Czego boja się faceci??

31.03.09, 10:08
Napewno boja się kobiet silnych, zdecydowanych, ZBYT inteligentnych

Według statystyk...
SIEDEM lat krócej niż kobieta żyje mężczyzna.
DWA razy częściej panowie chorują na raka.
DWA razy więcej facetów pada ofiarą nałogów, papierosów i narkotyków.
DWA razy częściej mężczyźni przechodzą zawał.

Na co to dowód? Mężczyźni są zmęczeni, a ich potęga słabnie w
oczach. Kobieta niestety nie jest już tylko słabą i niezaradną
istotą, zależną od mężczyzny, co , co niekoniecznie musi być dobre,
bo z drugiej strony stawianie wysokich wymagań mężczyźnie to głupota-
bo coraz częściej panowie nie są im w stanie po prostu sprostać.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Czego boja się faceci?? 31.03.09, 10:45
      Np. twój syn boi się nie-dziewic.
      • Gość: jedynydorosły Re: Czego boja się faceci?? IP: *.gprs.plus.pl 31.03.09, 10:51
        > Np. twój syn boi się nie-dziewic.

        Na pewno jedynak:)
      • m.mm54 Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 12:17
        Zebys mial rozum mojego syna nie pisalbys tych bzdurnych postow na forach
        • Gość: samczyk Re: Czego boja się faceci?? IP: 144.92.198.* 12.05.09, 23:42
          > Zebys mial rozum mojego syna nie pisalbys tych bzdurnych postow
          na forach

          > ]

          Weź więc sama przykład ze swojego syna...
    • Gość: jedynydorosły Re: Czego boja się faceci?? IP: *.gprs.plus.pl 31.03.09, 10:46
      Faceci nie boją się niczego
      >Napewno boja się kobiet silnych, zdecydowanych, ZBYT inteligentnych

      Nie ma kobiet zbyt inteligentnych, są natomiast całe stada takich, które uważają
      się za ZBYT inteligentne. I takich unikają faceci.

      > stawianie wysokich wymagań mężczyźnie to głupota-
      > bo coraz częściej panowie nie są im w stanie po prostu sprostać.

      Masz rację, stawianie wysokich wymagań mężczyźnie to głupota.
    • paco_lopez Re: Czego boja się faceci?? 31.03.09, 10:55
      własnie ja nie rozumiem czemu i komu tu sprostywać. a fajki to kopcą
      i faceci i kobiety.
    • Gość: bysior ja się boje IP: *.multimo.gtsenergis.pl 31.03.09, 11:28
      że móglbym sie zakochać w takiej idiotce (mało prawdopodobne)
      Czynniki osłabiajace które wymieniłaś to efekt rywalizacji o samicę (testosteron
      w nadmiarze to trucizna dla organizmu) oraz opieki nad nią. Żeczywiście trzeba
      to zmienić, po co komu żona, jak są dziwki?
      Najlepsze dziwki to młode dziwki. Żona sie znudzi po roku .
      Tego chcesz?
    • kolo.r Re: Czego boja się faceci?? 31.03.09, 13:28
      Coraz częściej czytam coś w tym stylu i zastanawiam się co autorka ma na myśli i na celu? Powtórzyć sobie to trzeba raz dziennie?

      Co chcesz powiedzieć facetowi - że potrafisz sama przeżyć w mieście, masz pracę, sama portafisz wymienić żarówkę, kupić w sklepie to co niezbędne? To jest ta miara wielkiej inteligencji czy może indolencji w innej materii?
      • Gość: bysior Re: Czego boja się faceci?? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 31.03.09, 13:40
        chiała oświadczyć, że jest jej źle,
        ale wstydzi sie tak wprost, to kręci
        • Gość: jedynydorosły Re: Czego boja się faceci?? IP: *.gprs.plus.pl 31.03.09, 15:53
          To kliniczny przykład na szkodliwe oddziaływanie oglądania pornografii na
          umysły. U mamusi rozbudza nadmierne oczekiwania, a u syna kompleksy:)
    • Gość: Master Of Desire widzisz, to nie chodzi o strach tylko o IP: *.chello.pl 31.03.09, 17:35
      przeznaczenie.

      męski facet chce się przeznaczyć kobiecie która go potrzebuje. silny facet
      kobiecie słabej, która potrzebuje jego siły. 'silne kobiety' podzieliłbym na 2
      kategorie:

      silne (względnie)

      i

      "silne" czyli takie które zawsze muszą być "silne" nawet jak silnymi nigdy nie
      będą. kobieta taka stara się za wszelką cenę udowodnić wszystkim w oku że jest
      "nad" a jak tak to niech się przekonuje tylko z innymi a nie ze mną. najczęściej
      te kobiety "walczą" o siłę, a nie mają siłę.

      mężczyźni raczej mają prawo czego innego się obawiać. ułudy. kobieta "silna"
      najczęściej łudzi mężczyznę że nie oczekuje od niego "siły". a prawda jest
      zupełnie inna. oczekuje jej dużo więcej niż kobieta słaba, i brak poczucia
      przewagi mężczyzny nad nią wzbudza w niej pogardę, albo przynajmniej brak
      szacunku i lekceważenie tego biednego mężczyzny. mężczyzna przez takie kobiety
      "silny" jest często odrzucany bo wmawiają sobie i wszystkim wokół że wcale go
      nie potrzebują, a poza tym jak napisałem na górze, on szuka takiej której będzie
      potrzebny zwłaszcza jak jest prawdziwym dominatorem, to szuka uległej. kobieta
      "niezależna" udowadnia wszem i wobec że nie oczekuje siły tego mężczyzny i
      silnych mężczyzn, ba, oczekuje w ogóle wszystkiego tylko nie "męskości" :). w
      ogóle kobieta silna jest tak bardzo "kobieca" w 99% że nie da się w niej kobiety
      już zauważyć. mężczyźni których kobieta wybiera o naturze uległej, ta kobieta
      silna, parzą się na kolejnych "nieporozumieniach" kiedy wpisuą się w oczekiwaną
      od nich rolę "uległą" czy "partnerską" i właśnie za to właśnie nie przez te
      słabe, ale te 'silne' odrzucani ranieni i poniżani, przez co zaczynają bać się
      kobiet. jest kategoria mężczyzn "niewolników" i masochistów dla których kobiety
      silne to jest spełnienie marzeń a niewolnik nie musi być wcale "słaby". ale i
      oni najczęściej nie są doceniani przez "silne" kobiety. więc jeśli są
      masochistami, to jeszcze się spełniają, ale jak nie są - to w efekcie i tak
      wracają do poświęcania się i łączenia na bliskość z 'archetypowymi kobietami',
      właśnie tymi nie-silnymi.

      i tak w skrócie wygląda historia.

      nie chodzi o obawy. chodzi o to żeby nie zatracać swojego "archetypu". większość
      osób jest nie świadomych swojej seksualnej tożsamości, więc nadaje im ją kultura
      i "społeczeństwo". ci "uwarunkowani" idący drogą indywidualności, i realizowania
      własnej zdeterminowanej seksualnie osobowości, szukają po drugiej stronie
      spełnienia właśnie w tym "archetypowym przeznaczeniu". bo po co inaczej? nie
      chodzi o obawy. chodzi o to, żeby nie działać wbrew spełnieniu i naturze. jeśli
      moja osobowość pasuje do uległej kobiety, to będę z uległą, a nie z dominującą.
      problem wydaje mi się niestety że jest taki, że mało która świadoma kobieta im
      silniejsza, szuka uzupełnienia w słabszym od niej mężczyźnie. a jak mówię,
      silniejszy się nią nie zainteresuje, bo nie jest ona tą "brakującą połówką".

      a w ogóle to współcześni mężczyźni to dzieci, i się wszystkiego "boją" chyba że
      mowa jest o niezobowiązującej zabawie. mnie to nie przeszkadza. niech ludzie
      wpadają w swoje pułapki i błądzą po omacku, nie mój problem :). nigdy żadna
      "silna" kobieta nie dała mi odczuć że mnie potrzebuje na poważnie :
      emocjonalnie
      psychicznie
      fizycznie
      zmysłowo
      uczuciowo
      życiowo

      tylko co najwyżej

      okazjonalnie

      można te pierwsze "prawdziwie silne" kobiety lubić i mieć z nimi doskonałe
      relacje i kontakt, ale rzadko kiedy można z nimi budować trwałe relacje.
      niewolniczych związków nie szukają więc odpadają :)

    • wuzet21 Re: Czego boja się faceci?? 31.03.09, 18:36
      Dlaczego kobiety żyją dłużej ? - bo nie mają żon...
      • gucio712 Re: Czego boja się faceci?? 01.04.09, 10:50
        "a feministki niech się pieprzą same" tak rzecze moja ukochana kiedy
        światła gasną w mej sypialni
        • pocoo Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 15:51
          gucio712 napisał:

          > "a feministki niech się pieprzą same" tak rzecze moja ukochana kiedy
          > światła gasną w mej sypialni

          Cholera , to ona się z Tobą pieprzy? Współczuję.
    • 4-cyrus Re: Czego boja się faceci?? 01.04.09, 12:07
      Nie boja sie ale napewno sa z dala od sfrustrowanych przegranych życiowo
      kobiet nie mających w sobie żadnej kobiecości na gruncie emocji, uczuć.
    • piwi77 Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 12:22
      m.mm54 napisała:

      > Napewno boja się kobiet silnych, zdecydowanych, ZBYT
      > inteligentnych

      Nie uogólniałbym tego tak. Różnie bywa.
    • grenzik Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 15:23
      I co z tych truizmów ma wynikać ?

      PS: Jeśli ktoś jest zbyt inteligentny dla drugiej osoby, to jasne, że ta
      osoba nie będzie pragnąć jego towarzystwa.
      • pocoo Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 15:58
        Jeżeli dziewczyna jest ładna i inteligentna ,to ma przechlapane.
        Facet nigdy inteligencją nie dorówna kobiecie.Taka natura.
        Jeżeli jest tylko ładna to ją faceci biorą do wyra.
        Nie biorę pod uwagę przypadków skrajnych.
        • brum.pl1 Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 16:00
          pocoo napisała:

          > Jeżeli dziewczyna jest ładna i inteligentna ,to ma przechlapane.

          A jeśli jest b. ładna i b. inteligentna? I jeśli mnie kocha? To też ma przechlapane?
          • hypatia69 Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 19:46
            Tylko pod warunkiem, ze nie masz problemu z wcelowaniem w legendarny
            punkt "GIE":D
            • brum.pl1 Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 20:37
              hypatia69 napisała:

              > Tylko pod warunkiem, ze nie masz problemu z wcelowaniem w legendarny
              > punkt "GIE":D

              A masz jakiekolwiek wątpliwości?
              • wilma.flintstone Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 22:42
                brum.pl1 napisał:

                > > Tylko pod warunkiem, ze nie masz problemu z wcelowaniem w
                legendarny
                > > punkt "GIE":D
                >
                > A masz jakiekolwiek wątpliwości?



                Rany, zakochalam sie...:D
                • brum.pl1 Re: Czego boja się faceci?? 13.05.09, 09:49
                  wilma.flintstone napisała:

                  > Rany, zakochalam sie...:D

                  we Fredzie Flintstonie...
                  I po co ci to było?
    • wuzet21 Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 19:26
      Mężczyźni żyją krócej niż kobiety, bo kobiety nie mają żon...
    • hypatia69 Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 19:51
      I co? Czujesz sie lepsza od tych słabieńkich facetóow? A gdzie
      stwierdzenie, że kobieta potrzebuje mężczyzny jak ryba roweru, albo
      cos równie głupiego?
      I - na bogów! - pogoń tych niedojdów, którzy na Ciebie z
      niewiadomych przyczyn lecą [mamuśka im potrzebna?], a zacznij się
      rozgladać za jakimś normalnym. Moze wtedy nie będziesz musiała być
      taka strasznie samodzielna, zaradna i silna. Taka presja to straszna
      musi być... Być kobietą i nie mieć pod reką mężczyzny, na którym sie
      można oprzeć...? Przewalone.
    • wilma.flintstone Re: Czego boja się faceci?? 12.05.09, 22:35
      m.mm54 napisała:

      > Napewno boja się kobiet silnych, zdecydowanych, ZBYT
      >inteligentnych

      Mysle, ze to dziala w dwie strony. Wyobraz sobie, ze jestes
      krawcowa i idziesz na randke z doktorem neurologii. Nie mialabys
      pietra?


      > Kobieta niestety nie jest już tylko słabą i niezaradną
      > istotą, zależną od mężczyzny,

      Widzialam niedawno wyniki eksperymentu szwedzkich socjologow, ktorzy
      stworzyli kilka fikcyjnych profili na potralach randkowych.
      Najwieksza popularnoscia wsrod pan cieszyli sie panowie, ktorzy dosc
      jasno stawiali sprawe roli kobiety i mezczyzny w zwiazku. Ci zas,
      ktorzy gotowi byli zgodzic sie z teza ze kobiecie mezczyzna jest
      potrzebny tylko jako dekoracja, bo ona sobie rade da i bez niego,
      mieli zdecydowanie mniejsze wziecie. Niekoniecznie to moze dowodzi
      prawdziwosci tezy, ze jak sie baby nie bije to jej watroba gnije,
      ale ze bez wzgledu na stopien niezaleznosci jaki sobie
      wypracowalysmy, jest w nas, kobietach, jakas tesknota (chocby
      atawistyczna) za tym, zeby miec w poblizu silne meskie ramie.
      • Gość: samczyk Re: Czego boja się faceci?? IP: 144.92.198.* 12.05.09, 23:46
        > Mysle, ze to dziala w dwie strony. Wyobraz sobie, ze jestes
        > krawcowa i idziesz na randke z doktorem neurologii. Nie mialabys
        > pietra?

        Jak krawcowa ładna to i doktor może mieć pietra...

        > Najwieksza popularnoscia wsrod pan cieszyli sie panowie, ktorzy
        dosc
        > jasno stawiali sprawe roli kobiety i mezczyzny w zwiazku. Ci zas,
        > ktorzy gotowi byli zgodzic sie z teza ze kobiecie mezczyzna jest
        > potrzebny tylko jako dekoracja, bo ona sobie rade da i bez niego,
        > mieli zdecydowanie mniejsze wziecie.

        A więć mg2005, rudolf.ss i inni maja rację... :-(
        • wilma.flintstone Re: Czego boja się faceci?? 13.05.09, 00:34
          Gość portalu: samczyk napisał(a):

          >
          > A więć mg2005, rudolf.ss i inni maja rację... :-(

          No no, nie popadajmy w skrajnosci ;)
    • Gość: samczyk Re: Czego boja się faceci?? IP: 144.92.198.* 12.05.09, 23:50
      A ja to się boję węży i pająków... :-((( Oczywiście samic bardziej
      niż samców...
      • belgijska Re: Czego boja się faceci?? 13.05.09, 00:01
        Gość portalu: samczyk napisał(a):

        > A ja to się boję węży i pająków... :-((( Oczywiście samic bardziej
        > niż samców...

        A czy Ty sie boisz myszy?
        • Gość: samczyk Re: Czego boja się faceci?? IP: 144.92.198.* 13.05.09, 00:24
          Prawdziwa mężczyzna nigdy nie boi sie myszy*!!!

          *No chyba że ją zobaczy....
    • kolter_one Re: Czego boja się faceci?? 16.05.09, 23:24
      m.mm54 napisała:
      > Według statystyk...
      > SIEDEM lat krócej niż kobieta żyje mężczyzna.
      > DWA razy częściej panowie chorują na raka.
      > DWA razy więcej facetów pada ofiarą nałogów, papierosów i narkotyków.
      > DWA razy częściej mężczyźni przechodzą zawał.

      Kobieta żyje dłużej bo żony nie ma !!
    • kolter_one Re: Czego boja się faceci?? 16.05.09, 23:27
      m.mm54 napisała:

      > Napewno boja się kobiet silnych, zdecydowanych, ZBYT inteligentnych

      Dlatego wdziewają sukienki duchownych ?bo to daje alibi .
    • Gość: me Re: Czego boja się faceci?? IP: *.acn.waw.pl 17.05.09, 01:39
      > Napewno boja się kobiet silnych, zdecydowanych, ZBYT inteligentnych

      Ja sie zawsze balem kobiet zbyt... glupich. Nie potrafilem zniesc ich obecnosci,
      balem sie, ze nie bede mial o czym z nimi rozmawiac, ze albo zaczna paplac i
      zaleje mnie potok bzdurek albo zapadnie krepujaca cisza. Nigdy nie wiem jak sie
      taka zachowa, co ja obrazi, czy zrozumie jakis zart nie-wprost, czy jak nawiaze
      do jakiegos znanego filmu czy ksiazki, to nie zobacze pustego wzroku. Do tego ja
      na pewno okaze sie ignorantem w sprawach "istotnych" typu kto z kim w swiecie
      celebrytow i seriali, kto wygral Taniec z gwiazdami albo ile zon mial Krzys
      Ibisz. Brr!

      Ja w ogole nie lubie sytuacji, gdy obcuje z kims zdecydowanie mniej
      inteligentnym ode mnie, krepuje mnie to, czuje, ze probuje sie podswiadomie
      dopasowac do rozmowcy i zaczynam udawac kogos kim nie jestem: zmienia mi sie
      slownictwo, udaje zainteresowanie np. meczem czy serialem, ktore nic dla mnie
      nie znacza, potakuje przy narzekaniu na politykow czy wysoka cene chleba, mimo,
      ze politycy mi nic zlego nie zrobili, a chleb kosztuje IMO grosze etc. Koszmar,
      ale to taki moj mechanizm obronny. A zdarza mi sie to czesto, bo musze miec duzo
      do czynienia z pielegniarkami, a wsrod nich bystre bywaja bardzo nieliczne.

      Za to uwielbiam inteligentne kobiety i z jedna sie ozenilem :) A nasza znajomosc
      zaczela sie od dluugich rozmow i to bylo super. I wiem, ze jesli pozyjemy razem
      do starosci, to jako staruszkowie nadal bedziemy mogli ciekawie porozmawiac.
      Jakis czas temu uslyszalem od mojego ojca, ze nie ma ochoty na dluzej wyjezdzac
      z moja matka i tylko z nia, bo co oni beda robic? Zanudza sie! I tak kombinuje,
      zeby jechac gdzies, gdzie ma znajomych do pogadania. Ale ich zwiazek to typowe
      malzenstwo z roznica intelektu - kobieta duzo glupsza (przykre tak pisac o
      wlasnej matce, ale to ocena obiektywna).

      Podsumowujac, to chyba tylko karki i macho leca na glupie kobiety i boja sie
      tych inteligentnych. Inteligentni faceci chyba szczesliwi sa tylko z rownie
      inteligentnymi kobietami. Bo inaczej to babka robi za bluszcz i ozdobe. A ma byc
      partnerem zyciowym i podpora.
Pełna wersja