twardycukierek 17.03.09, 14:19 Wolno kasować, odszpilać, wypełniać, wyśmiewać, znielubić. Tylko palenie zabronione. [img]https://www.seinfeld-fan.net/pictures/kramer/kramer032.jpg[/img] Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
milleniusz Ooo 17.03.09, 14:29 O, druga szpila? A może jeszcze pięć? I rozejm pójdzie w diabły. Aha, też uważam, że rozejm jest nudny. :P Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Ooo 17.03.09, 14:32 Nudny? A kto się poddał prawie bez walki? Ty! ;D Bo Ty mi walkę wypowiedziałeś. :D Aaaa :D Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Ooo 17.03.09, 14:50 > A kto się poddał prawie bez walki? Ty! ;D Bo Ty mi walkę wypowiedziałeś. No dobra. Będziemy dalej pracować nad językiem i nad znaczeniem słów. Bo może i poddałem się bez walki, ale wtedy już było ze 4:0 dla mnie. :PPP Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Ooo 17.03.09, 14:53 O nie, było 4:2, najwyżej :) To co, odszpilać? A Ty mi szpilki wtykaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Ooo 17.03.09, 15:04 Nie lubisz się lubić. No dobra. :] 4:1 najwyżej. :D Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Ooo 17.03.09, 15:09 > 4:1 najwyżej. :D Ale E jest przed M w alfabecie. Czyli dla mnie 4. :D Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Ooo 17.03.09, 15:19 > Ale E jest przed M w alfabecie. Czyli dla mnie 4. No nie. Bo M może i jest po E, ale A już nie. :D Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Ooo 17.03.09, 15:22 Tricky... Ooo, tfu, zapomniałam o walce o słowo. :) A. A.... Hmmm. Jak syn Ozjasza Sz.? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Ooo 17.03.09, 15:30 twardycukierek napisała: > Tricky... Ooo, tfu, zapomniałam o walce o słowo. :) I sneaky, bo się znowu wymknąłem. Na z góry upatrzoną pozycję. Na słowo się możemy bić, ale czystości języka już mi się pilnować nie chce. Przyjmijmy, że oboje umiemy ją utrzymać, jeśli chcemy. :] > A. A.... Hmmm. Jak syn Ozjasza Sz.? ;) A nie. Wtedy to bym się przestraszył chyba. :D I znowu musiałem użyć Googla! Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Ooo 17.03.09, 15:34 Czysto się zgadzam z Tobą :) Postaram się nie zaśmiecać, nie obiecuję ale dotrzymam. Chyba czego byś się przestraszył? Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Ooo 17.03.09, 15:37 twardycukierek napisała: > Postaram się nie zaśmiecać, nie obiecuję ale dotrzymam. Wytłumaczę Ci o co mi chodzi z tą moją krucjatą o czystości języka. Ona nie jest bezwględna. Ale to później. Pokonserwujmy ciutkę. :] > Chyba czego byś się przestraszył? Biblijnej niemalże koincydencji. :] Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Ooo 17.03.09, 16:16 Tak na poważnie, to sama nie lubię zaśmiecania bez potrzeby. Jednak, jak tu pokazaliśmy, czasem po prostu lepiej brzmi, nie da się przetłumaczyć a jeśli nawet się da - jak kołkiem o ścianę! :D Zbiegu okoliczności :) Tak, tak. Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Ooo 17.03.09, 16:44 O właśnie. To myślimy tak samo i nie ma się (w tej materii) o co spierać. Musimy znaleźć inny punkt sporny. :] Koincydencja to bardzo dobre polskie słowo. Co prawda nie mogę go znaleźć w Słowniku Języka Polskiego, ani w Słowniku Wyrazów Obcych, ale przecież tego nie wymyśliłem sobie! Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Ooo 17.03.09, 17:28 Spierajmy się o coś. Ten znikający punkt sporny wróci :)) I jak już wspomniałam, szczerze kibicuję. Jasne, że wymyśliłeś. Tak jak i suspens, którego podobno nie budowałeś :) Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Ooo 17.03.09, 17:31 Aaa, jest, jest! Popełniłem literówkę w tym malutkim okienku co je mam do szukania, dlatego nie chciała się znaleźć. A zobacz! > Jasne, że wymyśliłeś. Tak jak i suspens, którego podobno nie budowałeś :) Nie, nie wymyślam tego. No chyba, że podświadomie. Ale skoro działa, to na razie nic nie trzeba zmieniać. :] Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Ooo 17.03.09, 17:35 Aj, jak to boli! ;D Czyli jednak po polsku to było... Podświadomości nie zmienisz, poddaj się :) Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Ooo 17.03.09, 17:59 twardycukierek napisała: > Aj, jak to boli! ;D Czyli jednak po polsku to było... No po polsku, tylko rzadko używane. Znaczy, generalnie ani "ko", ani "incydent" z polskiego nie pochodzą, ale pewnie przyszły wieki temu przez francuski z łaciny, albo jakoś podobnie. Tak bym sobie to tłumaczył. > Podświadomości nie zmienisz, poddaj się :) Nie zmienia się składu wygrywającej drużyny, nie? :] Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Ooo 17.03.09, 19:25 Patrz, teraz będę tak mówić z czystym sumieniem, a nawet ze zrozumieniem ;) Mam nadzieję na liczne koincydencje w moim życiu, ale z braku laku kit będę wciskać i nadal tak mówić. ;D > Nie zmienia się składu wygrywającej drużyny, nie? :] Dokładnie. Ani koni w połowie wyścigu, się mówi też. Nie zmieniaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Szpilowy wątek do bicia 17.03.09, 14:30 ...i wybrzydzanie przy konsumpcji. [img]https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/d/dd/Sein_ep813.jpg[/img] Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Szpilowy wątek do bicia 17.03.09, 14:51 > Tylko palenie zabronione. O, tu się zgadzam. Ten punkt można wyłączyć z protokołu rozbieżności. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Szpilowy wątek do bicia 17.03.09, 14:54 To już i protokół masz? Dyplomatyczny? Tu się nie pali, w tym i tym znaczeniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Szpilowy wątek do bicia 17.03.09, 16:45 twardycukierek napisała: > To już i protokół masz? Dyplomatyczny? Metaforyczny bardziej. Trochę dyplomacji w sobie ma. Lubisz? > Tu się nie pali, w tym i tym znaczeniu :) O, to dobrze. To się chwali. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Szpilowy wątek do bicia 17.03.09, 17:31 Dyplomacja jest przydatna w życiu. Czy lubię? Nie chcę szafować tym lubieniem, bo wkrótce po schodach stopniowania będę sie musiała wspinać. Wiec pozostanę przy tym: dyplomacja ułatwia to, co chce się ułatwić. Hmmm, się nigdy nie paliło to i chwalić się nie ma czym... Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: Szpilowy wątek do bicia 17.03.09, 17:33 > Wiec pozostanę przy tym: dyplomacja ułatwia to, co chce się ułatwić. Nie, to zbyt dyplomatyczne. No i nie wiadomo o co chodzi! Trzeba porzucić dyplomację zatem. :] > Hmmm, się nigdy nie paliło to i chwalić się nie ma czym... O, to mam tak samo. Znowu. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Szpilowy wątek do bicia 17.03.09, 17:38 'Nie, to zbyt dyplomatyczne. No i nie wiadomo o co chodzi!' To esencja dyplomacji. Brawo. Powiedzmy, że dyplomacja jest jak aspiryna: ma tyle zastosowań, choć z pozoru tylko na ostry ból głowy. 'Znowu.' :)) Odpowiedz Link Zgłoś