zamykanie sklepu/placówki punktualnie.

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.03, 00:41
Zdarza mi się że gdy wchodzę tuż przed godziną zamknięcia do placówki,
pracownicy od razu mnie o tym informują. Ostatnio byłem na poczcie przed
zamknięciem i panie od razu musiały zaznaczyć, że zaraz zamykają. Zdażyłem
wypełnić druki i pani była zachwycona że wyjdzie punktualnie do domu. Ale
gdy wypisywałem robiły komentarze na mój temat. Że gdy się pomylę przy
wypełnianiu, to nie zdążą na czas zamknąć. Wcześniej w Biedronce usłyszałem
od kasjerki, że ona nie będzie siedzieć po godzinach (dotarłem do kasy tuż
prtzed zamknięciem). Ja pracowałem kiedyś w formie handlowej. Tam się
pracowało do chwili gdy w salonie był klient. Nie było grubiańskiego
wyganiania klientów. Co o tym sądzicie? Nie jestem zwolennikiem siedzenia w
pracy po godzinach, ale niekiedy moim zdaniem trzeba zostac 5-20 minut. Czy
ci sprzedawcy/handlowcy nie rozumieją, że ich pensje i stanowiska pracy
biorą się właśnie stąd, że do ich firmy/biura/instytucji przychodzą
klienci/petenci?
    • muszek0 kij ma dwa końce, a bramki są dwie 26.11.03, 09:10
      z jednej strony, fakt, pensja zalezy od klientów (pomijam oczywiście pocztę) i
      należałoby obsłużyć klienta życzliwie, nawet kiedy przyszedł do sklepu na
      ostania chwilę.
      jednak z drugiej strony godziny funkcjonowania sklepu, czy innej instytucji są
      dużymi cyframi napisane na wejściu. po zamknięciu sklepu, osoby tam pracujące
      mogą mieć inne obowiązki (zamknięcie kasy, sprzątanie, itd), i byc może po
      pracy muszą iść do lekarza na umówioną godzinę. klient wpadający w ostatniej
      chwili może wzbudzac więc irytację.
      szanujmy czas swój i innych.
      szanujmy się nawzajem
      amen
      rzekłem
      • ant777 Re: kij ma dwa końce, a bramki są dwie 26.11.03, 11:08
        Żonka nieopatrznie zadzwoniła przed pietnastą do ADM-u. Nie wolno pani z
        księgowości zawrać głowy, gdy ta jest spakowana i wyczekuje utęsknionej godziny
        pietnastej. W przyszłym roku zmienimy zarządce, bo zmuszanie ludzi do pracy
        jest nie fair. I chodzi tu o wiele innych rzeczy.
        Albo Uniwersytet Szczeciński wypożyczalnia biblioteki ekonomicznej.
        wypożyczalnia czynna do 14, jest 13.53. Pani bibliotekarka władczym tonem
        oznajmuje że już nikomu nie wypisze karty bibliotecznej. Bo się babie nie
        chciało w jakimś zeszycie robić rubryk na nowej stronie. A ja do tej zasranej
        biblioteki jechałem ponad 100 km.
        Uczyłem się w prywatnej uczelni i narzekałem na obsługę ale jak zobaczyłem jaki
        burdel jest w państwowych uczelniach to szybko zdanie o "prywaciarzach"
        zmieniłem.
      • Gość: mr_pope Re: kij ma dwa końce, a bramki są dwie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 12:55
        Sklep jest czynny w wyznaczonych godzinach i nie wyobrażam sobie sytuacji by
        lokal czynny 8-18 zamykany był pół godziny wcześniej bo pracownikom spieszy się
        do domu.
        Pracowałem kiedyś w hurtowni czynnej do 16. Tak, irytujący byli klienci, którzy
        przychodzili o 15:57 i siedzieli godzinę wybierając towar. Ale to nie wystarczy
        bym ich popędzał, bym im mówił że ich nie wpuszczę bo nie zdążą w trzy minuty
        zakupić towaru. To też kwestia szacunku.
        I jeszcze jedno. Zirytowani sprzedawcy też by się denerwowali gdyby poszli do
        lekarza o 18:53 a lekarz odpowiedziałby im, że nie przyjmie nikogo bo o 19
        idzie do domu.
    • lahliq Re: zamykanie sklepu/placówki punktualnie. 26.11.03, 11:45
      Szanujmy swój czas i innych. Staram się również nie wpadać tuż przeda
      zamknięciem.
      Wystarczy jednak panią na poczcie zapytac o której przyszła do pracy. Z
      pewnością nie na 12-ta gdy urząd czynny do 20-ej... Mam znajomą pracującą na
      poczcie i wiem, że przychodzą (przynajmniej u nie, a to urząd zatrudniający ok.
      20 osób) na godz. 13-tą gdy jest druga zmiana. Poza tym po zaknięciu urzędu
      mają jeszcze wiele spraw do zrobienia, zliczenia i na to mają mniej więcej
      godzinę, za którą mają płacone...
      Oj, szkoda, że mnie to nie spotkało...
      Pamiętam też, że gdy jeszcze płaciłam na poczcie rachunki to panie wpuszcały
      wszystkich do 20-ej, do samego końca i czasem stało się w kolejce do 21:30.
      Zanim wybije godzina zamknięcia kazdy ma prawo wejść a to już od
      pań "pocztówek" zależy jak długo będą klienta obsługiwać.
      • Gość: magistertornister powinny owe panie powstrzymac swa irytacje... IP: *.cgi.rupa.it / *.rupa.it 26.11.03, 12:56
        I nie chodzi tylko o to, ze osoba oslugujaca powinna byc grzeczna, bo od tego
        zalezy jej pensja. Ta osoba z pewnoscia czesto znajduje sie w sytuacji
        osslugiwanej\ego, takze nawet jesli nie z zasad dobrego wychowania, to z
        doswiadczenia zyciowego wynika, ze jak bedzie mila to i klient bedzie mily i w
        ogole przyjemniej jej\jemu bedzie sie pracowac i zycie bedzie lzejsze. A poza
        tym jak jest napisane, ze urzad wpuszcza klientow do 19, to jak juz ten urzad
        wpuscil, to niech nie marudzi.
    • hanas Re: zamykanie sklepu/placówki punktualnie. 27.11.03, 09:18
      Ja jednak staram się nie przychodzić przed zamknięciem ,bo wiem jak każdemu
      śpieszy się do domu.Nie mam takiego problemu bo pracuję w ruchu ciągłym ale
      przychodzę do pracy wcześniej 15 minut aby osoba ktora wychodzi mogła pojść do
      domu punktualnie.
      • silverstone Re: zamykanie sklepu/placówki punktualnie. 27.11.03, 10:23
        Cos mi sie wydaje, ze punktualne zamkniecie oznacza dla personelu ni mniej ni
        wiecej jak "punktualne wyjscie z pracy o godzinie wywieszonej na drzwiach". Nie
        ma nic bardziej wkurzajacego jak przyjsc do sklepu pol godziny przed
        zamknieciem i natknac sie na wypucowana mokra podloge i panienki, ktore dostaja
        furii bo PO ZAMKNIECIU LOKALU BEDA MUSIALY MYC PO RAZ DRUGI. Gowno mnie to
        obchodzi jesli na drzwiach wisi kartka, ze obsluguja do tej i do tej.
    • Gość: Kasia Oooo! To kolejny temat dla mnie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 10:30
      Zaraz obok tematu o ekspedientce! Będzie kolejny fajny artykuł :))))))
      Mi się kiedyś zdarzyło, że ochroniaż nie wpuścił mnie do OBI ponieważ
      przyjechałam o 17.45, a OBI było czynne do 18.00 więc już profilaktycznie nie
      wpuszczali. Bo a nuż klient nie spojrzy na zegarek i zostanie parę minut
      dłużej!!! A już myślałam, że w takich molochach to się nie zdaża, a tu proszę!
      • silverstone Kasiu 27.11.03, 10:35
        a gdzie mozna przeczytac Twoje artykuly??
        • Gość: Kasia Re: Kasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 10:41
          Kwartalnik Ambiente. Do tej pory były dwa artykuły i cztery numery pisma. Jest
          to pismo skierowane do właścicieli sklepów z upominkami, naczyniami stołowymi,
          generalnie takimi ładnymi rzeczami, które sprawiają, że dom ma duszę :))))
          • silverstone Re: Kasiu 27.11.03, 11:06
            Super! Nie wiedzialam, ze jest taki kwartalnik. Sklepy takie luuuuuuubie... Nie
            nalezy mnie do nich wpuszczac bez ochrony (portfela:))

            Gość portalu: Kasia napisał(a):

            > Kwartalnik Ambiente. Do tej pory były dwa artykuły i cztery numery pisma.
            Jest
            > to pismo skierowane do właścicieli sklepów z upominkami, naczyniami
            stołowymi,
            > generalnie takimi ładnymi rzeczami, które sprawiają, że dom ma duszę :))))
            • Gość: Kasia :))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 15:01
            • Gość: Kasia Re: Kasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 15:17
              Ambiente ma niestety mały nakład i dostępne jest w prenumeracie, czasami w
              empikach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja