Śniać się czy płakać.Sama nie wiem.On,Eks i ja

10.03.09, 02:56
Piszę tu pierwszy raz więc po krótce przedstawie sytuacje.

Mam dwie córeczki (4 i 7 lat) starsza chodzi teraz do zerówki
młodsza do przedszkola (dzieci wychowuję sama). Starsza w ostniej
grupie bardzo zaprzyjaźniła się z jednym chłopcem Adasiem.
Oczywiście nic dziwnego i starałyśmy się z mamą Adasia ułatwić im
kontakt więc czasem z pociechami po przedszkolu jeszcze gdzieś
poszłyśmy. Na tematy osobiste żadko rozmawiałyśmy (z regóły taka
gadka o niczym).

W wakacje poznałam jego, w listopadzie zaczęliśmy być ze sobą.
Wiedziałam że on ma dziecko, że z kobietą rozstał się rok wcześniej.
Nie mieszaliśmy swojego życia z życiem rodzinnym (czasem
opowiadaliśmy sobie w formie żartu co też któreś z młodyh
nawyczyniało, ale my na razie nie chcieliśmy im mieszć w glowach
(nie byliśmy pewni czy to poważne) więc nie wiedziałam nawet do
którego przedszkola chodzi jego syn.
I to chyba był bład bo...
Wczoraj wieczorem do mojego faceta zadzwoniła była zeby odebrał syna
z przedszkola. On się się mnie spytał czy to może nie czas żeby się
dzieci spotkały w końcu mamy wspólne plany wakacyjne (j miałam swoje
córki zabrać z nami o miał wziąć syna). Stwiedziliśmy ze dzieci
weźmiemy na pizze trochę się poznają.
Troche byłam w szoku jak się przypadkiem spotkaliśmy w przedszkolu i
on odbierał Adasia. Przyznam szczerze że wcześniej nie skojarzyłam
jego nazwiska z tamtym chłopcem (szczególnie że okres przedszkolny
starszej miałam za sobą a jeszcze ona się "odkochała".

W sumie sama nie wiem czy mam się śmiać czy płakać. Niby zawsze
twierdziłam że wolę jak wchodząc w nowy zwiazek eksów zostawia się
za sobą ale w tym wypadku to nie wchodzi w rachubę. Ech dziwnie się
to życie układa :)))

    • pocoo Re: Śniać się czy płakać.Sama nie wiem.On,Eks i j 10.03.09, 07:49
      No właśnie , nie wiem. Śmiać się czy płakać , kiedy czytam Twoje zapewnienie ,
      że piszesz na tym forum pierwszy raz?
Pełna wersja