Mój współlokator strasznie chrapie!!!

26.02.09, 13:36
Wynajmuję od niedawna atrakcyjną kawalerkę na spółkę z osobą, która
głośno chrapie.
Niemal każdą nockę mam zarwaną, nie czuję się z tym dobrze.
Rozmawialiśmy o tym, ale co można zrobić???
Kupiłem sobie stopery do uszu i nakrywam się poduszką, ale nawet to
nie pomaga.
Dochodzi do tego, że czasem w środku nocy wynoszę się po prostu do
kuchni i tam na materacu dokańczam sen...
Współczuję tym wszystkim, którzy będą musieli z takimi chrapaczami
przeżyć całe swoje życie.
Co można z tym zrobić???
Co byście zrobili na moim miejscu?
    • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 13:46
      Albo zmienić współspacza, albo kawalerkę.
      • tygrys2000 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 13:48
        Wychodzi na to, że to jest jedyne rozwiązanie...
        Współspacza nie zmienię, a kawalerki żal, bo tania jest...
        • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 13:50
          Masz wroga? Dobry obyczaj wymaga, aby wychodząc ze spółki, znaleźć byłemu
          współspaczowi innego współspacza na swoje miejsce :)
          • tygrys2000 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 13:52
            He, he, he.
            Dobre.
            Choć nie Wielkopostne ;-)
    • Gość: ja35cudownymedalik Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 13:47
      "kawalerkę na spółkę z osobą,"

      sorry ale jak mozna wynajmowac kawalerke na spolke???
      • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 13:49
        Normalnie, za pieniądze.
      • tygrys2000 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 13:51
        Normalnie.
        Studiując w Polsce, w XXI w.
        • Gość: ja35 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 14:03
          rozumiem ze jestes studentem, ale czlowiek jednak potrzebuje space w
          miejscu w ktorym mieszka tylko dla siebie,

          "Co byście zrobili na moim miejscu?"

          nigdy nie wynajelabym kawalerki z inna osoba o ile to nie partner,
          wiem ze duzo osob mieszka w takich warunkach brr wspolczuje ci.

          juz chyba duzo lepiej wynajac osobny pokuj w mieszkaniu?
          • tygrys2000 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 14:13
            Powoli wychodzi na to, że tak - masz rację.
            ;-)
          • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 14:44
            A w akademiku, myślisz, dają po dwa pokoje na jednego studenta?
          • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 14:45
            "osobny pokuj w mieszkaniu"

            żeby ci stancjodawca wyznaczał godziny korzystania z łazienki?
            • Gość: tygrys2000 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! IP: *.chello.pl 26.02.09, 14:56
              I to i tamto ma swoje plusy i minusy.
              Im więcej osób w mieszkaniu, tym większy bałagan, tym więcej gości,
              i tym więcej zamieszania.
              U nas ewentualnych gości przyjmuję się w przyjaznej kuchni, a
              współlokator jest osobą zaufaną.
              Wszystko jednak sprowadza się do kasy, bo samodzielne pokoje w
              Warszawie kosztują od 750zł.
              Trochę taniej jest czasem w dalekich dzielnicach, gdzie dziennie
              trzeba 1-3 godzin spędzić w transporcie.
              Nasza kawalerka jest w centrum i za rozsądną cenę, ale właśnie
              zacząłem się rozglądać za innymi ofertami, nawet daleko od centrum.
              No cóż - coś za coś...
              • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 15:00
                A ile płacicie, jeśli wolno spytać?
                • tygrys2000 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 15:09
                  400zl z oplatami od osoby.
                  • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 15:15
                    Faktycznie tanio...
          • anal-fa-beta Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 19:18
            A czy studiowałaś kiedyś i musiałaś to zrobić? Nie jestem
            przekonany, czy wynajmując pokÓj miałabyś lepiej. Ograniczenia w
            korzystaniu z kuchni, łazienki i.t.p. Wspólna lodówka... A pomijając
            te kwestie, to nikt nie chrapie złośliwie po to, żeby
            współlokatorowi zrobić przykrość.
    • l.george.l Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 14:56
      Zamieszkaj z dziewczyną. U płci pięknej chrapanie chyba niezwykle rzadko
      występuje. Poza tym dziewczyny zazwyczaj ładniej pachną.
      • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 15:01
        > U płci pięknej chrapanie chyba niezwykle rzadko
        > występuje.

        A wiesz, co to jest małżeństwo lub konkubinat? :)
      • tygrys2000 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 15:13
        Tu masz oczywiście rację, he, he.
        Ogłoszeń od samych dziewczyn jednak nie biorę pod uwagę, nawet na
        osobny pokój, bo tworzą się niezręczne sytuacje.
        If you know what I mean.
        • l.george.l Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 16:49
          O jakich ogłoszeniach tu piszesz? Nie masz swojej dziewczyny??? Sądziłem, że
          względy religijne, kulturowe, czy diabli wiedzą jakie, nie pozwalają Ci spać z
          dziewczyną w jednym pokoju.
          • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 16:55
            Jak mniemam, o ogłoszeniach "współlokatora do mieszkania przyjmę".

            A jest jakiś obowiązek posiadania dziewczyny? A może ma dziewczynę, która
            mieszka z rodzicami? Co cię obchodzi?
          • Gość: tygrys2000 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! IP: *.chello.pl 26.02.09, 19:03
            He, he, he.
            Nie, nie mam swojej dziewczyny, ale z tego co widze nawet kwestia
            chrapania kolegi z mieszkania konczy sie na Forum na laskach, he,
            he, he.
            Dziś podjąłem decyzję przeprowadzki - zaczynam więc rozglądać się
            za czymś znośnym.
            Dzieki Wam za poczucie humoru i chęć pomocy.
            • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 19:17
              Nie ma za co, a gwoli dziewczyn i ku pamięci - małżeństwo lub konkubinat jest to
              związek dwóch osób, z których każdej się wydaje, że tylko ta druga chrapie.

              :P
              • silesiar79 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 19:45
                Rozwiązanie jest bardzo proste. Oto one. Musisz w trakcie zajęć na uczelni,
                przed nimi po nich kwestować. Nie od rzeczy będzie ogłoszenie na uczelnianej
                tablicy, by przekazywać 1 % podatku na operację przegrody nosowej współspacza.
                Ewentualnie przekładaj go na bok, bo pewnie chrapie na plecach...Kasę z kwesty i
                podatku wsadź w lokaty. Unikaj opcji walutowych. Testuj potencjalnych
                współlokatorów poprzez zaproponowanie "noclegu na próbę".

                Wujek Dobra Rada :)
                • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 22:15
                  > Ewentualnie przekładaj go na bok, bo pewnie chrapie na plecach..

                  No way, mój chrapał w każdej pozycji
              • Gość: dziwne... brudas czy chory? IP: 80.50.4.* 26.02.09, 19:57
                facet zostawia po sobie niedomyty kibel! woda spuszczona ale to i
                owo zostaje dookola ...w wannie to samo -szara ,nie myje po sobie ...
                nie wiem czy to brudas , czy to choroba czy mania zachowania ?
                szokuje ,bo grzeczny ,cichy typ faceta ...
                co to jest??
                • Gość: Gość Re: brudas czy chory? IP: *.chello.pl 26.02.09, 21:01
                  U mnie to samo!!!
                  To chyba mamusia robiła wszystko za kolegę.
                  Moj wspołlokator nie odkurza, nie myje klopika, zlew cały we
                  włoskach, okruszki po każdym posiłku zostaja na stole, kompletnie
                  nie przejmuje się dbaniem o dom i jego klimat.
                  Nie inwestuje w jakieś drobne naprawy, nie zajmuje się drobnym
                  majsterkowaniem. Mówi, że się na tym nie zna.
                  Dom traktuje jak hotel.
                  Byle coś tam zjeść, żeby był internet, miejsce do zaproszenia
                  znajomych, oraz wyrko.
                  Ale to chyba taki wiek, taki okres w życiu.
                  Kaska od rodziców, daleko od domu rodzinnego - studencki, oddalony
                  od rzeczywistosci czas w zyciu mlodego doroslego.
                  • yoma Re: brudas czy chory? 26.02.09, 22:16
                    A koledzy wiedzą o tym, że wam to przeszkadza?
                    • Gość: pewnie, Re: brudas czy chory? IP: 208.49.241.* 27.02.09, 17:00
                      wie ,ale mówienie niewiele pomaga -dziwne ,ze sam nie wstydzi się
                      takiego postępowania ,prawda ??przecież widzi ,ze narobił syfu !
            • l.george.l Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 19:48
              Gość portalu: tygrys2000 napisał(a):

              > He, he, he.
              > Nie, nie mam swojej dziewczyny, [...]

              To musi być straszne.
              • Gość: tygrys2000 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! IP: *.chello.pl 26.02.09, 20:50
                Ty chodzisz ze swoją dziewczyną od czasów żłobka?
                ;-)
                • yoma Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 26.02.09, 22:17
                  Nie, on jest z tych, którzy okropnie nie lubią czuć się samotni i potrzebują
                  oparcia :P
                  • silesiar79 Re: Mój współlokator strasznie chrapie!!! 28.02.09, 00:08
                    A każdy dzień zaczyna od optymistycznego "Listu do M." Dżemu, gdzie mowa o tym,
                    że "samotność to taka straszna trwoga"... ;)
Pełna wersja