Jak wytlumaczycie takie zachwowanie???

14.03.09, 11:28
Dwoch kolegow z mojej klasy z podstawowki, przyjmuje moje
zaproszenie do "znajomych" na portalu "Nasza Klasa" ale slowem nawet
nie odpowiada na moje krotkie e-mail ktore wyslalem wszystkim z
mojej klasy...Wszyscy prawie odpowiedzieli, zwlaszcza dziewczyny.

Chodzi mi o to ze dwoch kolegow delikwentow, ktorych mam na mysli,
zawsze zadzierali nosa. Klasyczny przypadek, zawsze chcieli byc na
topie, ale teraz moze okazuje sie ze niestety nie sa, oni zyja nadal
w srednio-malym powiatowym miescie w Polsce, o sukces zawodowy czy
zyciowy raczej nawet sie nie otarli, i teraz moze nie chca ze mna
rozmawiac zwlaszcza ze moge pochwalic sie niejednym sukcesem
zawodowym, jestem artysta, dosc bogaty zyciorys, jestem obywatelem
USA, piekna zona :).

Dodatkowego "smaczku" calej sprawie dodaje fakt ze jeden z kolegow,
byl przewodniczacym klasy w podstawowce, jednym z najlepszych
ucznow, i teraz jest "administratorem" naszej klasy na NK, i to ze
gdy wyjezdzalem do USA wiele wiele lat temy (3 lata po skonczenu
szkoly podstawowej), 10 dni przed wyjazdem spotkalem go przypadkiem
w przychodni dentystycznej i....

... pamietam ze siedzial obok mnie chyba godzine i chyba nawet nie
odezwal sie jednym slowem...tylko patrzyl pod katem, i robil glupie,
niesmacznie miny. Wiec dalem sobie spokoj i skaczylem dyskusje. Jak
kazdy normalny czlowiek pochwalilem sie ze wyjezdzam na stale, to
chyba normalne, dzielic sie takimi informacjaimi z kolega ze szkoly.
To bylo 17 lat temu.

Teraz, tych twoch gosci, choc sa "aktywni" prawie codziennie na NK
nie powiedza nawet "Czesc". Ktos powie ze mnie ignoruja...Tylko czy
to nie czyni z nich chamow?

Mysle ze takie zachowanie to objaw osobnika A, ktory chce dominowac,
ale ktory czuje ze traci grunt pod ziemia, i swoja pozycje
lidera..:) No coz, talent przychodzi pierwszy, pewnosc siebie
pozniej, tak bylo ze mna. Oni byli pewni siebie w podstawowce, a co
osiagneli???

Denerwuja mnie tacy ludzie, pusta duma, zwlaszcza ze czlowiek tylko
chce po ludzku pozdrowic, i wogole nie obnosi sie niczym. Troche to
smutne.
    • migreniasta A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 11:44
      i stąd to miczenie....(?).
      Swoją drogą to do skromnych nie należysz. Czemu się tak chełpisz?
      1/ artsta to brzmi dumnie we własnych ustach
      2/ bogaty życiorys to kwestia spojrzenia na samego siebie
      3/ bycie obywatelem USA nie rzutuje kompletnie na nic. Znam obywatela Federacji
      Rosyjskiej i wcale nie uważam by był głupszy od Ciebie.
      4/piękna żona - tylko to w niej dostrzegasz?
      • polska_potega_swiatowa Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 12:03
        migreniasta napisała:

        > i stąd to miczenie....(?).

        Ja tez nie moge powiedziec ze lubilem wszystkich, ale pozdrowilem
        wszystkich bez wyjatku. To tak jakbys przeszla obok kolezanki z
        klasy na ulicy i udawala ze ja nie widzisz. Poza tym nie zwlaszcza
        ze tak naprawde nie mialas nic jej do zarzucenia, nic ci nie
        zrobila, zadnej krzywdy. Wiec co?




        > Swoją drogą to do skromnych nie należysz. Czemu się tak chełpisz?

        A kto sie chelpi, po prostu stwierdzam oczywistosc, kolegow dwoch
        wazniakow strasznych bylo zawsze. To oni zgrywali wazniakow,
        patrzyli z gory...

        Kultura nakazuje sie przywitac, nawet jesli nie lubisz kogos. Jesli
        ten ktos (kolezanka ze szkoly) nie zrobila tobie nic personalnie,
        nie wyzadzila zadnej krzywdy, to w czym problem? Ze kogos nie
        lubisz, to twoj wybor.

        Wiesz ja sadze ze oni uwazali sie za lepszych, ale niestety chyba
        nie chca wchodzic gdzies gdzie nie moga byc na topie....Wiele ludzi
        tak ma.

        Oni mnie nie lubia, bo po prostu sa zazdrosni...Zal!!!
        • migreniasta Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 12:05
          To wcale nie jest takie pewne. U dziewczynek też różnie bywa. Te ,którym piersi
          wyrastały szybciej teraz są tłustymi lampucerami a mimo to uśmiechają się do mnie.
          • polska_potega_swiatowa Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 12:14
            migreniasta napisała:

            > To wcale nie jest takie pewne. U dziewczynek też różnie bywa.
            > Te ,którym piersi wyrastały szybciej teraz są tłustymi lampucerami
            > a mimo to uśmiechają się do mnie.

            No wlasnie, ja uwazam ze talent przychodzi pierwszy, a pewnosc
            siebie pozniej, tak bylo ze mna... I kolegom teraz jest w niesmak ze
            oni tacie cwaniaczki, wazniaczki, teraz przybledli, a ja choc wcale
            sie nie chwale, gdy zapytany co u mnie slychac, kolezanki i koledzy
            sami mowia ze "sa pod wrazeniem"...

            Poza tym do tych dwoch kolegow nawet nie pisalem niczego oprocz
            pozdrowien...

            Owszem bycie artysta w USA, (wyksztalconym w USA) to nie dla kazdego
            brzmi dumnie, ale to nie to co bycie pracownikiem godzinowym, w
            malym prowincjonalnym miasteczku w Polsce...
            • migreniasta Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 12:17
              To może wystartuj w następnych wyborach prezydenckich. Skoro wybrano kolorowego
              to dla odmiany kolejny prezydent będzie artysta?
              • 33qq Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 12:31
                A tfurczość artysty możemy podziwiać na forum :D
                • migreniasta Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 12:33
                  A tfu z taką tfurczością.
                  • 33qq Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 12:37
                    Ty już nie bądź taka zła dla biednych Amerykanów, to, że idioci wybierali sobie
                    Bushów przez kilka kadencji, nie znaczy, że za karę mają być rządzeni przez
                    Waldusia, polskiego patriotę!
                    • migreniasta Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 12:39
                      Każdy ma swojego Kononowicza. Ha ha
                • polska_potega_swiatowa Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 13:53
                  33qq napisał:

                  > A tfurczość artysty możemy podziwiać na forum :D


                  moja sztuka-malarstwo olejne jest na internecie, oficjalnie
                  firmowane moim imieniem i nazwiskiem.... ale nie widzie powodu
                  dlaczego mam byc jedynym na forum Gazety ktorego personalia sa
                  znane, wszscy rozmawija sobie tutaj anonimowo.

                  Nie widze podowu dla ktorego mialbym zadowalac kilka na tym forum
                  osob ktore chcialbyby wygodnie z ukrycia atakowac w kogos kogo
                  personalia sa powszechnie znane.
                  • kot_behemot8 Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 14:17
                    To trochę dziwne podejście jak na artystę. Bo przeciez artysta
                    zawsze wystepuje z imienia i nazwiska podczas gdy odbiorcy jego
                    dzieł są anonimowi. Jakos nie słyszałam, by w celu obejrzenia obrazu
                    w galerii trzeba się było legitymować...
                    Czego się boisz, krytycznego osądu? Jeśli tak, to nie jesteś
                    artystą. Artysta może zaistniec tylko wystawiając się na osąd.
                    • polska_potega_swiatowa Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 14:39
                      kot_behemot8 napisała:

                      > To trochę dziwne podejście jak na artystę. Bo przeciez artysta
                      > zawsze wystepuje z imienia i nazwiska podczas gdy odbiorcy jego
                      > dzieł są anonimowi. Jakos nie słyszałam, by w celu obejrzenia
                      > obrazu w galerii trzeba się było legitymować...
                      > Czego się boisz, krytycznego osądu? Jeśli tak, to nie jesteś
                      > artystą. Artysta może zaistniec tylko wystawiając się na osąd.

                      Naprawde??? Czy widziales tutaj pania Dode, Feel, oraz innych
                      artystow Kore Jackowska, Beate Kozidrak, Wilhelma Sasnala albo
                      innych wypowiadajacych tutaj i podpisujacych sie swoim prawdziwym
                      imieniem?

                      Powod dlaczego ludzie na forum pisza pod pseudonimami to dlatego
                      zeby rozmawiac o wszystkim, wlacznie o swoich problemach czesto
                      prywatnych, bez ujawniania sie wchech i wobec.

                      Moja sztuka to co innego, mam strone internetowa, oraz wystawy, i
                      tam ludzie moga oceniac moja sztuke, a nie mieszac tego z moim
                      podejsciem do polityki, podejsiu do feministek, itd. Dlatego
                      rozgraniczam te rzeczy jak kazda publiczna osoba.


                      Wiesz tutaj jest wiele osob ktore chcialbyby sie przyczepic czegos,
                      bo nie lubia mnie jako konserwatywnego Polonusa, itd. A jesli chodzi
                      o sztuke to sa rozne gusta, komus moze podobac sie abstrakcja
                      malarza zwolennika PO, ale wyszydzi ta sama abstrakcje gdy ten sam
                      malarz bylby zwolennikiem PiS.
                      • kot_behemot8 Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 14:53
                        > Moja sztuka to co innego, mam strone internetowa, oraz wystawy, i
                        > tam ludzie moga oceniac moja sztuke, a nie mieszac tego z moim
                        > podejsciem do polityki, podejsiu do feministek, itd. Dlatego
                        > rozgraniczam te rzeczy jak kazda publiczna osoba.


                        Osoby publiczne bardzo często prowadzą blogi których treść mozna
                        komentować. Piszą tam właśnie o takich sprawach i najwyraźniej wcale
                        się tego nie wstydzą.
                    • polska_potega_swiatowa kazdy ma prawo do odrobiny prywatnosci... 14.03.09, 14:47
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Czego się boisz, krytycznego osądu? Jeśli tak, to nie jesteś
                      > artystą. Artysta może zaistniec tylko wystawiając się na osąd.

                      Przeciez mowie ze mam strone internetowa oraz wystawy mojej sztuki,
                      gdzie wystawiam sie na osad. I jakos zbieram bardzo pozytywne i
                      pochlebne opinie. Ale powiedz mi dlaczego jako obywatel nie moge
                      sobie porozmawiac jak kazdy tutaj o swoich problemach z moja
                      byla...anonimowo? Dlaczego kazdy ma laczyc to z moja profesja?

                      Jak ty idziesz na piwo, albo do lekarza urologa tez chyba nie
                      oglaszasz wchech i wobec, ze jestes Jan Kowalski, ten sam ktory
                      prowadzi powazna praktyke adwokacka itd...
                      • kot_behemot8 Re: kazdy ma prawo do odrobiny prywatnosci... 14.03.09, 14:59
                        polska_potega_swiatowa napisał:

                        > kot_behemot8 napisała:
                        >
                        > > Czego się boisz, krytycznego osądu? Jeśli tak, to nie jesteś
                        > > artystą. Artysta może zaistniec tylko wystawiając się na osąd.
                        >
                        > Przeciez mowie ze mam strone internetowa oraz wystawy mojej
                        sztuki,
                        > gdzie wystawiam sie na osad. I jakos zbieram bardzo pozytywne i
                        > pochlebne opinie. Ale powiedz mi dlaczego jako obywatel nie moge
                        > sobie porozmawiac jak kazdy tutaj o swoich problemach z moja
                        > byla...anonimowo? Dlaczego kazdy ma laczyc to z moja profesja?


                        To po kiego diabła stale o tej profesji wspominasz? Jak ktos nie
                        chce, by go łączono z jego profesją, to na anonimowym forum po
                        prostu o niej nie wspomina. Widziałes żebym np ja kiedykolwiek
                        rozpisywała się o moim zawodzie, wykształceniu, stanowisku,
                        zarobkach, statusie społecznym...?

                        >
                        > Jak ty idziesz na piwo, albo do lekarza urologa tez chyba nie
                        > oglaszasz wchech i wobec, ze jestes Jan Kowalski, ten sam ktory
                        > prowadzi powazna praktyke adwokacka itd...


                        No właśnie, sam widzisz. Jan Kowalski nie paple o swoich sukcesach
                        bo nie ma po co. A ty paplesz.


                        >
                        >
                        • polska_potega_swiatowa Re: kazdy ma prawo do odrobiny prywatnosci... 14.03.09, 15:14
                          kot_behemot8 napisała:

                          > To po kiego diabła stale o tej profesji wspominasz? Jak ktos nie
                          > chce, by go łączono z jego profesją, to na anonimowym forum po
                          > prostu o niej nie wspomina. Widziałes żebym np ja kiedykolwiek
                          > rozpisywała się o moim zawodzie, wykształceniu, stanowisku,
                          > zarobkach, statusie społecznym...?

                          A tutaj mam dla ciebie bardzo prosta odpowiedz, wyobraz sobie ze
                          duskusja na Forum Gazety jest od Emigracji, Polakach w USA.. Ludzie
                          patrza poprzez stereotypy, i uwazaja ze kazdy w USA czysci kible
                          albo "zrywa azbest" ...w tym przypadku trudno jest siedziec cicho i
                          udawac "zrywacza azbestu" :)

                          Albo rozmowa jest o USA ogolnie, i Polacy w USA powtarzaja mity n/t
                          Ameryki, i ktos kto nigdy w USA nie byl bedzie mnie uczyl
                          stereotypow o Ameryce? Oczywiscie ze kazdy w takim przypadki wspomni
                          ze mieszka w USA, i nie tylko, bo rowniez jest obywatelem USA i
                          chyba wie lepiej jak wyglada zycie tutaj w USA. W niektorych
                          przypadkach ludzie anonimowi na Forum zdradzaja ze sa lekarzami, np,
                          ale nie koniecznie z imienia i nazwiska. Sa inne miejsca na to zeby
                          sie oglaszac oficjalnie, ja tez mam swoje inne oficjalne miejsca dla
                          mojej szutki.

                          Moze przestan szukac jakichkolwiek argumentow przeciwko mnie, i
                          przestan oceniac mnie najbardziej netatywnie jak to mozliwe, tak na
                          wszelki wypadek :)
                  • 33qq Re: A może oni tylko Cię nie lubią 14.03.09, 16:32
                    Wspomniałem o tym, bo ponad rok temu na forum malarstwo, jeszcze jako walduś, w
                    odpowiedzi na zarzut, że tyklo piszesz elaboraty i się wymądrzasz a nic nie
                    robisz, napisałeś, że wkrótce przedstawisz swoje prace. Po prostu jestem
                    ciekawy. Jestem ciekaw twoich prac, nie nazwiska, nie wyglądu twego czy twoje
                    pięknej żony.
    • kot_behemot8 Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.03.09, 14:13
      Ano tłumaczymy najprościej jak mozna - bo proste rozwiązania
      zazwyczaj są najblizsze prawdy. Po prostu koledzy nie bardzo cie
      pamiętają i nie czują potrzeby odnawiania znajomosci. Widzisz, to
      spotkanie u dentysty dla ciebie było czymś bardzo waznym skoro po
      latach tak dokładnie je pamietasz... Twój kolega najwyraźniej nie
      przywiązuje do znajomosci z tobą takiej wagi jak ty do znajomości z
      nim. Odpuść sobie i przestań robic z igły widły.
      • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.03.09, 14:29
        > Widzisz, to spotkanie u dentysty dla ciebie było czymś bardzo
        > waznym skoro po latach tak dokładnie je pamietasz... Twój kolega
        > najwyraźniej nie przywiązuje do znajomosci z tobą takiej wagi jak
        > ty do znajomości z nim.

        Wyboraz sobie ze ty Kotka-Behemotka chodzisz z kims do klasy 8 lat,
        i po 3 latach spotykasz kolezanke w kolejce do dentysty, ona siedzi
        przez godzine na krzesle tuz obok ciebie, ty mowisz czesc, a ona
        glupio sie usmiecha i nie mowi nic, absolutnie nic. Chyba wiekszosc
        normalnych ludzi uwaza moje zachowanie za normalne, a jego milczenie
        za wysoce nienormalne. To sa zwykle normy dobrego zachowania.

        Dla mnie nie jest wazna znajomosc z tym gosciem, ale dziwi mnie
        takie prostactwo. Znalem wielu znajomuch, czy tez czlonkow dalszej
        rodziny ktorych niekoniecznie lubialem, anie oni mnie, a jakos na NK
        sa bardzo mili, i pisza ze ciesza sie ze widza ciebie po latach...

        Niestety jesli chodzi o rowiesnikow z klasy, to czesto chodzi o
        konkurencje, zwlaszcza koledzy-faceci z klasy porownuja, i nie lubia
        gdy widza ze mam sie swietne :) podczas gdy oni mieli siebie za
        niewiem co, a okazalo sie ze z ich strony to byla pusta duma.

        Pamietam ze drugi kolega, o ktorym mowilem ze sie nie odezwal, w 6-8
        klasie tak byl zazdrosny o moja skorzna torbe- raportowke, ze
        podrapal mi ja cala kluczami, powiedzial mi to inny kolega...Fakt
        teraz to moze smieszyc, ale wtedy raportowka to bylo cos, potem
        kolega kupil sobie, ale nie prawdziwa tylko ze skaji. Chyba teraz
        kompleksy sie u niego oddzywaja, i wciaz mnie nie lubi.
        • kot_behemot8 Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.03.09, 14:50
          > Wyboraz sobie ze ty Kotka-Behemotka chodzisz z kims do klasy 8
          lat,
          > i po 3 latach spotykasz kolezanke w kolejce do dentysty, ona
          siedzi
          > przez godzine na krzesle tuz obok ciebie, ty mowisz czesc, a ona
          > glupio sie usmiecha i nie mowi nic, absolutnie nic. Chyba
          wiekszosc
          > normalnych ludzi uwaza moje zachowanie za normalne, a jego
          milczenie
          > za wysoce nienormalne. To sa zwykle normy dobrego zachowania.


          Kompletnie nie rozumiem, dlaczego zalezy ci na kontynuowaniu
          znajomosci z kimś, kogo już wiele lat temu uznałes za prostaka?


          > Dla mnie nie jest wazna znajomosc z tym gosciem,


          Najwyraźniej właśnie JEST ważna, skoro tak sie jego obojętnością
          przejmujesz.


          Chyba teraz
          > kompleksy sie u niego oddzywaja, i wciaz mnie nie lubi.


          Nie sądzę. Gdyby to były kompleksy, to raczej chciałby nawiązać z
          tobą kontakt żeby móc odreagować. Mógłby ci pisać maile o tym jak to
          wspaniale mu się powodzi a ty przecież w żaden sposób nie mógłbyś
          tego sprawdzić. Zakompleksione pasztety na naszej klasie właśnie tak
          robią - posyłają zdjęcia przy wypasionych brykach (cudzych), laski
          robią sobie sesje z photoshopem itp. To podobno pomaga na kompleksy:)
          • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.03.09, 15:02
            kot_behemot8 napisała:

            > Kompletnie nie rozumiem, dlaczego zalezy ci na kontynuowaniu
            > znajomosci z kimś, kogo już wiele lat temu uznałes za prostaka?

            Tutaj sie z Toba zgodzie w zupelnosci!!! Chociaz nie chodzi mi o
            kontunuowanie zadnej tam znajomosci tylko o ludzkie pozdrowienie
            kolegi z klasy, ale masz racje to nie ma znaczenia....


            > Nie sądzę. Gdyby to były kompleksy, to raczej chciałby nawiązać z
            > tobą kontakt żeby móc odreagować. Mógłby ci pisać maile o tym jak
            > to wspaniale mu się powodzi a ty przecież w żaden sposób nie
            > mógłbyś tego sprawdzić. Zakompleksione pasztety na naszej klasie
            > właśnie tak robią - posyłają zdjęcia przy wypasionych brykach
            > (cudzych), laski robią sobie sesje z photoshopem itp. To podobno
            > pomaga na kompleksy:)

            Ale tych 2 gosci, kolegow z klasy zawsze byli wazniakami, nawet w
            podstawowce wiele nie rozmawiali ze mna, a fakt ze bylem powszechnie
            lubiany przez wiekszosc. Po prostu taki typ ludzi, ktorzy patrza na
            innych "z gory" choc tak naprawde ich rzeczywisty poziom moze byc
            duzo nizszy od twojego...

            A jesli chodzi o przechwalanie sie swoimi dobrami materialnymi, to
            nawet nie pokazuje mojego samochodu i domu na NK, choc moglbym sie
            czym pochwalic, bo po co. Pokazywanie moich obrazow olejnych, to co
            innego, chyba sie zgodzisz...to takie hobby, nawet biedny moze miec
            talent do tego.
            • ewa9717 Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.03.09, 15:10
              Rety, facet, jeśli ty na temat takiej dupereli piszesz prawie
              powieść, to jak reagujesz na jakieś naprawdę istotne zdarzenia?
              • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.03.09, 15:18
                ewa9717 napisała:

                > Rety, facet, jeśli ty na temat takiej dupereli piszesz prawie
                > powieść, to jak reagujesz na jakieś naprawdę istotne zdarzenia?

                psychologia, czy socjologia jest dla mnie bardzo istotna nauka...nie
                mozna wciaz tylko gadac o polityce, oraz interesach dla mnie to sa
                nudy. Wole jak to sie mowi "pick someones brain" grzebac komus w
                mozgu :)
                • Gość: Honyek Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? IP: *.opera-mini.net 14.03.09, 15:36
                  Pick someone's brain to nie znaczy grzebac komus w mozgu, tylko pytac kogos o zdanie. I dziwic sie potem polish jokes i stereotypom.
                  • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.03.09, 15:46
                    "Zadac komus pytanie" po angielsku jest "to ask someone a question".
                    I dziwic sie potem ze smieja sie z Polakow :) pani nieluku, jak masz
                    uczuc innych to sam sie naucz przyglupie.

                    "To picks someones brain" znaczy w przenoscni "wypytywac kogos
                    szczegolowo na pewnien temat" jest to okreslienie raczej przenosnia,
                    i uwazane jest za cos nieprzyjemnego, stad grzebanie komus w mozgu.
                    • Gość: Honyek Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? IP: *.opera-mini.net 14.03.09, 15:49
                      Bredzisz.
                      • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.03.09, 15:53
                        wymigujesz sie. Jestes przemadrzala Polla, ktorej wydaje sie ze
                        zjadla wszyskie rozumu, ciekawe dlaczego wiekszosc tych modralin
                        Polek gdy wyjedzie za granice mowi po polsku przez tlumacza (jedyny
                        Sikorski jest chlubnym wyjatkiem), pewnie nowobogacka, elektorat
                        PO...i dlatego nieznosisz Polakow z USA.
                        • Gość: Honyek Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? IP: *.opera-mini.net 14.03.09, 15:59
                          Waldus odstaw butelke i idz juz spac.
                          • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.03.09, 16:05
                            potrafisz patrzec na rodakow tylko poprzez stereotypy?

                            Wiec jak sie mowi "zapytac kogos pytanie" po angielsku"? :)
                            To ask someone a question!
                            a nie "pick somones brain" ...geniuszko !
                            • Gość: wylogowana Definicja IP: *.hsd1.ma.comcast.net 14.04.09, 14:18
                              pick someone's brains-
                              -to extract information, ideas, etc. from someone and use to one's
                              own advantage
                    • lilly_marlenne Kolego z USA - trochę kultury! 14.03.09, 16:25
                      Nie wyzywaj nikogo od przygłupów.
                      Może na Waszych forach w USA są takei zwyaczaje, tutaj - raczej nie bywają.
                      Nie wiem, kto tu jest większym prostakiem. Koledzy, którzy jako dzieci mieli prawo zadzierać nosa, czy Ty, który mimo tych już tak - na wyczucie - trzydziestu lat na karku nadal nie wyrosłeś z głupiego "jeszcze się odegram, będą mi się kłaniać w pas, swołocze!", a wobec obcych nie zachowujesz nawet minimum kultury...
              • Gość: golomp Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 17:03
                Zawsze jakaś odmiana po Junko, teraz trzeba sie nastawić na milion-
                pincetny post, o wrednych kolegach którzy zignorowali zaproszenie na
                NK. Cóż, jak ktoś jest psychologiem może mieć całkiem dobry materiał
                na doktorat, albo nawet i na habilitację.
    • lilly_marlenne Diagnoza - troll. 14.03.09, 16:27

      Wszystkie okoliczności na ziemi i niebie wskazują na fakt, iż autor tego wątku jest trollem. Już pretensjonalność nicka daje wiele do myślenia.
      • ll66 kumple z podstawówki 14.03.09, 18:23
        ja z podstawówki pamiętam paru debili do których bym się nie odezwał nawet
        siedząc przez godzinę w poczekalni, niestety w moich czasach podstawówki się nie
        wybierało odsiew kretynów był dopiero w liceum.
    • Gość: kamillla888 Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 17:46
      Zawiść, zwykła zawiść. Tak jak tu na forum większość opiniujących, mówi o Panu, że jest pan pyszałkiem. Tak zawze podchodzi się do osób, którzy coś osiągnęli. Przykładowo w klasie często nie lubi się kujonów, nawet nie wiedząc jakimi są ludźmi. Proponuję pogodziś się z tym, tak już jest.
      • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 06:01
        Gość portalu: kamillla888 napisał(a):

        > Zawiść, zwykła zawiść. Tak jak tu na forum większość opiniujących,
        > mówi o Panu, że jest pan pyszałkiem. Tak zawze podchodzi się do
        > osób, którzy coś osiągnęli. Przykładowo w klasie często nie lubi
        > się kujonów, nawet nie wiedząc jakimi są ludźmi. Proponuję
        > pogodziś się z tym, tak już jest.

        No wlasnie, chyba za duzo mam wiary w ludzi, oczekuje od nich
        ludzkiego zachowania, i minimum zyczliwosci, co czesto dla wielu
        jest nie do wykonania...:)

        Pogodzic sie moge, oczywiscie. Niemniej jednak, jakos nie cofam sie
        na widok chamstwa, dlatego tez napisalem na forum klasowym na NK, ze
        to jakas patologia- nie odpowiadanie na "Pozdrowienia", nie
        wskazujac nikogo palcem, ale przynajmniej Ci o ktorych jest mowa
        domysla sie bez zadnego problemu :)
        • ibelin26 Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 07:32
          > No wlasnie, chyba za duzo mam wiary w ludzi, oczekuje od nich
          > ludzkiego zachowania, i minimum zyczliwosci, co czesto dla wielu
          > jest nie do wykonania...:)
          >

          Obmarowałeś na forum swoich kolegów, nazywając ich ważniakami,
          prostakami i chamami. I przez to rozumiesz minimum życzliwości i
          ludzkie zachowanie.

          Widzisz Walduś, oni sie na tobie sie już dawno poznali i widać nie
          chcą doświadczyć twoich bardziej ludzkich zachowań i większej
          zyczliwości.
          • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 08:25
            ibelin26 napisała:

            > Obmarowałeś na forum swoich kolegów, nazywając ich ważniakami,
            > prostakami i chamami. I przez to rozumiesz minimum życzliwości i
            > ludzkie zachowanie.

            A jesli naprawde byli wazniakami, prostakami i chamami, co co? Mam
            udawac ze takimi nie byli?...


            > Widzisz Walduś, oni sie na tobie sie już dawno poznali i widać nie
            > chcą doświadczyć twoich bardziej ludzkich zachowań i większej
            > zyczliwości.

            Wykluczone, nie znasz mnie. Poza tym zly jest ten kto zle czyni, a
            nie ten kto krytykuje innych za czynienie zla. Wiem, wiem, dla tych
            zlych ludzi dobre osoby takie jak ja sa nieporzadane, bo niedosc ze
            sa dobre, to jeszcze "maja czelnosc" byc pewnymi siebie. "Jak
            to!?"...wedlug nich to oni powinni byc na topie, a nie jakis tam
            dobry, mily oraz szczery czlowiek jak Waldek :)
            • ibelin26 Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 08:48
              > > Obmarowałeś na forum swoich kolegów, nazywając ich ważniakami,
              > > prostakami i chamami. I przez to rozumiesz minimum życzliwości i
              > > ludzkie zachowanie.
              >
              > A jesli naprawde byli wazniakami, prostakami i chamami, co co? Mam
              > udawac ze takimi nie byli?...
              >

              To po co przyjmowałeś od nich zaproszenia na NK? Po co odzywałeś sie
              do nich? DLaczego zalezy ci na kontakcie z takimi osobami?

              > Wykluczone, nie znasz mnie. Poza tym zly jest ten kto zle czyni, a
              > nie ten kto krytykuje innych za czynienie zla. Wiem, wiem, dla
              tych
              > zlych ludzi dobre osoby takie jak ja sa nieporzadane, bo niedosc
              ze
              > sa dobre, to jeszcze "maja czelnosc" byc pewnymi siebie. "Jak
              > to!?"...wedlug nich to oni powinni byc na topie, a nie jakis tam
              > dobry, mily oraz szczery czlowiek jak Waldek :)

              Nie dorabiaj dupie uszu. Ani ty ich nie lubisz ani oni ciebie. Nie
              ma obowiązku lubienia wszystkich, ani obowiązky bycia przez
              wszystkich lubianych.
              • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 10:46
                ibelin26 napisała:

                > To po co przyjmowałeś od nich zaproszenia na NK? Po co odzywałeś
                > sie do nich? DLaczego zalezy ci na kontakcie z takimi osobami?
                > Nie dorabiaj dupie uszu. Ani ty ich nie lubisz ani oni ciebie. Nie
                > ma obowiązku lubienia wszystkich, ani obowiązky bycia przez
                > wszystkich lubianych.


                Nie, to nie tak. To ja pierwszy wyslalem do nich zaproszenia na NK,
                i napisalem krotkie e-mail z pozdrowieniami. Skoro juz sa zapisani
                do naszej klasy na NK to chyba nie po to zeby unikac kolegow,
                prawda? Rozumiem ktos moze mnie nie lubic, ale to nie koniecznie
                swiadczy zle o mnie, niektorzy nielubia innych dlatego ze wlasnie sa
                dobrymi, szczerymi ludzmi. Uwierz mi ja takim jestem, a jesli
                krytykuje kogokolwiek to tylko wlasnie za ich chamstwo i
                prenensjonalnosc.

                Poza tym ja tez nie koniecznie przepadalem za wszystkimi z mojej
                klasy, ale pozdrowilem wszystkich z kultury osobistej, poza tym
                ludzie z wiekiem dojrzewaja podobno i wiele osob z ktorymi trudno
                bylo sie porozumiec w podstawowce, teraz okazuja sie bardzo
                sympatyczni, za wyjatkiem tych dwoch typow :)

            • 33qq Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 09:11
              walduś napisał:

              bla bla bla ... wedlug nich to oni powinni byc na topie, a nie jakis tam
              > dobry, mily oraz szczery czlowiek jak Waldek :) zapomniałeś dodać inteligentny
              i kurtu....klturar...dobrze wychowany
    • Gość: aha Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? IP: 213.199.253.* 15.03.09, 23:20
      Nic mnie tak nie denerwuje, jak maile na naszej klasie otrzymywane
      od znajomych z klasy, z którymi nigdy się nie przyjaźniłem bliżej. W
      treści zwykle "cześć, co słychac?" . I co ja mam na takiego maila
      odpisać?
      • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 05:51
        Gość portalu: aha napisał(a):

        > Nic mnie tak nie denerwuje, jak maile na naszej klasie otrzymywane
        > od znajomych z klasy, z którymi nigdy się nie przyjaźniłem bliżej.

        A jesli na miescie zobaczys po latach kolege z klasy, to udasz ze go
        nie widzisz? Kultura nakazuje powiedziec przynajmniej "Czesc" i nie
        potrzeba do tego "blizszej przyjazni". Minimum kultury osobistej
        czyni nas odmiennymi od malp.


        > W treści zwykle "cześć, co słychac?" . I co ja mam na takiego
        > maila odpisać?

        "Wszystko wporzadku, dziekuje" :) Tyle wystarczy! Ale masz
        dylemat!!???...odpowiedziec na czyjes pozdrowienia, naprawde
        nieludzki wyczyn... :)
        • feminasapiens Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 10:22
          Mr. Potęga Światowa,

          przynależysz do rzadkiego gatunku ludzi, których mogłabym określić
          takim zdaniem:

          "Dzięki wam, o Wszechmocne Media (telewizja, prasa, internet) za to
          że istniejecie. Dzięki wam mogę poznać ludzi, o których w życiu bym
          nie pomyślała że Pan Bóg/Natura mogłaby ich wykreować."

          Gdybyś się nie pojawił na forum (zazwyczaj nie czytam twoich
          wypocin, ale ten wątek mnie rozbawił do łez i mam dobry humor na
          cały tydzień) to nikt by mi nie wmówił że ludzie tacy jak ty
          istnieją naprawdę.

          Drugim takim przykładem jest Jola Rutowicz (Kobieta Z Koniem). A
          bardziej internacjonalnym - Paris Hilton.

          Powiem tak: gdyby nie to że widzę to naprawdę to bym pomyślała że to
          niemożliwe że istniejecie!
          • 33qq Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 10:30
            To ja może zinterpretuję ;)

            Chodzi o ludzi którzy nie boją się śmieszności, albo tej śmieszności nie widzą.
        • lilly_marlenne Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.04.09, 12:45
          Nie rozmawia się (ani tym bardziej nie pozdrawia ich się, nawet zwykłym cześć) z osobami, których się nie lubi.
          Wszelkie inne zachowania, zwłaszcza gdy nosi się w sercu, duszy, d... jakiekolwiek urazy jest obłudą.
          Być może koledzy nie lubią obłudy.
    • Gość: gość Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? IP: *.120.225.195.static.bait.pl 16.03.09, 09:22
      Zachowanie czyje ,ich czy twoje, bo nie bardzo wiem.Jeśli ich to
      zrozumiałe, jeśli twoje to musisz znaleźć jakiegoś,,Herr doktor,, .
    • piwi77 Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 09:28
      Jesteście sobie obcy i zawsze tacy byliście, chodzenie do tej samej
      klasy kilka lat, wcale niekoniecznie prowadzi do tego, że wszyscy z
      jednej klasy zostają przyjaciółmi. Nie gadaliście ze sobą przed
      laty, dlaczego mielibyście teraz?
      • polska_potega_swiatowa Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 10:58
        piwi77 napisał:

        > Jesteście sobie obcy i zawsze tacy byliście, chodzenie do tej
        > samej klasy kilka lat, wcale niekoniecznie prowadzi do tego, że
        > wszyscy z jednej klasy zostają przyjaciółmi. Nie gadaliście ze
        > sobą przed laty, dlaczego mielibyście teraz?

        Nie wiem co w takim razie powiesz o ludziach ktorzy pisali do mnie
        (sasiedzi, znajomi moich znajomych, albo inni ludzi ktorych ledwo
        znalem ale mnie serdecznie pozdrawiaja po 20 latach. Ja nie sadze ze
        oni sa sa dziwakami, mysle ze to ladnie z ich strony pozdrowic kogos
        kogo znaja tylko pobierznie, z dawien dawna. To jest ludzkie
        zachowanie.

        Poza tym czy ty tylko mowisz; "Czesc" albo "Dzien dobry" do twoich
        przyjaciol, a tych sasiadow, kolego z pracy/szkoly ktorych nie
        lubisz traktujesz jak powietrze? Rozumiem gdy sie jest w
        podstawowce, ale od doroslego czlowieka chyba mozna wiecej
        oczekiwac? Ale jak widac niektorzy nigdy nie dorastaja, i zazdrosc i
        pusta duma zawsze ich spala, i nie pozwala do kolegi z klasy
        powiedziec; "A czesc, dziekuje, u mnie po staremu, ciebie rowniez
        pozdrawiam"...:)
        • lilly_marlenne zonk. 14.04.09, 12:50
          No właśnie nie - nie utrzymuje się kontaktu z tym, z którymi nie chce się utrzymywać. Bez względu na to, czy chodzi się z Nimi do klasy teraz, czy chodziło się dwadzieścia lat temu.
          Nie w tym rzecz.

          Staram się Ciebie zrozumieć - Tobie chodzi tylko o tę rzekomą kulturę, którą powinny wykazać dorosłe osoby i bez względu na to, co było kiedyś po parunastu latach osoby te powinny z wielką chęcią i ochotą utrzymywac z Tobą kontakty i pozdrawiać Cię wtedy, kiedy Ty masz taką ochotę.
          Ale powiedz - po co? Przybędzie Ci od tego pieniędzy w portfelu? Złota rybka Ci się po pięciu pozdrowieniach w siatę z TESCO złowi?

          Chyba chcesz pozować na szalenie nonszalanckiego, kulturalnego, wyluzowanego i przyjacielskiego człowieka.... Coś komuś udowadniasz.... jesteś samotny? ciagle mówisz, że to oni są źli.
          Ale może naprawdę zrobiłeś im coś takiego, czego nie są ci w stanie wybaczyć.
          Pomyśl o tym.
    • aiczka Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 16.03.09, 17:01
      > Dwoch kolegow z mojej klasy z podstawowki, przyjmuje moje
      > zaproszenie do "znajomych" na portalu "Nasza Klasa" ale slowem nawet
      > nie odpowiada na moje krotkie e-mail ktore wyslalem wszystkim z
      > mojej klasy...

      Nie mam pojęcia o jaką wiadomość chodzi, ale wydaje mi się dość normalne, kiedy
      luźny znajomy nie odpowiada specjalnie na jakąś wiadomość "do wszystkich".
      Widocznie nie odebrali, że chciałbyś specjalnie im coś powiedzieć i że powinni
      coś odpowiedzieć.
      Internetowe dyskusje w stylu "cześć, właśnie dołączyłem! cześć!, witamy!,
      cześć!, cześć!, czołem!", albo "Sorry, że w ostatniej chwili, ale zapraszam
      wszystkich na ... jutro o 18. - Sorry, ale nie będe mógł przyjść. Szkoda że tak
      późno zawiadamiasz." wielu uważa za bezproduktywne i nieciekawe.
    • truten.zenobi a może po prostu... 14.04.09, 16:04
      nie chca z Tobą utrzymywac kontaktu? tak od bez szczególnego
      powodu... "chronią swoją prywatność"

      dla mnie ososbiście jest to trochę dziwne/śmieszne jak ludzie na NK
      któzy nie utrzymywali przez ileś lat kontaktów, nigdy nie byli też
      dobrymi przyjacółmi nagle oczekują nie wiadomo jakiej uwagi
    • rrollo Re: Jak wytlumaczycie takie zachwowanie??? 14.04.09, 17:04
      Oj koleś,ciężki z ciebie przypadek.
      Podejrzewam że znajdziesz zrozumienie na forum, nie jesteś jedyny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja