Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie:

28.04.09, 13:17
Pieknie powiedziane::

`Słuchałam lodowatej jak Spitsbergen wypowiedzi senatora Gowina, który
nieszczęsnej matce wegetującego od 24 lat z zanikiem mózgu syna, tłumaczy, że
to godne życie nie różni się niczym od życia każdego z nas. Pomyślałam ( ), że
sen. Gowin jest prawdziwym dowodem na nieistnienie Boga, bo jak mawia lud
prosty, nie ma Boga w sercu.'
    • Gość: Gienia Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.chello.pl 28.04.09, 13:53
      Fajnie. Pierdykniesz jednym zdaniem nie opisując szerzej sytuacji. Czego chce
      matka, czy chce nadal utrzymywać syna przy życiu, czy też prosi o eutanazję?
      Gdzie ten syn przebywa? W szpitalu czy w domu? Kto finansuje utrzymywanie syna
      przy życiu. Kto go pielęgnuje?
      • s.os55 Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: 28.04.09, 14:06
        Jasne i zachować przy życiu dwugłowe potworki, dzieci pozbawione mózgu, albo
        dzieci z wodogłowiem, które od czasu do czasu, w swojej nieskończonej dobroci
        bóg powołuje do życia.
        Tylko niech je wychowują biskupi !!!!!!!!!!
        • s.os55 Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: 28.04.09, 14:06
          Co jest ludzkiego w sztucznym utrzymywaniu przy życiu żywego trupa z martwym
          mózgiem przez 25 lat? Jaki jest cel tego absurdu? Martwy mózg, to martwy
          Człowiek. Amen. Po co ta ohydna, odrażająca gowinowata heca?
        • Gość: Gienia Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.chello.pl 28.04.09, 14:08
          Zadałam proste pytanie. Znasz odpowiedź, czy nie?
          Chcę ustalić fakty.
          • s.os55 Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: 28.04.09, 14:11
            Mnie nie interesuja Twoje pytania Wchodzis zpod watek to wypowiadaj s ie na
            temat zawarty w nim .The end
            • s.os55 Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: 28.04.09, 14:13
              A poza tym to poszukaj sobie Nie mam zamiaru podawać Ci gotowca;)))))
              • Gość: Gienia Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.chello.pl 28.04.09, 14:19
                W tej sprawie najważniejsze jest stanowisko matki.
                Nie znasz go, nie wiesz jakie są jej intencje.
                Założyłeś wątek tylko po to by pluć jadem.
                Niewyżyty małolat, "naumiał się" kilku zdań i chce je koniecznie na forum
                napisać. I tyle mam ci do powiedzenia.
                Gó...arz z ciebie, ot co.
                • Gość: w Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.chello.pl 28.04.09, 14:31
                  "gienia" ,co ty taka narowista i niegrzeczna jakaś ?

                  --
                  "...Księża skarżą się też na negatywną presję ze strony rówieśników: młody
                  kandydat do kapłaństwa często musi się liczyć z utratą znajomych. - Nie robię z
                  księży męczenników, ale wystarczy założyć koloratkę i przejść się po mieście, by
                  usłyszeć dziesiątki wyzwisk. Że księża są chciwi, że się mądrzą, jak żyć
                  uczciwie, a sami mają tyle na sumieniu. I weź tu, młody człowieku, załóż
                  sutannę, noś ją do końca życia i tłumacz się ze wszystkich grzechów ludzi
                  Kościoła. Wielu młodych ludzi uważa, że to zbyt trudne wyzwanie - mówi
                  ks.Wojciech Szukalski z Seminarium Duchownego w Bydgoszczy "
                • s.os55 Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: 11.05.09, 14:22
                  Gość portalu: Gienia napisał(a):

                  > Niewyżyty małolat,
                  > Gó...arz z ciebie, ot co.

                  Smieszna jestes wtej swojej agresji, napewno katoliczka-:)
      • Gość: św.obrazek Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 14:51
        > Fajnie. Pierdykniesz jednym zdaniem nie opisując szerzej sytuacji.
        Czego chce matka, czy chce nadal utrzymywać syna przy życiu, czy też
        prosi o eutanazję? Gdzie ten syn przebywa? W szpitalu czy w domu?
        Kto finansuje utrzymywanie syna przy życiu. Kto go pielęgnuje?"

        pozwol ze ci rozwine - syn wegetuje od ponad 20 lat w stanie
        bardziej przypominajacym rosline niz czlowieka, pielegnuje i
        pielegnowala go jak mozna sie domyslic - matka,

        > Gdzie ten syn przebywa? W szpitalu czy w domu? Kto finansuje
        utrzymywanie syna przy życiu. Kto go pielęgnuje?"

        przebywal w domu przez 24 lata teraz jest w osrodku opieki,
        utrzymywala go matka teraz pewnie dolozy sie opieka (czyli my
        podatnicy)

        a teraz pytanie do ciebie - co to zmienia i jakie ma
        znaczenie dla tego syna i jego matki?
        • Gość: Gienia Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.chello.pl 28.04.09, 15:31
          Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

          > a teraz pytanie do ciebie - co to zmienia i jakie ma
          > znaczenie dla tego syna i jego matki?

          Ma to zasadnicze znaczenie. Już uzasadniam:
          - jeśli matka z tych czy innych powodów chce, by jej syn przeszedł smugę cienia,
          wówczas trzeba jej pomóc w tym dążeniu,
          - jeśli jednak chce przedłużyć istniejący stan rzeczy, chce, by jej syn nadal
          był utrzymywany przy życiu, a prosi o pomoc w pielęgnacji syna, trzeba jej w tym
          pomóc.
          Zauważ, że tak czy inaczej trzeba jej pomóc. Tylko forma pomocy jest inna i
          zależna od jej stanowiska w tej sprawie. Dlatego pytałam o to autora wątku, ale
          bobasek nieprzygotowany do dyskusji.
          • Gość: św.obrazek Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 15:45
            bardzo ładnie, trzeba pomoc - zgadzam sie z Tobą,

            i mam nadzieje że tu dochodzimy do wspólnego wniosku - że decyzja
            co stanie się z synem powinna należeć do syna i/lub jego matki
            ,

            powinna należeć do syna i/lub jego matki,

            nie do pana księdza, urzędnika, posła, pani w mięsnym czy pana
            prezydenta.

            prawda ze proste :)

            • Gość: Gienia Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.chello.pl 28.04.09, 16:06
              No to teraz już rozumiesz, dlaczego pytałam o stanowisko matki. Kluczowe w tej
              sprawie.
              • Gość: św.obrazek Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 16:22
                ja rozumiem, chodzi o to ze taki jeden pan kaznodzieja z drugim
                odmawiaja zrozumienia tego probujac decydowac za kogos.
                • Gość: Gienia Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.chello.pl 28.04.09, 16:35
                  Żeby tylko kaznodzieja stał na drodze do normalności!
                  Cały nasz system prawny wymaga natychmiastowej modyfikacji.
                  Zrzucanie odium odpowiedzialności tylko na barki kleru jest co tu dużo mówić,
                  dziecinadą. Jednostronnym spojrzeniem, podobnym do toku myślenia konia z
                  klapkami na oczach. Co robią w tej sprawie politycy, palestra prawnicza, świat
                  medycyny? Dlaczego do nich nikt tu nie ma pretensji? Bo trudno je sformułować?
                  Bo współwinowajcy istniejącego stanu rzeczy są poza horyzontem myślenia? Jeśli
                  tak, to trzeba przyznać, że te horyzonty są ciasne...
                  • Gość: paskudek1 Re: Joanna Rawik o Jarosławie Gowinie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 16:45
                    Gienia ale zauważ, że lekarze i prawnicy y może i zaczęliby choćby dyskusję, debatę nad kwestią eutanazji, prawnego jej umocowania, dopuszczalności itd. To własnie kler i jego najwyżsi przedstawiciele na każde tylko słowo na ten temat, podobnie jak na temat dopuszczalności aborcji podnoszą wrzask o "cywilizacji śmierci" i podobne brednie.
                    Świat prawniczy czy lekarski dawno mógłby wypracować procedury, akty prawne, zasady itd. Ale nikt nie chce być wyzywany od morderców, dr. Mengele itp. Biskupi i gowinopodobni świeccy widzą tylko jedno i swój punkt widzenia usiłują zapisać w prawie stanowionym, BEZ WZGLĘDU na przekonania i sytuację reszty świata wokoło.
                    Ja widziałam program z matką tego chorego chłopaka i Gowinem. Pycha, zaopatrzenie w siebie, samouwielbienia pana Gowina przerasta Alpy, Himalaje i jeszcze kilka pasm górskich postawionych jedne na drugich.
Pełna wersja