Jak byście się zachowali w tej sytuacji ?

20.04.09, 17:15
Jak myślicie ? Rozmawiałam mailowo z kumplem, najpierw o
niczym, potem o podróżach ( oboje sporo podróżujemy), potem w
trakcie rozmowy zaproponowałam mu aby wpadł do mnie któregoś dnia na
pogaduszki ( bywał już u mnie). Kumpel odpisał " zadzwonię jak wróce
do Krakowa" ( tu mieszkamy).Minął prawie miesiąc, kolega nie odzywa
się. Ja też milczę. Czy wypada mi do niego zadzwonić/napisać i
ponowić zaproszenie ? Czy raczej czekać aż on się odezwie ?

    • marysia_b Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:17

      Zmienic kolor szminki na ORANGE - taka tendencja.
      • supaari Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:22
        marysia_b napisała:

        >
        > Zmienic kolor szminki na ORANGE - taka tendencja.

        Myślisz, że dostrzegł przez telefon kolor szminki?
        • marysia_b Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:28
          supaari napisał:

          > Myślisz, że dostrzegł przez telefon kolor szminki?

          Kto? Kolega? Wszystko zalezy od motywacji kolegi (ja sie na tym nie znam - mam
          alergie i nie mam duzego wyboru kolorow w pomadkach, ktore proponuje mi firma,
          produkujaca kosmetyki antyalergiczne). Moze sie jeszcze czegos dowiemy i wtedy
          bedziemy mogli zanalizowac problem od podszewki ;)
          • supaari Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:36
            marysia_b napisała:

            > supaari napisał:
            >
            > > Myślisz, że dostrzegł przez telefon kolor szminki?
            >
            > Kto? Kolega? Wszystko zalezy od motywacji kolegi (ja sie na tym
            nie znam - mam
            > alergie i nie mam duzego wyboru kolorow w pomadkach, ktore
            proponuje mi firma,
            > produkujaca kosmetyki antyalergiczne). Moze sie jeszcze czegos
            dowiemy i wtedy
            > bedziemy mogli zanalizowac problem od podszewki ;)

            A może ta szminka to prezent od niego? I wówczas apel o zmianę jest
            trochę... ten-teges... niezbyt chyba. Nie sądzisz?
            • marysia_b Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:39
              supaari napisał:

              > A może ta szminka to prezent od niego? I wówczas apel o zmianę jest
              > trochę... ten-teges... niezbyt chyba. Nie sądzisz?

              A ja wiem? Ja dzwonie bez ceregieli - spontanicznie - ORANGE ;) I niech sobie
              mysla - i tak prochu nie wymysla .... ;)
              • supaari Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:44
                marysia_b napisała:

                > supaari napisał:
                >
                > > A może ta szminka to prezent od niego? I wówczas apel o zmianę
                jest
                > > trochę... ten-teges... niezbyt chyba. Nie sądzisz?
                >
                > A ja wiem? Ja dzwonie bez ceregieli - spontanicznie - ORANGE ;) I
                niech sobie
                > mysla - i tak prochu nie wymysla .... ;)

                ORANGE to ORANGE... Ale oni może mają darmowe minuty w innym
                kolorze...
    • supaari Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:26
      koralowa.szminka napisała:

      > Jak myślicie ? Rozmawiałam mailowo z kumplem, najpierw o
      > niczym, potem o podróżach ( oboje sporo podróżujemy), potem w
      > trakcie rozmowy zaproponowałam mu aby wpadł do mnie któregoś dnia
      na
      > pogaduszki ( bywał już u mnie). Kumpel odpisał " zadzwonię jak
      wróce
      > do Krakowa" ( tu mieszkamy).Minął prawie miesiąc, kolega nie
      odzywa
      > się. Ja też milczę. Czy wypada mi do niego zadzwonić/napisać i
      > ponowić zaproszenie ? Czy raczej czekać aż on się odezwie ?
      >

      Może jeszcze nie wrócił?
      Powaznie - zależy jakie masz wobec niego oczekiwania. Jeśli
      pogaduszki - nie dzowń, bo facet jeszcze źle to zinterpretuje i
      pojawi się wieczorem z butelką wina i szczoteczką do zębów. A jeśli
      masz oczekiwania wykraczające poza pogaduchy, zadzwoń niby to w
      ważnej sprawie (np. koleżanka pytała cię gdzie zatrzymać się w
      mieście, w którym nie byłaś, ale wiesz, że on był).
      • koralowa.szminka Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:29
        znamy się lata, wino wypiliśmy niejedno.
        z pretestem chyba odpada, on jest inteligentny zaraz się pozna.
        • supaari Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:34
          koralowa.szminka napisała:

          > znamy się lata, wino wypiliśmy niejedno.
          > z pretestem chyba odpada, on jest inteligentny zaraz się pozna.

          Aha! A więc to ta druga sytuacja...
          Cóż... Jak on taki inteligentny, to pewnie domyslił się jakie są
          Twoje oczekiwania... a ty powinnaś sie domyśleć dlaczego się nie
          odzywa. Sorry...
          • koralowa.szminka Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:38
            supaari napisał:
            >
            > Aha! A więc to ta druga sytuacja...
            > Cóż... Jak on taki inteligentny, to pewnie domyslił się jakie są
            > Twoje oczekiwania... a ty powinnaś sie domyśleć dlaczego się nie
            > odzywa. Sorry...

            W łóżku też byliśmy, potem przestaliśmy potem znowu byliśmy. ale
            podkreslam znamy się lata, jeszcze od podstawówki. to nie jest facet
            poznany pare miesiecy temu.
            • supaari Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:46
              koralowa.szminka napisała:
              > W łóżku też byliśmy, potem przestaliśmy potem znowu byliśmy. ale
              > podkreslam znamy się lata, jeszcze od podstawówki. to nie jest
              facet
              > poznany pare miesiecy temu.

              To co się szczypiesz? Dzwoń. sprawdź czy juz wrócił pod Wawel i
              zdrowo ochrzań. inteligentny jest - na pewno zrozumie właściwie!
              • marysia_b Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:51
                supaari napisał:


                > To co się szczypiesz? Dzwoń. sprawdź czy juz wrócił pod Wawel i
                > zdrowo ochrzań. inteligentny jest - na pewno zrozumie właściwie!

                To POTEM juz mozna ochrzaniac? A jak sie wezmie i ucieknie na Amen?
                • supaari Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:56
                  marysia_b napisała:

                  > supaari napisał:
                  >
                  >
                  > > To co się szczypiesz? Dzwoń. sprawdź czy juz wrócił pod Wawel i
                  > > zdrowo ochrzań. inteligentny jest - na pewno zrozumie właściwie!
                  >
                  > To POTEM juz mozna ochrzaniac? A jak sie wezmie i ucieknie na Amen?

                  Potem można osolić (bo jest lekko słony). W trakcie można
                  popieprzyć. Przedtem można pomigdalić (się). Ochrzanic można zawsze!
                  • marysia_b Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 18:00
                    supaari napisał:

                    > Potem można osolić (bo jest lekko słony). W trakcie można
                    > popieprzyć. Przedtem można pomigdalić (się). Ochrzanic można zawsze!

                    Takiego odgrzewanego z podstawowki? Gorzkie migdaly? Nie lepsze nowe wyzwania,
                    bez wyzwisk?


                    • supaari Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 18:07
                      marysia_b napisała:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > > Potem można osolić (bo jest lekko słony). W trakcie można
                      > > popieprzyć. Przedtem można pomigdalić (się). Ochrzanic można
                      zawsze!
                      >
                      > Takiego odgrzewanego z podstawowki? Gorzkie migdaly? Nie lepsze
                      nowe wyzwania,
                      > bez wyzwisk?
                      >

                      Dla szminki chyba nie... Przynajmniej tak wnoszę z rozwoju wątku.
                      • marysia_b Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 19:15
                        supaari napisał:

                        > Dla szminki chyba nie... Przynajmniej tak wnoszę z rozwoju wątku.

                        Phiii - znaczy gajowy urwal sie z choinki lesnej- to ja mam w uchu takie
                        migdaly.....
    • piwi77 Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:30
      Jeżeli nadal masz ochotę na kontakt, to próbuj, czego się obawiasz,
      że co on sobie pomyśli, albo jak to wygląda? Tym to się w ogóle nie
      przejmuj, nie ma to żadnego znaczenia. Jeżeli Ci na czymś zależy, to
      Ty musisz mieć inicjatywę.
      • koralowa.szminka Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:33
        No wiesz, nie chciałabym zyskać opinii namolnej baby co się narzuca
        facetowi. Dlatego pytam czy czekać na kontakt od niego, czy wypada
        mi jednak zadzwonić/napisać/wysłać esa i zaprosić ponownie?
        • piwi77 Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:39
          Jak kilka razy przejmiesz inicjatywę to jeszcze nie namolność, gdy
          będzie to namolność będziesz wiedziała i sama stracisz ochotę.
    • troll_bagienny Nie narzucaj się 20.04.09, 17:34
      Jak mu na tobie zależy - obojętnie czy w sensie romantyczno-
      erotycznym, czy tylko towarzysko-kumplowskim, to się odezwie. Nie
      warto chyba przejmować się kimś, kto najpierw obiecuje, a potem
      olewa. Moje doświadczenia są takie, że jak ktoś ma do mnie ważną
      sprawę albo mu zależy na kontaktach, to potrafi mnie znaleźć
      wszędzie i na wszelkie możliwe sposoby próbuje. Jak ktoś ma olewczy
      stosunek z natury albo zwyczajnie nie pała żądzą kontaktów z daną
      osobą, to należy sobie taką osobą odpuścić, a znajomość spisać
      raczej na straty. Chyba, że interesują cię kontakty z
      częstotliwością: raz na dwa lata lub coś w tym guście. Mam takiego
      kolegę - ożywia się średnio raz na rok, zawraca tyłek, bo przeważnie
      nie dzwoni bez interesu. A potem przepada jak kamień w wodę. I za
      rok się sytuacja powtarza, a ja to traktuję na luzie.
      • piwi77 Re: Nie narzucaj się 20.04.09, 17:40
        troll_bagienny napisał:

        > Jak mu na tobie zależy - obojętnie czy w sensie romantyczno-
        > erotycznym, czy tylko towarzysko-kumplowskim, to się odezwie.

        i to jest typowy problem potencjalnej pary, w której obie strony
        reprezentują podobne stanowisko.
    • hypatia69 Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:43
      Zaproś innego kolegę... Ten, widać, zajety. Jak będzie miał czas, to
      się pewnie odezwie.
    • rudolf.ss zalatuje to pętem 22.04.09, 00:41
      cała ta sprawa wygląda tak jak byś chciała do jego pęta (przynajmniej on to tak
      odebrał), a jemu chyba nie podoba się wizja jego peta w twoich rekach więc
      dlatego on milczy i liczy na to, że ci przejdzie.
      • koralowa.szminka Re: zalatuje to pętem 23.04.09, 14:07
        jakim pętem ?
        • rudolf.ss Re: zalatuje to pętem 23.04.09, 14:24
          pęto - potocznie członek męski :)
Pełna wersja