tacx
07.03.09, 14:41
tak sie zastanawiam nad róznymi durnymi rzeczami . ostatnio nad tym gdzie
kończy się kosmos. w końcu gdzieś musi się wszystko kończyć i ni emoże być
zawieszone w niebycie. A przed chwilą wpadł mi do głowy pomysl zeby obliczyć
ilosć ludzi - orientacyjną przynajmniej - jaka urodziła się i zmarła od
momentu pierwszych wzmianek o człowieku. ile to miliardów? Ponoć woda którą
pijemy została już wypita przez ludzi trzykotnie - czyli to co piję mógł wypić
też mój praprzodek dziabający maczugą jakiegoś borostwora. ciekawe.
jakby tak jednego ludzia oznaczyć główka od zapałki to ile by tych ludziów
powierzchni zajęło?