Kiedy najpózniej kupujemy poranna/codzienną prasę?

26.02.09, 09:33
Czy jest sens o szóstej wieczorem kupować poranną prasę kiedy to bliżej do
jutrzejszej - dla mnie jest ale tylko w czwartek gdy są płyty z operami w GW.
Wychodze sobie o 17 z pracy i jak są jeszcze płyty to dla mnie wróżba żeby
sobie kupić (i wydać sporo na przestarzałą gazete). A wszytko to przez
wałkonia-konowała z kiosku bliżej domu - na 100 gazet średnio 10 to zwroty a 1
ma rozdartą szpalte tytułową i oczywiście zdegradowany matoł który wylądował w
kiosku (cwaniacka mina, porozumiewawcze uśmiechy i fachowe słownictwo typu
'wał') o 8 rano zamiast gazete ze statystycznie rozdardą szpaltą tytułową dać
na koniec to próbuje je wrzepić z samego rana - tak sie zniechęciłem do kiosku
bliżej domu (targetowanego na emerytów którzy przyzwyczajeni do reglamentacji
i prenumeraty kioskowej w teczkach biorą co im daje zdegradowany cwaniak) że
czwartkową GW kupuje bliżej pracy (tu nastawienie bardziej binesowe i juz pare
egzemplarzy z ariami i rozdartą szpaltą kupiłem z uwagi na CD/DVD) wieczorem i
piątkową rano ale po wyjsciu z tramwaju - troche pozniej, troche dalej od domu
(zakrzywienie czaso-przestrzeni) ale za to za tę sama cene co ma
wałkoń-konował bliżej domu. Cóż - przyzwyczajamy sie do realizacji konkretnych
usług w wydaniu konkretnych osób, a niektórzy dodatkowo uzależniają się od
obecności konkretnych mrówek a gdy nie ma ich żeby przedstawić im zarzuty do
rzeczywistości medialnej i swoje pomysły na rozwój rzeczywistości medialnej to
wszystko zaczyna przestawc miec sens - chociaż przemijanie to bardziej lata i
miesiące aniżeli dni i tygodnie (więc nie ma co za bardzo rzucać się w oczy i
przesadnie testować pojemność internetu).
    • kata.cumba Re: myk na pierwszej randce 26.02.09, 12:04
      wzmocniony czerwoną torebka na drugiej - przestrasza wisielców i ostrzega że ma
      u kogo wygenerować dług - a skoro tak to na 3 ją nie zapraszam - tak duzo
      przychodzi silnymi (i trzeba upokorzyc) albo upokorzonymi (i sie ignoruje), a
      tak malo slabymi (choc wiedzacymi po co ida) - nie jest tak ze zawsze sie
      sprawdza ale nie jest tak ze schemat sie juz wyczerpal - serio :-(
      • po_lack.po_trawi Są juz automaty biletowe uwalniające od kioskarzy 27.02.09, 06:52
        o ile jest prąd, papier i tusz to wyprodukuje bilet po wrzuceniu forsy o ile da
        się wydać reszte. Ale nie cieszą sie jeszcze popularnością - o wiele bardziej
        prawdopodobne jest jazda bez biletu a po złapaniu wystąpienie z orszczeniem
        opiewającym na kwote będącą kosztem towarzyszenia tramwajowi przez gapowicza -
        nieformalne roszczenie na bazie wydumanych zależności, wyprzedzające (to ważne)
        roszczenie mandatowe. A po roszczeniu mandatowym próba stargowania w dół swoich
        zobowiązań do kwoty biletu - bo liczy sie protokół (kto wcześniej) i jeszcze
        roszczenie jest odracane (zamiast kosztów towarzystwa zgoda na obciazenie sie
        kosztem biletu) i zmniejszane (koszt towarzystwa znacznie wiekszy od ceny
        biletu) - albowiem Polak potrafi zachowac sie adekwatnie (finezyjnie i sarmacko).
        • stanislaw.trashtalk Automaty z czym dla dorosłych powinny być w turyst 28.02.09, 08:44
          ycznych miejscowościach na dworcu - pytam bo wczoraj skonczyły sie tegoroczne
          ferie (i czas na pierwsze refleksje) a w Hiszpanii widziałem na dworcach automat
          z fajkami i przyciski na niskiej wysokosci tak ze 5 latkowie mogliby juz
          kupowac. Tyle ze pozniej kazden jeden to macho ktory wstydzi sie skonfrontowac z
          kioskarzem (chocby po to zeby uslyszec odmowe) i płaczą po przegranej
          ugruntowywujac 'gramy jak nigdy przegrywamy jak zawsze' (w Polsce sa
          prezerwatywy w kibelku w knajpach od 18 - nikt nie sprawdza dowodu przed
          wejsciem do knajpy albo kibla po gumke).
Pełna wersja