Po Krakowie i Gdańsku czas na Warszawe!!!!

22.02.09, 22:18

W grudniu 2008r. rozpoczął się medialny, bezprecedensowy atak na Policję, którą
celowo pokazywano w takim świetle, aby przeciętny obywatel miał przeświadczenie
istnienia zmanierowanej grupy zawodowej, obdarzonej licznymi przywilejami, które
tak drastycznie odbiegają od właściwego systemu sprawiedliwości społecznej.
Obraz służb mundurowych pokazano w taki sposób żeby wynikało z niego, iż obecna
„uczciwa” władza musi wziąć w obronę „uciśnionych” i tak zmodyfikować
funkcjonariuszom system emerytalny, aby niezadowolonej części Polaków dać
poczucie, że wreszcie żyje się lepiej… Stąd te socjotechniczne zabiegi
pokazujące rzesze policjantów odchodzących po 15 latach na emeryturę, stąd
przywołany przykład podinspektora z Komendy Głównej Policji, który dzięki nowej
reformie jeszcze na niej zyska i będzie brał na rękę grubo powyżej 4 tysięcy
złotych. I takie właśnie informacje dotarły do świadomości Polaków...
* jak wygląda prawdziwa praca „gliniarza” na tzw. pierwszej linii,
* jak wyglądają codzienne interwencje, czy zatrzymania przestępców,
* jakie jest ryzyko obcowania z zagrożeniami służby,
* jak wyglądają oględziny czyjejś „śmierci”,
* ile nadgodzin trzeba „wyrobić”, żeby uporać się z wszystkimi nałożonymi
na policjanta zadaniami,
* jak bardzo policyjne naciski na statystyki wypaczają sens naszej pracy
zmuszając do „konstruktywnej” manipulacji,
* ile wynosi prawdziwa emerytura po 15 latach słuzby
* kto pokazał warunki jego pracy w komisariatach, komendach, kto pokazał
zdezelowane radiowozy, które często nie powinny być dopuszczone do ruchu,
* kto ujawnił ile zarabiają policjanci „na zachodzie” z którymi chce się
nas zrównać itd. itd.
Media zmarginalizowały wydarzenia dnia wczorajszego. Mianowicie w Krakowie
(zdaje się, że i w Gdańsku) w tle obrad walki z terroryzmem protestowała
Policja, Straż Pożarna, Graniczna i z Więziennictwa. Politycy w ramach cudów
gospodarczych chcą zapewnić również poczucie bezpieczeństwa. Protest dotyczył
planowanych zmian w ustawie emerytalnej służb mundurowych. "Reforma" takowa była
wpisana w program wyborczy PO, a zakłada, że darmozjady z tych służb nie będą
przechodzili na emerytury po 15 latach, a znacznie później, bo poco inwestować w
tych co odejdą tak szybko. Z tego co wiem, to po 15 latach osoby te tak naprawdę
nie otrzymują emerytury, a nabywają jedynie praw do niej w wysokości ok. 40%,
ale za to w młodym wieku. Zmiana proponowana przez PO sprawi, że nie będę czuł
zawiści, iż ja musze męczyć się do 65 roku życia, a oni nie. W tym czasie za to,
gdy ja będę pracował na dobrobyt kraju i szczęście swej rodziny, nad
bezpieczeństwem mym będzie czuwał 55 letni aktywny gliniarz. Mój wypracowany
majątek
przed ogniem i zalaniem strzegł będzie równie wiekowy i sprawny Strażak.
Przestępców będą wyłapywać jedynie na przejściach granicznych, jak takowy wracać
będzie do kraju, pełen wigoru, stary pogranicznik. Całe szczęście, że w
więzieniach złapanych upilnują przygłusi i niedowidzący, powykręcani reumatyzmem
klawisze, no chyba, że wyprowadzą takowych na spacerniak. Ale to przyszłość.
Dobrze, że media wczoraj milczały, bo jeszcze ktoś pomyślałby, że jak wreszcie
wzięli się za mundury, to reforma sięgnie i wojsko, a na razie trzeba przecież
młodych zachęcić do wstępowania w szeregi. Media walczą, by pokazać, że nie jest
źle. Nie wspomniano np. ilu niebieskich odeszło w tamtym roku po tak korzystnym
dla nich wzroście płac. Ciekawie czemu nigdzie nie napisano ile zarabiać będzie
taki posterunkowy, czy strażak po szkoleniu, by zachęcić studentów do
podejmowania się takiego zajęcia. Ograniczają się do pensji komendantów i
kapelanów - choć tych ja na ulicy nie spotykam. Zdaje mi się, że ci co nabędą
teraz praw emerytalnych, skorzystają z wyjścia awaryjnego i po tych
"ulepszeniach" odejdą szybciutko. Media dzięki temu udowodnią, że i tak nie
warto było w nich inwestować, bo zdobyciu umiejętności jeszcze mieli by chęć
zostać, a nie czuli by już obowiązku. Ciekawe ilu przyjdzie teraz nowych? Tu
można liczyć na kryzys - bezrobocie, więc będą chętni, i to na pewno z
wykształceniem. Cud PO, kolejny po cudach innych partii, które rozkładają
Szkolnictwo i Służbę Zdrowia. Już teraz nie chcą mnie do lekarza przyjmować, gdy
jadę pracować w innym mieście, bo nie należę do tamtejszej kasy chorych. Więc w
2012 mogę się spodziewać, że gdy uda mi się uzbierać na wyjazd na mecz, to mego
dobytku będą pilnować liczni Strażacy. Dojadę do stadionu po nowo rozpoczętej
budowie autostrady. W trakcie meczu nad bezpieczeństwem mej rodziny czuwać będą
doinwestowani i jedynie z poczuciem misji Policjanci. Pogranicznicy zawczasu
wyłapią na granicach terrorystów, których przypilnuje się w szczelnych
więzieniach. Byle nie potrzebować lekarza, bo nie zarejestrują w przychodni.
Można wierzyć, że do służb mundurowych, będą teraz jedynie wstępować ci
najbardziej pożądani - wykształceni z poczuciem obowiązku, płci męskiej, bo
politycy zachęcą ich zarobkami i przywilejami. Co ja piszę, przecież oni nie
przyjmą się dla korzyści. PO chce, by normy zachodnie - europejskie (nie tylko u
mundurowych) były osiągane za pomocą gołych rąk i za przysłowiowa miskę ryżu
(sponsorowaną przez podatników z wysp), jak na wschodzie. Więc w mediach CISZA,
trzeba pokazać, że antyglobaliści protestowali, a przemilczeć, że wkrótce nie
będzie, kto miał pilnować bezpieczeństwa protestujących. Kolejni politycy nie
polepszyli stanu edukacji, opieki zdrowotnej, nie zaopiekowali się rodzinami
(chyba, ze swymi), a teraz zabierają się za bezpieczeństwo. Jeszcze jedna myśl -
dziura budżetowa, nie ma pieniędzy na paliwo do radiowozów, przed reformą
doświadczeni policjanci uciekają na emeryturę, media będą krzyczały: "Wstąp do
Policji, od razu dostaniesz samochód służbowy!" - nie dodadzą, że będziesz
musiał go wyremontować i za swoje zatankować. Rzeczywistością może stać się
obrazek Strażaków z połamaną drabiną i z brodami jak Św. Mikołaj u podnóża
płonącego wieżowca, modłami sprowadzającymi deszcz. TERAZ CICHO, bo Tusk walczy
z terroryzmem CAŁEGO ŚWIATA, a społeczeństwo i kolejne rządy, jak to się mówi,
obudzą się z ręką w nocni
– Po pierwsze oburza nas instrumentalizowanie ludzi, a nawet lekceważenie ze
strony ministerstwa. Po wtóre, minister Schetyna chce – najprawdopodobniej, tego
dokładnie nie wiemy – czas obowiązkowej służby przedłużyć do 25 lat. To bardzo
dużo, biorąc pod uwagę stresującą i obciążającą psychicznie pracę w policji.
Trzeba pamiętać, że jest ona niezwykle odpowiedzialna, wymagająca ciągłej
gotowości, a przede wszystkim narażona na różne nieoczekiwane sytuacje, włącznie
z zagrożeniem życia. Funkcjonariuszem jest się przez 24 godziny na dobę, często
służba trwa przez 12, 14 godzin.
Poza tym uważamy, że nie wolno zmieniać zasad w trakcie trwania umowy. Zerwanie
uzgodnionego wcześniej kontraktu, a w tym przypadku dodatkowo bez konsultacji i
za plecami pracownika, a jest niesprawiedliwe. Trzeba podkreślić, że z
przywileju emerytury po 15 latach służby korzysta znikomy procent policjantów.
Otrzymują oni wówczas 43 procent wysługi emerytalnej, co daje zaledwie kwotę
około tysiąca złotych. usimy chronić interesy nie tylko tych policjantów, którzy
mają wypracowaną emeryturę i mogą skorzystać z obowiązującego prawa w każdej
chwili, ale i tych, którzy dopiero zaczęli pracę. Jesteśmy skłonni do negocjacji
i rozmów, ale w imię zasady „coś za coś”. Jeżeli zamierza się dołożyć
obowiązkowe lata pracy, to oczekujemy zapłaty za nadgodziny i służbę w dni
świąteczne, nie w formie odbioru wolnych dni, ale pieniędzy.
Uważamy również, że należałoby doprecyzować ustalanie wysokości odpraw
emerytalnych oraz uregulować naliczanie wysługi lat. Dzisiaj po 15 latach pracy
to 43 procent, po kolejnym roku dokłada się około 2-3 procent. 1. Chcemy
konstruktywnego i przejrzystego dialogu społe
    • seth.destructor Re: Po Krakowie i Gdańsku czas na Warszawe!!!! 22.02.09, 22:43
      Policjanci taką sobie markę wyrobili - teraz mają.
    • 33qq Re: Po Krakowie i Gdańsku czas na Warszawe!!!! 23.02.09, 07:20
      Do roboty pie...nenieroby a nie tu jęczeć i się szmacić!
Pełna wersja