Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów.

30.04.09, 11:55
Wczoraj byla swiadkiem jak konkubent kika razy przed blokiem udrzył swoja partnerkę w twarzStarsz panie sąsiadki nie reagowały Na moj krzyk żeby dran zostawił kobietę odpowiedzial mi ,żebym sie nie wpier.. bo i ja dostanęJego partnerka pobiegla do domu Mieszka dwa pietra wyżej Ja tez przyszlam do domu i nie dało sie normalnie mieszkać bo tam chyba przewracali meble i slyszlam krzyk tej kobiety Zadzwoniłam po policję Przyjechali I co sie okazało?? zle zrobiłam bo ofaira powiedziala podobno ze doszla z konkubentem do porozumienia ,przyznała, że naprawdę czuje sie juz dobrze ,a sasiedzi nie powinni sie wtracac
Wyszlam na idiotke /Moze jeszcze dostane po twarzy od jej konkubenta?Wszystko mozliwe.
Powiedzcie mi czy Wy tez przechodzicie obojetnie jak facet bije kobiete czy to na ulicy czy w domu, czy moze reagujecie??
    • Gość: św.obrazek Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 11:59
      "przyznała, że naprawdę czuje sie juz dobrze.."

      może on jej tylko masaż leczniczy zrobił?
      • 12-3r Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. 30.04.09, 12:05
        ta jak twarz miala zakrwawioną Bandzior i tyle!Tylko moze sie go boi?
        • Gość: jedynydorosły Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.04.09, 12:12

          >twarz miala zakrwawioną Bandzior i tyle!Tylko moze sie go boi?

          Ona go kocha, a miłość nie jedno ma imię. Miałem przed laty podobną sytuację i
          już nie wtrącam się do menelstwa.
          • 12-3r Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. 30.04.09, 12:14
            Wspolczuje tym kobietom Przeciez to znacanie sie a nie milość!
            • Gość: jedynydorosły Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.04.09, 13:06
              To ja opowiem ze szczegółami. Widząc na ulicy faceta okładającego kobietę
              zareagowałem w ten sposob, że wykręciłem mu rękę i powaliłem na ziemię. Kobieta
              wezwała policję. Policja dość szybko przyjechała, a kobieta... oskarżyła mnie o
              napaść na jej partnera. Fart, że w patrolu był mój kolega szkolny, a para
              awanturników była po alkoholu. Nie było dalszego ciągu.
    • 12-3r Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. 30.04.09, 12:09
      Takie maltretowane kobiety to chyba maja niska samoocene i wpedzaja sie jeszcze
      w 'winę'
    • Gość: () Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.09, 12:30
      One czuja sie bezwartościowe. Przemoc to nie tylko bicie, to także poniżające i raniące komentarze:

      Jesteś głupia.

      Nikt cię nie lubi.

      Wszyscy wiedzą, że jesteś szalona.

      Nic nie posiadasz.

      Masz olbrzymie szczęście, że jestem z tobą.

      U kobiet niepewnych siebie, wątpiących w swoje możliwości, takie pogardliwe komentarze mogą pogłębiać błędną, niesprawiedliwą samoocenę. Mogą stać się samospełniającymi się przepowiedniami. Kobiety godzą się na wszystko, bo nie liczą już na nic innego
    • Gość: Master Of Desire bo widzisz, trzeba do kobiety umieć podejść. IP: *.chello.pl 30.04.09, 13:16
      ja biłem kobiety i biję swoją Kobietę tak że ją to podnieca.

      miałem jednego sąsiada co znęcał się nad jakąś. trzeba pójść pogadać zapytać,
      zmusić ją do wyznania prawdy jak to jest :). policja Ci nic nie pomoże w takich
      przypadkach, i nie ma co sobie tym głowy zawracać. jest bicie i bicie. jeśli
      kobieta wie że jest jakiś "obrońca" na klatce czy w "okolicy" to dalej od niej
      zależy co z tym zrobi. ja rozmawiałem z "ofiarą przemocy" kilka razy przez 2
      miesiące po czym się zdecydowała "uciec" nie tyle od konkubenta ile od grupki
      wykorzystujących ją mężczyzn - mieszkała klatkę obok, w tym samym bloku, ale nie
      podejmie takiej decyzji jak nie ma się na kim oprzeć dokąd uciec, komu zaufać
      itp. oczywiście "obrona kobiety" przed znęcającym się nad nią mężczyzną jest
      naturalną reakcją przynajmniej prawdziwych mężczyzn :), ale co pozostaje jak
      nawet gościa strzelisz w mordę, po tym kiedy wrócą do tej samej chałupy? będzie
      może cichszy i tyle. rozpracowanie takich sytuacji jest bardzo trudne, bo mimo
      wszystko jednak często kobieta chce zgodzić się na takie traktowanie które nie
      jest co prawda podniecającym ją sadyzmem z BDSM, ale jest coś dla czego tkwi w
      tym układzie. jedyne co można zrobić to dać takiej osobie gwarancję pomocy i
      bezpieczeństwa a to raczej mogą zapewnić tylko silniejsze osoby od "lejących".

      u mnie sąsiedzi wiedzieli od dawna że wszystko jest ok bo sadyzm i masochizm
      wypełnia moje życie z kobietami i tak ma być, ale też pewnie niektórzy miewali
      czy mają wątpliwości.

      to o czym piszesz akurat jest zwykłym chamstwem i gó...arstwem ja tam bym gościa
      puknął nawet dla rozrywki jak to mam w zwyczaju robić. :)

    • pa.tryk26 Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. 30.04.09, 19:11
      Kobiety boja sie takich meżczczyzn i najczęściej nic nie robia, ze wstydu ze
      ich to spotkalo ? ze strachu ze moze być jeszcze gorzej? bronia swoich oprawcow
      ,wycofują oskarżenia, sąd umarza i gehenna trwa dalej.
    • listekklonu Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. 30.04.09, 19:53
      Bardzo dobrze, że zadzwoniłaś po policję. Ja akurat nie byłam nigdy
      świadkiem takiej sytuacji, ale na pewno zadzwoniłabym po policję albo
      straż miejską. Natomiast chyba nie miałabym odwagi, żeby osobiście
      zwrócić uwagę prześladowcy, bo bałabym się o własną skórę.
    • Gość: chopak Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. IP: *.opera-mini.net 30.04.09, 19:57
      Szacunek za odwage. Nie daj sie zastraszyc. Najlepiej poinformuj policje, ze ci ten wieprz grozil. Masz jaja laska!
      • marzeka1 Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. 30.04.09, 20:05
        I co z tego, że ona ma, gdy panienka, w imieniu której wstawiła się, dalej
        pozwalać będziesz na regularny oklep, bo ma chłopa w domu i wiszą spodnie w
        szafie. Mnie już jest żal takich kobiet, miałam sąsiadkę, która zawsze
        wycofywała skargi na męża, który ja lał. W końcu sąsiedzi powiedzieli- nie nasz
        cyrk, nie nasze małpy. I tyle.
        • Gość: chopak Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. IP: *.opera-mini.net 30.04.09, 20:33
          To ma chyba cos wspolnego z syndromem sztokholskim (tak to sie chyba nazywa). Osobiscie jestem przeciwny skupianiu sie na osobie badz, co badz ofiary przemocy w takich sytuacjach. Nikt nie powinien byc bity, niezaleznie czy jest odwazny i potrafi sie postawic, czy nie.
    • tlenek_wegla Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. 30.04.09, 22:09
      ie reaguje z wymienionych przez Ciebie powodow:


      zle zrobiłam bo ofaira
      > powiedziala podobno ze doszla z konkubentem do porozumienia ,przyznała, że nap
      > rawdę czuje sie juz dobrze ,a sasiedzi nie powinni sie wtracac


      Dasz dupk..wi po twarzy w obronie kobiety, to jeszcze prokurature na ciebie
      nasle... Nich sie patologia sama w swoim sosie gzi.
    • Gość: kali Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.05.09, 08:04
      Spróbuj zareagować na całujących się na ulicy, a będziesz wiedziała czy warto
      się wtrącać. Każdy ma to co lubi. Jak się ktoś nie szanuje na początku, to niech
      się potem nie dziwi, że ma to co ma. Są kobiety, które jak od mężczyzny nie
      dostaną, to uważają, że nie są kochane. Nie szanują się same - nie będą szanowane.
    • ama-24 Re: Maltretowane kobiety i znieczulica sąsiadów. 23.06.09, 14:42
      ja tez bym takiego sama w leb strzelila i zadzwonila tez po policje tylko czy
      oni przyjada bo sie nie chca wtracac tak slyszalam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja