Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności?

15.05.09, 22:58
Wątek o męskich spódnicach jako profilaktyce mękiej niepłodności zniknął bezpowrotnie mimo braku inwektyw, wycieczek osobistych, i innych niecenzuralności. Czyżby istniało jakieś tabu?
Ponawiam więc pytanie do osób znających się na medycynie, czy, jeżeli przegrzewanie męskich genitaliów (np. w czasie długotrwałego siedzenia, jazdy samochodem, gorących kąpieli) jest szkodliwe dla płodności, to czy spódnica mogłaby być rozwiażaniem/profilaktyką w czasie upałów, czy długotrwałych podróży?
I pytanie do facetów, czy, gdyby dowiedzieli się w swojej przychodni, że spódnica, np. kilt może przeciwdziałać niepłodności (o ile potwierdzą to lekarze, bo w końcu to oni decydują, o czym mówią i co wisi na tablicach w przychodniach) przełąmaliby się i zaczęli nosić spódnice?
Nie ma nic niecenzuralnego, może tym razem nie zniknie :).
    • ariadna-enta Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 15.05.09, 23:18
      uprasza się o nie kasowanie tego wątka

      temat
      "kilt,a męskie klejnoty" jest wielce interesujący.)))
    • arek103 Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 15.05.09, 23:32
      strikemaster napisał:

      > Wątek o męskich spódnicach jako profilaktyce mękiej niepłodności zniknął bezpow
      > rotnie mimo braku inwektyw, wycieczek osobistych, i innych niecenzuralności. Cz
      > yżby istniało jakieś tabu?

      Kropka ma lespze i gorsze dni, czasem wycina wszystko jak leci, zazwyczaj te
      ciekawsze watki.

      > Ponawiam więc pytanie do osób znających się na medycynie, czy, jeżeli przegrzew
      > anie męskich genitaliów (np. w czasie długotrwałego siedzenia, jazdy samochodem
      > , gorących kąpieli) jest szkodliwe dla płodności, to czy spódnica mogłaby być r
      > ozwiażaniem/profilaktyką w czasie upałów, czy długotrwałych podróży?
      > I pytanie do facetów, czy, gdyby dowiedzieli się w swojej przychodni, że spódni
      > ca, np. kilt może przeciwdziałać niepłodności (o ile potwierdzą to lekarze, bo
      > w końcu to oni decydują, o czym mówią i co wisi na tablicach w przychodniach) p
      > rzełąmaliby się i zaczęli nosić spódnice?
      > Nie ma nic niecenzuralnego, może tym razem nie zniknie :).

      Tak!!! Kilt zmniejsza ryzyko nieplodnosci, jak najbardziej.
      • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:03
        Czy sa jakies statystyki dotyczace plodnosci księży? ;)
        • belgijska Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:08

          pozarski napisał:

          > Czy sa jakies statystyki dotyczace plodnosci księży? ;)

          Pod sutanna zawsze były spodnie - tylko mnie nie pytaj... :)))
          • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:17
            FAKT? No to jestem zawiedziony. Juz myslalem,ze dokonamy tu odkrycia naukowego.;)
            • belgijska Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:22
              pozarski napisał:

              > FAKT? No to jestem zawiedziony. Juz myslalem,ze dokonamy tu odkrycia naukowego.
              > ;)

              Musimy zejść na dżelaby - tam może by się i coś odkryło...:)
              • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:24
                No i oni sa plodni jak diabli! Niedlugo przykryja nas czapkami.;)
                • belgijska Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:31
                  To znaczy, że albo kilt albo szarawary (jakie to szczęście, że mnie ten problem
                  nie dotyczy :))
                  • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:44
                    Czyli jestes za czy przeciw?;)
                    • belgijska Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:54
                      pozarski napisał:

                      > Czyli jestes za czy przeciw?;)

                      Technicznie, za - estetycznie, przeciw. To jeszcze trochę potrwa a wtedy będzie
                      mi wszystko jedno! :))
                      • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:58
                        Masz racje. Moze twoje wnuki dozyja tego dnia kiedy sie okaze,ze faktycznie...I
                        wtedy bedzie za pozno,bo hidzaby juz dawno zrobia swoje.;)
                        • belgijska Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 01:08
                          pozarski napisał:

                          > Masz racje. Moze twoje wnuki dozyja tego dnia kiedy sie okaze,ze faktycznie...I
                          > wtedy bedzie za pozno,bo hidzaby juz dawno zrobia swoje.;)

                          Ja w to nie wierze - jestem... optymistką :)))))
                          • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 01:12
                            Wiara z tym nie ma nic wspolnego,niestety.
                • strikemaster Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:37
                  Oni nie wiem, ale Hindusi na pewno a też w spódnicach chodzą.
      • strikemaster Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:41
        Tylko ja tu chciałem trochę konkretniej, może jakoweś uzasadnienie? Może jakiś lekarz by się wypowiedział i przy okazji, jeżeli jego odpowiedź byłaby na tak, mógłby powiedzieć, co POZ ma zamiar w tej sprawie zrobić? Ostrzeżenia, jakie ryzyko niesie otyłość, używki, złą dieta wiszą w każdej przychodni a o tym ciesza. Powiedzą czasem coś ogólnie nt. długotrwałego siedzenia, ciepłych kąpieli a jakoś nikt nie raczył powiązać przegrzewania i ucisku ze stosowanym strojem.
        • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:46
          A pomyslales o odpowiedniej petycji do ministerstwa zdrowia? Oni powinni chyba
          cos wiedziec?;)
          • strikemaster Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:50
            A podpiszesz? :)
            • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 00:58
              Jasne,ze podpisze.;)
              • belgijska Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 01:10
                pozarski napisał:

                > Jasne,ze podpisze.;)

                Widziałeś mnie wczoraj podpisaną? :)
                • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 01:14
                  Nie,ale to dlatego,ze ja sie co prawda podpisalem,ale nie dostalem maila,gdzie
                  mialem kliknac,zeby potwierdzic podpis. Wiec niby sie podpisalem i jestem za,ale
                  sladu chyba na liscie nie ma.;)
                  • strikemaster Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 11:41
                    A wpiszesz sobie przed nazwiskiem prof dr hab n. m.? Bez podpisów zaczynających się w ten sposób taką petycję można sobie wkręcić.
                    • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 12:32
                      Tego nie zrobie,bo jak mnie na tym zlapia,to moge zdrowo beknac,a tego przeciez
                      nie chcesz?;)
                      • strikemaster Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 12:34
                        Kwachowi nic nie zrobili.
                        • pozarski Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 12:36
                          Ale Kwach nie ma tylko mgr. To samo zreszta swiety Mazowiecki. I tez nic.;)
        • arek103 Mniejsza niepłodnośc moze byc pozadana :) 16.05.09, 13:20
          strikemaster napisał:

          > Tylko ja tu chciałem trochę konkretniej, może jakoweś uzasadnienie? Może jakiś
          > lekarz by się wypowiedział i przy okazji, jeżeli jego odpowiedź byłaby na tak,
          > mógłby powiedzieć, co POZ ma zamiar w tej sprawie zrobić? Ostrzeżenia, jakie ry
          > zyko niesie otyłość, używki, złą dieta wiszą w każdej przychodni a o tym ciesza
          > . Powiedzą czasem coś ogólnie nt. długotrwałego siedzenia, ciepłych kąpieli a j
          > akoś nikt nie raczył powiązać przegrzewania i ucisku ze stosowanym strojem.

          Zmniejszenie plodnosci to moze byc akurat efekt pozadany - darmowa antykoncepcja
          ;) Nie kazdy chce przeciez byc dzieciorobem!
          • strikemaster Re: Mniejsza niepłodnośc moze byc pozadana :) 16.05.09, 13:43
            1. Gorzej, jak taki delikwent później zamarzy o dzieciach i będzie już za późno.
            2. Wykazywałem, że z przegrzaniam genitaliów mogą wiązać siętakże nieco poważniejsze dolegliwości niż sama antykoncepcja, np. nowotwór, choroby prostaty, chociaż chyba nikt tego zagadnienia jak dotąd nie badał, a szkoda, bo ryzyko raka związane z niezstąpieniem badano. Jak myślicie, jaka jest przyczyna zwiększonego ryzyka zapadnięcia na raka jąder w związku z przebytym we wczesnym dzieciństwie niezstąpieniem. Mogę postawić hipotezę, że winne jest przegrzanie jąder, czyli nagrzanie ich do temperatury ciała (37st.). I co, rura zmiękła?
            • arek103 Re: Mniejsza niepłodnośc moze byc pozadana :) 16.05.09, 19:34
              strikemaster napisał:

              > 1. Gorzej, jak taki delikwent później zamarzy o dzieciach i będzie już za późno

              Myslisz, ze jak ktos ma juz trojke to bedzie marzyl o nastepnych? Ty to jestes
              fantasta. Ile dzieci sam masz?

              > 2. Wykazywałem, że z przegrzaniam genitaliów mogą wiązać siętakże nieco poważni
              > ejsze dolegliwości niż sama antykoncepcja, np. nowotwór, choroby prostaty,

              Nie, temperatura nie ma tu nic do rzeczy. Temperatura ma tylko wplyw na
              ruchliwosz plemnikow, jak jest cieplo to sie szybko ruszaja i traca energie
              potrzebna im pozniej ew. na przebrniecie marszu przez jame macicy. Szkoci nie
              choruja rzadziej na raka jadra, ani na choroby prostaty. Rak jadra jest zreszta
              rzadki i dotyczy glownie mlodych mezczyzn.

              > choc
              > iaż chyba nikt tego zagadnienia jak dotąd nie badał, a szkoda, bo ryzyko raka z
              > wiązane z niezstąpieniem badano. Jak myślicie, jaka jest przyczyna zwiększonego
              > ryzyka zapadnięcia na raka jąder w związku z przebytym we wczesnym dzieciństwi
              > e niezstąpieniem. Mogę postawić hipotezę, że winne jest przegrzanie jąder, czyl
              > i nagrzanie ich do temperatury ciała (37st.). I co, rura zmiękła?

              Moze tak byc, ale to przegrzanie wystepuje wtedy u niemowlat i malych dzieci,
              ktore i sa w pieluchach, a nie spodniach czy kiltach.
              • strikemaster Re: Mniejsza niepłodnośc moze byc pozadana :) 17.05.09, 15:10
                > Myslisz, ze jak ktos ma juz trojke to bedzie marzyl o nastepnych? Ty to jestes
                > fantasta. Ile dzieci sam masz?

                Nie wszyscy mają już trójkę, ja mam 0.

                > Nie, temperatura nie ma tu nic do rzeczy. Temperatura ma tylko wplyw na
                > ruchliwosz plemnikow, jak jest cieplo to sie szybko ruszaja i traca energie
                > potrzebna im pozniej ew. na przebrniecie marszu przez jame macicy. Szkoci nie
                > choruja rzadziej na raka jadra, ani na choroby prostaty. Rak jadra jest zreszta
                > rzadki i dotyczy glownie mlodych mezczyzn.

                Dysponujesz badaniami, czy tylko przypuszczasz?

                > Moze tak byc, ale to przegrzanie wystepuje wtedy u niemowlat i malych dzieci,
                > ktore i sa w pieluchach, a nie spodniach czy kiltach.

                A dorosłym przegrzanie nie szkodzi?
                • arek103 Re: Mniejsza niepłodnośc moze byc pozadana :) 17.05.09, 19:37
                  strikemaster napisał:

                  > > Myslisz, ze jak ktos ma juz trojke to bedzie marzyl o nastepnych? Ty to j
                  > estes
                  > > fantasta. Ile dzieci sam masz?
                  >
                  > Nie wszyscy mają już trójkę, ja mam 0.

                  Oj to musisz chodzic w kilcie!!!

                  > > Nie, temperatura nie ma tu nic do rzeczy. Temperatura ma tylko wplyw na
                  > > ruchliwosz plemnikow, jak jest cieplo to sie szybko ruszaja i traca energ
                  > ie
                  > > potrzebna im pozniej ew. na przebrniecie marszu przez jame macicy. Szkoci
                  > nie
                  > > choruja rzadziej na raka jadra, ani na choroby prostaty. Rak jadra jest z
                  > reszta
                  > > rzadki i dotyczy glownie mlodych mezczyzn.
                  >
                  > Dysponujesz badaniami, czy tylko przypuszczasz?

                  Dysponuje badaniami.

                  > > Moze tak byc, ale to przegrzanie wystepuje wtedy u niemowlat i malych dzi
                  > eci,
                  > > ktore i sa w pieluchach, a nie spodniach czy kiltach.
                  >
                  > A dorosłym przegrzanie nie szkodzi?

                  Nie w sensie zwiekszonego ryzyka nowotworu.
                  • strikemaster Re: Mniejsza niepłodnośc moze byc pozadana :) 17.05.09, 20:00
                    > Nie w sensie zwiekszonego ryzyka nowotworu.

                    Wydaje mi się to trochę nielogiczne, dlaczego u niemowląt powoduje a u starszych już nie. W jaki sposób to badano? Kazano grupie facetów chodzic w spódnicach a następnie po wielu latach porównano częstotliwość zachorowań z grupą w spodniach?
                    Napisałeś jeszcze, że w sensie zachorowań na nowotwory, w jaki inny sposób więc chodzenie w spodniach szkodzi?
                    1. Ruchliwość plemników, napisałeś.
                    2. Czy wykonywano jakieś badania wiążące przegrzanie z innymi dolegliwościami (np. spadku poziomu testosteronu, chorobami prostaty itp.)?
                    3. Jaki jest wpływ ucisku powodowanego przez spodnie na ukrwienie narządów?
    • brum.pl1 Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 07:15
      Przegrzanie klejnotów to jedna z wielu przyczyn niepłodności, i wcale nie
      najważniejsza, ani nawet bardzo ważna. Poza tym, przegrzanie ma miejsce, jeśli
      doprowadzi się je do temperatury 370 stopni Celsjusza.
      Czy w spodniach, czy w spódnicy raczej trudno w naszym klimacie o takie
      temperatury. No chyba, żebyś siadał okrakiem na piecu hutniczym, ale wtedy
      spódnica tez nie pomoże. Sfajczysz się cały...
      • strikemaster 370? A może 37? 16.05.09, 11:23
        Chłopie, z informacji, które mi podano w 8 klasie wynika, że białko ścina się przy 42-43 stopni celsjusza. Chyba niepotrzebnie dopisałeś jedno 0, miało być 37 stopni.
        • pozarski Re: 370? A może 37? 16.05.09, 12:33
          No,ale na piecu hutniczym 37 stopni? I 370 to malo.;)
          • strikemaster Re: 370? A może 37? 16.05.09, 12:39
            Pisał, że na piecu a nie w piecu. Wniosek: izolacją termiczną pieca zajmowali się politycy :).
            • pozarski Re: 370? A może 37? 16.05.09, 13:02
              Tez prawda. Zagalopowalem sie. A z ktorej partii?
              • strikemaster Na pewno 35 16.05.09, 13:38
                Do wyboru :).
                Poza tym, spłyciłeś nieco sprawę. Przyjmując za graniczną temperaturę podane 37 st. można podejrzewać, że przy temperaturze ciała równej ok.37 st. i temperaturze zewnętrznej ok.25-30 st. w spodniach z grubego materiału (a praktycznie tylko takiesą uważane za męskie) tą temperaturę można łatwo uzyskać. Weź pod uwagę, że poprzez całkowite oddzielenie materiałem ciała od otoczenia, nie występuje wymiana ciepła przez konwekcję a tylko przez przenikanie przez przegrodę (która w dodatku jest wykonana z materiałów izolacyjnych), dodatkowo, ponieważ parowanie potu jest utrudnione przez zwiększoną wilgotność powietrz wewnątrz spodni (po pewnym czasie wilgotność względna osiąga 100%, czyli parowanie ustaje, efektywność chłodzenia jest znikoma. Dla porównania w spódnicy chłodzenie następuje na drodze konwekcji, w dodatku wymuszonej przez przewiew w czasie chodzienia, wykonywania innych czynności i wiatr. Konwekcja wymuszona w tym zakresie temperatur jest najefektywniejszym sposobem odbierania ciepła.
                I jeszcze jedno, inne źródła podają optymalną temperaturę jąder jako 1-2 st. niższą od temperatury ciała, czyli 35-36 st. a taką temperaturę osiąga się w spodniach nawet w zimie.
    • kot_behemot8 Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 07:54

      W tym nie wiedzieć czemu skasowanym wątku już ci odpowiedziałam.
      Po pierwsze luźne spodnie i dobrej jakości bielizna z naturalnych
      włókien dadzą dokładnie ten sam efekt (medyczny) co spódnica.
      Po drugie skrajne i długotrwałe przegrzewanie moszny zdarza się
      praktycznie tylko u inwalidów jeżdżacych na wózku i osób skrajnie
      otyłych - na tyle skrajne i długotrwałe by mogło upoledzić płodność.
      Po trzecie, główne przyczyny męskiej bezpłodności to stres, używki
      (zwłaszcza narkotyki w tym te najpopularniejsze), sterydy
      anaboliczne, leki na nadciśnienie i nadwaga.
      Przy tak małym zagrożeniu wynikającym z noszenia spodni (a żadnym
      jeśli spodnie nie są obcisłe!) nie liczyłabym na rewolucję
      obyczajową w aspekcie mody męskiej. Choc osobiście uważam, że kilty,
      dżalabije i kontusze są sexi:)
      • strikemaster Re: Czy kilt zmniejsza ryzyko niepłodności? 16.05.09, 11:30
        W tym niewiedzieć czemu skasowanym wątku też Ci odpowiedziałem, że luźne spodnie są cholernie niewygodne- bardzo obcierają uda, co powoduje ich niewielką przydatność. Poza tym zmagazynowanie pewnej ilości powietrza w kroku to nie to samo, co przewiew.
        Odpowiedz mi jeszcze na pytanie, dlaczego w takim razie jądra wyprowadzone sąpoza objętość ciała, czy przypadkiem nie dlatego, że do dobrego funkcjonowania potrzebują temperatury niższej od reszty ciała? Bo tak czasem słyszałem. W takim przypadku wciskanie się w spodnie, szczególnie, gdy przebywa się w ciepłym miejscu jest sprzeczne z potrzebami organizmu.
        Jak wytłumaczysz fakt, że niezstąpienie jąder (sytuacja, w której u chłopca po narodzinach jądra dalej znajdują się wewnątrz ciała i zstępują do moszny dopiero po jakimś czasie) zwiększa znacznie ryzyko raka jąder?
        • strikemaster Dowodód 16.05.09, 12:33
          Co prawda, wiarygodność tego źródła może budzić pewne zastrzerzenia, ale to samo słyszałem i czytałem także w innych źródłach (portale i TV), powołujących się na konkretne badania przeprowadzone w UK:

          www.superpani.pl/rodzina/malzenskie_sfery/w_samochodzie_mozna_stracic_meskosc,30,0.html
          • strikemaster Errata 16.05.09, 12:35
            Oczywiście miał być dowód a nie dowodód :).
        • strikemaster Źródło nr.2 16.05.09, 12:44
          Tu mam jeszcze jeden artykuł o przegrzewaniu:

          motoryzacja.interia.pl/news/twoje-jadra-w-opalach,1186869
          • kot_behemot8 Re: Źródło nr.2 16.05.09, 12:49
            Tam jest napisane, że podgrzewane siedzenia w samochodzie szkodzą.
            Nie ma nic o spodniach.
            Potrafisz wykazać, że jak się ma spódnicę, to podgrzewanie fotela
            przestaje szkodzić?
            • strikemaster Re: Źródło nr.2 16.05.09, 13:29
              1. Wynika z tego niezbicie, że przegrzewanie szkodzi. Nie moja wina, że badali płodność pod kątem używania podgrzewanych siedzeń, co jest przypadkiem ekstremalnym, a nikt nie zajął się porównaniem płodności np. grupy Szkotów noszących kilty z grupą noszącą spodnie.
              2. Nie potrafię tego wykazać, bo musiałbym dysponować odpowiednimi badaniami.
              3. Co nie powoduje jeszcze odrzucenia hipotezy, że jazda w spódnicy, np. z wyłączonym podgrzewaniem (a nawet z włączonym) nie przyczynia się do zmniejszenia ryzyka.
              • Gość: jedynydorosły Re: Źródło nr.2 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.05.09, 17:25

                > Wynika z tego niezbicie, że przegrzewanie szkodzi.

                Szkodzi niewątpliwie. Nie chodzi tu o ucisk bielizny, podgrzewane siedzenia- to
                wszystko jest niefizjologiczne i może prowadzić do poważnych schorzeń. Naturalne
                dla ssaków jest swobodne zwisanie jąder, gdyż jak już pisałeś, temperatura jamy
                ciała jest dla plemników za wysoka o ponad 1 stopień Celsjusza. W zoologi,
                hodowli zwierząt od dawna znane jest zjawisko okresowej, letniej bezpłodności,
                spowodowanej przegrzaniem jąder. Nie potrzeba wielkich badań, by wywnioskować,
                że przewiewny strój, a jednocześnie ocienienie jąder znacznie to zjawisko
                zniweluje. A ogrzewanie siedzenia można wyłączyć w momencie poczucia
                dyskomfortu. Przerwy w siedzeniu- czy to w samochodzie, czy w samolocie, czy w
                pracy są konieczne również ze względu na niebezpieczeństwo zakrzepicy.
                • strikemaster Więc co z tą profilaktyką? 17.05.09, 14:11
                  Więc może mi ktoś wyjaśni, dlaczego, skoro jest to takie oczywiste, lekarze o tym fakcie nie informują? Względy kulturowe, czyli facet musi chodzić w spodniach i koniec? Dlaczego też mężczyźni wiedząc o tym nie decydują się na założenie spódnicy, np. kiltu- przecież jest to mękska spódnica?
                  Jeżeli weterynarze na medycynie znają się lepiej niż lekarze "od ludzi" to może lepiej w razie choroby iść do lekarza od zwierząt?
                  • Gość: jedynydorosły Re: Więc co z tą profilaktyką? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.09, 14:37
                    >może lepiej w razie choroby iść do lekarza od zwierząt?

                    Raczej nie, niech każdy robi swoje w ramach własnych uprawnień:)

                    >lekarze o tym fakcie nie informują?

                    Ależ informują! Wielokrotnie czytałem popularne artykuły, zalecające luźną
                    bieliznę. Problem przegrzanych jaj nie jest też palącym problemem spłecznym,
                    raczej ciekawostką przyrodniczą. Możemy wszak rozmnażać się w chłodnych porach roku.

                    facet musi chodzić w spodniach i koniec?

                    Nie musi, choć wzorzec kulturowy jest ważny. Jest też problem zimy, komarów i
                    estetyki meskich łydek, Pozbawione spodni pokrywają się dość szybko sierścią.
                    Dla mnie osobiście moda na dynamówy, nieco podobne w efekcie do kiltu, jest mało
                    estetyczna, a facet wygląda pokracznie. Szczególnie jak założy do tego sandały
                    bądź klapki.
                    Ale to wolny kraj, a ja nie słyszałem o zakazie noszenia spódnic przez mężczyzn.
                    • strikemaster Re: Więc co z tą profilaktyką? 17.05.09, 15:08
                      Ja też o zakazie nie słyszałem, co więcej zdarza mi się w kilcie chodzić, jednak, jak dotąd nie mam zbyt wielu naśladowców.
                      Temat przegrzanych jaj może nie jest najważniejszym problemem społecznym, niemniej jednak w połączeniu z niewygodą spodni przyczynia się do obniżenia jakości życia mężczyzn, więc chyba warto z tyranią spodni walczyć.
                      BTW co da luźna bielizna, jeżeli jest ona przykryta izolującymi termicznie i nie przepuszczającymi na zewnątrz wilgoci spodniami?
                    • strikemaster Re: Więc co z tą profilaktyką? 17.05.09, 15:56
                      > Nie musi, choć wzorzec kulturowy jest ważny.

                      Jeżeli kultura zmusza kogoś do popadania w choroby (jak np. niepłodność) to o kant ją potłuc.

                      Problem zimy?
                      1. Chodzi mi o kilt w warunkach, w których istnieje zagrożenie przegrzaniem, czyli ciepła pora roku (bo aktualnie w naszym klimacie są dwie pory- zimna i ciepła), ciepłe pomieszczenia, samochody itp.
                      2. Ten kawałek z samochodu do klatki, czy pracy można jakoś przecierpieć w spódnicy nawet zimą, co więcej zdarzają sięosoby zimnolubne, jak ja, którym chodzenie w czasie śnieżycy w krótkich spodniach nie jest obce.
                      Problem komarów? Czego to ludzie nie wymyślą dla uzasadnienia swoich poglądów... Komary przez cienkie spodnie też lubią gryźć.
                      Problem estetyki.
                      1. Męskie nogi zarastają sierścią niezależnie od tego, co się na nich nosi, tak już mamy i jakoś mi to nie przeszkadza :).
                      2. Pojawia się tu ciekawa teoria. Zarośnięte łydki w któtkich spodniach wyglądają dobrze a w tej samej długości kilcie już nie.

                      Dynamówy chociaż wyglądem przypominają kilt, nie zapewniają takiego poziomu komfortu, bo coś się plącze między kolanami i trze, nie zapewniają też zbyt dużego przewiewu (chyba, żeby były szerokości worka na ziemniaki, ale w tym w ogóle nie dało by się chodzić.
                      • Gość: cudownymedalik Re: Więc co z tą profilaktyką?/ A sarong? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 16:44
                        przepraszam ze sie wtrace, a sarong? zdaje sie ze w krajach azji nie
                        sa one przewidziane wylacznie dla kobiet? widzialam raz goscia
                        (europejczyka) w takim kolorowym ladnym czyms i wygladal bardzo
                        egzotycznie i interesujaco, szczegolnie ze byl mlody ladny i
                        zgrabny:) very cool,

                        sarong jest chyba rozwiazaniem jesli chodzi o komary, temperature i
                        wygode.

                        • strikemaster Może być sarong 17.05.09, 19:42
                          Może tak być, chociaż nigdy nie miałem okazji chodzić w sarongu. Mam też pewne wątpliwości, czy sarong nie krępuje ruchów, jest w końcu dość długi.
    • Gość: św.obrazek why not? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 13:40

      strikemaster dlaczego wlasciwie nie chodzisz w kilcie? rozumiem ze w
      pracy dress code, ale poza?

      • strikemaster Re: why not? 16.05.09, 13:45
        A poza czasem mi się zdarza, nawet jeden sąsiad już przestał się do mnie odzywać, prawdopodobnie z tego powodu
        • Gość: św.obrazek Re: why not? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 13:59
          "nawet jeden sąsiad już przestał się do mnie odzywać, prawdopodobnie
          z tego powodu"

          LOL taaaaaa:) przestraszyl sie? no comment

          • strikemaster Re: why not? 16.05.09, 15:38
            I tak jest dobrze, tylko jeden :).
    • Gość: Gienia Przestań mydlic oczy IP: *.chello.pl 17.05.09, 17:17
      Czego te chłopy nie wymyślą. Bezpłodne, czyli dupowate, chcą zwalić winę na
      spodnie. Że niby, gdyby ich nie nosili, to wtedy ho ho. Zacznij leczyć
      bezpłodność, a nie kwękaj na forum.
      • strikemaster Re: Przestań mydlic oczy 17.05.09, 19:40
        1. Nie wiem, czy jestem płodny, czy nie, jak dotąd się zabezpieczam i dzięki temu dzieci nie mam.
        2. Nie kwękam, tylko zwracam uwagę na problem. Zauważ, że nie prowadzi się w tym temacie zbyt wielu programów badawczych, choćby po to, żeby przez przypadek nie wywołać jakichś zmian kulturowych.
        3. Dlaczego uważasz, że chłop bezpłodny jest dupowaty? A może zwyczajnie złapał jakiegoś wirusa, miał nieodpowiednią pracę, musiał przejść chemioterapię?
        4. Ani ja, ani nikt inny tutaj nie pisał, że noszenie spodni jest główną, czy też jedyną przyczyną niepłodności, a jedynie, że np. ja mam przypuszczenia, że jest to jeden z czynników zwiększających ryzyko.
        5. Po jakąś cholerę u zwierząt stałocieplnych (jak ludzie) ewolucja umieściła jądra na zewnątrz ciała a nie wewnątrz, jak u zmiennocieplnych (np. ryb). Chyba nie po to, żeby człowiek, za pomocą swojej radosnej twórczości kulturowej umieszczał je w cieplarni?
        • Gość: Gienia Re: Przestań mydlic oczy IP: *.chello.pl 17.05.09, 20:16
          strikemaster napisał:

          > 1. Nie wiem, czy jestem płodny, czy nie,

          To czym się martwisz?

          > 2. Nie kwękam, tylko zwracam uwagę na problem.

          Duperelny problem. Przegrzanie jąder, na liście przyczyn bezpłodności zajmuje
          ostatnie, lub jedno z ostatnich miejsc. Jeśli masz dobre plemniki, to nawet
          flanelowe spodnie noszone w tropikach nie spowodują bezpłodności.

          > 3. Dlaczego uważasz, że chłop bezpłodny jest dupowaty?

          No, pełnowartościowy nie jest. Wybrakowany po prostu.

          > 4. (...) że noszenie spodni jest główną, (...) a jedynie, że np. ja mam
          przypuszczenia, że j
          > est to jeden z czynników zwiększających ryzyko.

          "Ja mam przypuszczenia". Dobre! Wszyscy o tym wiedzą, wiedzą od lat, a ty masz
          przypuszczenia! Przespałeś bracie kilkadziesiąt lat.
          Wystawiaj swoje jądra na wiatr i wszystko będzie OK!

          > 5. Po jakąś cholerę u zwierząt stałocieplnych (jak ludzie)
          > ewolucja umieściła jądra na zewnątrz ciała a nie wewnątrz,

          A po kiego grzyba wystawiono nam na zewnątrz nosy? Po to by kichać i wąchać
          smrody? Załóż o tym koniecznie wątek! A drugi o tym, jak to niesprawiedliwie
          potraktował los kobiety, wystawiając ich piersi na zewnątrz. Po co? By kusić
          biednych chłopów i by idiocieli na ich punkcie?
          • strikemaster Re: Przestań mydlic oczy 17.05.09, 20:34
            > Duperelny problem. Przegrzanie jąder, na liście przyczyn bezpłodności zajmuje
            > ostatnie, lub jedno z ostatnich miejsc. Jeśli masz dobre plemniki, to nawet
            > flanelowe spodnie noszone w tropikach nie spowodują bezpłodności.

            i

            > "Ja mam przypuszczenia". Dobre! Wszyscy o tym wiedzą, wiedzą od lat, a ty masz
            > przypuszczenia! Przespałeś bracie kilkadziesiąt lat.
            > Wystawiaj swoje jądra na wiatr i wszystko będzie OK!

            Przespałem bo wszyscy o tym wiedzą, czy duperelny problem, nie warty wspominania na Forum?

            > A po kiego grzyba wystawiono nam na zewnątrz nosy? Po to by kichać i wąchać
            > smrody? Załóż o tym koniecznie wątek! A drugi o tym, jak to niesprawiedliwie
            > potraktował los kobiety, wystawiając ich piersi na zewnątrz. Po co? By kusić
            > biednych chłopów i by idiocieli na ich punkcie?

            Nie słyszałem o groźbie przegrzania nosa, chyba, że w temperaturze powodującej oparzenia także innych części ciała.
            BTW nikt chyba na nos spodni nie zakłada?
            BTW
            • Gość: Gienia Re: Przestań mydlic oczy IP: *.chello.pl 17.05.09, 20:49
              strikemaster napisał:

              > > Duperelny problem. Przegrzanie jąder, na liście przyczyn bezpłodności zaj
              > muje
              > > ostatnie, lub jedno z ostatnich miejsc. Jeśli masz dobre plemniki, to naw
              > et
              > > flanelowe spodnie noszone w tropikach nie spowodują bezpłodności.
              >
              > i

              i to kończy twój pseudo-problem.

              > Przespałem bo wszyscy o tym wiedzą, czy duperelny problem, nie warty wspominani
              > a na Forum?

              Wszyscy wiedzą, że przegrzanie jąder nie jest aż tak istotny, jak ty
              "podejrzewasz".

              > Nie słyszałem o groźbie przegrzania nosa, chyba, że w temperaturze powodującej
              > oparzenia także innych części ciała.

              Biust, podobnie jak jądra nie zostały umieszczone wewnątrz organizmu, i o tym
              pisałam. Śmiem twierdzić, że stanowi równie delikatny organ. A jednak jest na
              zewnątrz, co jednak nie stanowi twojej troski. Ty martwisz się jedynie o jądra.
              Ty się lepiej martw o swoje plemniki. Jak będziesz je miał byle jakie, to bez
              żmudnego leczenia, i tak będziesz bezpłodny.
              • strikemaster Re: Przestań mydlic oczy 17.05.09, 21:21
                > Biust, podobnie jak jądra nie zostały umieszczone wewnątrz organizmu, i o tym
                > pisałam. Śmiem twierdzić, że stanowi równie delikatny organ. A jednak jest na
                > zewnątrz, co jednak nie stanowi twojej troski.

                A ja śmiem twierdzić, że biust nie musi być utrzymywany w temperaturze niższej od temperatury ciała, w przeciwieństwie do jąder. Jak martwisz się o przegrzanie biustu, odsłoń go. Dwie mieszkanki Szczecina zrobiły to na plaży i wygrały w sądzie, mi by kobiety w topless nie przeszkadzały :).

                > > > Duperelny problem. Przegrzanie jąder, na liście przyczyn bezpłodnoś
                > ci zaj
                > > muje
                > > > ostatnie, lub jedno z ostatnich miejsc. Jeśli masz dobre plemniki,
                > to naw
                > > et
                > > > flanelowe spodnie noszone w tropikach nie spowodują bezpłodności.
                > >
                > > i
                >
                > i to kończy twój pseudo-problem.

                Nie, to Gieniu niczego nie kończy, nie przedstawiłaś dowodów, tylko swój punkt widzenia. Co więcej mam powody, zeby uważać, że wypowiadasz się w ten sposób z przyczyn kulturowych lub estetycznych a nie medycznych.

                Twoje wypowiedzi nt. jakości plemników świadczą o Twoim kobiecym szowiniźmie, najwyraźniej facet dla Ciebie jest tylko reproduktorem.
        • Gość: Gienia Poza tym IP: *.chello.pl 17.05.09, 20:23
          Po jakąś cholerę u zwierząt stałocieplnych (jak ludzie) ewolucja umieściła
          jądra na zewnątrz ciała a nie wewnątrz,


          Penis, oparty na jądrach jak na postumencie to cała ozdoba chłopa. To często
          dzieło sztuki. Jakby wyglądał samotny penis? Ni w pięć ni w dziesięć.
          • strikemaster Re: Poza tym 17.05.09, 20:30
            Myślę, że ewolucja nie miała przy tworzeniu takiego układu na celu piękna i artyzmu.
            • Gość: Gienia Re: Poza tym IP: *.chello.pl 17.05.09, 20:52
              strikemaster napisał:

              > Myślę, że ewolucja nie miała przy tworzeniu takiego układu na celu
              > piękna i artyzmu.

              Nie masz racji. Przypomnij sobie jak wyglądał neandertalczyk a jak wygląda
              współczesny chłop.
              • strikemaster Re: Poza tym 17.05.09, 21:15
                Neandertalczycy stanowili oddzielną gałąź ewolucyjną, człowiek współczesny nie powstał w wyniku mutacji neandertalczyka, porównanie nietrafione. Neandertalczycy w swoim mniemaniu też byli piękni.
                BTW przypuszczam, że jądra miał umieszczone podobne jak ja.
Pełna wersja