za co napiwek?

18.04.09, 09:34
Ursynów - Tesco ,szukam kawiarenki. Jest. Kilka stolików, samoobsługa.
Czekam na obsługę /bo sprzedaje coś z drugiej strony/ i widzę stojący słoiczek
a na nim napis - "dziękujemy za napiwki" , w nim jakiś drobniutki bilon. Co
to jest? za co to się daje? do kogo to trafia? Po 10 min. otrzymuję to co
zamówiłem /tj.kawę/, płacę, niosę ją sobie do stolika i myślę: wrzucić coś do
słoiczka, czy nie wrzucić? Ile wrzucić? Czy to obowiązek? I powiedzcie mi za
co mam to dawać? Co to jest napiwek? A może i np, kasjerki powinny stawiać
słoiczki przy kasie i pisać "dziękujemy za nie odbieranie reszty?"
    • yoma Re: za co napiwek? 18.04.09, 16:35
      A wrzuciłeś? Jak nie wrzuciłeś, to nie obowiązek.

      Nieodbieranie! Grrrr....
      • Gość: kali Re: za co napiwek? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.04.09, 17:59
        niczemu się nie dziw. Każdy uważa, ze pracuje za darmo. Klient ma mu dac - bo
        jak go stać na kawę, to i na ....... ???? wrzucenie żebrakowi, a tak chyba
        należy potraktować właściciela tego lokalu.
    • naprawdetrzezwy Taki prawdziwy? 18.04.09, 19:15
      To się chłopcom od szewca dawało.
      Taki pański gest.


      A te obecne, to kradzież i oszustwo.
      Po prostu nie dawaj napiwków.
      Jeśli wszyscy się zastosują, to zniknie problem etatów za 400 zł...

      (to taki sam mechanizm jak z żebrakami - nie dajemy i już)
      • rolinek Re: Taki prawdziwy? 18.04.09, 19:28
        słoik to stawia obok siebie żebrak na ulicy. Postawienie słoika z takim napisem
        obok kasy - to też żebractwo. Wstyd dla właściciela lokalu, ale i takich
        pracowników też bym od razu zwolnił. Za mało płacą - niech tam nei pracuje, ale
        nie żebrze. Jak chce żebrać to pod kościół lub na ulicę. A w ogóle, czy ktoś
        pomyślał co o czymś takim myślą turyści? To świadczy o nas, o Polakach.
        • yoma Re: Taki prawdziwy? 18.04.09, 20:25
          W Hameryce tak jest, stoi przy kasie słoik na napiwki, to i u nas :)
      • dritte_dame Re: Taki prawdziwy? 19.04.09, 05:09
        naprawdetrzezwy napisał:

        > Po prostu nie dawaj napiwków.
        > Jeśli wszyscy się zastosują, to zniknie problem etatów za 400 zł...

        "Zniknie problem" w ten sposb, że zamiast 1000 etatów po 400 zł +
        napiwki, będzie 200 etatów po 1200 zł, a 800 ludzi dotychczas
        pracujących za owe "400 zł + napiwki" wyląduje na bezrobociu.

        Przestań Obywatelu słuchać ekonomicznych rad Leppera.
        ("pieniądze są w bankach")
    • naprawdetrzezwy Samoobsługa i napiwki? 18.04.09, 19:26
      Widocznie nowozatrudnione szukają idiotów.
    • princessofbabylon Re: za co napiwek? 18.04.09, 20:39


      Takie słoiczki widziałam w swoim mieście w Nescafe w Browarze i Na
      Starym Rynku. Się hejbłam kiedyś i wrzuciłam 50 groszy ;) Ale też
      nie wiem kto to dostaje.
      • wuzet21 Re: za co napiwek? 18.04.09, 21:38
        A co to jest "napiwek" ? o podpiwku kiedyś słyszałem...
        • czapajew_pl Re: za co napiwek? 18.04.09, 21:44
          napiwek ?? czyli dawanie komus na piwo !! za to ze cie dobrze
          obsluzyl i ze jestes zadowolony z uprzejmosci i troski o klienta.
          • wuzet21 Re: za co napiwek? 18.04.09, 21:48
            Chyba że mnie dobrze obsłużyła i jestem zadowolony, ale ja do takich przybytków
            nie chodzę, tam są same używane... (do czapejew)
    • matylda1001 Re: za co napiwek? 18.04.09, 22:02
      Jak lekarz dobrze obsłużył pacjenta i dostał napiwek, to zaraz
      zrobiła się afera.
      • wuzet21 Re: za co napiwek? 18.04.09, 22:28
        Lekarz za napiwek wykopałby Cię na korytarz.
        • matylda1001 Re: za co napiwek? 18.04.09, 22:54
          Wiem ;) ale czymż są koniaczek, czekoladki, koperta (wręczone po
          fakcie) jak nie napiwkiem? łapówką?
          • pinkink3 napiwki na codzien i od swieta (Christmas) 19.04.09, 07:00
            Malo tego, ze zwykle daje ok.15-20% w restauracji, za kazda wizyta u
            fryzjera i osobie, ktora robi mi paznokcie, to w okolicy Bozego Narodzenia
            zwyczaj nakazuje, zeby tym osobom plus stalym pomocnikom typu
            sprzataczka, pomoc do dziecka, ogrodnik dawac z reguly podwojna
            tygodniowke badz podwojny, potrojny tip, w przypadku fryzjera i
            manikiurzysty.
            Pracownicy zreszta tez na B.N. czesto dostaja od swoich pracodawcow
            podwojna zaplate, tak, ze akurat jest z czego dawac swiateczne tipy.))

            • Gość: kali Re: napiwki na codzien i od swieta (Christmas) IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.09, 10:51
              ustrój zmieniono, komunę obalono, mentalność ludzi została ta sama.
              Brać, brać - niech każdy daje. I nie za to, że robię coś dobrze, ale za to, że w
              ogóle robię. Czy się stoi, czy się leży to jałmużna/napiwek/ się należy. I to
              wszędzie, nie tylko w usługach.
              Takim myśleniem daleko, ze "zajedziemy".
    • ama-24 Re: za co napiwek? 23.06.09, 14:43
      kelnerki malo zarabiaja . mozna dac jak kogos na to stac
      • des4 Re: za co napiwek? 23.06.09, 15:01
        na całym świecie wyngrodzenia barmanów/kelnerów są stosunkowo
        nniskie i dorabiają oni napiwkami...tak to się wykształciło i tak
        jest świat urządzony...

        jeśli ktoś mnie przywoicie obsłuży w knajpie to zawszę da mu napiwek
        albo zaokraglę resztę...ja komuś szkoda paru zlotych niech zmienia
        świat i walczy z wiatrakami robiąc za buraka...
Pełna wersja