0rmo
22.02.09, 19:40
Dziura ozonowa, pluskwa milenijna, SARS, ptasia grypa a teraz efekt
cieplarniany. Walka z kryzysem, walka z terroryzmem.
Ta sama ideologia, te same hasła ten sam cel tylko czasy inne i
uwarunkowania. A motloch wykształcony i tresowany w szkołach i
uczelniach czyta i się podnieca. Jemu można wmówić wszystko tylko
trzeba to robić systematycznie. Najwazniejsze wymyslec wroga lub
powód walki. W latach wczesnego komunizmu była walka z kułakami, w
latach 1950-1990 była walka o pokój, w latach 1990-2008 walka z
globalnym ociepleniem, dziurą ozonową, walka o demokrację w
niektórych krajach islamskich i walka z terroryzmem. Teraz jest
walka z kryzysem. Jeśli te 'przeszkody' zostaną pokonane
będzie nadal prowadzona walka z jakims wymyslonym problemem a jesli
braknie pomysłów pozostaje jeszcze walką z walką aż do ostatecznego
zwycięstwa. Prowadzenie walki pozwala wiele rzeczy usprawiedliwić,
nawet te najbardziej niegodziwe. Walka musi trwać cały czas żeby
było czym zajmować główki naiwnym co to myślą że mają wpływ na to
wszystko i wiele wiedzą. Tym bardziej że wmówiono im że są
inteligentni i wykształceni (chociażby elektorat PO podczas
ostatnich wyborów, któremu wmówiono, że trwa walka z PiS). A maluczcy
wiedzą tyle ile im pozwolą wiedzieć i co wyczytają w walecznych
gazetach lub obejrzą w bojowych telewizjach. W koncu tresura
wyłączania mózgu i wiary w słowo pisane i oglądane daje
rezultaty. Trzeba tylko mieć te gazety i tv i można prowadzić całe
tłumy na smyczy. Goebbels się w grobie skręca z zazdrości.