Obowiązkowe lekcje survivalu w podstawówce

24.04.09, 01:22
Zgłośmy petycję w której będziemy żądać wprowadzenia 5 godzin tygodniowo
lekcji survivalu w polskich szkołach podstawowych!

Niech młodzież uczy się tam jak przetrwać w lesie, buszu, na śniegu, na
pustyni, jak łapać i zabijać dzikie zwierzęta i jak budować schronienia. Taka
wiedza jest niezbędna każdemu mężczyźnie, ale kobiety też powinny to umieć na
wszelki wypadek.
    • strikemaster Re: Obowiązkowe lekcje survivalu w podstawówce 24.04.09, 01:42
      A podobno naziole nie piją :D.
      1. Spodziewasz się jakiejś katastrofy, żeby taka wiedza była potrzebna?
      2. Lekcje mają się odbywać w szkole czy w plenerze? Jeżeli to drugie, sam gdy byłem w wieku szkolnym, chętnie bym z tego skorzystał.
      3. Dlaczego sądzisz, że taka wiedza jest każdemu mężczyźnie potrzebna? Jeżeli założyć, że nie zdarzą się żadne większe katastrofy albo w ich trakcie służby państwowe zadziałają skutecznie, tej wiedzy 99,99% społeczeństwa nigdy w ciągu swojego życia nie wykorzysta a zauważ, że takie lekcje kosztują.
      BTW w lesie i na śniegu rozumiem, dodałbym od siebie jeszcze w ruinach miast zniszczonych jakimś kataklizmem ale za cholerę nie rozumiem po co ta pustynia i busz, i dlaczego nie wspomniałeś o dżungli?
      • rudolf.ss Re: Obowiązkowe lekcje survivalu w podstawówce 24.04.09, 01:50
        no w plenerze oczywiście!
        Ja bym to widział jako taki bardziej sensowny WF, bo wnoszący wiedzę praktyczną.
        Dodatkowo można było by dodać godzinę tygodniowo z paintball'a.
        O dżunglę u nas trudno, a resztę środowisk można na upartego jakoś zasymulować
        na naszych ziemiach.

        Umiejętność przetrwania przydaje się także w codziennym życiu - młodzi się uczą,
        że zdarzają się sytuacje, w których mogą liczyć tylko na siebie. Katastrofy też
        niestety się czasami zdarzają. To była by świetna odpowiedź na dzisiejszą
        młodzież kombinującą tylko jak nie iść na WF - taki WF spodobał by się większości.

        PS. Spodziewam się rychłego ataku Chin na Tajwan, w wyniku czego dojdzie do
        ponownej militaryzacji świata i za około 20 lat większego konfliktu zbrojnego.
        Dlatego też nie kupuję mieszkania tylko je wynajmuję :)
        • Gość: Struś Pędzibimber Re: Obowiązkowe lekcje survivalu w podstawówce IP: 144.92.198.* 24.04.09, 05:13
          Sugeruję również wprowadzić lekcje rozwijace inne umiejętności,
          niezbędne prawdziwemu Polakowi i Mężczyźnie:
          a) jak rozpoznać pedała;
          b) jak rozpoznać Żyda;
          c) jak oszukać skarbówkę;
          d) jak pić żeby potem łeb nie napierd...ał;
          e) jak załatwić na lewo wcześniejszą emeryturę

          etc. itd. itp. zamiast jakichś geografiów czy historiów.

          P.S. A tak w ogóle to wizja XXIwiecznej szkoły w Polsce, gdzie
          uczniowie uczą się krzesać ogień krzemieniem podczas gdy w takiej
          Słowacji poznają komputery i angielski jest przednia. Że strawersuję
          Himmilsbacha: 'A jak te Chiny nie zaatakują to zostanę jak jaki
          ch..j z tym survivalem...'.
          • the_ukrainian Re: Obowiązkowe lekcje survivalu w podstawówce 24.04.09, 10:34
            > P.S. A tak w ogóle to wizja XXIwiecznej szkoły w Polsce, gdzie
            > uczniowie uczą się krzesać ogień krzemieniem podczas gdy w takiej
            > Słowacji poznają komputery i angielski jest przednia

            Tam gdzie survival jest potrzebny, nie ma komputerów i raczej nie
            będzie z kim pogadać po angielsku. To się może przydać jak ktoś na
            wycieczce samowolnie wylezie w nocy z ośrodka i się zagubi. Tak jak
            ta 12 latka co się odłączyła od grupy podczas zabawy w podchody.
            Tyle dobrze że ją znaleźli.
        • strikemaster Re: Obowiązkowe lekcje survivalu w podstawówce 24.04.09, 15:08
          > no w plenerze oczywiście!
          > Ja bym to widział jako taki bardziej sensowny WF, bo wnoszący wiedzę praktyczną
          > .
          > Dodatkowo można było by dodać godzinę tygodniowo z paintball'a.

          Jak wprowadzą coś takiego, będę żałował, że w swoich czasach szkolnych musiałem się kisić w przepełnionym budynku szkoły.

          > O dżunglę u nas trudno, a resztę środowisk można na upartego jakoś zasymulować
          > na naszych ziemiach.

          Pustynię gdzie? Błędów już zarósł a tereny poprzemysłowe w większości zostały zagospodarowane.

          > Umiejętność przetrwania przydaje się także w codziennym życiu - młodzi się uczą
          > ,
          > że zdarzają się sytuacje, w których mogą liczyć tylko na siebie. Katastrofy też
          > niestety się czasami zdarzają. To była by świetna odpowiedź na dzisiejszą
          > młodzież kombinującą tylko jak nie iść na WF - taki WF spodobał by się większoś
          > ci.

          Zgadzam się, tylko nie wiem, czy na tyle bardzo się przydają, żeby wydawać na to budżetowe pieniądze. Może istnieją ważniejsze potrzeby?

          > PS. Spodziewam się rychłego ataku Chin na Tajwan, w wyniku czego dojdzie do
          > ponownej militaryzacji świata i za około 20 lat większego konfliktu zbrojnego.
          > Dlatego też nie kupuję mieszkania tylko je wynajmuję :)

          A ja się spodziewam dalszej integracji gospodarczej Chin i Tajwanu, w wyniku czago w przyszłości dojdzie do powstania czagoś w rodzaju Chińskio-Tajwańskiej Republiki Federacyjnej, taki stan obydwu stronom się znacznie bardziej opłaca, a i Tajwan po obcięciu amerykańskiej pomocy wojskowej słabnie w oczach w porównaniu z Chinami.
    • piwi77 Re: Obowiązkowe lekcje survivalu w podstawówce 24.04.09, 06:48
      Podstawówka to chyba za wczesnie, ale na poziomie liceum jestem za.
      • tlenek_wegla Re: Obowiązkowe lekcje survivalu w podstawówce 24.04.09, 10:25

        A ja bym wolal, zeby zamist katolickiej indoktrynaji, dzieci mialy dwie godziny
        podstaw prawa i ekonomii...
        • strikemaster Re: Obowiązkowe lekcje survivalu w podstawówce 24.04.09, 15:03
          A może najpierw jakieś lekcje czytania ze zrozumieniem? Z samego tłuczenia podstaw prawa i ekonomii i tak nikt nic nie wyniesie.
Pełna wersja