grenzik
02.03.09, 22:52
Pisałem o tym w wątku z propos artykułu z Polityki, ale jeszcze tu zaproponuję...
Impreza firmowa. Wszyscy podpici i odważni co bardziej. Koleżanka siada obok
mnie i kładzie mi udo swoje na moim. Nie mam na to ochoty. Gest jest bezczelny
i krępujący. Kumple dookoła widzą, co się dzieje, wiedzą, że panna mnie nie
interesuje. Koleżanki panny patrzą co się stanie...
Powiedziałem jej na boku, kulturalnie i wprost, że mnie nie interesuje. Potem:
standard. Panna obrażona, koledzy w śmiech, koleżanki dyskusja, czy coś
mogłoby między nami zagrać.
Zwykłe towarzyskie nieporozumienie.
A może ? A może ona naruszyła moją nietykalność osobistą wręcz ?
A może ona zasugerowała tym gestem, że się z nią prześpię wręcz ? A może po
prostu poczuła się dość swobodnie ?
A gdyby była mężczyzną w Wielkiej Brytanii ?