Pytanie malo politycznie poprawne:)

14.05.09, 12:17

Mam pytanie, mam nadzieje ze mnie z tym moderator nie wywali, bo w
sumie pytanie ma charakter spoleczny ;) Jeden z kolegow w instutucie
w ktorym pracuje (jestesmy jezykoznawcami) zajmuje sie klasyfikacja
przeklenstw i slow obrazliwych w kilku jezykach, miedzy innymi w
polskim. Poniewaz cala rzecz sie dzieje w Szwecji, ja jestem dla
niego jednym z niewielu zrodel informacji. Niestety dzis nie bardzo
mu moglam pomoc, bo spytal mnie czy mamy jakies obrazliwo-slangowe
slowa na "onaniste"?

Byc moze juz zbyt dlugo mieszkam za granica, ale przyszly mi do
glowy tylko wyrazenia bardziej opisowe, raczej czasowniki,
czyli "marszczenie freda" lub "walenie konia", ale nie bardzo mi ida
rzeczowniki..."Marszczyfred"? Hmmmmm...jakies sugestie? :)
    • Gość: cudownymedalik Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 13:40
      niezliczone sugestie rzeczownikow i czasownikow na gejow, zydow itp
      a nic na biednego 'onaniste'?? :)
      • marysia_b Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 13:43
        Gość portalu: cudownymedalik napisał(a):

        > niezliczone sugestie rzeczownikow i czasownikow na gejow, zydow itp
        > a nic na biednego 'onaniste'?? :)

        Owszem! Walkon! :))
        • Gość: cudownymedalik Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 13:49
          lol 'walkon' wymiata :)
      • wilma.flintstone Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 13:47
        Gość portalu: cudownymedalik napisał(a):

        > niezliczone sugestie rzeczownikow i czasownikow na gejow, zydow
        >itp a nic na biednego 'onaniste'?? :)


        Az dziw bierze, no w koncu to tez grzech! :D
        • Gość: cudownymedalik Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 14:07
          > Az dziw bierze, no w koncu to tez grzech! :D

          grzech grzech! :D
          • Gość: byś Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.05.09, 14:12
            grzech w prezerwatywie / gumowych rękawiczkach
    • Gość: feministka momencik IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.05.09, 13:51
      a co z onanizujacymi się kobietami? to seksizm, szowinizm i jawna dyskryminacja!
      proszę sie natychmiast poprawić!!!
      • wilma.flintstone Re: momencik 14.05.09, 13:55

        Czekam na sugestie takze i w kwestii onanistek ;)
        • leftt Re: momencik 14.05.09, 14:03
          Była kiedyś przeróbka tytułu dzieła Mickiewicza" :"Kondom Walidrut"
    • Gość: jedynydorosły Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 13:51
      >spytal mnie czy mamy jakies obrazliwo-slangowe
      > slowa na "onaniste"?

      Raczej nie. Obraźliwość polskich określeń w tym przypadku bierze się ze
      znaczenia, opisowości, a nie z wulgarności danych słów. W potocznym języku
      młodzieży funkcjonują:
      waligrucha, koniobójca, złota rączka i już. Spotkałem się też z określeniem
      "samociąg", ale to obraźliwe przekręcenie nazwiska dyrektora szkoły. Nie jestem
      językoznawcą, ale myślę, że wiele tego nie znajdziesz w formie rzeczownikowej.
    • Gość: jedynydorosły Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 14:03
      waligrucha, koniobójca, samociąg, złota rączka(uniseks)
      • pan_i_wladca_mx Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 14:04
        waligrucha chyba takie najbardziej rozpowszechnione, a co do kobiecego onanizmu
        TO NIE SLYSZALES ZE ON NIE ISTNIEJE?:) tylko zboczeni chlopcy to robia,
        dziewczynki sa grzeczne :)
        • leftt Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 14:07
          A z czasownikowych: "klepanie Niemca po kasku".
      • Gość: byś Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.05.09, 14:07
        >samociąg
        ???

        czego to miastowe nie wymyślą...
        • pan_i_wladca_mx Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 14:10
          ciesz sie, ze nie samoobciag bo bym nie uwerzyla poki bym nie zobaczyla;)
        • Gość: jedynydorosły Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 14:23
          > >samociąg
          > ???
          >
          > czego to miastowe nie wymyślą...

          To regionalizm. Młodzież tak przerobiła nazwisko dyrektora szkoły. Zasługuje na
          upowszechnienie.
          • Gość: byś Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.05.09, 14:25
            > To regionalizm. Młodzież tak przerobiła nazwisko dyrektora szkoły.
            musiał być WFistą
            • Gość: jedynydorosły Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 14:40
              Akurat nie. Ale palantcw..., przygłup, itd) wyjątkowy. Nazwiska nie podam, ale
              różni się tylko jedną sylabą. Dzieciarnia ma w tym inwencję nieskończoną.
      • wilma.flintstone Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 14:23
        ieslGość portalu: jedynydorosły napisał(a):

        > waligrucha, koniobójca, samociąg, złota rączka(uniseks)

        Dobre :D

        Ale sluchajcie, czy my tego tak uzywamy w polskim jak np. w
        angielskim uzywa sie "wanker"? Chyba raczej
        powiedzielibysmy "palant" (czy cos w tym stylu) o dupku (o, no
        wlasnie, dupek) niz "waligrucha"?
        • Gość: jedynydorosły Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 14:35
          palant-dupek to w polskim synonimy. Bez jasnego znaczenia, a z waligruchą nie
          mają nic wpólnego. W polsce chcąc kogoś obrazić nie nawiązuje się do onanizmu,
          tylko do rodowodu(sku...synu) Młodzież stopniuje to tak: sku...syn, pedał, żyd,
          dupek, palant. Nie oznacza to nic konkretnego, raczej stosunek "wypowiadającego
          zaklęcie" do "zaklinanego".Waligrucha, koniobójca, samociąg mają już tylko
          zabarwienie lekko pogardliwe, niemal pieszczotliwe.
          • wilma.flintstone Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 14:45
            Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

            > palant-dupek to w polskim synonimy. Bez jasnego znaczenia, a z
            waligruchą nie
            > mają nic wpólnego.


            No wlasnie, bo przeciez angielski "wanker" to w sumie i palant, ale
            w drugim znaczeniu "waligrucha". Z drugiej jednak strony nie
            powiedzialbys "ten waligrucha" - majac na mysli wlasnie frajera,
            palanta?

            P.S. To wszytsko jest material, ktory znajdzie sie w waznej
            publikacji na temat przeklenstw :)
            • Gość: jedynydorosły Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 14:53
              > powiedzialbys "ten waligrucha" - majac na mysli wlasnie frajera,
              > palanta?
              Nie. Wyzwisko w Polsce(tak to widzę) nie ma nic wspólego z opisem faktycznym
              osoby wyzywanej.
              >
              > P.S. To wszytsko jest material, ktory znajdzie sie w waznej
              > publikacji na temat przeklenstw :)

              Jeśli wątek nie trafi na osła do powrotu mojego syna ze szkoły, to spróbuję go
              wzbogacić o najnowsze trendy:))
              >
              • wilma.flintstone Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 14:58
                Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

                > Jeśli wątek nie trafi na osła do powrotu mojego syna ze szkoły, to
                spróbuję go
                > wzbogacić o najnowsze trendy:))


                Hehe, bede zobowiazana ;)
    • Gość: naukowiec ścisły Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: 144.92.198.* 14.05.09, 16:28
      No to już wiem jak humaniści prowadzą badania :-) Przechodząc (nomen
      omen) ab ovo, w naszym języku nie ma chyba zbyt wielu pogardliwych
      określeń na osobę która się onanizuje, aczkolwiek liczba czasowników
      i zwrotów opisujących sam akt masturbacji jest pokaźna. Sporo już
      wymieniono, mogę dorzucić klasyczną 'randkę z Renią Rączkowską',
      ewentualnie 'męczenie Dżordża'. Z rzeczowników... hm, na
      pewno 'koniował', 'koniobijca', może też 'koniobij', dla biegle
      posługujących się językiem polskim także 'walikonikiewicz'.
      Niestety, szowinizm naszego pięknego języka pojawia się kiedy chcę
      przypomnieć sobie jakieś określenie na onanizantkę (to już mój
      neologizm) - może ktoś młodszy, bo za moich czasów nikt nawet nie
      myślał o tym że koleżanki też to mogą robić... Acha, wracając do
      chłopięcych samozabaw i społecznego konserwatyzmu, to w 'Zmorach'
      Zegadłowicza jeden z nieletnich bohaterów chwali się że 'puścił se
      ślimaka' (garść precyzyjnych danych dla Wilmy: czas - pierwsza
      połowa XX wieku, miejsce - aż się boję napisać, Wadowice...). No i
      jak sobię przypomnę jak mój ksiądz proboszcz opisywał zgubne skutki
      tego nałogu... (lekcja była podzielona na grupy w/g płci,
      masturbacja męska miała skutkować drżeniem rąk, nerwowym odwracaniem
      się etc., nie wiem jakie są widoczne na zewnątrz objawy masturbacji
      kobiecej).

      Jeśli Twój kolega będzie myślał że ubóstwo naszego języka w tej
      kwestii jest przejawem opresyjnej, katolicko-patriarchalno-
      opresyjnej tradycyjnej polskiej kultury, TO ZAPROTESTUJ!!! Te rzeczy
      były jednym z głównych tematów rozmów młodych Polaków...

      P.S. Czy zauważyliście że na razie nie ma tu nic o Żydach, pedałach
      i ateistach? Jak się chce to można kulturalnie dyskutować nawet
      na 'Społeczeństwie'!
      • wilma.flintstone Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 16:44
        Gość portalu: naukowiec ścisły napisał(a):

        > No to już wiem jak humaniści prowadzą badania :-)

        A jak twoim zdaniem powinien prowadzic badania jezykoznawca, ktory
        jest zainteresowany tym jak ludzie w Polsce mowia slangowo
        na "onaniste"? Powinien skonsultowac sprawe ze Slownikiem Jezyka
        Polskiego PWN? Czy moze spytac tych, ktorzy jezykiem mowia? Tak, tak
        robia badania lingwisci, ktorzy zajmuja sie jezykiem mowionym. Ja
        zajmuje sie pisanym, a tez musze Anglikow pytac czy aby na pewno
        niektorych sformulowan by uzyli, czy moze jednak to co znalazlam w
        materialach, ktore mam do dyspozycji to jakies herezje...Ale
        spokojnie, my to potem tez zliczamy i nawet statystycznie
        udowadniamy :-)
        • Gość: naukowiec ścisły Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: 144.92.198.* 14.05.09, 17:06
          No, ja to troszkę z ;-) pisałem. Mam tylko nadzieję że oprócz pytań
          na forum liberalnej obyczajowo gazety starasz się dotrzeć również do
          innych grup społecznych...
          • belgijska Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 17:59
            Wilma? Cos Ty? To widac, ze tchorzyca, patrz na mnie a nie rusz mnie! nigdzie
            nie dotrze - ona tylko tak... "teoretycznie". Widziales jak sie do Bruma umizguje?
            Inne grupy... spoleczne.... Phiiii ;))))
            • wilma.flintstone Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 19:32
              belgijska napisała:

              > Wilma? Cos Ty? To widac, ze tchorzyca, patrz na mnie a nie rusz
              mnie!

              Nie wiedzialam, ze sie tak blisko znamy, no ale moze cos mi umknelo.
          • wilma.flintstone Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 19:31
            Gość portalu: naukowiec ścisły napisał(a):

            > No, ja to troszkę z ;-) pisałem. Mam tylko nadzieję że oprócz
            pytań
            > na forum liberalnej obyczajowo gazety starasz się dotrzeć również
            do
            > innych grup społecznych...


            Ja - nie, bo to w sumie nie moje badanie. I nie jest to zreszta
            praca, ktorej glownym przedmiotem zainteresowania jest jezyk polski
            i calosciowa gama polskich przeklenstw. Podejrzewam, ze gdyby spytac
            np. blockersow czy dresiarzy, to pewnie dostarczyliby wiele nowego
            materialu, aczkolwiek to by juz podpadalo pod jezyk subkultury. W
            tym badaniu chodzi o to czy w polszczyznie w ogole istnieje slowo
            na onaniste. I o tego typu porownania z innymi jezykami - wiem, ze
            np. w szwedzkim jednym z najciezszych przeklenstw jest "dra åt
            helvete" czyli, po naszemu "idz do piekla", co my raczej bysmy
            formulowali jako "a zeby cie szlag trafil". A "szlag" bezposrednio z
            pieklem zwiazku nie ma. Tak samo jak nie mowimy raczej "shit"
            czyli "gowno" odkrywszy, ze cos jest nie tak, ale "cholera".

            Wiadomo tez, ze kazdy informator ma swoje prywatne preferencje i
            pochodzi z danej warstwy spolecznej, ale to sie przeciez takze w
            wynikach badan zaznacza. A ze ten moj kolega ma informatorow glownie
            ze srodowiska uniwersyteckiego, to wiadomo ze jego wyniki nie beda
            miarodajne dla kogos kto chialby sie dowiedziec jak na onaniste mowi
            polski dresiarz.
    • brum.pl1 Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 20:15
      wilma.flintstone napisała:

      > Mam pytanie, mam nadzieje ze mnie z tym moderator nie wywali, bo w
      > sumie pytanie ma charakter spoleczny ;)

      Jasne, cholerycznie ważny, można nawet powiedzieć doniosły temat:)
      Nic dziwnego, że się właśnie ty nim pasjonujesz:)

      > Jeden z kolegow w instutucie w ktorym pracuje (jestesmy jezykoznawcami)

      Fiu fiu!
      Niezwykle pasjonujące zajęcie. Oglądanie języków. Liczenie liczby prypciów,
      mierzenie długości, określanie stopnia przydatności do seksu oralnego, ustalanie
      korelacji z rasami ludzkimi, pomiary gibkości i elastyczności....

      • wilma.flintstone Re: Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 20:21
        brum.pl1 napisał:


        > Nic dziwnego, że się właśnie ty nim pasjonujesz:)

        Tez cie kocham :)
        • brum.pl1 Re: Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 20:23
          wilma.flintstone napisała:

          > Tez cie kocham :)

          Z języczkiem?
          • wilma.flintstone Re: Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 20:32
            brum.pl1 napisał:

            > Z języczkiem?

            No nie, az tak to nie, bo obawiam sie ze moglabym od tego dostac
            wiecej, jak to byles laskaw sie wyrazic...? Prypciow...
            • brum.pl1 Re: Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 20:39
              wilma.flintstone napisała:

              > > Z języczkiem?
              > No nie, az tak to nie, bo obawiam sie ze moglabym od tego dostac
              > wiecej, jak to byles laskaw sie wyrazic...? Prypciow...

              Ale za to jakie byłyby dorodne, jakie okazałe...
              Mogłabyś swojemu koledze je pokazać, a on mógłby zrobić dzięki nim doktorat...
              I wtedy mogłabyś założyć wątek, zaczynający się od słów:
              mój kolega, doktor od mojego języka poszukuje synonimów słowa prypeć...
              • wilma.flintstone Re: Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 20:48
                brum.pl1 napisał:

                > Mogłabyś swojemu koledze je pokazać, a on mógłby zrobić dzięki nim
                >doktorat...

                Ten kolega juz ma doktorat, Brumku. Nudzisz dzisiaj troszku, idz
                moze lepiej do swoich domowych Skarbow zamiast tu omawiac ze mna
                przydatnosc jezyka w milosci. Papapapapa!
                • brum.pl1 Re: Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 21:05
                  wilma.flintstone napisała:

                  > Ten kolega juz ma doktorat, Brumku. Nudzisz dzisiaj troszku, idz
                  > moze lepiej do swoich domowych Skarbow zamiast tu omawiac ze mna
                  > przydatnosc jezyka w milosci. Papapapapa!

                  Pa pa pa?
                  Nic z tego. Dopiero teraz zaczyna się interesujący temat dyskusji...
                  znawco prypciów na języku....
                  • wilma.flintstone Re: Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 21:14
                    brum.pl1 napisał:


                    > Pa pa pa?
                    > Nic z tego. Dopiero teraz zaczyna się interesujący temat
                    >dyskusji...znawco prypciów na języku....


                    Ano niestety: pa pa!, bo nie dosc ze sie tak nieladnie nabijasz z
                    mojego zawodu sprawiajac mi niewymowna wprost przykrosc, to jeszcze
                    zwierzenie ze od milosci z toba dostalabym wielgachnych prypciow na
                    jezyku rodzi wniosek, ze widac codziennych ablucji nie dokonujesz z
                    nalezyta dokladnoscia... Tak wiec z mojej perspektywy malo to
                    wszystko interesujace.
                    • brum.pl1 Re: Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 21:35
                      No, zniechęcam cię jak tylko mogę...
                      Seks z kobitką w ciąży i to w piątym miesiącu, i w dodatku nie ze mną, jakoś
                      mnie nie rajcuje. Niech Fred pije sobie piwo, jakie nawarzył...
                      • wilma.flintstone Re: Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 22:01
                        brum.pl1 napisał:

                        > No, zniechęcam cię jak tylko mogę...

                        Jesli choc prez chwile sadziles, ze mialam ochote to zwiodla cie
                        meska proznosc...;)


                        > Seks z kobitką w ciąży i to w piątym miesiącu, i w dodatku nie ze
                        >mną, jakoś mnie nie rajcuje.

                        Zdziwilabym sie, gdyby bylo inaczej. Czytalam gdzies, ze dla
                        przecietnego faceta (nie-fetyszysty) kobieta w ciazy z innym jest
                        obiektem totalnie aseksualnym.
                        • brum.pl1 Re: Głupie pytanie, ot co 14.05.09, 22:39
                          wilma.flintstone napisała:

                          > Jesli choc prez chwile sadziles, ze mialam ochote to zwiodla cie
                          > meska proznosc...;)

                          Nie masz ochoty poznać mojego języka? To jaki z ciebie językoznawca?
                          Coś kręcisz.
                    • Gość: jedynydorosły prypeć nie może być na języku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 21:52
                      na języku robi się PYPEĆ. Prypeć to nazwa rzeki, ewentualnie miasto na Ukrainie.
                      • wilma.flintstone Re: prypeć nie może być na języku 14.05.09, 22:02
                        Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

                        > na języku robi się PYPEĆ

                        Wiem, ale poniewaz Brum zaczal o jaichs "prypciach" to myslalam, ze
                        to jakas nowa nazwa pypciow :)
                        • Gość: jedynydorosły Re: prypeć nie może być na języku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 22:07
                          > to jakas nowa nazwa pypciow :)

                          Wiem, że wiesz:) .Ale może pypcie też mutują, jak grypa.
                          • wilma.flintstone Re: prypeć nie może być na języku 14.05.09, 22:09
                            Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

                            > Ale może pypcie też mutują, jak grypa.

                            Dzizzasss, ide barykadowac drzwi ;)
                            • brum.pl1 Jaja jak berety 14.05.09, 22:37
                              Językoznawca, a nie wie, co na języku może być...
                              Dałaś się podpuścić, jak małe dziecko.
                              Czyje ty języki oglądasz? I czy jesteś pewna, że to są języki?
                              he he he
                              • wilma.flintstone Re: Jaja jak berety 14.05.09, 22:45
                                brum.pl1 napisał:

                                > Językoznawca, a nie wie, co na języku może być...

                                Wie: pypcie. Ale poniewaz w Polsce nie mieszkam od 12 lat to moge
                                nie miec informacji o najnowszych wyrazeniach potocznych. Zwlaszcza,
                                ze specjalizacje mam na anglistyce, a nie polonistyce.


                                > Czyje ty języki oglądasz? I czy jesteś pewna, że to są języki?

                                Twojego chamstwa komentowac nie bede. Bog z toba.
                                • hypatia69 Re: Jaja jak berety 14.05.09, 23:05
                                  "Pypeć" to określenie znane już w latach dwudziestych i
                                  trzydziestych.

                                  Brum! Zachowuj sie jakoś, ja Cię proszę...
                                  • wilma.flintstone Re: Jaja jak berety 14.05.09, 23:08
                                    hypatia69 napisała:

                                    > "Pypeć" to określenie znane już w latach dwudziestych i
                                    > trzydziestych.


                                    Totez "pypcia" znalam, chodzilo jednak o "prypcia", ktorego uznalam
                                    za wyrazenie stworzone ad hoc lub moze jakas nowosc.
                                    • hypatia69 Re: Jaja jak berety 15.05.09, 09:43
                                      Moze Jedynydorosły ma racje, ze mutują jak grypa? I nastepny będzie
                                      grypeć...?
                                • brum.pl1 Re: Jaja jak berety 15.05.09, 07:12
                                  wilma.flintstone napisała:

                                  > > Czyje ty języki oglądasz? I czy jesteś pewna, że to są języki?
                                  >
                                  > Twojego chamstwa komentowac nie bede. Bog z toba.

                                  Dziękuje ci, dobra kobieto.
                                  Powiedz mi jeszcze proszę, od kiedy to zadanie prostego pytania można nazwać
                                  chamstwem? Moim zdaniem, na takie miano zasługuje uchylanie się od odpowiedzi
                                  nań. A przecież, jako językoznawca, mogłaś udzielić finezyjnej, dowcipnej,
                                  inteligentnej odpowiedzi. Dałem ci pole do popisu, mogłaś zaprezentować zdobyte
                                  podczas studiów i nie tylko walory językowe. A tu nic, klops w całej okazałości.
                                  Czyli dcio w spódnicy. Tematy też poruszasz podobne...
                                  Dcio ględzi o rabinach i penisach, ty o onanizmie....
                              • alice.munro Re: Jaja jak berety 15.05.09, 07:52
                                brum.pl1 napisał:


                                > Czyje ty języki oglądasz? I czy jesteś pewna, że to są języki?
                                > he he he

                                Ot, onanista.
                                • Gość: byś Re: Jaja jak berety IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.05.09, 08:49
                                  masturbista
                                  • brum.pl1 Re: Jaja jak berety 15.05.09, 08:53
                                    Cyklista.
                                    • Gość: byś Re: Jaja jak berety IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.05.09, 09:19
                                      wilmofob
                                      • brum.pl1 Re: Jaja jak berety 15.05.09, 09:21
                                        bzdurofob
                                        • Gość: byś Re: Jaja jak berety IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.05.09, 09:25
                                          prypeć
                                          • brum.pl1 Re: Jaja jak berety 15.05.09, 09:32
                                            EOT
                                            • Gość: byś Re: Jaja jak berety IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.05.09, 09:35
                                              skoro prosisz, niech tak będzie
                                              • brum.pl1 [...] 15.05.09, 09:41
                                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                • Gość: byś Re: Jaja jak berety IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.05.09, 09:45
                                                  uuu, nerwy puszczają forumowemu kozakowi?
                                                  • brum.pl1 Re: Jaja jak berety 15.05.09, 09:54
                                                    Odpowiem więc jeszcze raz:
                                                    Od kiedy to EOT oznacza prośbę, forumowy "geniuszu"?
                                                  • Gość: byś Re: Jaja jak berety IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.05.09, 09:58
                                                    moze oznaczać różne rzeczy, brumie
    • Gość: byś strugać misiaka! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.05.09, 21:41
      przypomniało mi sie, stare dobre czasy
      • wilma.flintstone Re: strugać misiaka! 14.05.09, 22:04

        Mnie sie za to przypomnialo trzepanie kapucyna, ale to tez tez nie
        jest rzeczownik :)
        • Gość: byś Re: strugać misiaka! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.05.09, 22:10
          misiostrug
          misiakostrug
          misiakostrugers
          • wilma.flintstone Re: strugać misiaka! 14.05.09, 22:13


            I misiostrugacz :D
        • Gość: naukowiec ścisły :-))) IP: 144.92.198.* 14.05.09, 22:29
          A mi się teraz przypomniało teraz wydarzenie sprzed prawie 20 lat...
          Znajomy z liceum poznał XIII Księgę Pana Tadeusza i z wypiekami
          relacjonował mi jaka ona jest fajna, bo jest tam jak król zgwałcił
          mnicha. Po pewnym czasie zorientowałem się że chodziło mu o fragment
          gdzie król zwalił kapucyna... Co tylko potwierdza jak ważny przy
          takich badaniach jest wybór reprezentatywnej próbki, bo nawet taki
          klasyczny zwrot może nie być powszechnie zrozumiany...
          • wilma.flintstone Re: :-))) 14.05.09, 22:53
            Gość portalu: naukowiec ścisły napisał(a):

            >Co tylko potwierdza jak ważny przy
            > takich badaniach jest wybór reprezentatywnej próbki, bo nawet taki
            > klasyczny zwrot może nie być powszechnie zrozumiany...

            Zdecydowanie, a to juz wlasnie stawia pod znakiem zapytania wywiady
            np. z blockersami, bo chodzi o wyrazenia, ktore bylyby rozpoznawalne
            dla przecietnego uzytkownika jezyka polskiego. Czyli podany przez
            ciebie "koniobij" zdecydowanie to kryterium
            spelnia. "Walikonikiewicz" tez jest niezly i latwy do
            rozszyfrowania, ale chyba raczej zartobliwy niz obrazliwy. No
            ogolnie spedzilam dzis dzien myslac o "kozojebcach"
            i "gownozjadach", czyli calkiem rozrywkowo ;)
            • Gość: naukowiec ścisły Re: :-))) IP: 144.92.198.* 14.05.09, 23:38
              Wszystko zależy od tego co jest celem naszych badań, jak
              zdefiniujemy 'przeciętnego człowieka' etc. (czy ktoś na Forum czuje
              się 'przeciętny'? :-) Akurat przy zwrotach obelżywych,
              nieprzyzwoitych itp. środowiska blokerskie mogą być bogatym źródłem
              wiedzy :-) Siłą rzeczy elita i ci co do niej pretendują nie używają
              na co dzień określeń typu 'walenie konia'. Swoją drogą, parę lat
              temu dość znane było określenie 'marszczyć Freda'. Policja
              spacyfikowała grupę kiboli, funkcjonariusze postanowili się zabawić
              i kazali im przed kamerami recytować różne teksty, w tym 'Marszczę
              Freda codziennie rano'. Pewien przedstawiciel elity (bodajże nawet w
              Gazecie Wyborczej) napisał w felietonie że on nie wie co to znaczy
              ale domyśla się że coś nieładnego...

              P.S. Qrde, coraz bardziej podoba mi się humanistyka :-) U mnie tylko
              szarobure pairing, mating, breeding i reproduction :-(((
              • wilma.flintstone Re: :-))) 15.05.09, 00:09
                Gość portalu: naukowiec ścisły napisał(a):

                > Wszystko zależy od tego co jest celem naszych badań, jak
                > zdefiniujemy 'przeciętnego człowieka' etc.

                No celem akurat tego konkretnego badania jest stwierdzenie czy w
                polskim w ogole istnieje odpowiednik "wanker" i czy jakos podobnie
                jest uzywany. Czyli juz detale w stylu, ze jakas tam subkultura
                powie inaczej niz ty czy ja nie maja takiego wielkiego znaczenia.
                Wazne, ze slowo w ogole istnieje i jest w miare zrozumiale zarowno
                dla subkultur jak i "niezrzeszonych" ;) Bo np. w szwedzkim nie
                istnieje wyrazenie takie jak angielski "cocksucker" (zreszta jak to
                powiedziec po polsku?), inny jest fokus szwedzkich obrazliwych slow.

                >Akurat przy zwrotach obelżywych,
                > nieprzyzwoitych itp. środowiska blokerskie mogą być bogatym
                >źródłem wiedzy

                Zdecydowanie, pod warunkiem ze uzywane przez nich wyrazenia
                rzeczywiscie przeniknely do jezyka uzywanego bardziej powszechnie.
                Tak jak "marszczenie freda", ktore jest fraza raczej rozpoznawalna.
                W przeciwnym bowiem razie robimy badanie na temat subkultury X i jej
                jezyka. Z drugiej jednak strony nie sa to srodowiska zupelnie
                hermetyczne, wiec na pewno warto by bylo.


                > Qrde, coraz bardziej podoba mi się humanistyka :-) U mnie >tylko
                szarobure pairing, mating, breeding i reproduction :-(((

                Eeee, nam tez sie kaza uczyc statystyki i neurologii :)


                P.S. Znalazlam w Slowniku Slangu i Mowy Potocznej: PYTOGNIOT :D
                • Gość: naukowiec ścisły Re: :-))) IP: 144.92.198.* 15.05.09, 02:49
                  > Bo np. w szwedzkim nie istnieje wyrazenie takie jak
                  > angielski "cocksucker" (zreszta jak to powiedziec po polsku?)

                  Spotkałem się z prostym 'lachociąg' ('Blues lachociąga', tak w
                  jakimś czasopiśmie muzycznym przetłumaczono tytuł utworu 'Cocksucker
                  Blues' Rolling Stonesów, pardon, Toczących Się Kamieni czyli
                  Włóczykijów).

                  > > Qrde, coraz bardziej podoba mi się humanistyka :-) U mnie >tylko
                  > szarobure pairing, mating, breeding i reproduction :-(((
                  >
                  > Eeee, nam tez sie kaza uczyc statystyki i neurologii :)

                  No przecież statystyka to królowa nauk!

                  > P.S. Znalazlam w Slowniku Slangu i Mowy Potocznej: PYTOGNIOT :D

                  To ja dorzucę Onana Barbarzyńcę :-)
                  • Gość: byś Re: :-))) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.05.09, 08:48
                    > Spotkałem się z prostym 'lachociąg'
                    jest też w tłumaczeniu komiksu "Kaznodzieja"
                  • wilma.flintstone Re: :-))) 15.05.09, 10:04
                    Gość portalu: naukowiec ścisły napisał(a):

                    > Spotkałem się z prostym 'lachociąg'


                    No wlasnie nie, bo w opracowaniu mojego kolegi chodzi o jakosciowe
                    sprawdzenie stopnia, do jakiego roznojezyczne slowa sie pokrywaja
                    znaczeniowo. Angielski "cocksucker" w zasadzie ma juz niewielki
                    podtekst seksualny, poza tym jest uzywany glownie w stosunku do
                    mezczyzn jako "dupek" czy "glupek". Zas polski "lachociag", mimo ze
                    mozna uznac za tlumaczenie angielskiego slowa, wyraznie odnosi sie
                    do sposobu prowadzenia sie i to glownie u kobiet.

                    Ale dopiero gdyby chciec liczbowo oszacowac preferencje uzytkownikow
                    jezyka, to trzeba by zaangazowac dane nt ich wieku, plci,
                    pochodzenia, wyksztalcenia; reprezentatywnosc i na koniec krolowa
                    nauk :)


                    > To ja dorzucę Onana Barbarzyńcę :-)

                    Ciezki kaliber ;)
                    • Gość: byś Re: :-))) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.05.09, 10:07
                      > Ciezki kaliber ;)
                      za dużo siedział w biobliotece:
                      www.youtube.com/watch?v=mZHoHaAYHq8
                      • Gość: naukowieć ścisły Re: :-))) IP: 144.92.198.* 15.05.09, 16:43
                        życie przerosło scenariusz... znajomy przez pewien czas pracowal
                        rownocześnie jako ochroniarz i bibliotekarz.
                        • Gość: byś Re: :-))) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.05.09, 16:52
                          ochroniarz - to taki starszy przygarbiony pan w dużych okularach i czarnym
                          uniformie?
                          • Gość: naukowiec ścisły Re: :-))) IP: 144.92.198.* 15.05.09, 17:08
                            Tym razem zgadza się tylko czarny uniform...
                    • Gość: naukowiec ścisły Re: :-))) IP: 144.92.198.* 15.05.09, 16:39
                      Gwoli ścislości (nick zobowiązuje):

                      > znaczeniowo. Angielski "cocksucker" w zasadzie ma juz niewielki
                      > podtekst seksualny, poza tym jest uzywany glownie w stosunku do
                      > mezczyzn jako "dupek" czy "glupek". Zas polski "lachociag", mimo
                      ze
                      > mozna uznac za tlumaczenie angielskiego slowa, wyraznie odnosi sie
                      > do sposobu prowadzenia sie i to glownie u kobiet.

                      Akurat w przypadku 'Cocksucker Blues' słowa tekstu dość
                      jednoznacznie wskazują że chodzi o faceta w kontekście (homo)
                      seksualnym...

                      www.keno.org/stones_lyrics/Cocksuckerblues.htm
                      Był to jednak 1970 rok (...imperium brytyjskie leżało w gruzach, a
                      na ulicach Londynu grasowały hordy węgierskich turystów...) więc
                      odcienie znaczeń mogły być nieco inne niż obecnie ('pas z kutasami'
                      też znaczył kiedyś coś innego).
    • hypatia69 Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 22:18
      Brandzlownik [nierzadko netowy], koniobójca. Stara, łysa pierdoła,
      co se baby znaleźć nie umie;)
      • wilma.flintstone Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 22:20
        hypatia69 napisała:

        > Brandzlownik

        Kurcze, ze tez wczesniej nie pomyslalam o brandzlowniku (netowym
        takze :D)! Dzieki :)
        • hypatia69 Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 14.05.09, 22:42
          Ależ proszę:) Łagodniejszą wersja może być Zoś-Samoś:D Ale to już
          wewnetrzny żargon specyficznej grupy;)
          • Gość: św.obrazek Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 23:43
            łoś-samoś :)
            • alice.munro Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 15.05.09, 07:49

              Samodziej? :)
    • inguszetia_2006 Re: Pytanie malo politycznie poprawne:) 15.05.09, 10:31
      Witam,
      A był już "koniował"?;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
Pełna wersja