Kierowca autobusu i jego prawo do prywatności.

04.03.09, 16:28
Witam,

jestem z Katowic, często podróżuję komunikacją miejską i zauważyłem że kierowcy w "kabinie", szczególnie w autobusach starszego typu, są odgrodzeni od pasażerów szklanymi ścianami do samego sufitu, jakimiś płachtami, naklejkami na całą szybę. Jakby się czegoś bali, no ale sam nie wiem czego. Nie daj Boże jak zechcesz się o coś zapytać, poprosić. Można jeszcze opieprz dostać, bo Pan kierowca musiał sie pofatygować i otworzyć szybkę.

A co gdyby kierowca zasłabł podczas jazdy? Co gdyby zasnął? Nie ma nawet możliwości pokierowania autobusem, bo do kierowcy często trzeba wsiąść odrębnymi drzwiami!!! A gdy coś sie wydarzy w autobusie? Ktos będzie potrzebował pomocy? Lub pasażerem jest niepełnosprawny? Czy kierowca oprócz tego nie powinien strzec porządku a nie odgradzać się od świata i pasażerów?

Te wielkie szybo-drzwi nie są chyba fabrycznie montowane w autobusach? Wyglądają jak dorobione na czyjąś potrzebę! Ale czyją? Bo chyba nie pasażerów.

Będąc na wakacjach w Stanch zaobserwowałem, że jest tam zupełnie inaczej. Kierowca, widząc na przystanku niepełnosprawnego pomaga mu wjechać do autobusu i przypina go pasami. Cały czas jest w kontakcie z pasażerami... i w dodatku przy wysiadaniu życzy każdemu Miłego Dnia!
Pełna wersja