Znalezienie drugiej połówki

25.04.09, 17:48
Temat ma charakter ogólny, z góry zaznaczam.

Wyobraźmy sobie osobę młodą, (płeć nie odgrywa większej roli), średnio atrakcyjną -ani brzydką, ani szczególną piękność. Obraca się w swoim towarzystwie, spotyka się ze znajomymi, czasami gdzieś wychodzą. Poza pracą/szkołą nie poznaje w zasadzie nowych ludzi. Jaka jest szansa na znalezienie przez nią osobę, która się naszej postaci spodoba (ze wzajemnością), będą do siebie pasować i będą ze sobą szczęśliwi ? Bardzo niewielka ...
Zastanawia mnie to, gdy myślę nad tym że niewielu moich znajomych ma jakiegoś partnera (w tym ja) ...
    • belgijska Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 17:59

      W bibliotece.
      • hypatia69 Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:11
        W bibliotece.
        Tak pomyślałam, że teraz to właściwie jak się ma 18 lat, to w
        sklepie można... nie trzeba koniecznie do "biblioteki", bo teraz to
        całodobowo można nabyć, nie trzeba czekać do 13.00
        ;)
        • belgijska Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:16
          hypatia69 napisała:

          > Tak pomyślałam, że teraz to właściwie jak się ma 18 lat, to w
          > sklepie można... nie trzeba koniecznie do "biblioteki", bo teraz to
          > całodobowo można nabyć, nie trzeba czekać do 13.00
          > ;)

          Moja publiczna dopiero o 13.00 otwarta - ale mozna "sciagnac" przez internet,
          faktycznie, o kazdej porze ;))
          • hypatia69 Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:18
            U mnie to już od 6.30 można nabyć... I blisko mam. Tylko ja nie
            pijam przed 17.00:D
            • belgijska Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:33

              Na to wychodzi, ze Ci wszystko jedno - mogloby byc otwarte od 16 z minutami i
              tez byloby dobrze ;))
              • hypatia69 Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:36
                Ale przynajmniej szukać nie muszę:D:D
                • belgijska Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:51
                  hypatia69 napisała:

                  > Ale przynajmniej szukać nie muszę:D:D

                  Jak do biblioteki wlozysz, to masz na zapas ;))
                  • hypatia69 Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 19:51
                    W sensie szafki bibliotecznej? Sie zgadza:)
    • hypatia69 Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:03
      To może wyskocz czasem do knajpy albo tancbudy? Znajdź sobie jakieś
      zainteresowania - kurs garncarstwa i wizażu, albo co - dzieki czemu
      biędziesz mógł [mogła?] bywać w miejscach, gdzie są ludzie o
      podobnych zainteresowaniach...
      • Gość: chopak Re: Znalezienie drugiej połówki IP: *.t-mobile.co.uk 25.04.09, 18:09
        zdaje mi sie, ze prawdopodobienstwo znalezienia polowki w pubie czy tancbudzie
        jest niewielkie. Kursy sa znacznie lepsza opcja. Ale prawdziwym pewniakiem wg
        mnie sa zorganizowane wyjazdy wakacyjne - stuenckie, licealne, tam nie da sie
        nie zaliczyc romansu.
        • piwi77 Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:14
          Dokładnie. Wakcyjne wyjazdy to mocna opcja.
        • hypatia69 Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:17
          Ale właśnie nie o romans chodzi, tylko o trwały związek. Ja
          mężczyzne ulubionego poznałam w knajpie. Na wakacjach to co? Wyjadę
          z jakiegoś Bytomia w Bieszczady, poznam tam kolesia z Gdańska i jak
          tu na taka odległość związek tworzyć?
          • Gość: chopak Re: Znalezienie drugiej połówki IP: *.t-mobile.co.uk 25.04.09, 18:49
            hmm, po prostu poznawanie partnera wymaga zaprezentowania innych cech niz te,
            ktore pozwolaja ci sie wyroznic w knajpie. Dziewczyna musi grac zimna i wredna
            "suke". Facet znowu powinnien byc glosny i dominujacy. Oboje zakladaja maski,
            ktore utrudniaja im sie do siebie zblizyc. Wakacje pozwalaja na cos dokladnie
            innego. Wspolne mieszkanie, aktywnosci wymagaja "miekkich" umiejetnosci
            socjalnych i ulatwiaja komunikacje.
            • hypatia69 Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 19:54
              "Dziewczyna musi grac zimna i wredna "suke". Facet znowu powinnien
              byc glosny i dominujacy."
              Ke? Że w knajpie tak muszą? Kurczę... Spaprałam wszystko czyli
              blisko dwie dekady temu... Chłop był uprzejmy i uśmiechnięty, ja
              też... No i tak nam do dzisiaj zostało...
              A to wspólne mieszkanie na wakacjach, czyli pod namiotem i zbiorowe
              papojki, mówisz, ułatwiają komunikację? Pewnie tak... Jak sie
              człowiek zaprawi to i po tajsku może gadac...
    • piwi77 Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:13
      xdfsg napisał:

      > Jaka jest szansa na znalezienie przez nią osobę, która się naszej
      > postaci spodoba (ze wzajemnością), będą do siebie pasować i będą
      > ze sobą szczęśliwi ? Bardzo niewielka ...

      Bardzo niewielka. Ale taka jest średnia krajowa i postać, którą masz
      na myśli najwyraźniej w niej się mieści. Ludzie się jednak jakoś tam
      schodzą i ze sobą żyją. Najczęściej nie pasują do siebie i nie są
      szczęśliwi, ale boją się samotności i na nowo też nie chcą szukać.
      Wegetują sobie w dwójkę pod jednym dachem.
      • xdfsg Re: Znalezienie drugiej połówki 26.04.09, 20:07
        Chyba prawdziwe jest to co mówisz ... po długim okresie samotności człowiek chwyta się każdej okazji a to nie zawsze wychodzi tak jak powinno ...
        • Gość: chopak Re: Znalezienie drugiej połówki IP: *.t-mobile.co.uk 26.04.09, 20:19
          ja tutaj jeno wtrace, ze czlowiek nie krowa. Moze i powinien pracowac nad soba i
          swoim zwiazkiem. tak wiec nawet w sytuacji tkwienia (z tej czy innej przyczyny -
          dzieci, wygoda, bezpieczenstwo) w zwiazku nie do konca mu odpowiadajacym nie
          musi koniecznie wegetowac. Dynamika miedzy partnerami odpowiednio traktowana
          zawsze prowadzi do czegos nowego i ciekawego. Trzeba chciec.
    • supaari Re: Znalezienie drugiej połówki 25.04.09, 18:39
      xdfsg napisał:

      > Temat ma charakter ogólny, z góry zaznaczam.
      >
      > Wyobraźmy sobie osobę młodą, (płeć nie odgrywa większej roli),
      średnio atrakcyj
      > ną -ani brzydką, ani szczególną piękność. Obraca się w swoim
      towarzystwie, spot
      > yka się ze znajomymi, czasami gdzieś wychodzą. Poza pracą/szkołą
      nie poznaje w
      > zasadzie nowych ludzi. Jaka jest szansa na znalezienie przez nią
      osobę, która s
      > ię naszej postaci spodoba (ze wzajemnością), będą do siebie
      pasować i będą ze s
      > obą szczęśliwi ? Bardzo niewielka ...
      > Zastanawia mnie to, gdy myślę nad tym że niewielu moich znajomych
      ma jakiegoś p
      > artnera (w tym ja) ...

      Embarras de richesse wcale nie jest lepszy.
      A poza tym na bezrybiu...
    • Gość: byś połówka? jak jabłka? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 25.04.09, 20:48
      ja tworze całość, szukam ogryzka :)
      • hypatia69 Re: połówka? jak jabłka? 25.04.09, 20:54
        Połówka w sensie między małpką a litrem...
Pełna wersja