Złosliwość czy choroba

06.05.09, 14:35
Wynajmuję z narzeczonym mieszkanie. Od kilku miesięcy mam problem z
sąsiadką z dołu - zaczęło się od pretensji, że jesteśmu zbyt głośni
(wg niej za głośno się kochaliśmy). Zrobiła nam karczemną awanturę.
Od tej pory staramy się siedzieć cicho jak myszy pod miotłą, nawet
rozmawiamy szeptem. Kobieta nasłuchuje, wali czymś w sufit, obrzuca
jajkami nasz balkon oraz samochód (oprócz tego obsmarowuje go mąką i
nie wiadomo czym). Jak tylko mnie widzi, wyzywa mnie od różnych, od
dziwek i jeszcze gorszych, jej mąż próbuje ją uciszyć, ale bez
skutku. Od czasu do czasu słychać awantury dochodzące z dołu,
wrzaski i krzyki, jakby ów mąż bił swoją żonę. Zaczęłam się obawiać
spotkań z ową panią (a dodam, że jest to młoda osoba,
dwudziestokilkuletnia). Co robić? Będziemy tam mieszkać jeszcze
kilka miesięcy, zanim przeprowadzimy się do własnego mieszkania. Na
policję nie chcę sprawy zgłaszać, bo boję się odwetu kobiety,
jakichś gorszych zachowań. Nie wiem, czy jest po prostu złośliwa,
czy może jej zachowanie to objaw jakichś problemów ze zdrowiem? Co
zrobilibyście na naszym miejscu? Pozdrawiam
    • Gość: byś Re: Złosliwość czy choroba IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.05.09, 14:38
      pewnie jebnięta, ustępujcie i miejcie ją na oku, nie warto
    • yoma Re: Złosliwość czy choroba 06.05.09, 14:43
      Z pół roku temu był niemal identyczny wątek. Parę miesięcy wytrzymacie, a twój
      narzeczony jest pupa, a nie chłop.
    • Gość: jedynydorosły Re: Złosliwość czy choroba IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.05.09, 14:46
      Daj dresom na dwa wina. Trzasną ją z liścia ze dwa razy mówiąc za co. Działa jak
      cholera!
      • Gość: byś Re: Złosliwość czy choroba IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.05.09, 17:59
        to ty jeszcze naprawdę jebniętych nie poznałes
        takich co jedynie zabić zadziała
        • Gość: jedynydorosły Re: Złosliwość czy choroba IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.05.09, 22:29
          .O.K. cztery wina to też nie wydatek
    • matylda1001 Re: Złosliwość czy choroba 06.05.09, 18:11
      Oglądałam kiedyś reportarz w TV o pani, która terroryzowała swoich
      sąsiadów awanturami o wszystko. Doszło do tego, że jedna sąsiadka
      spłukiwała muszlę klozetową wodą z dzbanka, bo paną denerwował
      rezerwuar użyty zgodnie z przeznaczeniem. Gdzieś są granice
      upierdliwości, których nie wolno przekraczać.
    • rudolf.ss Re: Złosliwość czy choroba 06.05.09, 21:17
      poczekajcie na nią na klatce i zróbcie przy niej scenę - całowanie, macanko po
      jajach itp. żeby się zgorszyła na dobre - oczywiście zgodnie z prawem czyli ptak
      ma być w spodniach :D

      Na koniec możecie ją wyzwać od peowców i powiedzieć, że nie ma polskich korzeni.
      • Gość: byś Re: Złosliwość czy choroba IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.05.09, 21:20
        jej portret psychologiczny pasuje raczej do mohera
    • maestro Re: Złosliwość czy choroba 07.05.09, 08:12
      Tak, ale ona jest młodsza ode mnie i ma zaledwie dwadzieścia kilka
      lat. Zastanawiałam się nad zgłoszeniem sprawy na policję, ale
      policja zazwyczaj nic w takich sprawach nie robi, chce dowodów itd.
    • raveness1 Re: Złosliwość czy choroba 07.05.09, 08:46
      > Nie wiem, czy jest po prostu złośliwa,
      > czy może jej zachowanie to objaw jakichś problemów ze zdrowiem?

      Zlosliwosc to wlasnie jeden z objawow problemow ze zdrowiem
      psychicznym.
Pełna wersja