na miejscu natkiej nieszczęsnej ekspedientki, która tylko wykonuje swoje obowiązki, to przede wszystkim zapytałabym, czy przypadkiem nie nasłała Cię konkurencja, albo czy ja Ci kiedys coś robiłam że tak się starasz, żeby mnie z roboty wywalili. Przyhamuj, kobieto, albo zatrudnij się w tym sklepie skoro tak Ci przeszkadza brak profesjonalizmu osób Cię obsługujących.
    • impresja_switu Re: Wkurzające ekspedientki 22.02.09, 04:54
      Nie tak dawno towarzyszyłam chłopakowi w wyprawie po buty sportowe, specjalnie
      przystosowane do biegania. Spędziliśmy na tym cały dzień, odwiedziliśmy mnóstwo
      sklepów, a wnioski są mało pocieszające. Tylko w dwóch sklepach pracowały osoby
      na tyle kompetentne, by odpowiedzieć na podstawowe pytania o specyfikę
      konkretnego obuwia.
      Z nieuprzejmością nie mieliśmy akurat problemów, ale ją także można często
      zaobserwować. To właśnie z tego względu wielu ludzi woli robić zakupy przez
      Internet. Twierdzą, że nie muszą się w ten sposób męczyć z nadgorliwością, czy
      brakiem profesjonalizmu ekspedientów. Wprawdzie temat pierwotnie odnosił się do
      branży odzieżowej, ale warto zaznaczać "perełki" na rynku. Cenioną firmą pod
      obydwoma rozpatrywanymi względami jest quantuum; producent sprzętu fotografii
      studyjnej. Warto zapamiętać, gdy w przyszłości zaistnieje konieczność
      skorzystania z usług firmy z tej dziedziny:)
      • marionaud_1 Re: Wkurzające ekspedientki 22.02.09, 09:16
        a mnie w Decathlonie, kiedy kupowałam markowe buty do trekingu, taki
        młody wysportowany i fachowy sprzedawca zapytał: "ale po co pani
        takie dobre buty?" (fakt mam swoje lata, widać sądził, że już tylko
        kapcie).
        Natomiast do szału doprowadza mnie dudniąca w wielu sklepach muzyka
        pop i podrygujace w jej takt grupki sprzedawców. Czasem chcę tam
        coś kupić dla dzieci i nie przekraczam progu - tracą całkiem
        zasobnego klienta.
    • Gość: duży_rozmiar Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 12:53
      Znam ten ból i apodyktyczne z fałszywą troską "chyba nie mamy na pania rozmiaru
      " zanim jeszcze zdążę się o cos zapytac.Znam i akceptuje swoje wymiary,nie mam
      kompleksów ale takie teksty gó...ary zza lady doprowadzają mnie do furii,a noszę
      rozmiar 42/43 więc chyba nie aż tak gigantyczny żeby mnie milcząco odsyłano do
      sklepów dla puszystych;(
      • paskudek1 Re: Wkurzające ekspedientki 23.02.09, 13:36
        to jeszcze nic:) przynajmniej ekspedientka WIE że rozmniar jest, tyle że nie w jej sklepie. W nieelegancki sposób mówi Ci gdzie masz iść. A jak pójdziesz do slkepu po stanik i zapytasz o 65G a w odpowiedzi słyszysz "nie produkuja takiego rozmiaru" kiedy ty masz na sobie takie 65G:) to jest dopiero fajnie. TO tak jakbys poszła do obuwniczego po buty nr 40 i pani powiedziała "nie ma takiego rozmiaru".
        • Gość: bysior Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.02.09, 13:47
          nie istnieją takie stopy, prosze opuscić sklep, bo wezwe policję
          • sigrid.storrada Re: Wkurzające ekspedientki 23.02.09, 16:04

            > nie istnieją takie stopy, prosze opuscić sklep, bo wezwe policję

            :)
            "Im mniej rozmiarów, tym bardziej elitarny sklep. Worów nie sprowadzamy,
            mutantów nie popieramy."
    • Gość: gość Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 15:50
      Nie mam doświadczenia z ekspedientkami ale z nadgorliwymi babami
      zdecydoeanie tak.
    • Gość: i_dama40 Re: Wkurzające ekspedientki IP: *.ip.netia.com.pl 23.02.09, 16:34
      mnie wkurzaja takie jak ty madre co to pieniedzy nie maja a tylko p5rzychodza
      zeby popatrzec jakajace durne baby!
Pełna wersja