agnesvanharper
15.04.09, 21:30
Witam.
Postanowiłam zalogować się na tym forum (które zresztą podczytuję od dawna) i
w końcu włączyć się do jakiejś dyskusji. Wątek utworzyłam, ponieważ nurtuje
mnie to, czy są osoby podzielające moje doświadczenia, czy też jestem
przewrażliwiona (a może po prostu to kulminacja PMSu...)
Przechodząc do rzeczy, chodzi mi o pracowników poznańskiego lotniska.
Notorycznie spotykam się tam z nieuprzejmą a wręcz chamską! obsługą. Począwszy
od osób pracującyh w odprawie bagażowej, na celnikach kończąc. Może nie jestem
najmilszą osobą na świecie, ale nie potrafię zrozumieć jak można nie
odpowiedzieć na dzień dobry pasażera i jeszcze spojrzeć na niego jak na
idiotę. Lubię podróżować samolotem i zawsze entuzjastycznie i z usmiechem
podchodzę do pracowników lotniska, ci jednak unikają jakiejkolwiek konwersacji
i w milczeniu, z grymasem na twarzy wykonują swoje obowiązki. Odnoszę czasem
wrażenie, że praca wybitnie im nie odpowiada i mają pretensje do całego
świata, że ją wykonują. Wczoraj jednak zagotowało się we mnie, gdyż
(prawobodobnie) padłam ofiarą rozbawionego celnika. Najpierw z kretyńskim,
kpiącym usmieszkiem na twarzy usiłował mnie przekonać, że jestem posiadaczką
jakiejś czarnej torby (?), później spytał gdzie kupiłam mój paszport, bo jakiś
dziwny! Następnie skomentował odwiedzone przeze mnie kraje i kazał pokazać
drugi dowód tożsamości. Zachowywał się przedziwnie, nie wiedziałam o co mu
chodzi i jak mam zareagować.
Podsumowując, nie cierpię korzystać z usług tego lotniska. Może to błahy
powód, ale gdyby zależało to ode mnie to wolałabym dojezdżać 3 razy dalej, do
innego portu lotniczego. Uważam, że osoby pracujące bezpośrednio z ludźmi
powinny umieć się zachować, niestety większość pracowników Ławicy jest w tym
beznadziejna. Nie chodzi o włażenie pasażerom w tyłek grzecznością, ale o
zwykłą ludzką uprzejmość.
Czy ktoś ma podobne doświadczenia w tej kwestii? Może przesadzam?
Pozdrawiam