twardycukierek 17.03.09, 15:14 Wszystko, czego nie chcieliście wiedzieć o PR. I jeszcze 53 grosze ;) Tak sobie pamięciówkę robię, memo znaczy :) Na później. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
twardycukierek Re: PR 17.03.09, 15:18 [img]https://johnbell.typepad.com/weblog/images/2008/09/04/pr_brain2.jpg[/img] Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: PR 17.03.09, 16:47 twardycukierek napisała: > Na później. Na kiedy? Oraz po co? :) Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: PR 17.03.09, 17:34 twardycukierek napisała: > Poczekaj :) Za szybko się uczysz. A może to ja. Już sam nie wiem, kto zaczął z tym czekaniem. :P Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: PR 17.03.09, 17:44 Ale ja wiem: TY! :) W każdym razie w wątku szpilowym obiecałam rozwinąć temat PR. Czy coś :) Nie, nie obiecałam. Nie obiecuję, dotrzymuję :D Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: PR 17.03.09, 17:55 > Nie obiecuję, dotrzymuję :D Nie to ja nie obiecuję i dotrzymuję! Czy jakoś odwrotnie. :D Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: PR 18.03.09, 09:27 Dotrzymujesz :) Kilka zasad dobrze prowadzonego PR przydaje się w życiu, niezmiennie. Im bardziej się tłumaczysz, tym mniej jesteś wiarygodny. Daj ludziom mówić, mówić, mówić: w końcu sami wypaplają to, co tak skrzętnie próbowali ukryć. Mów niewiele, będzie mniej do dementowania. Biała bluzka albo koszula czyni cuda. NIGDY nie ubieraj się w czerwień albo o zgrozo: żółć, kiedy masz iść pod ogień oskarżeń. NIGDY, NIGDY nie daj się sprowokować. :) Etc... Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: PR 18.03.09, 13:11 O, widzę, że się znasz. Pamiętam, że jeszcze była zasada "nigdy nie kłamać", którą pewnie pominęłaś jako oczywistą. :) O kolorach to nie słyszałem, ale takie rzeczy bym brał na intuicję. Nie sądzę, że czerwony, czy żółty kolor, które zwykle kojarzą się z agresją, czy niepokojem byłyby dobre w momencie, gdy trzeba posypywać głowę popiołem (albo przynajmniej udawać). :) Opowiadaj dalej. :] Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: PR 18.03.09, 15:47 Pewnie :D Pamiętaj o 'prawdziwym zmyśleniu', o milczeniu, o tysiącu innych sytuacji. Więc wyobraź sobie, że niektórzy nie mają krzty intuicji, nawet w wyborze kolorów. Pominę oprawkę kto, gdzie, kiedy...wyobraź sobie ministra finansów tłumaczącego się na konferencji prasowej po jakimś skandalu, w żółtej marynarce :D Krzywisz się już, poczekaj: koszulę czarną miał :D Kobieta stojąca ( w porywach, bo zwykle słaniała się na nogach z przepicia) na czele partii skrajnie lewicowej, czytaj: komunistka. Czerwone żakiety i czerwona szminka to były jej znaki rozpoznawczo-ostrzegawcze i nie zrezygnowała z nich nawet pod mocnym ostrzałem mediów, po kolejnym skandalu. No, ale to chyba było świadome, przynajmniej w mojej głowie nic innego się nie mieści :D Płaszcz żółty Judasz na każdym obrazie ma. Zdrada. Odpowiedz Link Zgłoś