polska_potega_swiatowa
23.03.09, 05:19
wyborcza.pl/1,75248,6412816,Polaku__Ty_tego_nie_kupisz_przez_internet.html
Gazeta Wyborcza pisze o rzekomej e-dyskryminacji Polakow przez
zagraniczne firmy ktore oferuja swoje uslugi poprzez interenet.
Czytamy ze z polskim adresem nie zalatwiesz wiele z zagranicznymi
firmami ktore sprzedaja bilety lotniczne, kolejowe, czy tez zakumy w
sklepach internetowych itd.
Ale czy oby naprewno wina lezy po stronie zagranicznych firm
traktujacych Polakow jako obywatele UE drugiej kategori?
Czesto chodzi o proste nie spelnianie podstawowych warunkow oraz
zabezpieczen ze strony Polskich klientow czy tez polskich systemow
bankowych, transportowych itd z ktorego korzystaja Polacy.
Kupujac i sprzedajac na Ebay, (nie jestem dyskryminowany bo mam
adres w USA, i jestem obywatelem USA) zauwazylem czarnoa liste
krajow ktore Ebay mial w przeszlosci wiecej niz 50% zalzalen,
wszelkich oszustw oraz braku wywiazywania sie z warunkow transakcji
klientow lub sprzedajacych tam zamieszkalych. No wiec na czarnej
liscie Ebay, figuruje ok 50 krajow swiata z czego Polska obok Rumuni
to jedyne kraje w Europie na tej liscie,WSTYD!!! Nawet Rosja
przeszla, ale nie Polska. Obok Polski sa takie kraje jak Burkina
Faso, Nigeria lub Kongo...
Polacy kombinuja, oszukuja i dlatego zachodnie firmy oferujace swoje
uslugi lub produkty poprzez internet nie maja dla nich zaufania.
Dodam jeszcze ze dowiadujac sie ile kosztuje wysylka sredniej
wielkosci obrazu olejnego do Polski poprez UPS, to okazuje sie ze
dostawa do Niemiec, Angli kosztuje o 30% taniej niz do Polski.
Dostawa przez UPS do dalekiej Japoni jest...o polowe tansza niz do
Polski!!!
Tutaj nie chodzi o dyskryminacje Polakow, a raczej slaba
infrastrukture i uslugi w Polsce, oraz ceny takich "lususow". Poza
tym Polska jest nadal malym rynkiem, ilosc wysylek do Niemiec,
Francji jest 10 krotnie wiekszy, wiec transport czestrzy oraz tanszy.
Co prawda kupowalem na Ebay od sprzedajacych w roznych krajach
swiata, i Polacy wcale nie sa tacy zli, na 300 transakcji kupilem
tylko 2 razy z Polski (monety, znaczki) bez problemow, za to Polak w
Angli okazal sie oszustem i kombinatorem. Powiem ze jednak kupic cos
od Niemca, Francuza, czy Anglika to jest pelna klasa, nie szczedza
na drogich opakowaniach.
Niemcy mnie szokowali, znaczki poukladane rowniutko jak w muzeum, na
stronie z klasera.. wszystko gratis. Za to z Lotwy czy Litwy,
banknoty zapakowane w... gazete, a z Ukrainy w broszury reklamowe od
telefonow komurkowych w cyrylicy (a jakze Ukraina to nie 3-ci swiat
musieli sie pochwalic ich postepem cywilizacyjnym!) :)
Lubie taki folklor :)
A sprzedawca oficjalnie zarejestrowany w Szwajcari, okazalo sie ze
wysylal z Izraela (ci to maja glowe do biznesu)..dobra prezentacja,
ale towar taki sobie :)
Polska to zbyt ryzykowny i maly rynek dla e-biznesu...plus wysokie
koszta uslug w Polsce. Polacy sa rzetelni i uczciwi, ale nie wszyscy.