Kazirodztwo OK ?...

22.03.09, 09:24
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6410653,Kazirodztwo_w_Rumunii_bezkarne__Ministerstwo_sprawiedliwosci.html
"Rumuńskie ministerstwo sprawiedliwości, które przygotowuje szereg
zmian w kodeksie karnym, rozważa między innymi depenalizację
dobrowolnych stosunków kazirodczych między osobami dorosłymi -
informuje agencja Associated Press wskazując, że we Francji,
Hiszpanii i Portugalii stosunki takie nie są od dawna karalne. "

Jaki argument przeciw kazirodztwu ma "postępowy" liberał ?...

--
Żagiel Kunę Łuczywem Pogania
    • yoma Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 09:35
      Postępowy liberał nie ma argumentów przeciw, ponieważ uważa, że co robi ze sobą
      dwoje dorosłych ludzi za obopólną zgodą, to nikomu nic do tego.

      Też masz wujek problemy od rana w dzień święty...
      • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 12:46
        yoma napisała:

        > Postępowy liberał nie ma argumentów przeciw, ponieważ uważa, że co
        robi ze sobą
        > dwoje dorosłych ludzi za obopólną zgodą, to nikomu nic do tego.

        A więc związki kazirodcze powinny być legalizowane ?

        --
        Łuczywo jaskiniowe
        • Gość: croyance Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.112.69.228.plusnet.ptn-ag2.dyn.plus.net 22.03.09, 13:26
          'Brak penalizacji' to nie to samo co 'legalizowanie', Mg.
          • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 19:23
            Gość portalu: croyance napisał(a):

            > 'Brak penalizacji' to nie to samo co 'legalizowanie', Mg.

            Wiem ,ale jaki masz liberalny argument przeciw legalizacji takich
            związków ?...

            --
            Typ tuskoidalny
        • arek103 Zwiazki kazirodcze powinny byc legalizowane. 24.03.09, 21:45
          mg2005 napisał:

          > yoma napisała:
          >
          > > Postępowy liberał nie ma argumentów przeciw, ponieważ uważa, że co
          > robi ze sobą
          > > dwoje dorosłych ludzi za obopólną zgodą, to nikomu nic do tego.
          >
          > A więc związki kazirodcze powinny być legalizowane ?

          Uwazam, ze tak, ze powinny byc legalizowane, bez wzgledu na plec
          zainteresowanych. Bo niby dlaczego nie, skoro dwojka doroslych ludzi tego chce?
          • kolter_one Re: Zwiazki kazirodcze powinny byc legalizowane. 24.03.09, 21:50
            arek103 napisał:
            >
            > Uwazam, ze tak, ze powinny byc legalizowane, bez wzgledu na plec
            > zainteresowanych. Bo niby dlaczego nie, skoro dwojka doroslych ludzi tego chc

            Oj Arek czy ten twój ksiądz ma tak długiego że ci w mózgu nim namieszał ?
          • wilma.flintstone Re: Zwiazki kazirodcze powinny byc legalizowane. 24.03.09, 21:52
            arek103 napisał:

            > Uwazam, ze tak, ze powinny byc legalizowane, bez wzgledu na plec

            I bez wzgledu na stopien pokrewienstwa? Czyli, ze np. dwoch
            rodzonych braci tez powinno moc sie pobrac? Lub tata z corka? Hmmm,
            zaczynam odkrywac w sobie poklady ukrytego konserwatyzmu...:D
            • black-emissary Re: Zwiazki kazirodcze powinny byc legalizowane. 24.03.09, 22:03
              wilma.flintstone napisała:
              > I bez wzgledu na stopien pokrewienstwa? Czyli, ze np. dwoch
              > rodzonych braci tez powinno moc sie pobrac? Lub tata z corka? Hmmm,
              > zaczynam odkrywac w sobie poklady ukrytego konserwatyzmu...:D

              Takie związki budzą pewien niesmak, wręcz odrazę. Ale czy to powód by ich zakazać?
              Nieomal równie odrażający jest związek osiemdziesięciolatka z dwudziestolatką, a
              takie zakazane nie są.
              • wilma.flintstone Re: Zwiazki kazirodcze powinny byc legalizowane. 24.03.09, 22:14
                black-emissary napisała:

                > Takie związki budzą pewien niesmak, wręcz odrazę. Ale czy to powód
                >by ich zakazać?

                Nastepne pytanie, prosze! ;))))
              • mg2005 Re: Zwiazki kazirodcze powinny byc legalizowane. 26.03.09, 20:37
                black-emissary napisała:

                > wilma.flintstone napisała:
                > > I bez wzgledu na stopien pokrewienstwa? Czyli, ze np. dwoch
                > > rodzonych braci tez powinno moc sie pobrac? Lub tata z corka?
                Hmmm,
                > > zaczynam odkrywac w sobie poklady ukrytego konserwatyzmu...:D
                >
                > Takie związki budzą pewien niesmak, wręcz odrazę. Ale czy to powód
                by ich zakaz
                > ać?
                > Nieomal równie odrażający jest związek osiemdziesięciolatka z
                dwudziestolatką,
                > a
                > takie zakazane nie są.

                O, to, to ! Ty jedna przywracasz mi wiarę w liberalizm... :)

                --
                Typ tuskoidalny
                Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190

            • mg2005 Re: Zwiazki kazirodcze powinny byc legalizowane. 26.03.09, 20:00
              wilma.flintstone napisała:

              > arek103 napisał:
              >
              > > Uwazam, ze tak, ze powinny byc legalizowane, bez wzgledu na plec
              >
              > I bez wzgledu na stopien pokrewienstwa? Czyli, ze np. dwoch
              > rodzonych braci tez powinno moc sie pobrac? Lub tata z corka?
              Hmmm,
              > zaczynam odkrywac w sobie poklady ukrytego konserwatyzmu...:D

              Zgadzasz się ,że liberalizm prowadzi do paradoksów ? :)

              --
              Typ tuskoidalny
              • wilma.flintstone Re: Zwiazki kazirodcze powinny byc legalizowane. 26.03.09, 20:33
                mg2005 napisał:

                >> Zgadzasz się ,że liberalizm prowadzi do paradoksów ? :)

                Po raz kolejny posluze sie Twoimi wlasnymi slowy: nie udawaj
                glupszego niz jestes... A teraz wybacz zle sie oddale, bo szwedzka
                TV wlasnie zapowiedziala reportaz o konserwatywnym katoliku Josefie
                Fritzlu, ktory prez 24 lata trzymal sie swoich nie-paradoksalnie
                niezmiennych pogladow, a na procesie, PARADOKSALNIE, nie protestowal
                i przyjal wyrok jeko sprawiedliwy. Stal sie, widac, paradoksalnym i
                nielogicznym liberalem...
                • mg2005 Re: Zwiazki kazirodcze powinny byc legalizowane. 27.03.09, 17:02
                  wilma.flintstone napisała:

                  > mg2005 napisał:
                  >
                  > >> Zgadzasz się ,że liberalizm prowadzi do paradoksów ? :)
                  >
                  > Po raz kolejny posluze sie Twoimi wlasnymi slowy: nie udawaj
                  > glupszego niz jestes...

                  He, jak zwykle kręcisz, gdy odpowiedź jest dla Ciebie niewygodna...


                  Stal sie, widac, paradoksalnym i
                  > nielogicznym liberalem...
                  >

                  I przestał być 'konserwatywnym katolikiem' ? :)

                  --
                  Głosuj na ryżego !
    • Gość: bysior Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.03.09, 09:43
      >Francji Hiszpanii i Portugalii
      najstarsza córa koscioła i dwa ultrakatolickie kraje? dziwne

      > Jaki argument przeciw kazirodztwu ma "postępowy" liberał ?.
      k. (w przeciwieństwie do IN VITRO) może popsuć geny
    • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 09:53
      mg2005 napisał:

      > Jaki argument przeciw kazirodztwu ma "postępowy" liberał ?...


      Kazirodztwo jest w kulturze zachodniej uznane za nienaturalne i
      niemoralne. Poza tym potomstwo narodzone z takiego zwiazku ma
      znakomita szanse na wady genetyczne.
      • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 12:49
        wilma.flintstone napisała:
        >
        > Kazirodztwo jest w kulturze zachodniej uznane za nienaturalne i
        > niemoralne.

        To tak jak pederastia - ale jakie to ma znaczenie dla "postępowych"
        liberałów ?... :)


        > Poza tym potomstwo narodzone z takiego zwiazku ma
        > znakomita szanse na wady genetyczne.

        Jak "znakomita" ?
        A jeśli stosują antykoncepcję ?
        A co ze związkami homo-kazirodczymi ? Czy powinny być legalne ?

        --
        Łuczywo jaskiniowe
        • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 14:49
          mg2005 napisał:


          > To tak jak pederastia - ale jakie to ma znaczenie
          >dla "postępowych" liberałów ?... :)

          Homoseksualizm nie jest kwestia wyboru. No chyba nie wydaje Ci sie,
          ze heteroseksulany mezczyzna moze nagle z calych sil zapragnac
          tyleczka kolegi z biura? Kazirodztwo...coz, mozna argumentowac ze
          serce nie sluga, aczkolwiek czlowiek zakochany we wlasnej siostrze
          jednak moze sie powstrzymac i sprobowac sobie znalezc partnerke nie
          spokrewniona. Homoseksualista, niezaleznie od tego czy kocha brata
          czy swata, nie jest w stanie nagle zaczac pozadac kobiety. Mam
          pytanie, mg, czemu zadajesz pytania na ktore odpowiedzi sa tak
          oczywiste?


          > Jak "znakomita"? A jeśli stosują antykoncepcję ?

          Jesli stosuja antykoncepcje to dzieci nie beda mieli, to chyba
          jasne. Wiec ten problem odpada, a pozostaje kwestia odbioru
          spoleczno-kulturowego takiego zwiazku. I nie widze powodu dlaczego
          homo-kazirodztwo mialoby byc nagle uznawane za normalne, jesli
          hetero-kazirodztwo nie jest. Skad Ty bierzesz takie pomysly???
          • Gość: croyance Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.112.69.228.plusnet.ptn-ag2.dyn.plus.net 22.03.09, 17:40
            Wilma, ja juz kiedys pisalam na ktorym z forow, ze ruchy gejowskie -
            podkreslajac brak mozliwosci wyboru swojej orientacji - strzelaja
            sobie w stope. Powinni sie domagac rownych praw BEZ WZGLEDU NA TO,
            jaka homoseksualizm ma etiologie. I jesli ktos nagle stwierdzi, ze
            jest hetero, ale z jakichs powodow wejdzie w zwiazek homoseksualny (a
            sprawa nie jest zero-jedynkowa i ludzie czesto w ciagu zycia
            przesuwaja sie na skali hetero-homo to w jedna, to w druga strone),
            to NIE MA ZNACZENIA IMHO czy sklonnosci jego sa wrodzone, czy nabyte,
            czy tak sobie postanowil. Kazdy ma prawo IMHO zyc jak chce i z kim
            chce, i nie musi sie w zaden sposob z tego tlumaczyc.
            • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 21:11
              Gość portalu: croyance napisał(a):

              > Powinni sie domagac rownych praw BEZ WZGLEDU NA TO,
              > jaka homoseksualizm ma etiologie.

              Byc moze, ale to ludziom takim jak mg pozwala na wrzucanie ich do
              tego samego worka z nekrofilami, pedofilami i wszelkiej masci
              zboczeniami.

              >I jesli ktos nagle stwierdzi, ze
              > jest hetero, ale z jakichs powodow wejdzie w zwiazek homoseksualny
              >(a sprawa nie jest zero-jedynkowa i ludzie czesto w ciagu zycia
              > przesuwaja sie na skali hetero-homo to w jedna, to w druga strone)


              Za cienka jestem, zeby z tym polemizowac ;) Wydaje mi sie jednak, ze
              taka osoba musi miec wrodzone sklonnosci biseksualne, albo
              homoseksualne, bardzo skutecznie tlumione presja spoleczna i
              kulturowa. No bo inaczej nie jestem w stanie wytlumaczyc faktu, ze
              jakkolwiek nie przeszkadza mi ze pani z pania i pan z panem, to
              jednak wizja mnie samej w jakiejs grubszej akcji z kobieta dziala na
              mnie, eufemistycznie sprawe ujmujac, odstreczajaco ;)
              • benek231 Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 21:50
                W odniesieniu do Twojej przedmowczyni Croyance, uwazam ze dokladnie to samo co
                zacytowane ponizej. Dociekanie przyczyn homoseksualizmu dla potrzeb jakiejs
                mozliwej legislacji zawsze byl dla mnie debilizmem.

                " NIE MA ZNACZENIA IMHO czy sklonnosci jego sa wrodzone, czy nabyte,
                czy tak sobie postanowil. Kazdy ma prawo IMHO zyc jak chce i z kim
                chce, i nie musi sie w zaden sposob z tego tlumaczyc."

                Ponadto podzielam i Twoj poglad, Wilma, na kwestie homoseksualizmu, z ta tylko
                roznica, z ja jakos nie probuje wyobrazac siebie w zwiazku z jakims facetem. Po
                prostu nie nachodza mnie tego typu mysli.


                " jakkolwiek nie przeszkadza mi ze pani z pania i pan z panem, to
                > jednak wizja mnie samej w jakiejs grubszej akcji z kobieta dziala na
                > mnie, eufemistycznie sprawe ujmujac, odstreczajaco ;)"

                • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 00:08
                  benek231 napisał:

                  > W odniesieniu do Twojej przedmowczyni Croyance, uwazam ze
                  >dokladnie to samo co zacytowane ponizej. Dociekanie przyczyn
                  >homoseksualizmu dla potrzeb jakiejs mozliwej legislacji zawsze byl
                  >dla mnie debilizmem.

                  To jest inna para kaloszy. Dla mnie biologiczne podloze
                  homoseksualizmu jest jedynym argumentem, jakim mozna zamknac usta
                  oszolomom twierdzacym ze np. pary homoseksulane nie powinny miec
                  prawa do adopzji dzieci, bo moga je "nauczyc" homoseksualizmu. Tak
                  jakby orientacje seksualna mozna bylo porownac do nauki robienia
                  siku do nocnika czy jedzenia widelcem i nozem.


                  acetem. > >


                  > Ponadto podzielam i Twoj poglad, Wilma, na kwestie
                  >homoseksualizmu, z ta tylko roznica, z ja jakos nie probuje
                  >wyobrazac siebie w zwiazku z jakims facetem. Po prostu nie nachodza
                  >mnie tego typu mysli.


                  To ze ja zwerbalizowalam hipotetyczna sytuacje nie oznacza, ze
                  nachodza mnie mysli na temat mojej, badz co badz seksownej,
                  kolezanki z pracy. Po prostu uwazam, ze odwolanie sie do moich
                  wlasnych odczuc na temat potencjalnej mozliwosci zmiany preferencji
                  seksualnych jest w dyskusji na ten temat doscyc silnym argumentem.
                  Zreszta i Ty sam przyznajac, ze homoseksualizm/biseksualizm ma
                  podloze biologiczne musisz ten poglad, przynajmniej czesciowo,
                  opierac na empirycznej bazie odczuc heteroseksulanego mezczyzny.
                  • benek231 Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 01:04
                    wilma.flintstone napisała:

                    ze np. pary homoseksulane nie powinny miec prawa do adopzji dzieci, bo moga je
                    "nauczyc" homoseksualizmu.
                    ===
                    I tu masz kolejny przyklad prawa ktorego nie mozna wyegzekwowac.
                    Pary homoseksualne (zenskie) od bardzo dawna wychowywaly dzieci jednej z nich.
                    >
                    ============
                    > To ze ja zwerbalizowalam hipotetyczna sytuacje nie oznacza, ze
                    > nachodza mnie mysli na temat mojej, badz co badz seksownej,
                    > kolezanki z pracy. Po prostu uwazam, ze odwolanie sie do moich
                    > wlasnych odczuc na temat potencjalnej mozliwosci zmiany preferencji
                    > seksualnych jest w dyskusji na ten temat doscyc silnym argumentem.
                    > Zreszta i Ty sam przyznajac, ze homoseksualizm/biseksualizm ma
                    > podloze biologiczne musisz ten poglad, przynajmniej czesciowo,
                    > opierac na empirycznej bazie odczuc heteroseksulanego mezczyzny.
                    ==
                    No to koniecznie musisz mnie z nia zapoznac - moze i mnie nie najda mysli :O))

                    Nie Wilma, ja nie mialem zamiaru zasugerowac Tobie, tych nachodzacych mysli w
                    zderzeniu z kolezanka z pracy. Chodzilo mi o to, ze moze zastanawiasz sie czasem
                    jak to by bylo gdybs i Ty... Z bardzo wielu rozmow wyciagnalem wniosek, ze duzo
                    ludzi usiluje wyobrazic siebie w odmiennej roli. I wlasnie wtedy wielu odrzuca.

                    Ja sam nie poddawalem siebie tego typu testom. Nie wiem z czego to wynika. Byc
                    moze z mojej logicznej natury, ktora podpowiada mi, ze nie moge nie lubic
                    ciastka ktorego nigdy nie posmakowalem i nie posmakuje, albowiem moja natura nie
                    pozwoli mi na jego sprobowanie.
                    >
                    >
                    • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 14:03
                      benek231 napisał:

                      > No to koniecznie musisz mnie z nia zapoznac - moze i mnie nie
                      >najda mysli :O))

                      [Wilma spuszcza skromnie oczeta, czerwona jak burak :D]


                      >Z bardzo wielu rozmow wyciagnalem wniosek, ze duzo
                      > ludzi usiluje wyobrazic siebie w odmiennej roli. I wlasnie wtedy
                      >wielu odrzuca.

                      No bo to jest chyba calkiem dobry sposob na przetestowanie pewnych
                      hipotyzm. Sa przeciez tacy, ktorzy twierdza ze transseksualizm jest
                      kwestia wyboru - no ja bym na przyklad nie chciala zeby mi nagle
                      wyrosl penis i zanikly piersi. A to, ze sa ludzie ktorych tozsamosc
                      plciowa jest niodokreslona nie znaczy jeszcze ze kazdy ja moze sobie
                      dowolnie wybierac. I tak dalej, i tak dalej. Ale fakt, czasem sie
                      zastanawiam jak to jest byc mezczyzna lub jaki bylby ideal piekna,
                      gdyby ludzie mieli oczy pod koscmi policzkowymi, usta na czole a
                      nosy na brodzie? ;)
                      > Ja sam nie poddawalem siebie tego typu testom. Nie wiem z czego to
                      >wynika. Byc moze z mojej logicznej natury, ktora podpowiada mi, ze
                      >nie moge nie lubic ciastka ktorego nigdy nie posmakowalem i nie
                      >posmakuje, albowiem moja natura nie pozwoli mi na jego sprobowanie.

                      A jednak jest w tym pewien element testowania co by bylo gdyby, bo
                      bez tego nie potrafilbys stwierdzic jaka jest Twoja natura. Tak mi
                      sie wydaje, no ale sie nam zrobilo offtopikowo :)
                      • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 14:12
                        wilma.flintstone napisała:

                        > na przetestowanie pewnych hipotyzm.

                        Eeeee, "hipotez" chcialam chyba powiedziec :)
                        • Gość: croyance Re: Kazirodztwo OK ?... IP: 87.112.52.* 23.03.09, 22:15
                          Wilma, nie moge znalezc tych artykulow dla Ciebie. Przeszukalam net,
                          i oczywiscie sa najrozniejsze debaty i sprzeczne ze soba informacje -
                          bo i temat kontrowersyjny - ale nie moge namierzyc tego, o ktory mi
                          chodzi. Pamietam, ze byl na BBC jakies 7 miesiecy temu :-/ Nie
                          mowie, ze prawde glosil objawiona, ale warto przeczytac inne
                          podejscie. Poszukam jeszcze, bo sama chcialabym sobie przypomniecl
                          jak uda mi sie znalezc, podesle Ci na maila.
                      • benek231 Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 14:22
                        No to moze powrocmy do naszego tematu kazirodztwa - "czy zdaniem postepowych
                        liberalow kazirodztwo jest OK?'

                        Tam ponizej pozwolilem sobie na wyodrebnienie z kazirodztwa samego seksu
                        pomiedzy rodzenstwem oraz samej mozliwosci splodzenia wynaturzonego potomstwa.

                        Tak wiec zwiazki seksualne rodzenstwa (z pominieciem mozliwych skutkow), nie sa
                        moim zdaniem OK, ale tez nie powinien istniec prawny zakaz (karalnosc za) w
                        chodzenie w tego typu zwiazki. Tego nie da rady wyegzekwowac, a do zastraszania
                        kk potrzebowalby - jak niegdys - spalic na stosie od czasu do czasu jakis
                        rodzenstwo ktormu "udowodniono"... Dopiero wtedy moglibysmy mowic o jakms
                        czynniku odstraszajacym. Oczywiscie niezbedne sa do tego kamery i podsluchy
                        zainstalowane w kazdym domu - dla dobra mieszkancow, ma sie rozumiec.

                        Jesli jednak wyjdziemy z zalozenia, ze co nie jest zabronione dozwolonym jest,
                        wowczas - pryncypialnie rzecz ujmujac - zakaz prawny ma sens. Jest wyrazny
                        sygnal prawny, mowiacy ze "tego sie nie robi". Tyle ze znow nie ma moznosc
                        wyegzekwowania tego prawa - chyba ze to nie o wyegzekwowanie chodzi lecz o
                        dzialanie odstraszajace.
          • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 19:54
            wilma.flintstone napisała:
            >
            > Homoseksualizm nie jest kwestia wyboru. No chyba nie wydaje Ci
            sie,
            > ze heteroseksulany mezczyzna moze nagle z calych sil zapragnac
            > tyleczka kolegi z biura?

            Po 1. zapominasz o biseksach
            Po 2. homoseks nie musi uprawiać pederastii (moze się leczyć albo
            żyć w czystości)

            Mam
            > pytanie, mg, czemu zadajesz pytania na ktore odpowiedzi sa tak
            > oczywiste?

            Tzn jakie ? :)

            > Jesli stosuja antykoncepcje to dzieci nie beda mieli, to chyba
            > jasne.

            A wiec - legalizować ?
            Czy należy zakazać inwitro, bo powoduje wiekszą ilość wad
            wrodzonych ?

            Wiec ten problem odpada, a pozostaje kwestia odbioru
            > spoleczno-kulturowego takiego zwiazku.

            A co to za argument dla liberała ? :)

            I nie widze powodu dlaczego
            > homo-kazirodztwo mialoby byc nagle uznawane za normalne, jesli
            > hetero-kazirodztwo nie jest. Skad Ty bierzesz takie pomysly???
            >

            Ja ??
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=93045821&a=93046557
            :))

            --
            Typ tuskoidalny
            Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
            Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
            dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
            którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
            ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190
            • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 20:14
              mg2005 napisał:

              >> Po 1. zapominasz o biseksach

              W zadnym wypadku. Pisalam juz, ze nawet biselsualizm musi miec
              podloze biologiczne. Ni wyobrazam sobie, zebym jako heteroseksualna
              kobieta mogla nagle i z tymi i z tymi.

              > Po 2. homoseks nie musi uprawiać pederastii (moze się leczyć albo
              > żyć w czystości)

              a) Leczyc z homoseksualizmu???? Jak sie leczy z homoseksualizmu? ARE
              YOU OUT OF YOUR MIND????
              b)Czemu mialby zyc w czytsosci? Bo drazni twoje uczucia estetyczne?


              > Czy należy zakazać inwitro, bo powoduje wiekszą ilość wad
              > wrodzonych ?

              Bajdurzysz, widzialam te twoje wywody w watku o in vitro...Szkoda
              gadac.

              > A co to za argument dla liberała ? :)

              A jednak....


              > Ja ??
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=93045821&a=93046557

              Nie wiem w ktorym miejscu mojego postu odczytujesz poparcie dla
              homoseksualnych zwiazkow kazirodczych, ale nie interesuje mnie to,
              mowiac szczerze, bo widze ze bardzo ci nie w smak iz liberal moze w
              jakims stopniu podzielac twoje na cos poglady. Nie to, zebym myslala
              ze cie to zmusi do zastanowienia sie nad czymkolwiek, ale tak mi to
              jakos sprawia dziwna satysfakcje...
              • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 27.03.09, 17:52
                wilma.flintstone napisała:

                >
                > a) Leczyc z homoseksualizmu???? Jak sie leczy z homoseksualizmu?
                ARE
                > YOU OUT OF YOUR MIND????

                Powiedz to terapeutom i tysiącom wyleczonych :))


                > b)Czemu mialby zyc w czytsosci?

                Bo np. traktuje poważnie swoją religię.

                >
                >
                > > Czy należy zakazać inwitro, bo powoduje wiekszą ilość wad
                > > wrodzonych ?
                >
                > Bajdurzysz, widzialam te twoje wywody w watku o in vitro...Szkoda
                > gadac.

                Dziecino, nie moje, ale amerykańskiego instytutu. Śmieszna jesteś...

                >
                > > A co to za argument dla liberała ? :)
                >
                > A jednak....

                Pokazujesz ponownie, że jesteś łże-liberałem :)

                >
                > Nie wiem w ktorym miejscu mojego postu odczytujesz poparcie dla
                > homoseksualnych zwiazkow kazirodczych,

                W homokazirodztwie odpada twój "argument" o wadach genetycznych.

                >widze ze bardzo ci nie w smak iz liberal moze w
                > jakims stopniu podzielac twoje na cos poglady

                Pocieszna jesteś... Wciąż nie rozumiesz, że jesteś ŁŻE-LIBERAŁEM !!
                Jedynym prawdziwym liberałem w tym towarzystwie jest 'blacka'...

                --
                Głosuj na ryżego !

                Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190

                • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 27.03.09, 18:46
                  mg2005 napisał:

                  > Powiedz to terapeutom i tysiącom wyleczonych :))


                  Udowodnij :)


                  > Bo np. traktuje poważnie swoją religię.

                  Czy kazdy musi wyznawac jakas religie?


                  >> Dziecino, nie moje, ale amerykańskiego instytutu. Śmieszna
                  >jesteś...


                  Nie chce mi sie juz wyciagac tamtego watku, ale smieszny to tam
                  byles glownie ty sam.


                  > Pokazujesz ponownie, że jesteś łże-liberałem :)

                  Bedziesz musial z tym zyc...


                  > W homokazirodztwie odpada twój "argument" o wadach genetycznych.

                  Powaznie? A ja myslalam, ze jak pan posuwa pana to jednak moga
                  jakims cudem (zrzadzenie boze?) miec dzieci...Szkoda, ze nie
                  zauwazyles, ze to nie byl moj jedyny argument, ale pominiecie tego
                  adekwatnego do sytuacji homokazirodztwa w ogole mnie nie dziwi.
                  Jestes tak przewidywalny jak rosol na niedzielny obiad.
      • Gość: croyance Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.112.69.228.plusnet.ptn-ag2.dyn.plus.net 22.03.09, 13:32
        Wilma, ostatnio bylo w UK wielkie badanie dotyczace tych wad
        genetycznych - wielu Hindusow zeni sie/wychodzi za maz za kuzynow w
        pierwszej linii i ktos zechcial sprawdzic, jak wygladaja zagrozenia.

        Latwo znalezc to badanie w sieci, moze uda mi sie jutro (teraz maz
        mnie goni od kompa :-), ale generalnie wyszlo, ze zagrozenie jest,
        owszem, dwa razy wyzsze, ale normalnie wynosi ze 2%, wiec w przypadku
        zwiazku z kuzynem byloby 4%.

        Bylo tez inne badanie omawiane na BBC, ze zwiazki kazirodcze
        wzmacniaja geny, czyli jest jakis ewolucyjny sens; mowie o scislych
        zwiazakch kazirodczych, nie o kuzynach - to znaczy owszem, wiekszosc
        dzieci ma wady genetyczne, ale te, ktore nie maja (mniejszosc) jest
        znacznie bardziej odporna niz cala reszta populacji (byla cala
        dyskusja o tym,jak rody krolewskie wzmacnialy w ten sposob swoja
        linie - niech nawet 10 osob bylo ciezko chorych, ale ta jedna, ktora
        przetrwala, miala organizm i geny jak ze stali.

        Obiecuje, ze poszukam jutro dla Ciebie tego artykulu, bedzie mi
        latwiej z innego kompa.

        Nie mowie przy tym, ze nalezy pochwalac zwiazki kazirodcze, tylko o
        tym, ze z punktu widzenia biologii nie jest tak strasznie, jak sie
        moze wydawac.
        • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 14:53

          Chetnie przeczytam. W zeszlym tygodniu szwedzka telewizja pokazala
          program na ten temat, ale niestety trafilam na koncowke, aczkowliek
          z badan norweskich wynika ze warto by sie pokusic o kampanie
          informacyjno- uswiadamiajaca w kwestii malzenstw miedzy kuzynami, bo
          dzieci z takich zwiazkow duzo czesciej rodza sie z genetycznymi
          wadami. Ale niestety szczegolow nie uslyszalam, bo trafilam niemal
          na napisy koncowe ;)
          • Gość: croyance Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.112.69.228.plusnet.ptn-ag2.dyn.plus.net 22.03.09, 17:41
            Poszukam :-)
            Byl tez reportaz w Guardianie, i cos mi sie jawi, ze chyba mam linka
            gdzies na laptopie.
      • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 15:34
        wilma.flintstone napisała:
        > Kazirodztwo jest w kulturze zachodniej uznane za nienaturalne i
        > niemoralne. Poza tym potomstwo narodzone z takiego zwiazku ma
        > znakomita szanse na wady genetyczne.

        Ani jedno ani drugie nie jest wystarczającą podstawą do zakazania takich kontaktów.
        • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 15:41
          black-emissary napisała:


          > Ani jedno ani drugie nie jest wystarczającą podstawą do zakazania
          >takich kontaktów.


          To prawda i nie pisalam o penalizacji. Odpowiadalam tylko na pytanie
          mg, ktore brzmialo : "Jaki argument przeciw kazirodztwu
          ma "postępowy" liberał ?", bo czytam miedzy liniami, ze autor
          oczekiwal iz stawimy sie tu wszyscy jak jeden maz i powiemy ze nic,
          bo juz od lat byzkamy wlasne dzieci poczete w zwiazkach z naszym
          wlasnym rodzenstwem...
          • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 15:47
            wilma.flintstone napisała:
            > To prawda i nie pisalam o penalizacji. Odpowiadalam tylko na pytanie
            > mg, ktore brzmialo : "Jaki argument przeciw kazirodztwu
            > ma "postępowy" liberał ?", bo czytam miedzy liniami, ze autor
            > oczekiwal iz stawimy sie tu wszyscy jak jeden maz i powiemy ze nic,
            > bo juz od lat byzkamy wlasne dzieci poczete w zwiazkach z naszym
            > wlasnym rodzenstwem...

            Raczej stawiałabym na to, że autor oczekiwał właśnie argumentów przeciwko
            kazirodztwu, by następnie przyłożyć do nich lusterko z napisem "HOMO".
            On różnic nie pojmie, nie łudź się.
            • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 15:50
              black-emissary napisała:

              >> On różnic nie pojmie, nie łudź się.

              Czyli co, wychodzi na to ze z nas dwoch to ja mam wiecej naiwnej
              wiary w ludzi...? ;)))))
              • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 18:27
                wilma.flintstone napisała:
                > Czyli co, wychodzi na to ze z nas dwoch to ja mam wiecej naiwnej
                > wiary w ludzi...? ;)))))

                No na to wychodzi... przynajmniej w przypadku mg2005 ;).
        • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 20:27
          black-emissary napisała:

          > wilma.flintstone napisała:
          > > Kazirodztwo jest w kulturze zachodniej uznane za nienaturalne i
          > > niemoralne. Poza tym potomstwo narodzone z takiego zwiazku ma
          > > znakomita szanse na wady genetyczne.
          >
          > Ani jedno ani drugie nie jest wystarczającą podstawą do zakazania
          takich kontak
          > tów.

          Brawo blacko !
          Ty jedna jesteś prawdziwą liberałką - wobec tych łże-liberałów :))

          --
          Typ tuskoidalny
          Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
          Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
          dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
          którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
          ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190

        • migreniasta Dzięki takiej logice 29.03.09, 20:17
          Brat z siostrą będą to mogli zrobić na Krupówkach w środku ferii zimowych na
          oczach wypoczywających dzieci. Wszak brak podstaw do zakazania takich kontaktów.
          • wilma.flintstone Re: Dzięki takiej logice 29.03.09, 20:49
            migreniasta napisała:

            > Brat z siostrą będą to mogli zrobić na Krupówkach w środku ferii
            >zimowych na oczach wypoczywających dzieci. Wszak brak podstaw do
            >zakazania takich kontaktów


            Z tego co wiem to uprawianie seksu w miejscach publicznych jest
            karalne niezaleznie od stopnia pokrewienstwa. Skad wiec tego typu
            pomysl i jak sie on ma do tego co rzeczywiscie mogloby sie zdarzyc i
            prawdopodobienstwa, ze byzkajaca sie publicznie para bylaby
            spokrewniona?
            • migreniasta Re: Dzięki takiej logice 29.03.09, 21:08
              Może lepiej Ci się zrobi po tym.Wszak muzyka łagodzi obyczaje.....

              www.youtube.com/watch?v=fybexD3uLo0&feature=related
      • benek231 Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 18:55
        wilma.flintstone napisała:

        > mg2005 napisał:
        >
        > > Jaki argument przeciw kazirodztwu ma "postępowy" liberał ?...
        >
        >
        > Kazirodztwo jest w kulturze zachodniej uznane za nienaturalne i
        > niemoralne. Poza tym potomstwo narodzone z takiego zwiazku ma
        > znakomita szanse na wady genetyczne.
        >========

        W poznym Cesarstwie Rzymskim zwiazki kazirodcze zostaly zakazane, z uwagi na te
        wlasnie degenerujace konsekwencje. Nieco pozniej zakaz kazirodczych stosunkow
        stal sie norma obyczajowa i religijnym zakazem. Kazirodztwo stalo sie
        przestepstwem kryminalnym.
        >
        • benek231 PS: Kazirodztwo OK ?... To zalezy... :) 22.03.09, 19:11
          Zanim zostaly dostrzezone zwiazki pomiedzy degenerujacym sie potomstwem, a ich
          pochodzeniem z kazirodczych ukladow, te ostatnie byly OK.

          Pozniej nie byly OK przede wszystkim z uwagi na mozliwosc tzw. "wsobnego chowu",
          i jego negatywne skutki w genetyce.

          W nastepnej kolejnosci okazalo sie, ze sam stosunek kazirodczy nie jest OK, gdyz
          w zakazie stosunkow kazirodczych upatrywano srodka prewencyjnego na
          zdegenerowane potomstwo (nie ma stosunkow nie ma wsobnego chowu).

          I tu pojawia sie pytanie, o to czy same stosunki kazirodcze, tzn. takie ktore
          nie agrazaja pojawieniem sie potomstwa sa OK?

          Wydaje mi sie, ze w tym przypadku jest to pytanie natury moralnej, czyli takie
          na ktore odpowiedz daje konkretna kultura, wraz z jej wierzeniami.

          • benek231 PS 2: Kazirodztwo OK ?..To zalezy... A potomstwo? 22.03.09, 19:17
            Skoro reakcyjne prawo polskie dopuszcza mozliwosc aborcji w przypadku
            kazirodztwa, to znaczy, ze nie kazde tzw. "zycie poczete" jest swiete.

            Jesli natomiast zakazywac by mialo aborcji i w tym przypadku, to znaczyloby, ze
            z ta troska o genetyke to jednak lekka przesada, w zwiazku z czym nalezaloby
            sobie zadac pytanie o celowosc funkcjonowania odnosnych zakazow.

            • benek231 PS 3 ... Angielski termin Incest jest precyzyjniej 22.03.09, 21:39
              precyzyjniejszy, albowiem oznacza zakazany przez prawo stosunek pomiedzy ludzmi
              o bliskim stopniu pokrewienstwa.

              W jezyku polskim, w koncowce '- rodztwo', narzucony jest niechciany skutek tego
              takiego stosunku, przez co mamy do czynienia z podwojnym znaczeniem tego slowa.
              Poslugujac sie angielski mowilibysmy wylacznie o stosunku seksualnym, z
              pominieciem niechcianych konsekwencji.
          • mg2005 Re: PS: Kazirodztwo OK ?... To zalezy... :) 26.03.09, 22:45
            benek231 napisał:

            > I tu pojawia sie pytanie, o to czy same stosunki kazirodcze, tzn.
            takie ktore
            > nie agrazaja pojawieniem sie potomstwa sa OK?
            >
            > Wydaje mi sie, ze w tym przypadku jest to pytanie natury moralnej,
            czyli takie
            > na ktore odpowiedz daje konkretna kultura, wraz z jej wierzeniami.

            Tylko łże-liberał zgadza się ,aby tradycyjna kultura ,a zwłaszcza
            religia ograniczała wolność jednostki !

            PS:
            Czekam na odpowiedź:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=92115006&wv.x=2&a=93033012

            --
            Typ tuskoidalny
            Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
            Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
            dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
            którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
            ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190

    • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 22.03.09, 10:19
      Kazirodztwo jest zjawiskiem marginalnym. Człowiek szuka przygody na cudzych
      podwórkach.A jeśli zdarza się, że kogoś kręci własna siostra, to nie krzywdzi to
      nikogo. Wpływ na pulę genów w populacji jest nieistotny.
      • Gość: bysior Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.03.09, 10:37
        > Kazirodztwo jest zjawiskiem marginalnym
        Mg lubi takie kupy, znajdzie coś w necie, wącha i jak z zadowoleniem stwierdzi
        ze dostatecznie śmierdzi, formule powoli w kulkę i bach w liberalizm, ateizm itp.
        zabawny typ z ta swoją naiwnościa, kto normalny kupi jego teorie?
        :))
      • e-skin Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 11:23
        z takiego związku rodzą się krzywe i chore dzieci!
        • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 22.03.09, 11:54
          > z takiego związku rodzą się krzywe i chore dzieci!

          Niekoniecznie. Oczywiście zgoda, że w przypadku potomstwa ze związków
          krewniaczych wzrasta homozygotyczność i mogą ujawniać się cechy warunkowane
          genami recesywnymi. Tyle teoria. W sieci można znaleźć natomiast wyniki badań
          przeczące tej teorii. To tylko kwestia intencji "badacza". Ale, jak już pisałem,
          to zjawisko marginalne, szokujące "tylko" kulturowo. O ile nie jest to związek
          "rodzic-dziecko" nie powinien być penalizowany. Większym o kilka rzędów
          wielkości jest problem dzieci ze związków alkoholików.
          • e-skin Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 16:13
            to dlaczego był problem z odtwarzaniem populacji żubra? musiano szukaćpo ogrodach zoologiczych bo te w naturze zostały wytępione a prawie wszystkie z zoologów w jakiś tam sposób spokrewnione ze sobą
            • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 22.03.09, 18:51
              Problem z żubrem polegał na tym, że tego żubra...nie było! To był długi i
              złożony program nie mający związku z wątkiem. W hodowli prowadzi się celowo
              linie krewniacze w bardzo różnych celach. Jednym z celów jest otrzymanie
              populacji prawie jednorodnej genetycznie do badań np. leków. I jak już pisałem
              napotyka się wiele problemów z obniżoną żywotnością. Ludzi to nie dotyczy, chyba
              że chciałbyś poeksperymentować i zapłodnić najpierw swoją córkę, potem wnuczkę,
              prawnuczkę itd.
        • 33qq Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 11:55
          ale to tylko z katolickich związków kazirodczych. Niekatolickie używqają gumki,
          a homoseksualiści kazirodczy to zupełnie dobrze mają
          • Gość: bysior Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.03.09, 12:13
            katolickie związki kazirodcze są wstrzemięźliwe jak papież przykazał
          • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 12:53
            33qq napisał:

            > a homoseksualiści kazirodczy to zupełnie dobrze mają

            Czy takie związki powinny być legalizowane ?

            --
            Żagiel Kunę Łuczywem Pogania
            • 33qq Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 14:34
              Nie zastanawiałem się nad tym,jest trochę argumentów przeciw i za legalizacją,
              zostały powyżej przytoczone. Co do argumentu psucia genów, czyli psucia gatunku
              ludzkiego w przyszłości, dzisiaj o wiele bardziej psuje go rozmnażanie się osób
              upośledzonych. To prawda, że często idzie to w parze, kazirodztwo w rodzinach
              upośledzonych. Wystarczy porozmawiać z nauczycielami ze szkół specjalnych, włos
              na głowie się zjeży.

              A twoim zdaniem, powinny?
              • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 19:30
                33qq napisał:

                > Co do argumentu psucia genów, czyli psucia gatunku
                > ludzkiego w przyszłości, dzisiaj o wiele bardziej psuje go
                rozmnażanie się osób
                > upośledzonych.

                Także dzieci z inwitro mają więcej wad wrodzonych. Zakazać ? :)

                --
                Typ tuskoidalny
                Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190
        • kolter_one Re: Kazirodztwo OK ?... 25.03.09, 06:40
          e-skin napisał:

          > z takiego związku rodzą się krzywe i chore dzieci!

          To całkiem możliwe , obserwuje to w Niemcach , tam sporo Turków jest
          niepełnosprawnych widać to praktycznie na każdym rogu .Nie jest tajemnicą że tam
          żenią się w rodzinach kuzyn z kuzynką i tak dalej,Wszystko w obrębie jednego
          klanu ,czy wioski zabitej dechami gdzieś tam w górach Turcji,
    • mary_an Powinno byc legalne 22.03.09, 11:36
      W Niemczech jest na ten temat bardzo glosna dyskusja. Rodzenstwo, ktore bylo
      wychowywane osobne i w ogole sie nie znalo, dowiedzialo sie o swoim istnieniu
      jak mieli ponad 20 lat. Sa to ludzie niewyksztalceni, z nizin spolecznych, ale
      nie jakas menelia, po prostu prosci ludzie. Zakochali sie w sobie na zaboj i
      maja teraz czworke dzieci - sa kochajacymi rodzicami, tylko co chwila jedno albo
      drugie siedzi w wiezieniu, wlasnie za kazirodztwo. Chyba jedno dziecko im z tego
      powodu odebrano, reszte wychowuja razem (o ile akurat nie siedza w wiezieniu).

      Jak dla mnie ta historia jest absurdalna, w Niemczech jest prowadzona debata na
      ten temat - dorosli ludzie nie moga sie zajac wlasnymi dziecmi, bo ciagle
      spedzaja czas albo na rozprawach, albo w wiezieniu. Tak - jest to moze
      nienormalne i chore, zeby utrzymywac zwiazek kazirodczy, ale w tamtej rodzinie
      ze wzgledu na przepisy cierpia wszyscy - rodzice, dzieci - moim zdaniem nie
      mozna ich stawiac na rowni z kryminalistami, ktorzy rzeczywiscie popelniaja
      powazne przestepstwa. Oni po prostu poznali sie, zakochali, zalozyli rodzine i w
      ten sposob stali sie kryminalistami?? Jak dla mnie to absurd. Napietnowane
      spolecznie - ok, nienormalne - ok, grzeszne - ok, ale karalne??
    • Gość: croyance Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.112.69.228.plusnet.ptn-ag2.dyn.plus.net 22.03.09, 13:25
      Mg, zlituj sie, potrafisz przeciez czytac.

      Nie chodzi o kazirodztwo jako takie, ale jego PENALIZACJE.
      Nie jest to kwestia moralna, ale prawna, wynikajaca z checi
      zlikwidowania martwego przepisu, ktorego i tak nikt nie jest w stanie
      wyegzekwowac.
      • benek231 Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 21:55
        Gość portalu: croyance napisał(a):

        > Mg, zlituj sie, potrafisz przeciez czytac.
        >
        > Nie chodzi o kazirodztwo jako takie, ale jego PENALIZACJE.
        > Nie jest to kwestia moralna, ale prawna, wynikajaca z checi
        > zlikwidowania martwego przepisu, ktorego i tak nikt nie jest w stanie
        wyegzekwowac.
        =====
        O to chodzi jednej ze stron. Tej drugiej - wrecz przeciwnie. Ich interesuje
        odstraszajace dzialanie prawa, a w tym przypadku doczesne odstraszanie od
        popelnienia grzechu :) Dla tej drugiej strony tak wlasnie dzialac winno prawo:
        byc straznikiem moralnosci.
        • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 22:23
          benek231 napisał:
          > Dla tej drugiej strony tak wlasnie dzialac winno prawo:
          > byc straznikiem moralnosci.

          Dlaczego więc nie postulują zakazu zdrady małżeńskiej?
          • benek231 Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 23:35
            black-emissary napisała:

            > benek231 napisał:
            > > Dla tej drugiej strony tak wlasnie dzialac winno prawo:
            > > byc straznikiem moralnosci.
            >
            > Dlaczego więc nie postulują zakazu zdrady małżeńskiej?
            ======
            Alez zdrada malzenska jak najbardziej byla niezgodna z prawem wielu krajow
            chrzescijanskich. W Islamie podobne prawa obowiazuja nadal.

            Swoja droga ciekawe jak na "stosunki kazirodcze" zapatruja sie nasi katolicy, w
            przypadku gdy maja do czynienia ze zwiazkiem seksualnm dwoch braci. Pod
            kazirodztwo nie podpada to przciez :O))
            • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 23:47
              benek231 napisał:
              > Alez zdrada malzenska jak najbardziej byla niezgodna z prawem wielu krajow
              > chrzescijanskich. W Islamie podobne prawa obowiazuja nadal.

              Ale obecnie w Europie nie jest. A przecież powinna, jeżeli prawo ma być
              strażnikiem moralności.
              • benek231 Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 00:23
                black-emissary napisała:

                > benek231 napisał:
                > > Alez zdrada malzenska jak najbardziej byla niezgodna z prawem wielu krajow
                chrzescijanskich. W Islamie podobne prawa obowiazuja nadal.
                >
                Ale obecnie w Europie nie jest. A przecież powinna, jeżeli prawo ma być
                > strażnikiem moralności.
                ====
                Czy zatem popierasz zwolennikow utrzymania tego prawa w kodeksach, bez wzgledu
                na problemy z jego egzekwowaniem, czy tez bardziej odpowiadaloby Ci rozwiazanie
                francuskie, na przyklad?

                A swoja droga jak to wyglada w Polsce? Czy wiesz cos na ten temat? Z wyjatku w
                prawie antyaborcyjnym mozna wnioskowac, ze tzw. seksualne stosunki kazirodcze
                zabronione sa przez polskie prawo, ale tez - kto ich tam wie :)))
                • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 00:32
                  benek231 napisał:

                  > A swoja droga jak to wyglada w Polsce?


                  Wlasnie mowili w TVN24, ze kazirodztwo nie jest karane we Francji,
                  Portugalii i Hiszpanii, czyli w Polsce chyba jest.
                  • benek231 Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 01:09
                    wilma.flintstone napisała:

                    > benek231 napisał:
                    >
                    > > A swoja droga jak to wyglada w Polsce?
                    >
                    >
                    > Wlasnie mowili w TVN24, ze kazirodztwo nie jest karane we Francji,
                    > Portugalii i Hiszpanii, czyli w Polsce chyba jest.
                    ======

                    Tak wlasnie wywnioskowalem z tego wyjatku w prawie antyaborcyjnym.
                    Ponadto skoro masz zakaz aborcji, zakaz doswiadczen na komorkach pierwotnych,
                    czy (prawie) zakaz in vitro to nie bylbym zaskoczony zakazem stosunkow
                    seksualnych pomiedzy rodzenstwem. Musi byc przeciez wiadomo, ze to jest very BE.
                    Ponadto wszystko powyzej to jednak moralnosc dopilnowywana przez panstwo, ktore
                    zostalo zaprzegniete do tej roboty przez kk.
                • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 11:15
                  benek231 napisał:
                  > Czy zatem popierasz zwolennikow utrzymania tego prawa w kodeksach

                  Nie, wskazuję ich niekonsekwencję.

                  > A swoja droga jak to wyglada w Polsce?

                  KK, art. 201: "Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."
                  • benek231 Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 13:57
                    black-emissary napisała:

                    > benek231 napisał:
                    > > Czy zatem popierasz zwolennikow utrzymania tego prawa w kodeksach
                    >
                    > Nie, wskazuję ich niekonsekwencję.
                    >
                    > > A swoja droga jak to wyglada w Polsce?
                    >
                    > KK, art. 201: "Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego,
                    zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, podlega
                    karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

                    =======
                    No to jestesmy w domu. :) Prawo polskiego panstwa wyznaniowego takze stoi na
                    strazy moralnosci - zdefiniowanej przez kk. :O)) Znaczy sie, konsekwencja jest :)
                    • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 14:08
                      benek231 napisał:
                      > No to jestesmy w domu. :) Prawo polskiego panstwa wyznaniowego takze stoi na
                      > strazy moralnosci - zdefiniowanej przez kk. :O)) Znaczy sie, konsekwencja jest
                      > :)

                      A zdrady małżeńskiej którym paragrafem zakazuje?
                      • benek231 Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 14:26
                        black-emissary napisała:

                        > benek231 napisał:
                        > > No to jestesmy w domu. :) Prawo polskiego panstwa wyznaniowego takze stoi na
                        strazy moralnosci - zdefiniowanej przez kk. :O)) Znaczy sie, konsekwencjajest :)
                        >
                        > A zdrady małżeńskiej którym paragrafem zakazuje?

                        ======
                        Spokojnie - i na to przyjdzie czas :)
                  • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 20:34
                    black-emissary napisała:

                    > > A swoja droga jak to wyglada w Polsce?
                    >
                    > KK, art. 201: "Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do
                    wstępnego, z
                    > stępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry,
                    podlega karz
                    > e pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

                    Na Brodę Geremka ! Toż to faszyzm ! Jakem liberał... :)

                    --
                    Typ tuskoidalny
                    Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                    Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                    dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                    którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                    ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190

            • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 22:49
              benek231 napisał:
              >
              > Swoja droga ciekawe jak na "stosunki kazirodcze" zapatruja sie
              nasi katolicy,

              Ty się lepiej martw o liberałów ! :))
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=93045821&a=93046557
              --
              Typ tuskoidalny
              • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 23:11
                mg2005 napisał:

                > Ty się lepiej martw o liberałów ! :))
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=93045821&a=93046557


                Biedaku, jak ty dzis w nocy usniesz ztego przejecia?
    • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 15:46
      Kazirodztwo nie powinno być karalne.

      Istnienie zagrożenie degeneracji genów, ale po pierwsze zakaz tego nie zmieni,
      po drugie na tej podstawie zakazując kazirodztwa wypadałoby zakazać seksu także
      nosicielom chorób genetycznych.
      • e-skin Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 16:15
        tak powinno sie zrobić!
        • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 22.03.09, 18:28
          Ciekawe, czy teraz przyjdzie mg2005 i wypali coś o nazistach do e-skina.
      • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 20:30
        black-emissary napisała:

        > Kazirodztwo nie powinno być karalne.
        >
        > Istnienie zagrożenie degeneracji genów, ale po pierwsze zakaz tego
        nie zmieni,
        > po drugie na tej podstawie zakazując kazirodztwa wypadałoby
        zakazać seksu także
        > nosicielom chorób genetycznych.

        Otóż to ! A także zakazać inwitro :)

        --
        Typ tuskoidalny
        Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
        Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
        dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
        którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
        ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190

    • rudolf.ss Rumuni pokręceni trzeźwością 22.03.09, 19:10
      Rumuńskie pały chcą zezwolić na kazirodztwo a sami są najbardziej uprzedzononym
      narodem w Europie do narkotyków i używek.
      Na trzeźwo chyba doszli do takich wniosków, że ojciec z córką ok byle nie palili
      tytoniu i marihuany :)
      • croyance Re: Rumuni pokręceni trzeźwością 22.03.09, 20:26
        Nastepny nie widzi roznicy miedzy regulacjami prawnymi, a kwestia
        moralna.

        Spoko, powinni jeszcze zakazac ludziom chorowac na raka - zeby nie
        dawac, Boze bron, wrazenia, ze nie chca, zeby ludzie byli zdrowi :-P
        • rudolf.ss Re: Rumuni pokręceni trzeźwością 23.03.09, 02:30
          prawdę mówiąc to nie widzę związku między moją wcześniejszą wypowiedzią, a twoją.
          Problemy z wysławianiem?
          • Gość: croyance Re: Rumuni pokręceni trzeźwością IP: *.112.69.228.plusnet.ptn-ag2.dyn.plus.net 23.03.09, 13:04
            To powiedz mi, jak doszedles od 'zlikwidowania penalizacji' do 'chca
            zezwolic na kazirodztwo'?
    • kolter_one Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 15:33
      mg2005 napisał:
      > Jaki argument przeciw kazirodztwu ma "postępowy" liberał ?...


      Ano taki to ; Lot wyszedł z Soaru i zamieszkał wraz z dwiema swymi córkami w
      górach, gdyż bał się pozostawać w tym mieście. A gdy mieszkał z dwiema swymi
      córkami w pieczarze, (31) rzekła starsza do młodszej: Ojciec nasz wprawdzie już
      jest stary, ale nie ma w tej okolicy mężczyzny, który by przyszedł do nas na
      sposób wszystkim właściwy. (32) Chodź więc, upoimy ojca naszego winem i położymy
      się z nim, a tak będziemy miały potomstwo z ojca naszego. (33) Upoiły więc swego
      ojca winem tej samej nocy; wtedy starsza poszła i położyła się przy ojcu swoim,
      on zaś nawet nie wiedział ani kiedy się kładła, ani kiedy wstała. (34) Nazajutrz
      rzekła starsza do młodszej: Oto ostatniej nocy ja spałam z ojcem; upójmy go
      winem także tej nocy i idź ty, i śpij z nim, abyśmy obie miały potomstwo z ojca
      naszego. (35) Upoiły więc i tej nocy ojca swego winem i poszła młodsza i
      położyła się przy nim; a on nawet nie wiedział, kiedy się kładła i kiedy wstała.
      (36) I tak obie córki Lota stały się brzemienne za sprawą swego ojca. (37)
      Starsza, urodziwszy potem syna, dała mu imię Moab. Ten był praojcem dzisiejszych
      Moabitów. (38) Młodsza również urodziła syna i nazwała go Ben-Ammi. Ten zaś stał
      się praojcem dzisiejszych Ammonitów
      )rd 19,30,38
      • Gość: gad Re: Kazirodztwo OK ?... IP: 195.184.83.* 23.03.09, 15:54
        Nie mieszaj dwóch pojęć.W tej kulturze kobieta była wyłącznie przedmiotem,który
        miał cenę,jeśli przeszedł przez niego potomek mężczyzny.Prostytutkami były
        nazywane nie tylko prostytutki,ale i kobiety obce,które jako żony miały
        wiano,tak że wygnanie ich z małżeństwa,nie oznaczało dla nich kompletnej
        życiowej deprecjacji.Tak,że te kobiety postarały się o ochraniającą je, jakąś
        swoją wartość.Potomek był ważny,a postarać się o niego mogła tylko matka,bo inna
        kobieta postarała by się o dobro swojego potomka.
        • kolter_one Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 20:59
          Gość portalu: gad napisał(a):

          > Nie mieszaj dwóch pojęć.W tej kulturze kobieta była wyłącznie przedmiotem,który
          > miał cenę,jeśli przeszedł przez niego potomek mężczyzny.

          Nic nie mieszam przecież mg2005 to dobry katolik , który co prawda żydów
          nienawidzi ,ale ma obowiązek słuchać słów natchnionych przez tatę Jezusa .Zaś
          nic nie wskazuje żeby tato potępiał Lota i jego córki .
          • Gość: gad Re: Kazirodztwo OK ?... IP: 195.184.83.* 23.03.09, 21:49
            Z ewangelii wynika,że potępiał chciwość,mściwość i moralizatorstwo.
            • antyswolocz Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 22:07
              Gość portalu: gad napisał(a):

              > Z ewangelii wynika,że potępiał chciwość,mściwość i moralizatorstwo.

              ===
              mg2005 czy Lot?
            • kolter_one Re: Kazirodztwo OK ?... 23.03.09, 22:15
              Gość portalu: gad napisał(a):

              > Z ewangelii wynika,że potępiał chciwość,mściwość i moralizatorstwo.

              Jednak kazirodztwa dzieci Adama i Ewy , Lota z córkami ,czy dzieci Noego już nie
              ::)))
    • facet123 Re: Kazirodztwo OK ?... 24.03.09, 16:09
      > Jaki argument przeciw kazirodztwu ma "postępowy" liberał ?

      Przyznaję, nie mam żadnych. Gdy dwoje dorosłych ludzi spokrewnionych
      w dowolnym stopniu chce uprawiać ze soba seks to nie widzę w tym nic
      złego. Może to nieco uderzać w moje poczucie estetyki, ale jak by na
      to nie patrzeć - nikomu nie dzieje się wtedy krzywda.
      Penalizowanie kazirostwa u dorosłych ludzi to relikt terroru
      obyczajowego średniowiecza. Jak dla mnie takie kazirostwo może
      wydawać się zboczone i budzić odrazę, ale to nie powód by wsadzać za
      to do więzienia.

      Jedyny argument jaki mogą wysupłać konserwatyści jest taki, że z
      kazirodczego związku może urodzić się chore dziecko. Tylko, że to
      jest żaden argument bo idąc tą droga powinnismy zabraniać związków
      ludziom z chorobami genetycznymi, pijacych alkohol, czy palących
      papierosy.

      Odrazu dodam (bo wiem jakie paniczne pseudo-argumenty wysnuwają
      konserwatyści skonfrontowani z takimi wnioskami): kazirodztwo z
      udziałem nieletnich jest oczywiście przestępstwem, ale nie z powodu
      pokrewieństwa, ale z powodu wieku. Dziecko nie jest wystarczająco
      przygotowane do tego aby samodzielnie decydować o swojej
      seksualności, tak samo jak nie jest gotowe do brania udziału w
      wyborach, albo do jeżdżenia samochodem.
      • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 24.03.09, 19:09
        >ie z powodu
        > pokrewieństwa, ale z powodu wieku. Dziecko nie jest wystarczająco
        > przygotowane do tego aby samodzielnie decydować o swojej
        > seksualności, tak samo jak nie jest gotowe do brania udziału w
        > wyborach, albo do jeżdżenia samochodem.

        Nie zawężał bym tego do wieku. Jeśli ojciec sypia ze swoją pełnoletnią córką to
        znaczy że poddał ją długotrwałej obróbce emocjonalnej. W tym wypadku kończy się
        mój liberalizm. Tam gdzie jest zależność, tam nie ma mowy o dobrowolności.
        • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 24.03.09, 19:29
          Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):
          > Nie zawężał bym tego do wieku. Jeśli ojciec sypia ze swoją pełnoletnią córką to
          > znaczy że poddał ją długotrwałej obróbce emocjonalnej. W tym wypadku kończy się
          > mój liberalizm. Tam gdzie jest zależność, tam nie ma mowy o dobrowolności.

          Ale czy należy do tego podchodzić prawem?
          Zależność istnieje w bardzo wielu związkach, nie tylko kazirodczych. Nie sposób
          wszystkich ich zakazać.
          • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 24.03.09, 20:28
            > Ale czy należy do tego podchodzić prawem?
            > Zależność istnieje w bardzo wielu związkach, nie tylko kazirodczych. >Nie
            sposób wszystkich ich zakazać.

            Tak. W tym wypadku tak. To zależność bardzo szczególna. Związek taki zazwyczaj
            zaczyna się w bardzo wczesnym dzieciństwie i robi z dziecka kalekę społeczną,
            emocjonalną, ogólnie psychiczną.
            • black-emissary Re: Kazirodztwo OK ?... 24.03.09, 21:10
              Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):
              > Tak. W tym wypadku tak. To zależność bardzo szczególna. Związek taki zazwyczaj
              > zaczyna się w bardzo wczesnym dzieciństwie i robi z dziecka kalekę społeczną,
              > emocjonalną, ogólnie psychiczną.

              Ale nie zawsze tak jest.
              Pamiętam swego czasu głośna była sprawa dziewczyny, która w wieku lat coś koło
              20 poznała swojego ojca. Zakochali się w sobie. Nie można było w tym przypadku
              mówić o uzależnieniu od wczesnego dzieciństwa, a jednak prawo zakazywało im być
              z sobą.
              • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 25.03.09, 00:15
                Wyraziłem swoją opinię.
                >
                > Ale nie zawsze tak jest.
                > Pamiętam swego czasu głośna była sprawa dziewczyny, która w wieku >lat coś
                koło 20 poznała swojego ojca. Zakochali się w sobie. Nie >można było w tym
                przypadku mówić o uzależnieniu od wczesnego >dzieciństwa, a jednak prawo
                zakazywało im być z sobą.

                Mogę sobie wyobrazić taką sytuację, ale pozostanę przy swoim. Miłość erotyczna
                nie jest wartością nadrzędną nad wszystkim. Ludzie nie mogą być ze sobą czasem z
                bardzo różnych powodów. Ten jest wystarczająco ważny.
                • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 19:19
                  Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

                  >
                  > Mogę sobie wyobrazić taką sytuację, ale pozostanę przy swoim.
                  Miłość erotyczna
                  > nie jest wartością nadrzędną nad wszystkim. Ludzie nie mogą być ze
                  sobą czasem
                  > z
                  > bardzo różnych powodów. Ten jest wystarczająco ważny.


                  Czy twój pogląd nie jest sprzeczny z liberalizmem ?...

                  --
                  Typ tuskoidalny
                  • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 19:28
                    mg2005 napisał:

                    > Czy twój pogląd nie jest sprzeczny z liberalizmem ?...


                    Mimo, ze mam poglady raczej liberalne, podzielam zdanie
                    Jedynegodoroslego. To, ze dla ciebie swiat, ludzie i ich poglady sa
                    bialo-czarne, to juz twoj problem. Ale wierze, ze cie to
                    rozczarowuje - taka okazja do poszczekania na feminazistki, lewakow
                    i postepakow stracona!
                    • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 19:32
                      wilma.flintstone napisała:

                      > Mimo, ze mam poglady raczej liberalne, podzielam zdanie
                      > Jedynegodoroslego.

                      No dobrze, ale odpowiedz: czy jest to sprzeczne z liberalizmem ?

                      To, ze dla ciebie swiat, ludzie i ich poglady sa
                      > bialo-czarne,

                      Nie świat, ale logika... :)

                      --
                      Typ tuskoidalny
                      Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                      Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                      dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                      którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                      ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190
                      • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 19:50
                        mg2005 napisał:


                        > No dobrze, ale odpowiedz: czy jest to sprzeczne z liberalizmem ?

                        Powiedzmy, ze jest, zreszta Jedyny napisal, ze na tym sie konczy
                        jego liberalizm. Moj raczej tez nie idzie w parze z mazlenstwem ojca
                        i jego wlasnej corki. No i do jakiego wniosku Cie to prowadzi? Bo
                        mnie by prowadzilo do dosyc LOGICZNEGO - czlowiek nie jest maszyna
                        zaprogramowana na okreslony typ myslenia, rozne poglady moga sie
                        zazebiac, przenikac, uzupelniac i wplywac na swiebie nawzajem w tym
                        samym umysle. Zreszta po to mamy umysly, zeby rozpatrywac rozne
                        mozliwosci. Zdaje sobie sprawe, ze dla kogos kto ma tak hardcorowe
                        poglady w jedna strone jak Ty moze sie to wszytsko wydawac
                        nielogiczne, aczkowliek to pewnie wyjasnia czemu sie zdarza, ze cie
                        ktos tu nazwie od czasu do czasu fanatykiem...
                        • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 20:18
                          wilma.flintstone napisała:

                          > Powiedzmy, ze jest, zreszta Jedyny napisal, ze na tym sie konczy
                          > jego liberalizm. Moj raczej tez nie idzie w parze z mazlenstwem
                          ojca
                          > i jego wlasnej corki. No i do jakiego wniosku Cie to prowadzi? Bo
                          > mnie by prowadzilo do dosyc LOGICZNEGO

                          Liberalizm prowadzi do paradoksów i jest sprzeczny ze zdrowym
                          rozsądkiem ? :)

                          --
                          Typ tuskoidalny
                          Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                          Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                          dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                          którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                          ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190
                          • Gość: :-) Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 23:12
                            mg2005 napisał:

                            > wilma.flintstone napisała:
                            >
                            > > Powiedzmy, ze jest, zreszta Jedyny napisal, ze na tym sie konczy
                            > > jego liberalizm. Moj raczej tez nie idzie w parze z mazlenstwem
                            > ojca
                            > > i jego wlasnej corki. No i do jakiego wniosku Cie to prowadzi? Bo
                            > > mnie by prowadzilo do dosyc LOGICZNEGO
                            >
                            > Liberalizm prowadzi do paradoksów i jest sprzeczny ze zdrowym
                            > rozsądkiem ? :)

                            mg, czy ty w ogóle wiesz, co znaczy liberalizm? Bo mnie się wydaje, że mylisz go
                            z anarchizmem.
                            • Gość: gad Re: Kazirodztwo OK ?... IP: 195.184.83.* 26.03.09, 23:41
                              Nie będę puszczać inwektyw na temat "sposobu myślenia" uwarunkowanego ...
                              .Związek kazirodczy, zanim dojdzie do jego ocenienia,w prawnym państwie,
                              przejdzie przez sito innych karalnych zachowań.Stosunków pedofilnych,stosunków
                              wymuszonych,stosunków podwładnych itp.Jeżeli wyjdzie z tego obronną ręką,nie
                              można karać,albo można, za płodzenie dzieci genetycznie uszkodzonych.Owszem
                              wtedy i normalne związki musiały by być karane za brak badań genetycznych i
                              prenatalnych poczętych płodów,doprowadzających do urodzenia się dzieci z
                              genetycznymi wadami.
                            • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 27.03.09, 18:07
                              Gość portalu: :-) napisał(a):

                              > mg, czy ty w ogóle wiesz, co znaczy liberalizm? Bo mnie się
                              wydaje, że mylisz g
                              > o
                              > z anarchizmem.

                              Absolutnie nie ! Skąd takie przypuszczenie ?!?...

                              --
                              Typ tuskoidalny
                              • Gość: :-) Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 19:59
                                Stąd takie przypuszczenie, że wydajesz się niezmiernie zdziwiony tym, że liberał
                                może w ogóle uznawać jakieś granice wolności. Liberalizm to nie wolność ponad
                                wszystko, to po prostu poszanowanie dla cudzych poglądów i cudzej inności. To
                                anarchizm, nie liberalizm chciałby wolności nieograniczonej.
                                • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 28.03.09, 20:23
                                  Gość portalu: :-) napisał(a):

                                  > Stąd takie przypuszczenie, że wydajesz się niezmiernie zdziwiony
                                  tym, że libera
                                  > ł
                                  > może w ogóle uznawać jakieś granice wolności.

                                  Niczego takiego nie twierdziłem

                                  Liberalizm to nie wolność ponad
                                  > wszystko, to po prostu poszanowanie dla cudzych poglądów i cudzej
                                  inności.

                                  Powiedzmy... W takim razie wytłumacz mi: jak liberał może popierać
                                  karanie więzieniem za kazirodztwo ?...

                                  --
                                  Gej z piórkiem w ...nosie :)
                                  • Gość: :-) Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 19:00
                                    mg2005 napisał:

                                    > Niczego takiego nie twierdziłem

                                    nie wprost, sugestie natomiast były dość przejrzyste.

                                    > Powiedzmy... W takim razie wytłumacz mi: jak liberał może popierać
                                    > karanie więzieniem za kazirodztwo ?...

                                    a który liberał popiera karanie więzieniem za kazirodztwo?
                                    • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 30.03.09, 12:28
                                      Gość portalu: :-) napisał(a):
                                      >
                                      > nie wprost, sugestie natomiast były dość przejrzyste.

                                      W którym miejscu ?...

                                      > a który liberał popiera karanie więzieniem za kazirodztwo?

                                      No właśnie ! Zgadzasz się, że liberał NIE MOŻE popierać karania za
                                      kazirodztwo ?

                                      --
                                      Ateistyczny humanizm:
                                      "Jesli ciąża jest niechciana wowczas zygote traktować mozna jako
                                      ciało obce, jak śmieć" (benek231)

                                      • Gość: :-) Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.09, 18:17
                                        mg2005 napisał:

                                        > No właśnie !

                                        ?

                                        Zgadzasz się, że liberał NIE MOŻE popierać karania za
                                        > kazirodztwo ?

                                        A niech sobie popiera, jeśli się taki znajdzie i dobrze zasadność takiego
                                        karania uargumentuje.

                      • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 26.03.09, 19:53
                        My, liberałowie nie mamy jedynie słusznych poglądów. Potrafimy różnić się lub
                        zgadzać z poglądami innych ludzi, jeśli są logiczne. Można nas przekonać, ale
                        argumentami. Liberalizm to nie jest brak zasad. To też nie jest ślepe brnięcie w
                        zaparte, ani fanatyczne narzucanie swego zdania innym. Taka niedoskonałość tej
                        formacji.
                        • Gość: bysior i o to chodzi! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.03.09, 20:13

                          > My, liberałowie nie mamy jedynie słusznych poglądów. Potrafimy różnić się lub
                          > zgadzać z poglądami innych ludzi, jeśli są logiczne. Można nas przekonać, ale
                          > argumentami. Liberalizm to nie jest brak zasad. To też nie jest ślepe brnięcie
                          > w
                          > zaparte, ani fanatyczne narzucanie swego zdania innym. Taka niedoskonałość tej
                          > formacji.

                          mg-"koszerne łuczywo"-2005 nic tam nie przekona,
                          ale inni czytają :)
                        • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 20:14
                          Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

                          > My, liberałowie

                          Jaki z Ciebie liberał ? Ty jesteś faszystą :)

                          > nie mamy jedynie słusznych poglądów.

                          Poważnie ?? Liberalizm nie jest "jedynie słuszny" ?... :)

                          Potrafimy różnić się lub
                          > zgadzać z poglądami innych ludzi, jeśli są logiczne. Można nas
                          przekonać, ale
                          > argumentami. Liberalizm to nie jest brak zasad.

                          To banały... Moje pytanie było konkretne:
                          "Jaki argument przeciw kazirodztwu ma "postępowy" liberał ?... "


                          To też nie jest ślepe brnięcie
                          > w
                          > zaparte, ani fanatyczne narzucanie swego zdania innym.

                          Poważnie?...Nie chcecie narzucać społeczeństwu liberalnych zasad ? :)

                          --
                          Typ tuskoidalny
                          Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                          Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                          dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                          którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                          ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190
                          • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 20:18
                            mg2005 napisał:

                            > To banały... Moje pytanie było konkretne:
                            > "Jaki argument przeciw kazirodztwu ma "postępowy" liberał ?... "


                            I otrzymales konkretne odpowiedzi, ale skwitowales je
                            stwierdzeniem: "a co to za argument dla liberala?". No coz, nie
                            odpowiada ci taka odpowiedz, szukasz dziury w calym, wiec co mozna
                            ci wiecej powiedziec? Chyba tylko to, ze wrodzona skromnosc (oraz
                            netykieta) nie pozwala mi wymienic miejsca, w ktore mozesz mnie w
                            takim razie pocalowac?
                            • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 27.03.09, 17:59
                              wilma.flintstone napisała:
                              >
                              > I otrzymales konkretne odpowiedzi,

                              Np. takie ? :
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=93045821&a=93046557
                              :)

                              ale skwitowales je
                              > stwierdzeniem: "a co to za argument dla liberala?". No coz, nie
                              > odpowiada ci taka odpowiedz, szukasz dziury w calym, wiec co mozna
                              > ci wiecej powiedziec?

                              To że nie masz pojęcia czym jest liberalizm. Jesteś "kawiarnianym"
                              liberałem :)

                              --
                              Głosuj na ryżego !

                              Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                              Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                              dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                              którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                              ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190
                              • wilma.flintstone Re: Kazirodztwo OK ?... 27.03.09, 18:23
                                mg2005 napisał:

                                > Np. takie ? :
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=93045821&a=93046557
                                > :)


                                Na przyklad. Zapytales jakie liberal ma argumenty przeciwko
                                kazirodztwu. I to sa argumenty PRZECIWKO. Tyle, ze Tobie chodzilo o
                                to co liberalny swiatopoglad W OGOLE moze miec przeciwko
                                kazirodztwu, stad to drazenie dziury w calym. Coz, na drugi raz tak
                                formuluj pytanie, zeby nie dawalo innych mozliwosci interpretacji
                                niz te zamierzone przez Ciebie.


                                > To że nie masz pojęcia czym jest liberalizm. Jesteś "kawiarnianym"
                                > liberałem :)


                                I ja i Jeynydorosly probowalismy Ci wytlumaczyc, ze liberalizm, a
                                raczej nie oznacza jedynie slusznych pogladow, braku zasad i
                                fanatycznego trzymania sie najmojszej opinii. To, ze tego nie
                                zrozumiales lub (co bardziej prawdopodobne) celowo jestes na te
                                argumenty gluchy, nie dziwi mnie zupelnie. Dziwi jedynie fakt, ze az
                                do takiego stopnia moze cie zajmowac problem rozstrzygniecia czy
                                nieznany ci internetowy rozmowca jest liberalem par excellence czy
                                tez moze kawiarnianym...
        • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 26.03.09, 20:04
          Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

          > Nie zawężał bym tego do wieku. Jeśli ojciec sypia ze swoją
          pełnoletnią córką to
          > znaczy że poddał ją długotrwałej obróbce emocjonalnej.

          Jeśli jest pełnoletnia to może decydować o sobie. Wg Ciebie należy
          zdelegalizować sekty ? Jesteś faszystą :)

          --
          Typ tuskoidalny
          • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 26.03.09, 20:27
            mg2005 napisał:
            >Jesteś faszystą :)

            Jeśli faszystą, to na pewno nie narodowym.
            Już byłem nawet nazywany "jebanym faszystą".:)
            Pochopnie. Jestem tylko skromnym anarchontysyndykalistą.
        • facet123 Re: Kazirodztwo OK ?... 27.03.09, 08:41
          > Nie zawężał bym tego do wieku. Jeśli ojciec sypia ze swoją
          > pełnoletnią córką to znaczy że poddał ją długotrwałej obróbce
          > emocjonalnej.

          Masz rację, wtedy sprtawa jest śliska. Ale penalizować można tylko
          tą obróbkę. Trzeba więc udowodnić, że molestowanie zaczęło się przed
          uzyskaniem pełnoletności. w przupadkach takich ajk opisujesz zwykle
          nie ma z tym najmniejszego problemu.
          • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 27.03.09, 10:43
            >facet123 napisał:
            >Trzeba więc udowodnić, że molestowanie zaczęło się przed
            > uzyskaniem pełnoletności.

            W polskim prawie wiek ochronny, poniżej którego dziecko(młodzież) jest
            seksualnie nietykalne to 15lat. Na wschodzie to 16, w krajach zachodnich różnie,
            nawet już 12 lat. Relacja rodzic-dziecko nie kończy się w tym wieku, a zazwyczaj
            nie kończy się też z momentem uzyskania formalnej pełnoletności. Kontakty
            ojciec-córka ujawniane są zazwyczaj po latach, gdy są już dzieci z takich
            związków. Problem dotyczy też zazwyczaj rodzin z nizin, dzieci upośledzonych i
            upośledzonych rodziców.(choć nie zawsze). Ostatnio słyszałem o wyroku dla takiej
            pary. 60 letni ojciec został skazany za współżycie ze swoją dorosłą córką. Ponoć
            rozpoczęło się to już po uzyskaniu przez córkę pełnoletności. Ale jako osoba
            niezaradna, po prostu niedorozwinięta, nie miała siły ani możliwości
            sprzeciwienia się temu. Co dziwne jak dla mnie, ona też została skazana za
            kazirodztwo.
            Takie prawo, ale wg mnie powinno to działać tylko w jednym kierunku. Nie można
            karać ofiary za to, że jest ofiarą. Każdy z tych zboków broni się, że ta suka go
            prowokowała i kusiła. To raczej powinien być przepis o wykorzystywaniu
            zależności, a nie o grzesznych, objętych tabu związkach.
            >trzeba więc udowodnić, że molestowanie zaczęło się przed
            > uzyskaniem pełnoletności. w przupadkach takich ajk opisujesz zwykle
            > nie ma z tym najmniejszego problemu.

            Właśnie z tym są problemy. Z przełamaniem strachu przed katem, osądu rodziny i
            sąsiadów.
            • Gość: gad Re: Kazirodztwo OK ?... IP: 195.184.83.* 27.03.09, 12:31
              Właśnie został podany przykład,dlaczego karanie kazirodztwa jest bezsensowne.Nie
              jest dziwne,że została dziewczyna ukarana za kazirodztwo,bo jeśli jest
              karalne,to je popełniła.To,że była ofiarą w stosunkach seksualnych to inna
              sprawa, ale jednocześnie była w stosunku kazirodczym i jeśli ten jest karalny,to
              jest karalny jako zaistniały fakt.
              • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 27.03.09, 12:51
                Gość portalu: gad napisał(a):

                > Właśnie został podany przykład,dlaczego karanie kazirodztwa jest
                >bezsensowne.Nie jest dziwne,że została dziewczyna ukarana za >kazirodztwo,bo
                jeśli jest karalne,to je popełniła.To,że była ofiarą w >stosunkach seksualnych
                to inna sprawa, ale jednocześnie była w >stosunku kazirodczym i jeśli ten jest
                karalny,to jest karalny jako >zaistniały fakt.

                Zgoda. Cały czas to właśnie miałem na myśli, twierdząc, że relacje seksualne
                rodzic-dziecko powinny być zakazane. I nie chodzi tu jedynie o dzieci
                biologiczne, ale również przysposobione, które genetycznie są całkowicie obce
                rodzicom. Wniosek - penalizacja kazirodztwa nie, za to wzmocnienie i
                sprecyzowanie przepisów wykorzystywania osób pozostających w zależności.
                • Gość: gad Re: Kazirodztwo OK ?... IP: 195.184.83.* 27.03.09, 13:00
                  dokładnie tak
                • Gość: jedynydorosły Re: Kazirodztwo OK ?... IP: *.gprs.plus.pl 27.03.09, 13:53
                  > sprecyzowanie przepisów wykorzystywania osób pozostających w zależności.

                  Wyszedł mi dziwoląg. Oczywiście mam na myśli przepisy prawa przeciwdziałające
                  wykorzystywaniu osób pozostających w zależności, ze szczególnym uwzględnieniem
                  zależności rodzinnych.
                  • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 28.03.09, 20:28
                    Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

                    mam na myśli przepisy prawa przeciwdziałające
                    > wykorzystywaniu osób pozostających w zależności,

                    Zakaz seksu dyrektora z seksretarką, profesora ze studentką, trenera
                    z dorosłą zawodniczką ?... Liberalizm pełną gębą ... :)

                    --
                    Gej z piórkiem :)
                    • Gość: gad Re: Kazirodztwo OK ?... IP: 195.184.83.* 29.03.09, 19:44
                      To odpowiedź na post mg, ale nie jemu. Tak taka "wzajemność" powinna być
                      karalna.Oczywiście nie na zasadzie,że jakaś inkwizycja moralna biega i
                      śledzi,czy ktoś nie sypia z podwładnym.Podwładny, ma zawsze możliwość
                      zgłoszenia,że ktoś mogący wywierać na niego presję,zmusił go do czynności
                      seksualnych,oczywiście udowodnić,że do kontaktu doszło.Jeżeli,"szef" ufa,że
                      "podwładny" nigdy tego nie wykorzysta to jego sprawa,ale pełnym prawem,z powodu
                      własnej naiwności,czy głupoty może obudzić się z ręką w nocniku i za to
                      zapłacić.Tak,że ludzie,którzy chcą być w takim związku,powinni zmienić
                      dobrowolnie swój status.Tatuś,który dobrowolnie chce spać z córką,musi
                      wiedzieć,że w momencie,kiedy jej się odwidzi,będzie ukarany,bez wymówki,że wtedy
                      to jej się naprawdę chciało.I to go powinno powstrzymać.
                      • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 31.03.09, 17:59
                        Gość portalu: gad napisał(a):

                        Podwładny, ma zawsze możliwość
                        > zgłoszenia,że ktoś mogący wywierać na niego presję,zmusił go do
                        czynności
                        > seksualnych,oczywiście udowodnić,że do kontaktu
                        doszło.Jeżeli,"szef" ufa,że
                        > "podwładny" nigdy tego nie wykorzysta to jego sprawa,ale pełnym
                        prawem,z powodu
                        > własnej naiwności,czy głupoty może obudzić się z ręką w nocniku i
                        za to
                        > zapłacić.Tak,że ludzie,którzy chcą być w takim związku,powinni
                        zmienić
                        > dobrowolnie swój status.

                        Lewackie brednie, ograniczające prawa człowieka...
                        Człowiek po pracy jest wolnym człowiekiem - ale ty tego nie
                        rozumiesz...

                        --
                        Chyży Rój
                        Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
                        Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
                        dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
                        którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
                        ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190


          • facet123 Re: Kazirodztwo OK ?... 30.03.09, 10:36
            Właśnie zauważyłem, że wyraziłem się nie do końca ściśle. Gdy ojciec
            współżyje z córką to niezależnie od wieku zawsze jest to
            wykorzystywanie relacji zależności, więc podchodzi pod molestowanie.
            Fakt, że jest to kazirostwo jest nie jest tutaj najwazniejszy.
            • mg2005 Re: Kazirodztwo OK ?... 31.03.09, 17:42
              facet123 napisał:

              > Gdy ojciec
              > współżyje z córką to niezależnie od wieku zawsze jest to
              > wykorzystywanie relacji zależności,

              Skąd taki wniosek ??...

              --
              Chyży Rój
              Donald Tusk : "Polskość to nienormalność
              Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia,geografia, pech
              dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
              którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... "
              ZNAK w nr 11-12 z 1987 roku str. 190


    • benek231 Czy kazirodczy jest seks pomiedzy bracmi? 29.03.09, 20:12
      Mysle, ze jest to problem wart dyskusji.
      • Gość: gad Re: Czy kazirodczy jest seks pomiedzy bracmi? IP: 195.184.83.* 29.03.09, 20:19
        Pomijając poglądy ideologiczno- moralne,problemem jest ich wzajemna zależność
        opiekuńczo,rodzinno,finansowa.
      • Gość: jedynydorosły Re: Czy kazirodczy jest seks pomiedzy bracmi? IP: *.gprs.plus.pl 29.03.09, 20:21
        A o czym tu gadać. To tylko chwila przyjemności, a cała reszta to tylko zwykłe
        pier__lenie.:)
    • Gość: tlenek_wegla Re: Kazirodztwo OK ?... IP: 83.101.72.* 31.03.09, 17:48
      Jaki argument przeciwko kazirodztwu ma ortodoksyjny katolik?
Pełna wersja