marysia_wroc
12.05.09, 11:19
Mamy z mężem po 32 i 33 lata, mieszkamy w dużym mieście, mamy dobrą pracę,
ktorą lubimy, ktora daje nam nie tylko satysfakcje , ale i dobre pieniądze i
każdy uważa, ze mamy idealne warunki na to, aby zdecydować się na dziecko.
Myślelismy o tym, jednak wciąż mamy wątpliwosci... Z jednej strony chcemy miec
dziecko, z drugiej mamy tak interesujące życie, że boimy się, że ono się
skończy... dalekie podróze, spontaniczne wypady do kina, teatru, w góry...my
to kochamy, a wiemy, że dziecko wymaga tyle opieki i uwagi, ze z obecnego
zycia trzeba będzie zrezygnować. Przeraża nas to, patrząc na znajomych, którzy
żyja praca- dzieci, nie mają czasu na nic, ciągle narzekają, a my w tym czasie
wiemy, że czas wolny spędzamy jak chcemy i gdzie chcemy. Moje koleżanki nie
mają nawet czasu, aby iść na aerobic czy wyskoczyć na zakupy, nie mówiąc już o
kursach czy hobby. Każdy mówi, że z dzieckiem tez mozna robić wszystkie te
rzeczy: podróżować, uczyć sie, awansować, jednak w praktyce widzę, że wcale
nie jest tak różowo. My z mężem się rozwijamy, ciągle dokształcamy, mamy
pasje, a znajomi? Mówią tylko o kłopotach z dziecmi, płaczach, nieprzespanych
nocach, wakacjach nad zimnym Bałtykiem...z niektórymi koleżankami nie ma o
czym rozmawiac, gdyz horyzonty zawężyły do zupek i pieluch. W naszym odczuciu
dzietni są wściekli na bezdzietnych; gdy wyjeżdżaliśmy z mężem na Kubę, do
Tajlandii, czy spontaniczny wypad do Barcelony, mieli kwasne miny, złosliwe
komentarze i widać, że nie mogą przebolec tego, że sami sa ograniczeni
finansowo i przez dzieci. W takim razie dlaczego się decydowali? niepewni
odpowiedzialności? Kolejny argument, ktory nas denerwuje" bo Wy nie macie
dzieci..". Owszem, nie mamy. I co z tego? Własnie dlatego robimy na co mamy
ochote, po pracy możemy zwyczajnie sie zdrzemnąć , a w weekend rozwijać własne
pasje.
Coraz częściej dociera do nas, jak mamy dobrze, jak się kochamy i niczego nam
nie brakuje. Planujemy kolejną daleką podróż bez zastanawiania się nad niania
do dziecka, opłata przedszkola i innymi problemami. Czy jestesmy egoistami?
Tak, myslimy o sobie. jednak nie pałamy takim jadem jak dzietni, ktorzy ciągle
nas krytykują i sami są niespełnienie i nieszczęśliwi.