nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo

02.04.09, 22:55
wyrok : para jest nosicielami poważnej choroby genetycznej- przekazują ją potomstwu, mają już jedno chore dziecko. Mają też świadomość, że każde następne to loteria, albo będzie chore, albo będzie nosicielem. Rozwiązaniem może być in-vitro(mozna wyeliminować chorobę), ale nie rozwiąże to problemu nosicielstwa u potomstwa. Albo adopcja, choć w ich wieku to mogą na starsze dziecko lub chore liczyć. Albo sterylizacja, żeby nie kontynuować choroby w populacji...
    • piwi77 Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 03.04.09, 04:12
      Albo inaczej skonfigurować parę.
    • irycki Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 03.04.09, 12:11
      Tylko sterylizacja. Natura nie chciała, by zostali rodzicami.
      • kolejar Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 03.04.09, 12:15
        irycki napisał:

        > Tylko sterylizacja. Natura nie chciała, by zostali rodzicami.

        Adolf H. i jego dr Brandt nie chcieli... Sterylizacja dla rodziców. A dla tego
        urodzonego dziecka z defektem eutanazja! Trzeba dbać o czystość rasy.
        • Gość: matkapolka Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 13:19
          w świadomym płodzeniu dzieci upośledzonych też za dużo sensu nie ma.
        • irycki Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 03.04.09, 14:35
          Za Wikipedią:
          Prawo Godwina (znana też jako: Reguła Godwina , – użyte pierwszy raz w 1990 r.
          przez Mike'a Godwina na grupach dyskusyjnych brzmi:
          Podczas przeciągającej się dyskusji w Internecie prawdopodobieństwo przyrównania
          czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1 (ang. As an online discussion
          grows longer, the probability of a comparison involving Nazis or Hitler
          approaches 1.)
          W tradycji użytkowników wielu grup Usenetu wątek, w którym w jednej z wypowiedzi
          pojawia się porównanie do nazizmu lub Hitlera, uważany jest za skończony oraz
          uważa się, że osoba, która użyła porównania, dyskusję "przegrała. Obecnie reguła
          ta rozciąga się na wszelkie inne internetowe sposoby wymiany zdań.
          Prawo Godwina nie wspomina o innych potępianych ideologiach lub osobach, lecz
          analogiczne jest zjawisko przyrównywania do komunizmu i komunistów na polskich
          forach.w Prawie Godwina na pejoratywne porównania do Żydów czy żydokomuny, W
          2007, The Economist stwierdził, że „dobrą zasadą w większości dyskusji jest, że
          pierwsza osoba która wyzwie drugą od nazistów, automatycznie przegrywa dyskusję.
          • kolejar Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 03.04.09, 15:02
            irycki napisał:

            > Za Wikipedią:
            > Prawo Godwina...

            Nic jednak nie poradzę, że przymusowa sterylizacja kojarzy się z praktykami III
            Rzeszy pod dyrekcją dra Brandta... Albo z Chinami. To są fakty i tyle. Podobne
            rzecz ma się z różnymi innymi propozycjami przymusowych okaleczeń, eksterminacji
            itp. Nie broń niczego Prawem Godwina. Nie można w dyskusji ignorować pewnych
            związków i analogii tylko dlatego, że mogą podpadać pod takie, czy inne "prawo
            netowe". Tu zresztą Prawo Godwina ma się nijak do przebiegu dyskusji. Nikt
            nikomu nie ubliżył od hitlerowca, stalinisty, czy Żyda. Po prostu - jeszcze raz
            - przymusowa sterylizacja była stosowana w III Rzeszy i m.in. za to dr Brandt
            został powieszony w Norymberdze.
            • irycki Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 03.04.09, 16:13
              > - przymusowa sterylizacja była stosowana w III Rzeszy i m.in. za to dr Brandt
              został powieszony w Norymberdze.

              Nie przeszkadzało to np. Szwecji wysterylizować kilkadziesiąt tyś. osób już
              długo po wojnie.
              • kolejar Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 03.04.09, 17:59
                irycki napisał:
                > Nie przeszkadzało to np. Szwecji wysterylizować kilkadziesiąt tyś. osób już
                długo po wojnie.

                Przymusowo? Przyznam się, że o niczym takim nie słyszałem, ale jeśli to prawda,
                to SKANDAL! I jak to wygląda w świetle procesów norymberskich (tych wszystkich
                lekarzy III Rzeszy)? Czysta hipokryzja! Ale podobnych przykładów można trochę
                znaleźć - chyba wg zasady "co wolno Wojewodzie, to nie tobie smrodzie".
                • irycki Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 03.04.09, 18:45
                  Nie tylko w Szwecji. do lat bodaj siedemdziesiątych(nie chce mi się szukać) w
                  wielu państwach sterylizowano osoby obciążone genetycznie, przestępców, całe
                  grupy etniczne pod byle pozorem(Rumunia, Cyganie). W majestacie prawa i po
                  cichu(ZSRR, USA). Rozwój praw człowieka nie był gładki i łatwy.
                  Mój post o konieczności sterylizacji osób ze "złymi genami" to oczywista
                  prowokacja w odpowiedzi na prowokację założyciela wątku.
                • irycki Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 03.04.09, 18:58
                  "wyrok : para jest nosicielami poważnej choroby genetycznej- przekazują ją
                  potomstwu, mają już jedno chore dziecko. Mają też świadomość, że każde następne
                  to loteria, albo będzie chore, albo będzie nosicielem. Rozwiązaniem może być
                  in-vitro(mozna wyeliminować chorobę), ale nie rozwiąże to problemu nosicielstwa
                  u potomstwa. Albo adopcja, choć w ich wieku to mogą na starsze dziecko lub chore
                  liczyć. Albo sterylizacja, żeby nie kontynuować choroby w populacji... "

                  To pomieszanie z poplątaniem. Ktoś się nudzi, a nie ma podstawowych wiadomości z
                  genetyki. Jeśli rodzice są zdrowi,nie ujawnia się u nich wada, a rodzi się chore
                  potomstwo, to znaczy, że wada przenosi się genami recesywnymi, które są u
                  rodziców "maskowane" genami dominującymi, nie pozwalającymi ujawnić się tej
                  wadzie. Jest możliwe uzyskanie embrionów wolnych od "złych" genów. Po
                  przebadaniu można wybrać te "zdrowe" i tylko te zdrowe wszczepić matce. Uwalnia
                  się w ten sposób populację z jakiejś części tych "złych" genów, krążących w
                  populacji. Robi się to już w wielu państwach.
        • rudolf.ss Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 03.04.09, 22:36
          no no - czyżbyś czytał jakieś dzieła Adolfa?
          • irycki Re: nosicielstwo - choroba genetyczna - potomstwo 04.04.09, 00:14
            Myślisz, że Adolf to wymyślił? On nic nie wymyślił, powielał tylko paranoje
            innych czubów. Tylko nieuki i ignoranci mogą zachwycać się jego myślą i
            przenikliwością, tak jak ty jego peanami na cześć Polaków.
Pełna wersja