Wszystkie zaniedbane ogonki

22.03.09, 00:01
Ile ich... :D
    • twardycukierek Re: Wszystkie zaniedbane ogonki 22.03.09, 00:03
      Liczysz na to, że je liczę? ;)

      • milleniusz Re: Wszystkie zaniedbane ogonki 22.03.09, 00:08
        twardycukierek napisała:

        > Liczysz na to, że je liczę? ;)

        Liczę na to właśnie, że ich nie liczysz. I że nie liczysz na to by zostały
        odkurzone. :D

        No, może z tym ostatnim trochę przesadziłem. Wrócę gdzie-niegdzie. :)
        • twardycukierek Re: Wszystkie zaniedbane ogonki 22.03.09, 08:15
          Na życzenie zerknęłam jednym okiem i powiem Ci, że większość wątków jest
          nasycona :) Postawiłam tu-i-tam * jako znak 'przeczytałam, ale nie odpowiem,
          chyba, że baaaaaardzo Ci zależy' ;) Tak przynajmniej wiesz, gdzie są gwiazdy ;D
          • milleniusz Re: Wszystkie zaniedbane ogonki 22.03.09, 11:33
            Aaa, ja myślałem, że to gwiazdka z nieba dla mnie. Już miałem pytać. Głupi ja. :D

            W mojej terminologii wątki nasycone to były takie, kiedy posty się już nie chcą
            ząbkować w drzewku, tylko są w jednej linii po prawej. Ale w sumie takie, w
            których temat został wyczerpany też powinny być nasycone. Racja.
            • twardycukierek Re: Wszystkie zaniedbane ogonki 22.03.09, 11:43
              Wygląda na to, Mill, że będziesz często oglądał gwiazdy, albowiem obijasz się,
              mój Książę na ziarnku grochu ;))

              Prosto: jeśli kto czuje, że się nie dowiedział tego, czego chciał, niech pyta :))
              • milleniusz Re: Wszystkie zaniedbane ogonki 22.03.09, 11:48

                > Wygląda na to, Mill, że będziesz często oglądał gwiazdy, albowiem obijasz się,
                > mój Książę na ziarnku grochu ;))

                Ja i obijanie? Niemożliwe. Musiałaś mnie z kimś pomylić. Może akurat
                kontemplowałem złożoność wszechświata i zawiłość ścieżek naszych. :P

                A gwiazdy oglądać lubię, nawiasem mówiąc. Tylko albo cieplej musi być, albo z
                domu przez taką rurkę. Znaczy sam nie mam, ale może kiedyś będę miał. Tylko do
                takiej rurki potrzebny raczej dom za miastem. :)

                > Prosto: jeśli kto czuje, że się nie dowiedział tego, czego chciał, niech pyta :))

                No właśnie miałem pytać, ale przed pytaniem jeszcze czytałem, a wtedy znalazłem
                odpowiedź. Ha!
                • twardycukierek Re: Wszystkie zaniedbane ogonki 22.03.09, 11:52
                  'Może akurat kontemplowałem złożoność wszechświata i zawiłość ścieżek naszych. :P '

                  I bardzo słusznie, ścieżki nasze zawiłe i wiją się jak to spaghetii :)
                  Wszechświat w porównaniu z nami to pikuś!

                  'Tylko do takiej rurki potrzebny raczej dom za miastem. :)'

                  Może i własna wyspa, po co zadowalać się domkiem tylko? ;D

                  • milleniusz Re: Wszystkie zaniedbane ogonki 22.03.09, 21:59

                    > I bardzo słusznie, ścieżki nasze zawiłe i wiją się jak to spaghetii :)

                    Ja tam lubię swoje spaghetti. I Twoje - wydaje mi się - też. :]

                    > Może i własna wyspa, po co zadowalać się domkiem tylko? ;D

                    No dom jednak ewentualnie bardziej osiągalny niż wyspa. :)
Pełna wersja