strikemaster
15.05.09, 22:58
Wątek o męskich spódnicach jako profilaktyce mękiej niepłodności zniknął bezpowrotnie mimo braku inwektyw, wycieczek osobistych, i innych niecenzuralności. Czyżby istniało jakieś tabu?
Ponawiam więc pytanie do osób znających się na medycynie, czy, jeżeli przegrzewanie męskich genitaliów (np. w czasie długotrwałego siedzenia, jazdy samochodem, gorących kąpieli) jest szkodliwe dla płodności, to czy spódnica mogłaby być rozwiażaniem/profilaktyką w czasie upałów, czy długotrwałych podróży?
I pytanie do facetów, czy, gdyby dowiedzieli się w swojej przychodni, że spódnica, np. kilt może przeciwdziałać niepłodności (o ile potwierdzą to lekarze, bo w końcu to oni decydują, o czym mówią i co wisi na tablicach w przychodniach) przełąmaliby się i zaczęli nosić spódnice?
Nie ma nic niecenzuralnego, może tym razem nie zniknie :).