Nawiązanie do wątków kiltowych

14.03.09, 15:22
Niektórzy z Was pewnie uznają (czy słusznie?) mnie za natrętnego wariata, ale postanowiłem założyć nowy wątek kiltowy. Powodów jest kilka. Po pierwsze, IMHO niepotrzebnie i niesłusznie wątek "męskie spódnice" został wzięty jako "tolerancja dla facetów w spódnicach", tolerować można sobie mniejszości seksualne, etniczne, wyznaniowe itp. Nikt chyba nie pisze postów n/t tolerancji dla facetów w niebieskich sweterkach czy dziewczyn w białych kozakoch, chociaż te grupy w społeczeństwie też stanowią pewnego rodzaju mniejszość )o ile aktualnie są w takie stroje ubrani). Tak samo jest (a przynajmniej powinno być) z facetami w kiltach. Kilty i inne męskie spódnice były i w wielu kulturach są nadal strojem typowo męskim, więc w czasie globalizacji (także kulturowej, czy to się komuś podoba czy nie) nie widzę żadnych przeszkód by czerpać z kultury Szkotów, Greków, Indonezyjczyków czy jeszcze kogoś innego. Popularne w Polsce jeansy są przecież praktycznie strojem narodowym amerykańskich cowboyów (argument o nienaruszalności świętej szkockiej tradycji kiltów w ten sposób właśnie upadł :) ). Kwetie zdrowotne/wygody były już poruszane w poprzednim wątku, więc tutaj nie będę się o tym rozwodził, dyktatorski zakaz noszenia spódnic przez facetów był w "Bravehearts" więc o tym też nie będę się rozpisywał.
Kolejnym powodem założenia niniejszego wątku jest wrażenie, jekoby część forumowiczów potraktowała poprzednie wątki humorystycznie o czym świadczyły dywagacje n/t majtek pod kiltem (wśród kobiet jak najbardziej naturalne :), jednak wśród facetów co kolwiek chore) i rajstop, za co potem na innych forach byłem wyśmiewany. Oświadczam więc, że temat jest jak najbardziej poważny, na Zachodzie (głównie USA) powszechnie poruszany więc nie widzę powodów dla których w Polsce miałoby się o tym nie pisać, i to całkiem poważnie, w końcu to tylko ciuchy, które w dodatku były męskie i są dla mężczyzn (przynajmniej niektórych) wygodniejsze.
Po trzecie, w dziale Moda GW był artykół n/t męskich spódnic (nie podaję linka, bo uważam, że nie warto). W artykule tym autor/ka podaje informacje jakoby w sieciach handlowych były dostępne męskie spódnice, najwyraźniej informacje te są nieprawdziwe. Od pewnego czasu próbuję zdobyć w polskich warunkach kilt i nie jest to taka prosta sprawa :(. Klasyczne kilty (szkockie w kratkę, irlandzkie, angielskie, walijskie i amerykańskie niekoniecznie w kratkę, co może się też Polakom źle kojarzyć, jak to kilt i nie w kratę? są takie) są dostępne, także na wysyłkę ale wybaczcie, nie wydam kilku stów do tysiąca na kieckę :(. Nowoczesne kilty są nieco tańsze, ale także praktycznie poza moim zasięgiem finansowym. Dodatkowym problemem jest fakt, że tzw. modern kilt jest tak na prawdę męską spódnicąo wyglądzie, kroju i długości zbliżonej do kiltu (czy Polacy potraktują faceta w czymś takim jak normalnego faceta w kilcie, czy nie?). W Polsce "złotówkowo" kilty dostępne są tylko w Rockmetalshopie, przy czym nazywanie tego co oni sprzedają kiltami jest ewidentnym semantycznym nadużyciem, z kiltami mają wspólnego tyle, że są w kratę, a przy tym kosztują 200zł :(. Jedyną więc możliwością zdobycia kiltu jest zrobienie go sobie samemu. Zrobiłem więc sobie 2 modern kilty, tyle że z powodu niedostatecznych umiejętności krawieckich nadają się wyłącznie do użytku domowego, mówięc krótko, spartaczyłem robotę. Najwygodniej więc by dla mnie było, gdyby kilty (nowoczesne i podróbki tradycyjnych) były dostępne w sieciach handlowych. W tym celu miło by było, gdyby wszyscy mężczyźni będący zwolennikami takiego udogodnienia, jak męskie spódnice wpisali się do tego wątku (byłoby to coś w rodzaju petycji, może jacyś marketingowcy z korporacji handlowych i odzieżowych też czytają fora?). W końcu, patrząc obiektywnie, jaka jest różnica między uszyciem, noszeniem szortów a nowoczesnego kiltu (np. moro), poza większą wygodą noszenia tego ostatniego?
Ostatnim powodem jest sprostowanie. Zostałem wyśmiany i uznany za wariata w związku z wątkiem "Męskie spódnice". Możliwe, że rozpocząłem go trochę zbyt ekshibicjonistycznie, jednak jak widać na przykładzie amerykańskiego instruktażu n/t przerabiania t-shirta na spódnicę dla faceta "do spróbowania" i tak nie wyszedłem tak źle (linku nie podaję, nie chce mi się szukać, jak kogoś to interesuje, niech sobie wgugluje "skirts for men" czy coś w tym rodzaju i poszuka). Widocznie facet musi jakoś tak przełamać w sobie narzucony przez naszą wspaniałą współczesną kulturę schemat, potem zaczyna kombinować skąd zdobyć kilt :).

PS. Jestem naiwny jak dziecko, stąd pewnie mam nadzieję na to, że uda mi się rozwinąć jakąś szeroką dyskusję, która dodatkowo przyczyni się do wystąpienia pewnych zmian w kulturze (wbrew pozorom nie tak dużym, w końcu wolno mi kupić i wyjść na ulicę w luźnych szortach moro, więc dlaczego nie wolno mi wyjść w kilcie moro? Różni się tylko brakiem jednego szwu, co zwiększa komfort użytkowania).
    • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 14.03.09, 16:04
      Kolejne, wątki i artykuły o tej tematyce pokazują sięprzeważnie w działach kobiecych, co jest chybionym pomysłem. Dotyczy to w końcu mężczyzn, mody męskiej, męskich obyczajów, więc powinno być tutaj a nie na FK.
      I po następne, z faktu, że jakiś projektant mody żeby zabłysnąć pokaże paru modeli w spódnicach nic dla przeciętnego faceta nie wynika. Żeby faceci zaczeli chodzić w spódnicach musi najpierw pojawić się podaż tychże na rynku. Przydała by się też jakaś akcja promocyjna (billboardy itp.), ale gdyby któraś z korporacji chciała zarobić na tym nowo tworzącym się rynku, na pewno by się tym zajęła, tylko dlaczego, skoro pojawił się już popyt (mały ale zawsze), nadal nie ma na rynku podaży? Pisałem już o tym w poprzednim wątku, ale przeszło bez echa. Stąd ponawiam mój apel do wszystkich facetów, którzy chcieli by kupić sobie w zwykłym sklepie kilt czy coś w tym stylu, podpiszcie tutaj listę obecności.
    • Gość: ja35cudownymedalik Re: Nawiązanie do wątków kiltowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 17:07
      "Kilty i inne męskie spódnice były i w wielu kulturach są nadal
      strojem typowo męskim,"

      obawiam sie w polskiej kulturze meskosc odznacza sie sumiastymi
      wąsami, wybrakowanym uzębieniem, wygolonym karkiem, albo głowa na
      łyso, dresem albo siermiężnymi dżinsami, groznym spojrzeniem i
      wielka klatą...
      • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 20.03.09, 21:25
        > obawiam sie w polskiej kulturze meskosc odznacza sie sumiastymi
        > wąsami, wybrakowanym uzębieniem, wygolonym karkiem, albo głowa na
        > łyso, dresem albo siermiężnymi dżinsami, groznym spojrzeniem i
        > wielka klatą...

        IMHO to wszystko da się z kiltem pogodzić :).
        Zaczyna wyglądać, jakbym walczył o uzębienie facetów i ich fryzury, jakoś mnie nie interesuje, ile Zbychu spod 16-tki ma zębów i czy chodzi w jeansach.
        BTW IMHO dożo facetów chodzi w starych jeansach, bo takie najłatwiej kupić, i to jako nowe i w cenie nowych :(.
    • seth.destructor Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 14.03.09, 19:11
      Kilt tańszy od tysiąca to najpewniej chińska podróbka. Oryginalne
      chodzą od 250 funtów w górę.
      • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 15.03.09, 13:08
        Tylko w Polsce nie zarobia się 250 funtów +. Osobiście chińska podróba mi wystarczy, tylko żeby była tania.

        PS. 250 funtów za sam kilt, dolicz jeszcze broszę, skarpety i resztę dodatków, na złotówki wyjdzie kilka tysięcy.
    • arek103 Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 14.03.09, 20:22
      > Kolejnym powodem założenia niniejszego wątku jest wrażenie, jekoby
      > część forumowiczów potraktowała poprzednie wątki humorystycznie o
      > czym świadczyły dywagacje n/t majtek pod kiltem (wśród kobiet jak
      > najbardziej naturalne :), jednak wśród facetów co kolwiek chore) i raj
      ...

      Majtki pod kiltem to sprawa jak najbardziej powazna i wcale nie humorystyczna.
      • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 15.03.09, 14:25
        Może dla Ciebie. Majtki pod kiltem lub ich brak to kwestia indywidualnego wyboru użytkownika kiltu związana z upodobaniami, pogodą. Żeby mieć powód do zastanawiania się nad majtkami trzeba najpierw mieć kilt i móc bezpiecznie w nim chodzić, nie narażając się przy tym na utratę pracy, wp...l i inne formy nacisku ze strony społeczeństwa.
        • Gość: bysior Re: Nawiązanie do wątków kiltowych IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.03.09, 22:44
          równie dobrze mógłbyś optowac za noszeniem turbana, kimono czy kolczugi.
          dlaczego wyróżniasz kilt
          jeżeli estetyka ubioru drazni otoczenie, to jednak mysle trzeba sie dostosowac
          niestety i nie ma co nad tym płakać, bo nic to nie da
          • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 21.03.09, 01:30
            Jasne, że bym mógł: Polacy, w kimono :).
            Nieco płaczliwa retoryka mojego postu miała za zadanie raz na zawsze zakończyć tutaj temat majtek do kiltu.
            Dlaczego właśnie kilt?
            1. Wygoda, nieporównywalna ze spodniami (kolczuga ewidentnie takiej zalety nie posiada, turban prawdopodobnie też, chyba, że zamiast czapki-uszanki na zimę :) ). W spodniach zawsze było mi niewygodnie a w lecie gorąco, w kilcie takiego uczucia nie ma. Teraz, jak wracam do domu, zamieniam spodnie na własnej roboty Utlikilt (trochę spartaczony, ale to tylko strój domowy). Od kiedy mam porównanie z kiltem, w spodniach czuję się jak ściśnięty, przestraszony kurczak.
            2. IMHO stosunkowo duże pokrewieństwo kulturowe z miejscami, w których się takowe nosi (w przeciwieństwie do podanych przez Ciebie kontrpropozycji- turban może się kojarzyć z terroryzmem, kimono- niestety, albo stety, Polacy skośnych oczu nie mają).
            3. Kilt jest bezpośrednio związany z historią Szkocji, Walii, Irlandii i Anglii. Na początku się historią tych krajów nie bardzo interesowałem, jednak w miarę jak zdobywałem informacje na temat kiltów (po to, żeby nauczyć się je szyć) zdobywam także dużo informacji historycznych i coś w tym jest. Dodatkowo wielu ludziom kilt kojarzy się z dzielnymi szkockimi wojownikami ("Braveheart" itp.), co może ułatwić przeżycie osobnika ubranego w coś takiego.
            4. W skarpecie zawsze można nosić sztylet, tak na wszelki wypadek :).

            Czy taka estetyka ubioru drażni otoczenie? Sam, jak dotąd nie sprawdzałem doświadczalnie, chociaż mam taki zamiar :). Czytałem jednak wpisy facetów, którzy chwalili się, że przeżyli wyjście w kilcie, więc chyba się da. Na pewno zależy to od otoczenia i kontekstu.
            BTW, jeżeli otoczenie nakaże Ci chodzić do kościoła i golić głowę na łyso (przyjmując, że teraz jakieś włosy posiadasz), też się dostosujesz bez walki i powiesz, że nie ma nad czym płakać? Ja tak po prostu nie mam, taki ze mnie buntownik :).
            • Gość: bysior Re: Nawiązanie do wątków kiltowych IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.03.09, 12:53
              > BTW, jeżeli otoczenie nakaże Ci chodzić do kościoła i golić głowę na łyso (przy
              > jmując, że teraz jakieś włosy posiadasz), też się dostosujesz bez walki i powie
              > sz, że nie ma nad czym płakać? Ja tak po prostu nie mam, taki ze mnie buntownik
              > :).

              sprawa wyglądu po prostu nie jest dla mnie tak ważna, koszula moze być wygodna
              jak i stare wytarte portki, jak ma to podnieść moje szanse w walce to wbiję sie
              w ten garnitur i kij im w oko,
              ja głupich zachowań nie lubie i z reguły się temu nie podporządkowuje
              • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 30.03.09, 02:27
                Jasne, że koszula może być wygodna. Co do starych portek, niekoniecznie. Przecież nie piszę, że chcę chodzić w kilcie na rozmowy kwalifikacyjne, czy negocjacje podwyżek, chociaż, paradoksalnie mogłoby to zwiększyć moje szanse (podobno haerowcy lubią oryginalnych :) ).
                Jak dla mnie głupim zachowaniem, wymuszanym na mnie jest katowanie się w spodniach przy upałach. Wg. Ciebie, powinienem się podporządkowywać "spodniowemu terrorowi", czy nie?
    • Gość: bysior Re: Nawiązanie do wątków kiltowych IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.03.09, 13:15
      ale facet inaczej niż kobieta siedzi - z rozłożonymi kolanami,
      czy to nie dyskwalifikuje kiltu?
      bp swiecenie gaciami czy też jajcami
      chyba nie jest w dobrym tonie w mężczyzny
      • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 15.03.09, 14:21
        Widzę, że zabawiasz się w strażnika moralności i dobrego smaku :).
        Kilt jest na tyle długi i luźny, że Szkoci sobie jakoś z tym radzą (fakt, że nie zawsze, stąd pojawiają się od czasu do czasu jakieś filmiki na jutubie). Wszystko zależy od okoliczności, na motorze, rowerze kilt mógłby być bardzo problematyczny ale za biurkiem już niekoniecznie. Nie każdy też siedzi rozwalony przed TV całymi dniami. Dresy też nie są w dobrym tonie a jakoś wielu w nich chodzi, więc ewidentnie wyolbrzymiasz problem. IMHO wygoda przezwycięża w tym przypadku takie niedogodności.
        • Gość: bysior Re: Nawiązanie do wątków kiltowych IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.03.09, 14:26
          > atyczny ale za biurkiem już niekoniecznie. Nie każdy też siedzi rozwalony przed
          > TV całymi dniami.

          to obserwacje z autobusu, ławki, knajpy - miejsc publicznych,
          ok, rozumiem kwestia technicza / długości / gumki
          • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 15.03.09, 14:31
            Był tu gdzieś na forach GW kiedyś wątek, w którym autorka bulwersowała się facetami zajmującymi w autobusach po 2 miejsca (tacy rozwaleni). Gdyby byli w kiltach, taki problem by nie istniał, musieli by siadać w trochę większym "skupieniu". Czyli kilt może wywołać też inne korzystne skutki :).
            • Gość: bysior Re: Nawiązanie do wątków kiltowych IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.03.09, 14:40
              > Był tu gdzieś na forach GW kiedyś wątek, w którym autorka bulwersowała się face
              > tami zajmującymi w autobusach po 2 miejsca (tacy rozwaleni)

              to są ekstremanle przypadki,
              ja kiedy siedzę w busie obok kobiety wymuszam
              ekstra szerokość na kolana wynosząca szerokosć jąder
              /czyli w sumie - niemało, ale to sprawa indywidualna/
              nie spotkałem się nigdy ze sprzeciwem
              • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 15.03.09, 20:39
                Nie chciałem Ciebie atakować :). Uważam tylko, że argumenty w stylu "jak siedzieć żeby nie było widać?" czy że "facet ma krzywe nogi więc mu nie wolno" nie powinny być powodem, dla którego faceci mają ponosić karę za to że są facetami, a zmuszanie wszystkich i zawsze do noszenia spodni jest rodzajem kary za to, że ktoś śmiał urodzić się mężczyzną. Jeżeli miałbym wybór między tym, że ktoś zobaczy moje jaja a tym, że będę musiał kisnąć na upale w grubych spodniach wybrałbym to pierwsze.
    • bonobo44 Re: Nawiązanie do kwestii kulturowych 20.03.09, 23:51
      od dość dawna mam wrażenie, że kultura boleśnie sobie
      zadrwiła z nas facetów...

      kiecki wyparte przez spodnie do końskiej jazdy
      sprawiły w efekcie, że przy tych pierwszych pozostały praktycznie
      tylko kobitki, którym akurat w spodniach byłoby i jest wygodniej...

      odwrotnie niż facetom, którzy sięgają w związku z powyższym po wręcz
      humorystyczne ich odmiany - wiszące, szerokie, luźne spodnie w
      kolanach a la dzień świra... - co to ma być? zastępnik ?

      tak czy siak podziwiam odwagę i konsekwencję tych nielicznych
      prawdziwych facetów, którzy chcieliby postawić sprawy z głowy na
      nogi, że tak to wyrażę...


      i zawsze przy takich okazjach przychodzi mi na myśl stara wyliczanka
      n/t jednego z naszych ministrów finansów czasów "wielkiego przełomu":
      "o ty, coś zmienił ceny i wprowadził poprawki,
      pozwól że cię przełożę z lewej do prawej... nogawki"
    • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 03.04.09, 16:18
      Akcja primaaprilisowa jakoś nie wypaliła, co źle wróży, jeśli chodzi o modę na kilty. Jeżeli faceci boją się wyjść w kilcie nawet dla jaj, to jak skłonić ich do wyjścia na serio? A gdybym zapodał akcję "wyjdźcie nago" to pewnie część by wyszła.
      Odniosę się też do postu bonobo, to nie kultura z nas zadrwiła, tylko sami się skutecznie ograniczamy, co więcej, proces samoograniczania mężczyzn trwa nadal. Kolejne przykłady:
      - jeszcze kilkanaście lat temu w zimie chodziłem w dość wysokich męskich kozakach, potem zimy zaniknęły, więc przestałem w nich chodzić. Od kilku lat zimy znowu się pojawiają, i to śnieżne. Pewnego razu, gdzieś w listopadzie tamtego roku wracałem w nocy w błocie pośniegowym w swoim obuwiu sportowym. Byłem mokry do konal, więc chciałem sobie na następny dzień kupić jakieś wyższe buty nadające się na śnieg i lód (kowboje albo kozaki), okazało się, że nigdzie nie ma wyższych męskich butów. Wszędzie ekspedientki się dziwiły, że o coś takiego pytam a następnie oznajmiały, że wyższe buty są tylko damskie. Teraz więc po zaspach facet ma chodzić w tenisówkach.
      - większość krojów obecnie spotykanych spodni jest damska. Męskich już niewiele zostało. Nawet niektóre sprzedawane na działach męskich są określane jako damskie, pedalskie, czyli ogólnie niemęskie.
      Niedługo więc, mężczyzna w ogóle nie będzie mógł wyjść z domu. Wszystkie rodzaje strojów, zachowań będą wyłącznie damskie i pedalskie.
      Spodnie? Damskie, w końcu większość kobiet, nawet w czasie upałów chodzi wyłącznie w spodniach.
      Kilty? Oczywiście, że damskie, przecież facet w spódnicy nie chodzi.
      Kurtki? Damskie, po co facetowi kurtka?
      Buty? Oczywiście damskie, przecież służą do eksponowania piękna kobiecych nóg :).
      Nagość? Damska, piękno kobiecego ciała :). A owłosiony facet nago? Fuuuj.
      Facet mięczak? Miękki jak baba, niemęska cecha.
      Facet twardziel? Twardy jak twarda babka, cecha niemęska.
      Facet romantyczny? ...jak kobieta.
      Facet wyrachowany? ...jak kobieta.
      Facet racjonalista? Oczywiście, jak kobieta.
      Może by jednak coś zrobić, zanim znikną z tego świata jakiekolwiek męskie zachowania, stroje.

      Ktoś może mi zarzucić, że dorabiam ideologię (na innych faorach się już z tym spotkałem), możliwe, ale:
      1. Jeżeli chce się coś komuś przekazać, trzeba mieć argumenty, podeprzeć się jakąś ideologią (stąd moje odniesienia do Bravehearts, argumenty zdrowotne itp. mimo, że najważniejsza jest dla mnie zwykła wygoda). Idealnie by było, gdybym nie musiał się bysiorowi głupio tłumaczyć dlaczego, tylko mógł powiedzieć: chodzę w kilcie, bo tak mi się podoba.
      2. IMHO argunenty, których używam, i w dodatku stale mi ich przybywa :) mają (przynajmniej niektóre) dość duży ciężar gatunkowy.

      Dodatkowo, wiele osób przekonuje mnie, że przeciwnikami są jacyś łysole. IMO nie powinni nimi być, przecież nie postuluję czerpania z kultur nieeuropejskich (czyli odpadają powody rasistowskie), nie propaguję transwestytyzmu (więc odpadają powody wynikające z nietolerancji wobec innych mniejszości). Chcę tylko rozpropagować zwyczaj noszenia kiltów, które są już dość tradycyjnym strojem eureopejskiej, w dodatku białej ludności, głównie pochodzenia celtyckiego. Pokrewieństwo kulturowe w tym przypadku jest na tyle duże, że nie powinno być problemów z zaakceptowaniem.

    • strikemaster Garść kiltowych filmików 26.06.09, 14:41
      Na początek trochę prozdrowotnej propagandy:

      www.youtube.com/watch?v=_SFli-Ad35k
      Specjalista od broni starożytnych:

      www.youtube.com/watch?v=CyOSS2tP8LE
      Tradycja:

      www.youtube.com/watch?v=iw2SG6k7hoY
      Ochrona:

      www.youtube.com/watch?v=B69H2Qarsj4
      Zadziwiająca przemiana :):

      www.youtube.com/watch?v=WmNeJfukq-M
      I następna przemiana :):

      www.youtube.com/watch?v=5Z7iq8qThwY
      Szok:

      www.youtube.com/watch?v=INxNlvzZDsM
    • strikemaster Dzień świra- part4, czyli mój blog :) 05.07.09, 17:23
      Jak Wam się podoba? Ideologii nie zabrakło. ::))))

      strikemaster.blog.interia.pl/
      • Gość: evropejski Re: Dzień świra- part4, czyli mój blog :) IP: *.pools.arcor-ip.net 06.07.09, 08:14
        Nie czytam tych przydlugich kitowych wypisow, ale wpadlo mi w obraz
        stwierdzenie, ze kilt jest wygodniejszy od spodni. Hehe, zapytaj
        kobity, ktore lubia tylko spodnie, one twierdza, ze spodnica to
        g....zwlaszcza dla baby pracujacej np w sluzbie zdrowia albo na
        traktorze czy na budowie. To ty chyba jakis uposledzony w wymyslaniu
        jestes czy co?Skad ci ten zajob powstal.Tylko nie przynudzaj.
        • des4 typowy forumow frustrat 06.07.09, 08:20
          z wymyslona poj...ną ydeologią, całymi dniami siedzący w sieci, bo w
          realu nie ma do kogo się odezwać...
          • strikemaster Typowe forumowe trolle 06.07.09, 11:55
            Po jakiego grzyba mam wam cokolwiek pisać, jeżeli nie chce wam się tego czytać, a do tego nie wiecie, czym anatomicznie różni się kobieta od mężczyzny?
        • strikemaster Re: Dzień świra- part4, czyli mój blog :) 06.07.09, 19:51
          Nie jestem kobietą, więc skąd mam wiedzieć, dlaczego im w kieckach niewygodnie. Sprawdziłem doświadczalnie, stąd wiem. Czy dla Ciebie kilt by był wygodny? Nie wiem, wygoda to sprawa osobista.
        • strikemaster Dla kązdego coś dobrego. 21.09.09, 22:31
          Widocznie dla niektórych resekcja prostaty jest przyjemnością...
    • Gość: leon78657 Re: Nawiązanie do wątków kiltowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 17:47
      Ja np. jestem jak najbardziej za uważam to za bardzo meski strój i
      uważam, że powinis ie śmiac Ci co kilty noszą z tych co nie noszą bo
      to oznacza iż tamci mają poprostu kompleksy na punkcie swojej płci
    • strikemaster Bush w kilcie :) 17.09.09, 23:57
      vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&VideoID=34137055
      Let Freedom Swing!

      I sąsiedzi:

      www.youtube.com/watch?v=SPP93FeAdNQ&NR=1
      IMHO najlepiej zrobione filmy Utilikiltu.
      I jak tam, dalej lubicie niewygodę niezbyt doskonałej metody antykoncepcyjnej, jaką są spodnie? Zauważcie, że jej skuteczność jest średnia, nigdy nie możecie mieć pewności, że zadziała w 100%, do tego ma liczne działania uboczne.

      Czy ktoś jeszcze ma jakieś zastrzeżenia "kulturowe"?

      P.S. Tylu tu purystów językowych a nikt nie zwrócił uwagi na byka w pierwszym wpisie. :)
    • Gość: oshołom Re: Nawiązanie do wątków kiltowych IP: 212.33.72.* 18.09.09, 09:33
      bo to jest tak - na początku chcecie żeby wam pozwolić chodzić w kiltach a potem
      będziecie chcieli dzieci adoptować! ;-)
      • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 18.09.09, 14:20
        A po co mam adoptować? Jak będę chciał to sobie sam zrobię. :)
        • strikemaster Re: Nawiązanie do wątków kiltowych 18.09.09, 18:50
          Tym bardziej, że ze względu na zdrowszy sposób ubierania się prawdopodobnie zrobienie dziecka będzie dla mnie dużo łatwiejsze.
    • strikemaster Bardzo ważna sprawa!!! 18.09.09, 23:00
      Okazuje się, że lekarze (urolodzy dokładniej) na Zachodzie zaczynają zalecać chodzenie w spódnicach jako terapię w przypadku zaburzeń z prostatą!!!
      Nie są obecnie dostępne żadne szczegółowe badania na ten temat, ale nie jest wykluczone, że miałem rację drążąc temat wpływu noszenia przez mężczyzn sopodni na zdrowie. Prawdopodobnie spodnie powodują nie tylko bezpłodność!
    • Gość: spodniarz Kilt, kilt, kilt, kilt... IP: 212.33.72.* 21.09.09, 22:48
      Napiszę za siebie - jestem chyba tolerancyjny, jak ktoś chce chodzić w kilcie,
      todze, sukience z liści palmowych czy skórze lamparta to jego wola. Podobnie
      akceptuję to że ktoś nie je mięsa. Jeśli jednak mięsofob robi z tego ideologię i
      zaczyna zamęczać otoczenie wegespamem to Polacy - naród przekorny - zaczynają
      mu z lubością opisywać chrupiącą skórkę zjedzonego właśnie kurczaka. Już chyba
      wszyscy wiedzą że lubisz kilty - OK, przyjąłem to do wiadomości, ale nie
      nawracaj nas na kiltyzm. Na kolejne posty o tej tematyce będę reagował zdrową i
      naturalną złośliwością :-)
      • strikemaster Re: Kilt, kilt, kilt, kilt... 21.09.09, 23:18
        Czy to jest nawracanie? Po prostu odkryłem jeszcze jeden aspekt sprawy, więc wznowiłem temat. Przecież Cie nie zmuszam do noszenia kiltów ani nawet sukienek z liści palmowych. :) Poza tym porównaj sobie ilość wege-wątków do mojego jednego, ostatniego, który i tak już nie wywołuje żadnych reakcji (poza Twoją). A teraz czekam na złośliwość. :)
      • strikemaster I jeszcze jedno, tak żebyś mógł się powyzłośliwiać 22.09.09, 01:30
        Porównujesz wątki kiltowe do wegetariańskich. Widzisz, jest pewna różnica, wegetarianie mają w Polsce prawo do bycia wege, mają wege-restauracje, nie grozi im za bycie wege żaden atak. Gdyby wegetarianie pisali na forum "pozwólcie nam nie jeść mięsa", albo "domagamy się powstania knajp wegetariańskich" też byś się im wyzłośliwiał?
        Ja walczę o swoje prawa, nic na to nie poradzę, że przestrzeń, w której mogę się w miarę bezpiecznie pokazać w kilcie jest dość mała (odpada np. praca czy włóczenie się po blokowiskach wieczorem, a tak brzydko się składa, ze mieszkam na blokowisku). Dlatego nie zawahałem się użyć Internetu do poszerzenia tej przestrzeni (i nie zawaham się w przyszłości, mimo Twoich ewentualnych złośliwości), IMHO jest wielu facetów, którzy by też chcieli wyjść w kilcie, ale są mniej odważni albo znajdują się pod tym względem w gorszej pozycji i ten wątek może im pomóc.
        BTW polecam lekturę ciekawej dyskusji (oczywiście po angielsku):

        fashion.about.com/b/2009/03/27/men-in-skirts-weird-or-wonderful.htm
        Jak widać, w jezyku angielskim nikt się nie wyzłośliwia, ciekawe czemu?
        I jeszcze ciekawostka, jeden z niemieckich browarów wprowadził kilty jako element uniformów swoich pracowników (wszystkich). Co tam słychać w Kompanii Kulczykowarskiej?
        • Gość: spodniarz Re: I jeszcze jedno, tak żebyś mógł się powyzłośl IP: 212.33.72.* 22.09.09, 11:10
          > Ja walczę o swoje prawa, nic na to nie poradzę, że przestrzeń, w której mogę si
          > ę w miarę bezpiecznie pokazać w kilcie jest dość mała (odpada np. praca czy włó
          > czenie się po blokowiskach wieczorem, a tak brzydko się składa, ze mieszkam na
          > blokowisku). Dlatego nie zawahałem się użyć Internetu do poszerzenia tej przest
          > rzeni (i nie zawaham się w przyszłości, mimo Twoich ewentualnych złośliwości)

          Problem w tym że poszerzasz tę przestrzeń tam gdzie jest ona już dość szeroka.
          Osoby które mogą nakłaść Ci po ryju za wyjście w kilcie na blokowisko raczej nie
          czytają tego Forum. A co do dress code np. w banku - niestety, instynkt
          samozachowawczy każe nam powierzać pieniądze osobom wzbudzającym zaufanie.
          Akurat wisi tutaj wątek o problemach jakie może spowodować pożyczenie pieniędzy
          znajomemu, przy nieznajomym próg nieufności powinien być jeszcze wyższy. W
          naszej kulturze spodnie wzbudzają większe zaufanie niż kilt, a banki nie chcą
          niepotrzebnie przeprowadzać eksperymentów społecznych które mogą przeszkodzić im
          w zarabianiu pieniędzy. Dlatego - chodź w czym chcesz, ale nie oczekuj że osoba
          która boi się wyjść na blokowisko w spodniach przejmie się problemami osoby
          która sama zwiększa ryzyko napadu swoim kiltem.

          BTW, te kilty to ładny przyczynek do dyskusji o sensie życia.
          • strikemaster Re: I jeszcze jedno, tak żebyś mógł się powyzłośl 22.09.09, 15:56
            > Problem w tym że poszerzasz tę przestrzeń tam gdzie jest ona już dość szeroka.

            IMHO średniej szerokości - mam wrażenie, że na tym forum są osoby, które chętnie by mi nie pozwoliły.

            > A co do dress code np. w banku - niestety, instynkt
            > samozachowawczy każe nam powierzać pieniądze osobom wzbudzającym zaufanie.

            Jak wiadomo każdy instynktownie wie, że człowiek w garniturze jest godny zaufania. :) Już prehistoryczni bankierzy nosili garnitury. :))
            Tak się składa, że pierwsi "nowocześni" bankierzy w XVI, XVII wieku operowali pieniędzmi będąc w kieckach, pończochach i siwych perukach, jakoś budzili wtedy zaufanie chyba większe niż obecni, garniturowi.

            > Akurat wisi tutaj wątek o problemach jakie może spowodować pożyczenie pieniędzy
            > znajomemu, przy nieznajomym próg nieufności powinien być jeszcze wyższy.

            Nie wydaje mi się aby ten gość, co pożyczył i nie chce oddać chodził w kilcie. Ale może się mylę?

            > W
            > naszej kulturze spodnie wzbudzają większe zaufanie niż kilt,

            I znowu ktoś się zasłania jakąś tajemniczą "naszą kulturą". Jeżeli ona jest nasza, to my ją tworzymy. Jeżeli nie my ją tworzymy, to znaczy, ze nie jest nasza.

            > Dlatego - chodź w czym chcesz, ale nie oczekuj że osoba
            > która boi się wyjść na blokowisko w spodniach przejmie się problemami osoby
            > która sama zwiększa ryzyko napadu swoim kiltem.

            Coś błędnie zinterpretowałeś. Nie potrzebuję litości ani pochylania się nad moimi problemami. Zamiast tego prowadzę coś w rodzaju akcji edukacyjnej. Przyznasz chyba, że znaczna część agresji jest wywoływana brakiem wiedzy lub błędną interpretacją?

            > BTW, te kilty to ładny przyczynek do dyskusji o sensie życia.

            Mógłbyś rozwinąć?
            • Gość: spodniarz Re: I jeszcze jedno, tak żebyś mógł się powyzłośl IP: 212.33.72.* 22.09.09, 16:20
              > I znowu ktoś się zasłania jakąś tajemniczą "naszą kulturą". Jeżeli ona jest nas
              > za, to my ją tworzymy. Jeżeli nie my ją tworzymy, to znaczy, ze nie jest
              > nasza.

              'My', czyli mnóstwo ludzi, z których tylko jeden jest strikemasterem.

              > Tak się składa, że pierwsi "nowocześni" bankierzy w XVI, XVII wieku operowali p
              > ieniędzmi będąc w kieckach, pończochach i siwych perukach,

              ... czyli w ówczesnym dress code.

              > > BTW, te kilty to ładny przyczynek do dyskusji o sensie życia.
              >
              > Mógłbyś rozwinąć?

              Masz jakąś pasję w życiu.
              • strikemaster Re: I jeszcze jedno, tak żebyś mógł się powyzłośl 22.09.09, 16:32
                > 'My', czyli mnóstwo ludzi, z których tylko jeden jest strikemasterem.

                I co z tego wynika?

                > ... czyli w ówczesnym dress code.

                Może i tak, chociaż wydaje mi się, że wtedy aż tak dress code nie przestrzegano.

                > > Mógłbyś rozwinąć?
                >
                > Masz jakąś pasję w życiu.

                Nie będę prywacił wątku. Jakieś by się znalazły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja