basina1979
15.05.09, 12:58
Jechałam wczoraj kupić bilety na pociąg i w pewnym momencie musiałam przejść
moim "ulubionym"przejściem tym co łączy JPII, Aleje i Chałbińskiego...W
momencie kiedy przechodziłam jednym z tych korytarzy przyczepił się do mnie
jakiś żul, najpierw pogwizdywał, potem rzucał teksty typu "hej panienko, fajne
nogi" itd. Nie chodzi o to, że się bałam, bo było sporo osób w przejściu, ale
typ ode mnie nie odstępował. Zresztą wydaje mi się, że był pijany...W każdym
razie po kilku minutach jego dogorywania stanęłam w kolejce do bankomatu, a
ten obżydliwy, zasikany menel przeszedł obok mnie ocierając się i złapał mnie
za pupę:/:/:/ Myślałam, że się zrzygam:/ Szczerze, w życiu nie czułam takiego
obżydzenia:/ Pobiegłam do domu, żeby jak najszybciej wziąć prysznic, ale dalej
wydaje mi sie to okropne. Rozumiem, że część z nich to są biedni ludzie,
pokrzywdzeni przez los, ale najchętniej to bym ich wszystkich gdzieś zamknęła;(