tlenek_wegla
25.02.09, 00:30
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20090221&id=sw22.txt
Jak mozna tak swiadomie manipulowac tematem?
Autorka przeklamuje i tworzy skojarzenia o negatywnym ladunku emocjonalnym ze
sprawami, ktore de faco z genetyka i in vitro nie maja zadnego zwiazku.
"Stwierdzając, że eksplozja genetyki spowodowała powrót zainteresowania
eugeniką, prof. Kevin T. Fitzgerald argumentował, że świadczy o tym zwłaszcza
rozwój technologii reprodukcyjnych,takich jak diagnostyka preimplantacyjna i
związana z nią selekcja embrionów, służące uzyskiwaniu określonych
charakterystyk u potomstwa - i eliminowaniu innych.
Sic!!
Ci ludie nie maja pojecia czym jest dignostyka preimplantacyjna i jak sie ja
wykonuje... Sprzedaja spiewke, ze in vitro poddaja sie pary, ktore chca
ladnego dzieciaczka, z blond wloskami i niebieskimi oczkami! Co za bzdura!
"...to nie powinno nas zaskakiwać, że już są kliniki zajmujące się
przeprowadzaniem procedur zapłodnienia in vitro, które pozwalają rodzicom na
wybór takich cech, jak kolor oczu i włosów, a także płeć dziecka."
To juz ignorancja nawyzszego lotu... Wyobrazcie sobie pare, ktora od 10 lat
stara sie o dziecko i ida do kliniki, poddaja sie kosztownej terapii...
Przychodzi lekarz i mowi - embriony rosna swietnie, jednak jest j jeden
problem... Wszystkie maja XX... Na co Ci panstwo mowia, eee to my dziekujmy.
Nie chcemy takiego dziecka :)
POmijam juz kwestie wyboru koloru oczu i wlosow, czego wspolczesna genetyka
nie jest w stanie przewidziec. To jakies wyobrazenie o genetyce pani autorki
ze wsi.
" W biznesie, który jest tak zorientowany na konkurencyjność jak przemysł
technologii reprodukcyjnych, nie powinno także dziwić, że wkrótce kliniki na
całym świecie będą się prześcigać, żeby przyciągnąć konsumentów, pozwalając
rodzicom na przeprowadzanie prób dotyczących uzyskania każdej upragnionej
cechy ich dziecka"
In vitro nie jest biznesem, jest metoda leczenia! Katole klamia na kazdym
kroku! Dalej nastepuje popis elokwencji i umiejetnosci skladania zdan
zlozonych z wielu slow, ale bez ladu i skladu...
Caly belkot Naszego dziennika sporwadza sie do tego:
" Stąd postulat, by genetyka na bieżąco prowadziła dialog z innymi
dyscyplinami naukowymi, z filozofią i teologią."
..Przy czym filozofia wymieniona jet tutaj tylko na zasadzie listka figowego,
przykrywajacego bezczele ataki religiantow na zahamowanie postepu naukowego...
O nazwaniu teologii nauka juz nie wspominam. To temat na osobna dyskusje.
Straszny tekst w ND. Przerazliwa manipulacja!