Paradoks lubienia

07.04.09, 09:59
Lubię A, czy powinnam lubić też B? A może nawet i C ;)

Francja jest fantastyczna, ale ci Francuzi...

Macie takiego bzika?
    • twardycukierek O, tak jak tu... 07.04.09, 10:11
      [img]https://www.timesonline.co.uk/multimedia/archive/00515/Peter-Brookes_515186h.jpg[/img]
      • milleniusz Ma rację ten mały! 07.04.09, 12:22
        :]
        • twardycukierek Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 14:46
          milleniusz napisał:

          > :]

          Narkozy Ci się chce? No? ;))
          • milleniusz Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 15:03
            Liberte, egalite, fraternite! (Z kreseczkami nad ostatnmi "e" i nad jednym pierwszym, ale nie chciało mi się przestawiać klawiatury (co jest niedorzeczne, bo zajmuje znacznie mniej czasu niż wypełnianie tych nawiasów (ale nigdy nie obiecywałem, że będę dorzeczny))).
            • twardycukierek Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 15:05
              O, mamy jedną wspólną cechę! Nie znoszę przestawiania klawiatury ;/

              Hmmm, jedni są egalni a inni egalniejsi ;)
              • milleniusz Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 15:24

                > Hmmm, jedni są egalni a inni egalniejsi ;)

                No ale on akurat jest mniej. Dlatego chodzi w butach na wysokim obcasie (choć nie są to - niestety - szpilki). Co by nie mówić, egiem nieźle nadrabia. :D
                • twardycukierek Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 15:26
                  Ego-logiczny facet choć nie lubię go, i jego ego. Szpilki są zbanowane w Pałacu,
                  żona przesiadła się na balleriny ale to nic, bo jemu nawet sukienka nie
                  przeszkadza :D
                  • milleniusz Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 15:40
                    No nie dziwię się, że szpilki mają zakaz wjazdu. Ech, faceci jednak mają gorzej. Baba sobie ubierze szpilki i już ma 12 cm więcej. A facet musi zostać premierem, prezydentem, lub przynajmniej cesarzem!

                    K----, co ja robię na tym forum! Powinienem zostawać cesarzem. Słyszałaś o jakiejś rekrutacji gdzieś? :D
                    • twardycukierek Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 15:45
                      No wypłacz się, raz a dobrze ;) To wszystko prawda i niesprawiedliwość jawna, z
                      małą różnicą: ja mam 10cm więcej :D

                      Uhm, Kaiser Franz Beckenbauer najmłodszy już nie jest a i trzecia żona daje mu w
                      kość, długo nie pociągnie ;)
                      • milleniusz Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 18:36
                        10 cm więcej niż co? Niż ja? To już jest obscena! :P

                        A na piłce to ja się znam jak prosię na astronomii (nie urażając prosiąt,
                        szczególnie tych będących reprezentatami narodu (któregokolwiek)), więc
                        poszukajmy może innego stanowiska. Znaczy, tego samego stanowiska, ale przy
                        innym żłóbku. :]
                        • twardycukierek Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 18:55
                          10 cm więcej, niż bez. Biały bez :D Na 12 cm nie biegam, takie mam tylko po to,
                          by w nich siedzieć ;)

                          OK, zapomnij o tym, choć by Ci pasowało. Rządzenie się :D
                          A co powiesz na Cesarza Korei Północnej? Trochę daleko, ale to bombowy kraj, ma
                          wielki potencjał, obiecuję! ;D
              • adept44_ltd Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 17:39
                a jeszcze innym jest egal...
                • twardycukierek Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 17:44
                  *******egal nawet. Ale we Francji nie ma na to właściwego słowa :D
                  • adept44_ltd Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 18:00
                    no to niezupełnie to, ale czasami...

                    je m'en fous
                    • twardycukierek Re: Ma rację ten mały! 07.04.09, 18:05
                      Racja. :) Jednak jak zauważył jeden z dinozaurów:

                      The problem with the French is that they don't have a word for entrepreneur.
    • nawrotka1 Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 10:12
      Mam, aż wstyd się przyznać. Dotyczy całej szeroko pojętej kultury Dalekiego
      Wschodu. Jest dla mnie fascynująca, ale ludzie już nie. Dlatego nigdy nie
      wybiorę się w podróż w tamte rejony, chociaż wiem, ile tracę :)
      • twardycukierek Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 10:18
        Właśnie nie jest wstyd, jeśli tak to wyrazisz a nie jako 'absolutną prawdę'. Mam
        podobnie :) przyjaciółka nawet do Turcji mnie nie zaciągnęła, posypały się
        złośliwości na moją głowę ale cóż. Nie-nie. ;D
        W potrzebie oglądam 'Laurence of Arabia' popijając herbatą, do tego bakalie ;)
        • adept44_ltd Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 10:40
          no ale Turcja jest niesamowita... :(
          • twardycukierek Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 10:46
            Wierzę Ci na milczenie :)

            Ale... taki mój bzik ;/
            • adept44_ltd Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:02
              to już nic nie mówię ;-)
              • twardycukierek Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:07
                Ależ właśnie mów, nie będę musiała jechać :D
                Czy bzik mój jest niereformowalny?
            • nawrotka1 Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:03
              Turcja fantastyczna, w krajach arabskich co prawda nie byłam, ale nie mam nic
              przeciwko temu, może kiedyś...
              Ale Chiny, Japonia odpadają. Prędzej poleciałabym na Marsa :)))
              • twardycukierek Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:10
                Chiny też nie, ale Japonia tak, chętnie. Dlaczego nie Japonia, Nawrotko?

                Przyjaciele kiedyś wrócili z Chin, najgorsze było tam podobno jedzenie a
                zwiedzili spory kawałek kraju, nie tylko kawałek Pekinu ;) Marzyli o chińskiej
                zupie błyskawicznej i wyrobach czekoladopodobnych ;P
                • adept44_ltd Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:19
                  jedzenie z tego co słyszałem jest genialne...
                  • twardycukierek Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:28
                    :D ale gdzie: Turcja, Chiny czy Japonia? Gubisz mnie ;D

                    Meze-dimsum-sushi-collage ;P
                    • adept44_ltd Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:36
                      otworzysz drzewko, a logos powróci... ;-)))

                      a jak nie - to odpowiadam: w Chinach... no ale to znam z opowieści i z badań
                      porównawczych, jak uczęszczam w [*] do chińskiej knajpy z trenerem, to on mówi -
                      o to prawie jak w Pekinie...
                      • adept44_ltd Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:39
                        cholera, przypomniało mi się, niedobrze... jedzenie w Turcji to jest w ogóle
                        sprawa niedpodrabialna, ech teraz nic tu nie zjem...
                        • twardycukierek Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:44
                          O, to meze mieć opłakane skutki ;)) Jedz, bo inaczej wstydu się najem za ten
                          wątek. Good tandure to you :)
                      • twardycukierek Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:42
                        ;P

                        Aż tak źle? ;D Muszę poddać w wątpliwość gust moich przyjaciół, to może być
                        ciekawe i niebezpieczne...
                • nawrotka1 Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:27
                  Chodzi właśnie o owo niewytłumaczalne "coś", co jest w ludziach..
                  Nie mam takich dziwnych uczuć wobec przedstawicieli jakiejkolwiek innej rasy,
                  poza żółtą. To bardzo subiektywne, więc nie da się niczym uzasadnić.
                  A jeśli bym próbowała, to na pewno brzmiałoby to bezsensownie :)
                  Ale mam wrażenie, że lepiej poczułabym się w środku Afryki w otoczeniu tubylców
                  niż w centrum Pekinu lub Tokio.
                  • nawrotka1 Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:31
                    PS Może za dużo filmów Kurosawy oglądałam? :DDD
                    • twardycukierek Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:32
                      nawrotka1 napisała:

                      > PS Może za dużo filmów Kurosawy oglądałam? :DDD

                      Niech zgadnę: w San Francisco baaaaardzo dobrze byś się czuła, nie? ;D
                      • nawrotka1 Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:45
                        Tak myślisz? Chyba wolałabym na preriach...:DDD
                        A kino wolę europejskie, zdecydowanie. Francuskie, hiszpańskie...
              • adept44_ltd Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:18
                no tak, z tego co słyszałem, to Chiny, gdzie się wybieram, to szok... i albo się
                tam zostaje, albo ucieka natychmiast...
                • twardycukierek Re: Paradoks lubienia 07.04.09, 11:34
                  RACZEJ uciekaj z Chin. Może nie natychmiast, ale raczej drastycznie: uciekaj ;)))
Pełna wersja