polska_potega_swiatowa
14.03.09, 11:28
Dwoch kolegow z mojej klasy z podstawowki, przyjmuje moje
zaproszenie do "znajomych" na portalu "Nasza Klasa" ale slowem nawet
nie odpowiada na moje krotkie e-mail ktore wyslalem wszystkim z
mojej klasy...Wszyscy prawie odpowiedzieli, zwlaszcza dziewczyny.
Chodzi mi o to ze dwoch kolegow delikwentow, ktorych mam na mysli,
zawsze zadzierali nosa. Klasyczny przypadek, zawsze chcieli byc na
topie, ale teraz moze okazuje sie ze niestety nie sa, oni zyja nadal
w srednio-malym powiatowym miescie w Polsce, o sukces zawodowy czy
zyciowy raczej nawet sie nie otarli, i teraz moze nie chca ze mna
rozmawiac zwlaszcza ze moge pochwalic sie niejednym sukcesem
zawodowym, jestem artysta, dosc bogaty zyciorys, jestem obywatelem
USA, piekna zona :).
Dodatkowego "smaczku" calej sprawie dodaje fakt ze jeden z kolegow,
byl przewodniczacym klasy w podstawowce, jednym z najlepszych
ucznow, i teraz jest "administratorem" naszej klasy na NK, i to ze
gdy wyjezdzalem do USA wiele wiele lat temy (3 lata po skonczenu
szkoly podstawowej), 10 dni przed wyjazdem spotkalem go przypadkiem
w przychodni dentystycznej i....
... pamietam ze siedzial obok mnie chyba godzine i chyba nawet nie
odezwal sie jednym slowem...tylko patrzyl pod katem, i robil glupie,
niesmacznie miny. Wiec dalem sobie spokoj i skaczylem dyskusje. Jak
kazdy normalny czlowiek pochwalilem sie ze wyjezdzam na stale, to
chyba normalne, dzielic sie takimi informacjaimi z kolega ze szkoly.
To bylo 17 lat temu.
Teraz, tych twoch gosci, choc sa "aktywni" prawie codziennie na NK
nie powiedza nawet "Czesc". Ktos powie ze mnie ignoruja...Tylko czy
to nie czyni z nich chamow?
Mysle ze takie zachowanie to objaw osobnika A, ktory chce dominowac,
ale ktory czuje ze traci grunt pod ziemia, i swoja pozycje
lidera..:) No coz, talent przychodzi pierwszy, pewnosc siebie
pozniej, tak bylo ze mna. Oni byli pewni siebie w podstawowce, a co
osiagneli???
Denerwuja mnie tacy ludzie, pusta duma, zwlaszcza ze czlowiek tylko
chce po ludzku pozdrowic, i wogole nie obnosi sie niczym. Troche to
smutne.