Nie lubię zasad

07.04.09, 23:31
Ale jeszcze bardziej kwasów.

No. To się wypowiedziałem. :]
    • mabiwy Re: Nie lubię zasad 07.04.09, 23:33
      kwasy oki, byle ph nieprzesdane

      zasad się trzymam i nie popuszczam
      • milleniusz Re: Nie lubię zasad 07.04.09, 23:34
        No to jesteś moją antytezą. Czy tam antyciałem. Ale nic nie szkodzi. Równowaga w
        przyrodzie musi być!
        • mabiwy Re: Nie lubię zasad 07.04.09, 23:43
          nich będzie alter ego

          i mnie się ta pleonazmowa różnista różność podoba, zwłaszcza pod
          keaśny sos z ogórów kwaszonych
    • twardycukierek Re: Nie lubię zasad 07.04.09, 23:34
      Mów jak człowiek: nie lubisz zakwasów! ;D
      • milleniusz Re: Nie lubię zasad 07.04.09, 23:36
        O, tego nie lubię najbardziej, mia consigliera.
        • twardycukierek Re: Nie lubię zasad 07.04.09, 23:37
          No. :))
          • mabiwy Re: Nie lubię zasad 07.04.09, 23:45
            trenig czyni mistrza, kwasowi mlekowemu wbrew
            • milleniusz Re: Nie lubię zasad 07.04.09, 23:48
              A chlebowemu naprzeciw?
              • mabiwy Re: Nie lubię zasad 07.04.09, 23:50
                z zasady bliżej foliowego
    • twardycukierek Ale, ale... 07.04.09, 23:48
      To takich kwasów nie lubisz jak te, co wiszą od Adama i Ewy na szpilach na 69
      FK? :D Powiem Ci, że dopiero zaczynam Ciebie rozumieć i te szpile mnie w oko
      kłują ;/ Serio.
      • milleniusz Re: Ale, ale... 07.04.09, 23:53
        A szczerze mówiąc nie wiem, co tam wisi. I to nawet nie dlatego, że bojkotuję te wątki, tylko zwyczanie ich nie zauważam. One są zaprzeczeniem idei selekcji naturalnej oraz konkurencji. Które to są podstawami wolności. Czy jakoś tak. :D
        • twardycukierek Re: Ale, ale... 07.04.09, 23:56
          Tak? A ja niestety widzę i mi się opatrzyły do nudności.
          Oooo, tak: tutaj mamy wolność i każdy może przyszpilony być, tylko wątek trzeba
          założyć ;PPPP
          • milleniusz Re: Ale, ale... 08.04.09, 00:07
            A ja nie mam potrzeby być przyszpilonym. Ale już w ogóle nie mam potrzeby oglądania przyszpilonych wątków w stanach od wczesnej agonii do zaawansowanego rozkładu. Ale oni tam mają, więc na razie im daruję, bo nie mam siły się czepiać. Ani specjalnie tez i powodu, bo to że nie mam takiej potrzeby nie znaczy jeszcze iż ktoś kto mi ją na siłę zaspokają jest z góry skazany na potępienie. Nie. Z góry nie. Z dołu.
            • twardycukierek Re: Ale, ale... 08.04.09, 08:43
              > A ja nie mam potrzeby być przyszpilonym.

              Też coś! Motylem nie jesteś. :)

              'Nie. Z góry nie. Z dołu.'

              Taka oddolna inicjatywa? ;D
Pełna wersja