Nie wierz nigdy kobiecie...

27.02.09, 01:56
dziewczyna mogłaby Ci obiecywać cuda nie widy, swoim zachowaniem,
słowami, prowokacjami różnej maści. To wszystko nie ma żadnego znaczenia, bo
jeśli w trakcie jej się odwidzi bo: chciała Tobą tylko trochę manipulować,
albo przestało jej się podobać, albo przypomniała sobie o włączonym żelazku w
domu, albo cokolwiek innego:
NIE to jest NIE

    • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 08:15
      :) Panie kolego, a gdzie bibliografia? Abstract? Jakiś przeklęty cudzysłów
      nawet, eh? Luz, późna noc była :)

      A tak, właśnie: to jest ABSOLUTna prawda i jej się trzymam. Faceta mi żal, bo go
      w butelkę nabiła dla zaspokojenia swojego krzyczącego o uwagę ego, ale to nie
      powód, aby popełnić przestępstwo. Czyż nie?
      • 4wilk Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 09:16
        Żaden cudzysłów.
        Słownik damsko - męski
        Nie - NIE
        Być może - nie
        Tak - być może
        • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 10:39
          BZDURA.

          Nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego słownika.
          • 4wilk Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 10:59
            Wszystkie nie, tylko niektóre.
            • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 11:10
              Kryptyczna odpowiedź. Się nie poczuwam!
              • 4wilk Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 15:41
                I co teraz? Mam wierzyć temu, co teraz piszesz, czy temu co wtedy napisałaś tamtemu?
                Tak to właśnie z Wami jest, i dlatego na wszelki wypadek my zakładamy, że to co
                mówicie jest prawdą w danej chwili. Za dziesięć minut już niekoniecznie. Dlatego
                też niekiedy działamy tak szybko.
                • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 16:22
                  Hej, nie ma tu żadnej sprzeczności. To, co mu napisałam jest dla mnie poważną
                  sprawą. To do używania słownika, jaki podałeś się nie poczuwam: aby jednocześnie
                  mówić NIE a myśleć TAK.
                  • 4wilk Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 16:34
                    Więc znowu źle się wyraziłem. Nie jednocześnie.
                    Teraz "tak": czytaj "za 10 minut być może".
                    Myślę, że stąd się bierze ta popularność scen w windzie.
                    Gdy oboje powiedzieli "chcę Cię" to on ma to przemyślane i chce, podjął decyzję,
                    żonę zostawił w domu, przez najbliższy czas będzie myślał tylko o Tej.
                    Ale wie, że zanim dojadą na górę, przejdą korytarzem, otworzą zamek, trafią do
                    sypialni to Ona 10 razy zdąży pomyśleć, że ma męża, dzieci, tak się nie robi, on
                    to na pewno jakiś brutal, albo ma Aidsa, albo ...
                    I "już nie chcę" Jej wyjdzie.
                    • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 16:43
                      'Słownik damsko - męski
                      Nie - NIE
                      Być może - nie
                      Tak - być może'

                      Te 10 minut potem się pojawiło. :) Nic to, ważne jest, że tak jak i w
                      przykładzie, który komentowałam na tamtym forum jak i tu: można zjeść wszystkie
                      guziki tej windy z frustracji i wyzwać babę od nimfomanek, to jednak lepsze niż
                      gwałt, nie?
                      To raz. Dwa: odwidzieć się może i facetowi.
                      Trzy: fajnie to wykoncypowałeś o genezie scen w windzie, ale jest i inne możliwe
                      wytłumaczenie :)
                      • 4wilk Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 16:47
                        A kto powiedział, że ten słownik jest "just in time"?

                        Jeśli powiedziała "tak." w momencie otwierania się drzwi, sama zje guziki z
                        rozkoszy.
                        Tego mnie nauczył wykładowca od central telefonicznych - "najważniejszy jest
                        idealny timing".

                        Jakie masz wytłumaczenie dla "cuda nie-wiNdy"?
                        • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 17:08
                          > Tego mnie nauczył wykładowca od central telefonicznych - "najważniejszy jest
                          idealny timing".

                          Boy-Zeleński był Twoim wykładowcą? ;) Miał rację.

                          > Jakie masz wytłumaczenie dla "cuda nie-wiNdy"?

                          Skończyły się żarty, zaczęły się schody!
                          • 4wilk Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 17:11
                            W sumie, na schodach, czemu nie. Tylko jakiś lepszy hotel z chodnikiem na
                            schodach by się przydał.
                            • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 17:46
                              [img]https://www.universalelevator.com/Winery.Elevator.36.jpg[/img]
                              • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 17:48
                                Forum zdjęcia wżera...wrrrrrr.
                              • 4wilk Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 19:37
                                no no no, trzyświatełkowy hotel...
                                el Eva tor nr 36, wow.


                                • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 23:17
                                  el Eva tor nr 36

                                  GOOD.
                                  • 4wilk Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 23:21
                                    This time U did this.
                                    Or GOD

                                    • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 23:22
                                      Not me.
                                      Coinsidence, honestly.
                                      When I saw it...
                                      • 4wilk Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 23:30
                                        So, there is no over possibility - just a discrete signatur of the Master.
                                        Oh Lord, I need to cool down, smoke on loggia, now!
                                        • twardycukierek Re: Nie wierz nigdy kobiecie... 27.02.09, 23:33
                                          Discrete, yes.
                                          You do that, D.
Pełna wersja