Jestem powierzchowna

14.05.09, 08:10
Ale czy to moja wina? Bo jest tak:

[img]https://bi.gazeta.pl/im/0/4524/z4524860X.jpg[/img]

A może być tak:

[img]https://bi.gazeta.pl/im/0/6597/z6597990X.jpg[/img]
    • twardycukierek Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 08:13
      Kurde, Tomek Jacyków zaszalał, ma chłopak talent, mówcie co chcecie! ;D

      [img]https://g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/42000/kaczynski_z_zona_mongolia_42744.jpg[/img]
    • lupus76 Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 10:52
      To ja już wolę tak, jak jest. Pomimo wszystko.
      • twardycukierek Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 10:55
        lupus76 napisał:

        > To ja już wolę tak, jak jest. Pomimo wszystko.

        Wyjawisz, dlaczego? :) acha, i masz maila ode mnie.
        • lupus76 Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 11:26
          Bo Lis ma jeszcze bardziej rozdęte ego, niż Kaczyński.
          • twardycukierek Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 11:31
            A może ma na to pokrycie? Hmm, Churchill też do skromnych nie należał :)
            Czysto optycznie a nawet merytorycznie, jednak obstaję przy swoim :D Lisek
            Chytrusek na prezydenta! ;P
            • lupus76 Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 11:46
              Twój wniosek jestem w stanie poprzeć tylko w przypadku, kiedy za kontrkandydatów
              będzie miał Konowicza i Leppera. Albo inne podobne kreatury. Poza tym Lis jest
              typem despoty, który nie potrafi działać na rzecz wspólnego dobra
              • twardycukierek Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 12:24
                A to pogadamy, jak już będą kandydatury ;) hmm, kandydatura i kreatura tak się
                rymuje nawet :D
                Despoty? Oj, nie lubisz go... powiem Ci tak: zesłanie na bezludną wyspę, mam wybór:

                a. Kaczyński z mózgiem Lisa
                b. Lis z mózgiem Kaczyńskiego

                a! :D
                • lupus76 Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 12:35
                  Ja wybrałbym b.
                  A tak fogle, to wolałbym na przykład Mariana Filara.
                  • twardycukierek Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 12:42
                    ;P

                    Hmm, jak dotychczas nie miał powodzenia, ale kto wie...

                    Acha, a nie wydaje Ci się, że do bycia politykiem dość duza dawka ego jest
                    konieczna? Tak pobawmy się myślą... lekarz, który ma fobię krwi i dotykania
                    obcych ludzi, trader, który boi się ryzyka no i skromny polityk. :)
                    • lupus76 Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 12:52
                      Znam kilku polityków, którzy może nie są skromni, ale bufonami też nie są. I
                      mówię o politykach, których znasz ze szklanego pudełka.
                      • twardycukierek Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 13:02
                        Coś mi mówi, że nie są 'zawodowymi politykami' niemal od kołyski ;) homo
                        politicus to najgorszy wybór.
                        Swoją drogą widzę, że mam większą odporność na przerost ego, niż Ty :D coś w tym
                        jest, kiedyś mi to bardziej przeszkadzało.
                        • lupus76 Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 13:23
                          Na maila dostaniesz nazwiska. Zobaczymy, jak ich ocenisz :)
                          • twardycukierek Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 13:28
                            OK :))

                            Podejrzewam u siebie skrzywienie zawodowe jeśli chodzi o ego i jego poskramianie :D
                            • lupus76 Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 13:40
                              log: psycho? :D
                              • twardycukierek Re: Jestem powierzchowna 14.05.09, 13:44
                                > log: psycho? :D

                                Kto, ja czy ci, których muszę poskramiać? :D Nie, nie, co najwyżej lekkie
                                przypadki manii wielkości, ale niegrozne. Nikt pokroju Mussoliniego, Sarko
                                ani... no :DD
                • lupus76 Albo raczej 14.05.09, 12:38
                  pokazałbym obu czerwoną kartkę - tak jak to miało miejsce na ostatnich wyborach.
                  Żaden z dwójki finałowej nie zasłużył na moj głos - to skreśliłem obu. Z
                  perspektywy czasu - widzę, że decyzja była słuszna.
                  Obawiam się, że w przyszłym roku będzie podobnie - będę miał na kogo głosować w
                  I turze, w drugiej - już nie.
                  • twardycukierek Re: Albo raczej 14.05.09, 12:46
                    > Obawiam się, że w przyszłym roku będzie podobnie - będę miał na kogo głosować
                    w I turze, w drugiej - już nie.

                    Tak... albo głosowanie na kogoś, bo inny jest 'jeszcze gorszy', to też
                    przerabialiśmy. Znam kraje, gdzie wielu wyborców wrzuca puste głosy jako protest
                    wobec politykom w ogóle, żeby nie było, że olewają wybory, ale nikt ich głosu
                    nie dostanie.
                    • lupus76 Re: Albo raczej 14.05.09, 12:54
                      W Rp nie odważyłbym się wrzucić pustej karty, bo mogłoby się okazać, że oddałem
                      głos wbrew swej woli. Dlatego skreślam więcej, niż można - wtedy wiem, ze jest
                      na pewno nieważny
                      • twardycukierek Re: Albo raczej 14.05.09, 13:05
                        Ojej, tak. Cóż, w stanie Floryda też dziwne rzeczy się działy z głosami ;)) były
                        swego czasu piękne kawały na ten temat:

                        karta wyborcza na Florydzie: głosujesz na GW Bush, jesteś absolutnie pewien? Oto
                        jego fotografia, czy to ten, na którego głosujesz? Oto Al Gore, jesteś pewien,
                        że to nie GW Bush... itd
                        • lupus76 Re: Albo raczej 14.05.09, 13:24
                          Pamiętam :)
                          • twardycukierek Re: Albo raczej 14.05.09, 13:29
                            Nigdy nie zapomnimy, taka plama w 'the land of the free' :D
                            • lupus76 Re: Albo raczej 14.05.09, 13:35
                              To w ogóle chory kraj. I - w mojej opinii - po uchwaleniu Patriot Act raczej
                              policyjny, niż demokratyczny.
                              Coś w rodzaju carskiej Rosji, tylko cara wybierają co 4 lata, a nie mają z
                              urodzenia :]
                              • twardycukierek Re: Albo raczej 14.05.09, 13:46
                                > Coś w rodzaju carskiej Rosji, tylko cara wybierają co 4 lata, a nie mają z
                                urodzenia :]

                                A niech nas ktokolwiek uchroni przed tym! :D Pamiętaj, jest jeszcze jeden
                                braciszek Bush, Jeb mu na pierwsze :D
                                • lupus76 Re: Albo raczej 14.05.09, 14:06
                                  Texas ranger, czy jakoś tak... Kałboj w każdym razie.
                                  • twardycukierek Re: Albo raczej 14.05.09, 15:44
                                    Jeb Bush, kałboj. To już lepiej nie drukować wizytówek w Polsce ;DD
                                    • lupus76 Re: Albo raczej 14.05.09, 15:54
                                      KałboJeb Bush.
                                      Pięknie brzmi.
                                      Sałnds gud :D
                                      • twardycukierek Re: Albo raczej 14.05.09, 16:08
                                        > Sałnds gud :D

                                        Uhmm, ale smells really bad! ;D ;PP
    • milleniusz Niech się Lis lepiej trzyma z daleka 14.05.09, 21:05
      Prezydentura to nie konkurs na najlepiej wyglądającego prezentera.
      • twardycukierek Re: Niech się Lis lepiej trzyma z daleka 14.05.09, 21:57
        Czy to jedyne, na co zwracasz uwagę: uroda??? :D Szokujesz mnie.
        • milleniusz Re: Niech się Lis lepiej trzyma z daleka 14.05.09, 22:11
          Nie no. Chciałem być miły. Bo najmądrzejszy to on nie jest. :P
          • twardycukierek Re: Niech się Lis lepiej trzyma z daleka 14.05.09, 22:14
            Jasne, że nie, skoro się chce pakować w politykę :P
            Lupus i Ty przeciw, czyli demokracja-szmacja, pierwszy obrazek zostaje ;P
            • milleniusz Re: Niech się Lis lepiej trzyma z daleka 14.05.09, 22:19


              > Jasne, że nie, skoro się chce pakować w politykę :P

              Generalnie jestem z definicji przeciw tabloidyzacji demokracji. Tabloidyzacji w
              tym znaczeniu, że ktoś kto ma sławną twarz (i niekoniecznie wiele więcej)
              zabiera się za rządzenie w imię własnych ambicji, a wbrew swym kwalifikacjom.
              Lis wpisuje się w ten schemat.

              > Lupus i Ty przeciw, czyli demokracja-szmacja, pierwszy obrazek zostaje ;P

              Właśnie napisałem (zupełnie niezależnie), że pierwszy obrazek jest techncznie
              znacznie lepszy. :)
              • twardycukierek Re: Niech się Lis lepiej trzyma z daleka 14.05.09, 22:24
                Ronald Reagan też...

                A teraz, mam nadzieję, piszesz mi dlaczego :D i to do tego 'technicznie', co
                widzisz, czego ja nie widzę? A może ja odruchowo zamykam oczy???
                • milleniusz Re: Niech się Lis lepiej trzyma z daleka 14.05.09, 22:28
                  twardycukierek napisała:

                  > Ronald Reagan też...

                  Dokładnie. I też o nim pomyślałem. :]

                  > A teraz, mam nadzieję, piszesz mi dlaczego :D i to do tego 'technicznie', co
                  > widzisz, czego ja nie widzę? A może ja odruchowo zamykam oczy???

                  I drugi raz prawda. A teraz udam się na stronę. :D
                  • twardycukierek Re: Niech się Lis lepiej trzyma z daleka 14.05.09, 22:32
                    To już o ile pamięć nie myli sześć razy się zgodziliśmy co do czegoś :))

                    Nie na tę drugą stronę, mam nadzieję??? :D
          • lupus76 Re: Niech się Lis lepiej trzyma z daleka 14.05.09, 22:33
            milleniusz napisał:
            Bo najmądrzejszy to on nie jest. :P

            Choć on sam ma w tej kwestii inne zdanie.
            • twardycukierek Re: Niech się Lis lepiej trzyma z daleka 14.05.09, 22:47
              Wiesz, tak to bywa... :D
    • milleniusz Ach, i nawiasem mówiąc... 14.05.09, 22:15
      Niezłe zdjęcie, to kaczyńskie. To lisie znacznie gorsze.
      • twardycukierek Re: Ach, i nawiasem mówiąc... 14.05.09, 22:18
        Ciekawe, jakie dostrzegasz w nim błędy? Prócz Lisa, oczywiście :D
        • milleniusz Re: Ach, i nawiasem mówiąc... 14.05.09, 22:27
          twardycukierek napisała:

          > Ciekawe, jakie dostrzegasz w nim błędy? Prócz Lisa, oczywiście :D

          Nie no. To była opinia abstrahująca od tematu zdjęcia, czysto formalna. A błędy są takie:

          1. Słaba kompozycja, pierwszy plan miesza się z tłem, wizualnie, a może i fizycznie skoszony kadr przez ukośne linie w tle.
          2. Słabe kadrowanie, przypadkowe elementy w kadrze: szkatułka, facet z tyłu, lampka na ramieniu Hanki, płaszcz po prawej.
          3. Złe światło, ostry placek na twarzy Hanki od lampy błyskowej.

          Po prostu zdjęcie Kaczyńskich jest o wiele lepsze (choć też nie idealne). :)
          • twardycukierek Re: Ach, i nawiasem mówiąc... 14.05.09, 22:34
            Eh, to paparazziowa niemal fotka z jakiegoś jippo :) jeśli takie zamieści w
            swoim pogromie wyborczym, wtedy pomarudzimy razem ;D

            > 3. Złe światło, ostry placek na twarzy Hanki od lampy błyskowej.

            Ble, nie znoszę tego, wieeeem...
            • milleniusz Re: Ach, i nawiasem mówiąc... 14.05.09, 22:41
              Ja tylko mówię, które wygląda znośnie, a które jest zwykłym "pstrykiem". To
              pierwsze zdjęcie jest ułożone i przemyślane. No i wymagało pewnie aparatu z dużą
              lufą, ale to już inna kwestia. :)
              • twardycukierek Re: Ach, i nawiasem mówiąc... 14.05.09, 22:49
                Ufff, duża lufa... brrrr, tak, to dlatego nie mogę na nie patrzeć :D

                A serio: tak, rację masz :))
                • milleniusz Re: Ach, i nawiasem mówiąc... 14.05.09, 22:53
                  > A serio: tak, rację masz :))

                  A właśnie się potem zreflektowałem, że niekoniecznie. Jakoś za bardzo się
                  wczułem w rolę eksperta. Wcale nie musi być duża lufa, mógł fotograf być blisko. ;)

                  A kaczyńskie zdjęcie też ma trochę przepalony od lampy pierwszy plan, zdaje się
                  (paszcze znaczy). :]
                  • twardycukierek Re: Ach, i nawiasem mówiąc... 14.05.09, 22:59
                    Wcale nie musi być duża lufa, mógł fotograf być blisko

                    A niech mu ziema lekką będzie!!!

                    > (paszcze znaczy). :]

                    Obawiam się o moje sny... o Twoje trochę też, bo byłam na kursie empatii w YMCA
                    ;))) i miłła jestem.
                    • milleniusz Re: Ach, i nawiasem mówiąc... 14.05.09, 23:11

                      > A niech mu ziema lekką będzie!!!

                      Demonizujesz. Jak go nie widzę, to nawet go lubię. Zrefermowałbym mu tylko te,
                      no, prerogatywy, okroił dwór o 9/10 i byłby nasz prezydent jak królowa
                      angielska. No, tylko trochę może brzydszy. Ale nie tak znowu bardzo. :)

                      > Obawiam się o moje sny... o Twoje trochę też, bo byłam na kursie empatii w YMCA
                      > ;))) i miłła jestem.

                      O, kurs w YMCA to brzmi niepokojąco. Też się zaczynam obawiać. :P
                      • twardycukierek Re: Ach, i nawiasem mówiąc... 14.05.09, 23:20
                        I to jst plan, Mille. Jedne malutki problem: on uważa się za nieomylnego. Ale
                        próbuj, kibicuję Ci :) Zawsze. Królowa jest ciut starsza od niego i kobieta, w
                        razie, jeśli nie zauważyłeś ;PPP

                        > O, kurs w YMCA to brzmi niepokojąco. Też się zaczynam obawiać. :P

                        Nie bój, projekcja snów tak nie działa, chłopcy Ci się nie przyśnią, obiecuję.
                        Zajmę ich oglądaniem George Michaela na dvd i malowaniem paznokci ;)
Pełna wersja