Kompas pokazuje drogę

18.03.09, 09:11
N, W, E czy S?

[img]https://blog.radiobob.de/wp-content/uploads/2008/08/kompass.jpg[/img]
    • milleniusz Re: Kompas pokazuje drogę 18.03.09, 13:15
      SW.

      Normalnie powiedziałbym S, albo SE, ale - szczególnie ten ostatni - jest zbyt
      blisko kierunku w którym ostatnio zmierzają wszystkie indeksy ekonomiczne. A
      zupełnie mi z nimi nie po drodze.
      • twardycukierek Re: Kompas pokazuje drogę 18.03.09, 15:04
        Tak, w tym znaczeniu to smutny kierunek... Może ekonomia poddała się sile
        grawitacji, na nią, przynajmniej tu lokalnie na Ziemi, nie ma rady. :#

        SW, bella Italia? Hiszpania? ;)
        • milleniusz Re: Kompas pokazuje drogę 18.03.09, 16:31

          > SW, bella Italia? Hiszpania? ;)

          Côte d'Azur oczywiście. Przy okazji, właśnie sobie uświadomiłem, dlaczego uczę
          się francuskiego. Dobrze znać przyczyny swoich zachowań. Dziękuję. :D
          • twardycukierek Re: Kompas pokazuje drogę 18.03.09, 16:39
            Proszę bardzo :) Przypomniało mi się, że chciałam o to zapytać: po co francuski?
            I nie zadowoliłaby mnie odpowiedź: 'By umieć!' ;)
            • milleniusz Re: Kompas pokazuje drogę 18.03.09, 16:48

              > I nie zadowoliłaby mnie odpowiedź: 'By umieć!' ;)

              Ej, ale wiesz, że to jest odpowiedź bliska prawdy? :D
              • twardycukierek Re: Kompas pokazuje drogę 18.03.09, 16:57
                Jak bliska? Daj mi odpowiedź typu nano.

                :D

                PS. Riwiera. Masz nadzieję, że tam nadal francuski obowiązuje? Słyszałam, że
                raczej rosyjski ze złotym akcentem, wysadzanym brylantami i oblanym Dom Perignon...
                • milleniusz Re: Kompas pokazuje drogę 18.03.09, 17:05
                  twardycukierek napisała:

                  > Jak bliska? Daj mi odpowiedź typu nano.

                  Dość bliska. Powiedzmy 121 nm. Czyli dzielimy wrzozec metra z wątku na tamtym
                  forum na milion części, bierzemy jeden kawałek i powiększamy go o 21%.

                  Czy to jest wystarczająco precyzyjna odpowiedź? :)

                  > PS. Riwiera. Masz nadzieję, że tam nadal francuski obowiązuje?

                  Tak, w istocie możesz mieć rację. Ale jako że nie jestem typem turysty
                  pięciogwiazdkowego (i to nie tylko ze względu na budżet), to pewnie zaszyłbym
                  się w jakiejś zacisznej dziurze i integrował z tubylcami. Albo tubylkami. O. :D
                  • twardycukierek Re: Kompas pokazuje drogę 18.03.09, 18:24
                    Tak, wystarczająco i nawet więcej ;D Dziękuję.

                    'w jakiejś zacisznej dziurze i integrował z tubylcami. Albo tubylkami. O. :D'

                    I wcale nie piłam do niczego! Sam napisałeś i nie ma w tym nic złego, motywacja
                    pozytywna do nauki.

                    Nigdy nie byłam na Riwierze, czekam, aż wygram Złotą Palmę. Może być i srebrna... ;P
                    • milleniusz Re: Kompas pokazuje drogę 18.03.09, 18:41

                      > I wcale nie piłam do niczego!

                      No widzisz. Nawet jak próbuję się trochę zacząć kłócić, to mi nie dajesz. :D

                      > Nigdy nie byłam na Riwierze, czekam, aż wygram Złotą Palmę. Może być i srebrna.

                      Też nie byłem. I nawet zadowoliłbym się palmą zupełnie zieloną. Złote i srebrne
                      mogę Ci oddać. Byle było ciepło i morsko-szumiąco. :)
                      • twardycukierek Re: Kompas pokazuje drogę 19.03.09, 00:37
                        Chcesz się kłócić, to się kłóć :)


                        Morsko-szumiąco w wielu miejscach może być ;)


                        • milleniusz Re: Kompas pokazuje drogę 19.03.09, 12:13

                          > Morsko-szumiąco w wielu miejscach może być ;)

                          Ciepło jeszcze. Zapomniałaś o cieple. Ciepło najważniejsze. :]
                          • twardycukierek * 22.03.09, 08:17
    • milleniusz 350° 18.03.09, 20:01
      Obrałem kurs wg wskazań kompasu. Po drodze mam Olsztyn (mijam o 5 km centrum) i
      Sztokholm (mijam o 20 km). I dalej aż do bieguna nic. Może będzie coś ciekawego
      po drugiej stronie jeszcze?

      Jakoś źle ten kurs wyliczyłaś. Za mało w lewo.

      :P
      • milleniusz Re: 350° 18.03.09, 20:06
        A. Mijam jeszcze Kaliningrad w odległości 10 km. Ale tam też nie chcę.
      • twardycukierek Re: 350° 19.03.09, 00:41
        To skręć trochę.

        No, trochę jeszcze :)

        Tu.

        • milleniusz Re: 350° 19.03.09, 00:44
          twardycukierek napisała:

          > To skręć trochę.

          Tak, to mogłoby być interesujące. Lubię skręcać w lewo. Ale to potrzebowałbym
          nowy azymut.
          • twardycukierek Re: 350° 19.03.09, 00:50

            Azymut? Udaj się w tym samym kierunku.
            • milleniusz Re: 350° 19.03.09, 00:52

              > Azymut? Udaj się w tym samym kierunku.

              W tym samym względem czego? Kogo?
              • twardycukierek Re: 350° 19.03.09, 09:19
                Jak to, tak bez celu błądzisz? ;) I pytasz MNIE?

                W każdym razie nie Kaliningradu ani Konigsberga, bo tam nie chcesz przecież :)
Pełna wersja