dziwne jest angielskie prawo...

06.03.09, 21:56
niedawno czytałem artykuły jak to paru naszych rodaków popadło w
konflikt z angielskim prawem

słusznie czy nie ale groziły im dość wysokie wyroki (w stosunku do
naszego prawa - co ciekawe piewcy politycznej poprawności i/lub
miłosci bliźniego często protestowali przeciwo projektom zaostrzenia
polskiego prawa a jednym z argumentów było to że na zachodzie się
odchodzi od surowości na rzecz prewencji i skuteczności ścigania a
tu prosze kary 2 3x wyzsze niż u nas)

a tu proszę za zabicie (polaka/żebraka) śmiesznie niski wyrok
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6354395,21_miesiecy_za_pobicie_Polaka_ze_skutkiem_smiertelnym.html

jeśli jest tak że sądy różnie podchodzą w zależności kogo sądzą to
czemu nasze władze respektują ich wyroki?
    • wielki_czarownik Widzisz 06.03.09, 22:22
      W Wielkiej Brytanii statystyczny wyrok dożywotniego pozbawienia wolności trwa... 7 lat. W Polsce około 30.
      • truten.zenobi Re: Widzisz 06.03.09, 22:30
        ile trwa to trwa ale skąd taka różnica w wyrokach?
        • wielki_czarownik Re: Widzisz 06.03.09, 22:59
          Ich prawo jest zupełnie inne, niż nasze. To tak zwany system common law (a my mamy system europejski). Tam panują inne reguły i inna logika. O wiele więcej jest możliwości przedterminowego zwolnienia, większa swoboda sędziów itp. Nie będę wnikał w szczegóły, bo to temat godny habilitacji.
          W wielkim skrócie - w Polsce sędzia wykonuje ustawy a w Wielkiej Brytanii "wymierza sprawiedliwość" (z różnym jak widać skutkiem). Polskie prawo w stosunku do Europy jest bardzo represyjne i wydawane wyroki są naprawdę ciężkie (wbrew temu, co się mówi).
          • truten.zenobi Re: Widzisz 07.03.09, 22:19
            Polskie prawo w stosunku do
            > Europy jest bardzo represyjne i wydawane wyroki są naprawdę
            ciężkie (wbrew tem
            > u, co się mówi).
            ale na przykładzie ttego co czytałem jest zupełnie inaczej

            za gwałt i ciężkie pobicie dozywocie ( u nas jak dobrze pamiętam 5 i
            12 lat)
            za końskie zaloty zagrożenie wyrokiem 12 lat (jak za gwałt) u nas za
            gwałt 5 a końskie zaloty to co najwyżej wykroczenie albo nawet i to
            nie bo czytałem o kobiecie której natrętny zalotnik ziszczył zycie a
            policja/prokuratura nie widziały podstaw do podjecia ścigania
            • wielki_czarownik Dalej nie rozumiesz 08.03.09, 23:40
              W Polsce dostaje 5 lat i siedzi 5 lat. W Wielkiej Brytanii dostaje 15 a wychodzi po dwóch. Kara orzeczona a kara faktycznie wykonana, to w systemie common law dwie zupełnie inne sprawy. U nas jak dostajesz dożywocie, to siedzisz przynajmniej 25 latek. W UK możesz wyjść już po kilku.
              • truten.zenobi Re: Dalej nie rozumiesz 09.03.09, 13:20
                "możesz" nie oznacza "wychodzisz" (chociaz w praktyce może być to
                bardzo zbliżone)

                różnica pewnie jest taka że po 2 wychodzi ale zagrożenie wisi nad
                nim przez kolejne 15, recydywa i może już nigdy nie wyjść.


                ale tak czy inaczej prawo jest bardziej surowe. jak jest
                wyukorzystywane to juz inna sprawa
                • wielki_czarownik Re: Dalej nie rozumiesz 09.03.09, 15:11
                  truten.zenobi napisał:

                  > "możesz" nie oznacza "wychodzisz" (chociaz w praktyce może być to
                  > bardzo zbliżone)

                  Akurat tam z reguły oznacza.

                  >
                  > różnica pewnie jest taka że po 2 wychodzi ale zagrożenie wisi nad
                  > nim przez kolejne 15, recydywa i może już nigdy nie wyjść.

                  W Polsce też, bo jako recydywista dostajesz o wiele wyższe wyroki. A jako multirecydywista to już zupełnie.

                  >
                  >
                  > ale tak czy inaczej prawo jest bardziej surowe. jak jest
                  > wyukorzystywane to juz inna sprawa

                  Nie jest bardziej surowe. W systemie common law mamy "law in books" i "law in life".
                  Zresztą statystyki mówią same za siebie - w Polsce za te same czyny siedzi się nawet kilka razy dłużej. Zresztą AFAIK na zachodzie 70 czy 80% gwałcicieli dostaje zawiasy. W Polsce chyba 95% bezwarunkową odsiadkę.
    • mg2005 Re: dziwne jest angielskie prawo... 07.03.09, 13:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=91869410
      • truten.zenobi Re: dziwne jest angielskie prawo... 07.03.09, 22:20
        no cos w tym sensie..
    • jeanie_mccake Re: dziwne jest angielskie prawo... 07.03.09, 16:49
      truten.zenobi napisał:

      > niedawno czytałem artykuły jak to paru naszych rodaków popadło w
      > konflikt z angielskim prawem

      > a tu proszę za zabicie (polaka/żebraka) śmiesznie niski wyrok

      Jesli chodzi o tych gwalcicieli, to oni zostali skazani w Szkocji.
      Ten drugi przypadek mial miejsce w Londynie, gdzie szkockie prawo
      nie obowiazuje. Trudno wiec porownac.
      • truten.zenobi Re: dziwne jest angielskie prawo... 07.03.09, 22:24
        >...Trudno wiec porownac.

        tak wiec jeśli są takie rozbiezności w zakresie odpowiedzialności
        karnej to czy polskie władze powinny podporządkowywać sie wymiarowi
        sprawiedliwości innych krajów?
        • jeanie_mccake Re: dziwne jest angielskie prawo... 08.03.09, 15:23
          truten.zenobi napisał:

          > tak wiec jeśli są takie rozbiezności w zakresie odpowiedzialności
          > karnej to czy polskie władze powinny podporządkowywać sie
          wymiarowi
          > sprawiedliwości innych krajów?

          Jesli Polak lamie prawo zagranica, jest karany zagranica.
          Imigrant czy turysta z Polski powinien wiedziec, ze w Arabii
          Saudyjskiej nie wolno pic a w Szkocji nie wolno gwalcic, Szkot czy
          Saudyjczyk w Polsce powinien wiedziec, ze nie wolno przechodzic
          przez ulice wbrew czerwonym swiatlom czy nazywac papieza staruszkiem.
          Polskie wladze musza respektowac prawo innych krajow, jesli polskie
          prawo ma byc respektowane przez innych.
          Moga jednak radzic swoim obywatelom, ze jak beda gwalcic, to lepiej
          nie w Szkocji, a jak zostaja pobici w Anglii to lepiej isc do
          szpitala (podobno ten umarl dlatego, ze nie chcial isc).
          • truten.zenobi Re: dziwne jest angielskie prawo... 08.03.09, 16:41
            to że trzeba szanować prawo gospodarza to jedno a to czy władze
            polski powinny wydawać polskiego obywatela w ręce obcego wymiaru
            sprawiedliowści to drugie

            uważam że jeżeli są wątpliwosci czy proces będzie sprawiedliwy,
            jeżeli zagrożenie karą jest rażąco różen od polskiego prawa, jeśli
            dany kraj stosuje inną miarę w stosunku do naszych obyateli to PP
            raczej powinno nas chronić lub podjąć działania by proces był
            sprawiedliwy a zagrożenie karą zbliżone do naszego prawa.

            uważam że było by skandalem wydanie obywatela w ręce fanatyków
            religijnych bo popełnił "przestępstwo" polegające np na piciu
            alkoholu

            tak napradę uważam że w przypadku gwałtu to dobrze ze sq... dostał
            taki wyrok ale chodzi mi o zasadę...


            > podobno ten umarl dlatego, ze nie chcial isc).
            pewnie nie chciał iśc bo go stac nie było...
            • jeanie_mccake Re: dziwne jest angielskie prawo... 09.03.09, 17:01
              truten.zenobi napisał:

              > to że trzeba szanować prawo gospodarza to jedno a to czy władze
              > polski powinny wydawać polskiego obywatela w ręce obcego wymiaru
              > sprawiedliowści to drugie

              Wydawac kogos to jedna sprawa, sa rozne umowy dwustronne pomiedzy
              panstwami, a nie wydajesz ludzi tam, gdzie uwazasz, ze kara jest
              zbyt surowa (np z Europy do krajow stosujacych kary smierci).
              Zupelnie inna sprawa, jesli ktos juz siedzi w areszcie zagranica.
              Wtedy mozna mu tylko zapenic dostep do prawnika, wiedzy i uwaznie
              sledzic postepowanie.
    • Gość: bysior Re: dziwne jest angielskie prawo... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 08.03.09, 15:28
      nie podoba ci sie prawo danego kraju - nie jedź tam,
      Talib może u siebie zabić żone, tez miałby byc zdziwiony w Polsce to sie nie
      spodobało policji?
      • truten.zenobi Re: dziwne jest angielskie prawo... 08.03.09, 22:26
        > nie podoba ci sie prawo danego kraju -

        nie no masz rację

        mnie bardziej chodziło o to ze:
        wmawia się nam że nasze prawo jest mocno restrykcyjne, sugerując że
        jesteśmy w tej dziedinie zacofani w stosunku do światłego zachodu, a
        tu prosze, wychodzi na to że jest jakby odwrotnie

        istnieje znaczna dysproporcja w wyrokach sądów w WB tz. polak zabił -
        dozywocie polaka zabili 2,5 lat
        ale to zostało już wyjasnione przez jeanie_mccake
    • facet123 Re: dziwne jest angielskie prawo... 09.03.09, 15:47
      Jedna sprawa jest taka, że Polacy na wyspach zachowuja się wobec
      kobiet "po polsku" to znaczy zupełnie uczciwie nie wiedzą nie czują
      co oznaczają hasła "seksizm" i "molestowanie". Tyle, że ta niewiedza
      niczego nie usprawielwia, tak samo jak niewiedza nie usprawiedliwia
      muzułmanów którzy mordują rytualnie swoje niewierne żony czy córki -
      oni też mogą "nie czuć" że zrobili coś złego - u nich takie
      zachowania są normą.
      Artykuł o którym piszesz był wybitnie stronniczy i robił z polaków
      ofiary dziwacznego prawa brytyjskiego. Tymczasem nie brytyjskie
      prawo jest dziwaczne, ale polacy są daleko w tyle jeżeli chodzi
      dojrzałość kultury.

      A zupełnie inna sprawa jest taka, że w kraju tak zalanym polskimi
      imigrantami jak Wielka Brytania polacy stali się obiektem
      powszechnej niechęci ze strony anglików i faktycznie mogło to
      wpłynać na sądy.
      Ciekawe jakby to było gdyby do Polski w ciągu roku przyjechało kilka
      milionów ukraińców, albo cyganów i zaczęło żyć po swojemu...
      • jeanie_mccake Re: dziwne jest angielskie prawo... 09.03.09, 16:51
        facet123 napisał:

        > Jedna sprawa jest taka, że Polacy na wyspach zachowuja się wobec
        > kobiet "po polsku" to znaczy zupełnie uczciwie nie wiedzą nie
        czują
        > co oznaczają hasła "seksizm" i "molestowanie".

        Czlowiek, ktory kryje sie w krzakach, zeby gwalcic kobiete jest
        uwazany za ch...a i w Polsce.

        > A zupełnie inna sprawa jest taka, że w kraju tak zalanym polskimi
        > imigrantami jak Wielka Brytania polacy stali się obiektem
        > powszechnej niechęci ze strony anglików i faktycznie mogło to
        > wpłynać na sądy.

        Nawet gdyby Anglicy byli niechetni do Polakow, nie mialoby to
        zadnego wplywu na wyrok na gwalcicieli skazani przez Szkotow w
        Szkocji wedlug prawa szkockiego.
        Polacy i tak sa obiektem obojetnosci ze strony ogromnej wiekszosci
        Brytyjczykow, wbrew temu, co pisza polskie tabloidy.
        • facet123 Re: dziwne jest angielskie prawo... 09.03.09, 16:59
          > Czlowiek, ktory kryje sie w krzakach, zeby gwalcic kobiete jest
          > uwazany za ch...a i w Polsce.

          Ale człowiek który poklepuje po pupie podwładną albo łapie za tyłek
          obcą dziewczynę na dyskotece już nie.

          > Polacy i tak sa obiektem obojetnosci ze strony ogromnej wiekszosci
          > Brytyjczykow, wbrew temu, co pisza polskie tabloidy.

          To bardzo dobrze - to tylko pokazuje dojrzałosć brytyjczyków
    • znj2 Re: dziwne jest angielskie prawo... 10.03.09, 08:57
      Moje zdanie jest takie: Zbój pobił człowieka w naszym porąbanym
      kraju. Ukarać faceta, że patałentał się i zbój musiał go nalać,
      gdyż zbój poddawany jest resocjalizacji, a ten widocznie zakłócił
      ten proces.
    • pa.tryk26 Re: dziwne jest angielskie prawo... 15.03.09, 16:54
      czemu Ty z butami wlazisz do ich kraju?.Zobaczw jakim Ty zyjesz. ponadto to
      kolejny dowod w jak chorym kraju zyjemy
Pełna wersja