Paranoja Urzędu Pracy

18.05.09, 22:33
Jakiś czas temu, gdy byłem zmuszony stawiać się często w Urzędzie Pracy, raziły mnie zawsze kolorowe plakaty. Ofert pracy prawie żadnych, miejsca na nielicznych szkoleniach dawno zajęte a oni wyklejali ściany i drzwi ładnymi kolorowymi plakatami z cyklu "W kierunku zatrudnienia", które nikogo tak na prawdę o niczym nie informowały (po informacje i tak trzeba było zwracać się do pracowników, którzy przeważnie byli zajęci noszeniem papierów i nie mieli czasu). Zastanawiam się wiec, po co tracono tyle sił i środków, które można było przecież wykorzystać produktywniej. Dzisiaj jdnak zszokował mnie dalszy ciąg tej akcji, a mianowicie, chyba w przypływie dodatkowych środków pojawiły się na mieście billboardy jakiegoś europejskiego funduszu na przekwalifikowania, jak sądzę obsługiwanego przez PUP. Taka akcja kończy wszelkie marudzenia nt. jak to jesteśmy okradani przez pracujących na czarno. Wydatki na ubezpieczenie pracujących na czarno to mały pikuś w porównaniu do środków marnotrawionych na takie akcje (z tych billboardów i tak nie da się wyczytać żadnych szczegółowych informacji dla kogo ta pomoc i na jakich warunkach, więc wszystkiego należy dowiedzieć się w PUPie). Gdyby UP dać jeszcze więcej środków, uraczył by nas spotami w TV "Wstąp do naszego urzędu, znajdziemy Ci zatrudnienie" :(.
    • Gość: Master Of Desire to nie jest paranoja UP IP: *.chello.pl 19.05.09, 00:11
      tylko paranoja systemu i biurokracji w której żyjemy

      a że nie jesteście na tym forum anarchistami to proszę bić brawo bo chcecie mieć
      państwo i system żeby wasze pieniądze zżerał i wami rządził :)

      więc tak to jest, że wepchnęliście mnie pewnie w większości tu wypisujący do
      następnego więzienia jakim jest Unia Europejska, a polskie rządy i samorządy
      mają przykaz z góry że należy dotacje tak zwane wykorzystać, bo ku... po to
      żeście podobno za tym dziwnym biurokratycznym gównem głosowali i obywateli
      takich jak tam wpie...li


      a mając dotacje i nie mogąc ich w 100% zagospodarować zrobili kampanię reklamową
      żeby wyglądało że coś robią z tą kasą i zrobili "wszystko żeby dotrzeć do
      obywatela".

      oczywiście pieniądze są tak dawane z UE żeby tylko można było je przeznaczyć na
      biurokrację. cash dostaną urzędnicy w UP, dostaną urzędnicy w innych urzędach
      tam jakichś miejskich, gminnych, marszałkowskich i innych gównach, dostaną firmy
      "przekwalifikowujące", oraz te dla których będzie się "przebranżawiać"
      pracowników, a wszystko po to żeby ściemniać że polscy "urzędnicy" robią coś dla
      was, dla tych idiotów co głosowali za kolejnym biurokratycznym więzieniem do
      które się wepchnęli, a przecież głosowali za kasą na "Polskę" i za "pracą dla
      każdego"

      teraz mamy pieniądze na to żeby urzędnik w Polsce głowił się co zrobić żeby je
      przeznaczyć, ale tylko wedle konkretnych zasad i reguł na które zezwala Unia
      Europejska :). w niektórych sytuacjach można nawet dostać kilkadziesiąt tysięcy
      euro czy zł na firmę, ale tylko jak zrobisz taką a nie inną firmę, bo Unia
      Europejska wspiera tylko taką przedsiębiorczość, na a nie ku... inną. jeśli
      zakładając firmę chcesz na założenie firmy od UP tam jakąś bezzwrotną czy coś
      takiego, to oni Ci powiedzą jak masz zrobić wniosek, jaki biznesplan
      przygotować, na co możesz przeznaczyć cash, a na co ku... nie, bo oni od Ciebie
      lepiej ku... wiedzą jak ma Twoja firma wyglądać. no. żeby dostać inne dotacje
      niż na pierwszą firmę musisz zatrudnić firmę przeszkoloną w gestii wypełniania
      wniosków na które się dostaje te dotacje a które wnioski są rozpatrywane według
      ściśle określonego klucza, a jak napiszesz sobie że masz firmę i potrzebny Ci
      cash na rozwój to nie dostaniesz, no bo Unia Ci powie jak masz wykorzystać te
      środki i jak pisać wniosek. tak na prawdę więc zawsze dotacje państwa idą na
      "dotowanie państwa w państwie", a dotacje UE o których piszesz idą na
      "dotowanie, finansowanie i wspieranie UE w państwie" i tyle prawdy. współczuję
      wszystkim pojedynczym ludziom którzy prowadzą własną działalność gospodarczą
      jeśli przyjdzie im do głowy sięgać po takie szkolenia i środki, matołki muszą
      robić co im każą, po jakąś jałmużnę. ale podobno to jest sens na najbliższe lata
      polskiego społeczeństwa, miejsca Polski w UE :), oraz polskich polityków.
      wykorzystać maksymalnie "szanse" płynące z bycia członkiem UE, czyli maksymalnie
      dostosować polskie społeczeństwo do urzędniczych wymogów jakiejś euro-biurokracji.

      nigdy nie byłem w UP, jak możesz powiedzieć że ktoś jest do tego zmuszony?
      oficjalnie nie prowadzę żadnej zalegalizowanej działalności nie mam żadnych kont
      bankowych na swoje nazwisko, żadnych danych w systemie, żadnych ubezpieczeń,
      dokumentów itp. jestem anarchistą :)

      okradani jesteśmy tylko przez państwo. państwo i strażników tego więzienia :)

      o jakim ubezpieczeniu mówisz? mam ranę ciętą, sam sobie ją opatruję, Kotka w
      razie czego wyliże i wydezynfekuje :). muszę iść w sprawie pilnej to i tak muszę
      płacić prywatnie, a jak mnie kiedyś zastrzelą to i tak na jedno wyjdzie. dodam
      że chciałbym zostać zjedzony na do widzenia po tamtej stronie przez Kotkę, albo
      spalony, i nie życzę sobie żadnej rejestracji i procedur związanych z moją
      śmiercią. a dopóki żyję to znam sposoby żeby w razie czego innym leczenie
      zapewnić. wystarczy chcieć :)

      widzę że to forum coraz bardziej martwe jest, czyli obóz koncentracyjny że tak
      powiem z już widocznymi efektami :)

      • kot_behemot8 Re: to nie jest paranoja UP 19.05.09, 07:18
        Urzędy Pracy istniały, działały (?) i wydawały pieniądze na długo
        zanim Polska weszłą do Unii, w krajach będących poza Unią też
        zresztą istnieją. Co ma więc do tego UE?
      • Gość: lol Re: to nie jest paranoja UP IP: *.nitka.net.pl 19.05.09, 12:48
        Powiedz jaką potęgę ojczyzny można tu zbudować? Żadną a wiecie dlaczego??? Bo na
        czele naszej potęgi stoją z ł o d z i e je, jak by w Polsce było OK to nikt by
        nie wyjeżdżał ale tak nigdy nie będzie. Za granicą przynajmniej doceniają twoje
        zdolności i masz normalną pensje a tu co masz? same problemy. Sam siedzę za
        granicą tu przyjezdzam tylko odwiedzić rodzinę jak w tej chwili i wiem jak
        jest W Polsce pójdziesz do pracy zarobisz 2 tyś zł i co za to kupisz??? pieluchy
        dla dziecka trochę jedzenia i tyle a teraz opłać mieszkanie wodę, prąd,gaz i z
        skąd na to pieniądze wziąć?? Co kraść pójdziesz??? Jak już wszystko pokradzione.
        Taki zasiłek w Norwegii - wiem ile wynosi ten zasiłek; pomijając fakt, że można
        go otrzymywać przez 108 miesięcy (sto osiem m-cy), jest to 62,15% sumy średniego
        zarobku brutto za rok poprzedzający pójście na zasiłek. Oczywiście trzeba
        spełniać pewne wymogi stawiane przez NAV, ale najogólniej jest to suma
        ~11000-15000 NOK/m-c, co przy kursie korony ~0,50 gr - daje tyle, że można
        spokojnie żyć. Retorycznego pytania - czy warto wracać? już nie będzie!!!
      • Gość: xxx Re: to nie jest paranoja UP IP: *.range86-171.btcentralplus.com 19.05.09, 19:54
        nie doczytalam do konca bo mi szkoda czasu - z tego co przeczytalam
        jednak wynika ze g....o wiesz o funduszach ktore Polska pobiera z
        UE. Te wszystkie procedury i ograniczenia wymyslaja sobie sami
        Polacy - i zgadzam sie ze nie docieraja te srodki do zadnego z tych
        odbiorcow o ktorych nam mowia ze beda docierac. No bo najpierw na
        siebie ci zarzadzajacy wydaja a jak sie juz nasyca, co nie wiadomo
        kiedy nastapi, to moze skapnie cos i szarakowi. Sek w tym ze gdyby
        Tobie taka role dano to pewnie bys dokladnie tak samo zrobil - bo
        Twoj polski leb inaczej by nie wymyslil. To widac juz po Twoim
        poscie!
        • strikemaster Re: to nie jest paranoja UP 19.05.09, 22:03
          > Tobie taka role dano to pewnie bys dokladnie tak samo zrobil - bo
          > Twoj polski leb inaczej by nie wymyslil. To widac juz po Twoim
          > poscie!

          Byłoby widać, gdybyś przeczytała.
          Fakt, nie pracuję przy pozyskiwaniu funduszy z UE ale wkurza mnie fakt, że są one marnotrawione na durnowate akcje promujące coś, co już dawno zostało sprzedane, a dodatkowo te promocje nie zawierają żadnych konkretnych informacji dla ewentualnych beneficjentów, czyli są o kant potłuc.
          • Gość: xxx Re: to nie jest paranoja UP IP: *.range86-171.btcentralplus.com 20.05.09, 00:08
            i myslisz ze budzet tego konkretnego projektu w Brukseli ustalano?
            Czy moze jednak w Ministerstwie?
            • strikemaster Re: to nie jest paranoja UP 20.05.09, 00:18
              A gdzie w moich postach wyczytałaś oskarżenia wobec Brukseli?
              Pisałem o bezsensownym wydawaniu pieniędzy przez polskie urzędy, jak sądzę za zgodą lub na polecenie centrali i/lub ministerstwa.
              • Gość: xxx Re: to nie jest paranoja UP IP: *.range86-171.btcentralplus.com 20.05.09, 13:52
                ja sie do postu Gość: Master Of Desire odnosilam! Tez go nie
                doczytales? brednie!
                • Gość: Master Of Desire jak się można odnosić do tekstu którego się nie IP: *.chello.pl 20.05.09, 16:03
                  doczyta? :)

                  brednią jest Unia Europejska, czyli maszynka do wyciskania podatków i pieniędzy
                  z was barany, "podatników" na 'dotacje' które są rozdawane na kolejnych
                  urzędników dostosowujących rynek pracy do wymogów nie WŁASNYCH POTRZEB
                  indywidualistów - przedsiębiorców, tylko do wymogów Unii Europejskiej. to jest
                  pośrednia metoda na wypompowywanie pieniędzy z Twojej kieszeni i każdego
                  europejskiego podatnika a jestem nawet nim ja bo płacę pośrednio w towarach, na
                  to żeby wspierać w efekcie "regulowany rynek pracy", pracy regulowanej już nie
                  przez nawet 1 państwo, ale jakiś międzynarodowy kołchoz-podmiot, i to jest
                  brednia. brednia, to jest to że dotacje mają być przydzielane dla tych a nie dla
                  innych, to ja już wolę kapitalizm od takiego komunizmu. idę do banku, biorę
                  kredyt na fałszywy dowód, albo na jakiś tam dokument własności, poręczenia czy
                  co tam i pie... wasze europejskie "biznesplany". a w UE muszę iść jakimiś
                  procedurami żeby łaskawie coś stworzyć z tych waszych europejskich dotacji.
                  rolnik żeby dostał ku... do hektara musiał wypełnić ku... jakiś wniosek, i
                  zrobić jakieś tam pomiary i dostarczyć tysiące dokumentów! przecież to jest
                  właśnie paranoja! nic dziwnego, że jakikolwiek zdrowy na umyśle człowiek nie
                  będzie miał konta w polskim banku nawet na swoje prawdziwe nazwisko, bo idąc w
                  innych krajach to on idzie i dostaje kredyt na ładne oczy z pocałowaniem ręki, a
                  idąc w Polsce musi się wykazywać formalnościami, i tak jest właśnie w krajach
                  Unii Europejskiej moja droga, nie dziwne że jak ktoś zarejestruje firmie to tam
                  gdzie nie płaci podatków, i tam gdzie nie ma tych durnych przepisów jakie
                  obowiązują w Polsce. pomyśl droga pani, że jak dotacje z UP mają iść na
                  "samozatrudnienie" to mają iść na pojedynczego człowieka który robi jakąś
                  "rodzinną firmę" i indywidualną, pewnie całkiem niszową działalność. idiotyzm UE
                  polega na tym, że przydziela pieniążki nie na to co ten koleś potrzebuje - np.
                  dajmy na to zakup towarów, ale na to na co akurat ma w przepisach ustalone i
                  dzięki temu jak na przykład taki samozatrudniony chce sobie pie...ąć firmę,
                  typu sprzedaż marchewki to dostanie 50% dotacji na nie potrzebną mu ladę a
                  mógłby bez niej sprzedawać, ale nie dostanie na zakup towarów, tylko pewnie ten
                  nowo samozatrudniony jak by chciał sprzedawać marchewkę to by się już
                  samozatrudnił. potencjalny samozatrudniony dostanie tam jakie 10 tysięcy czy ile
                  na założenie firmy, tylko UE więcej kasy wpompuje najpierw na przeszkolenie
                  pracowników w gestii tworzenia podań o te dotacje, a z 10 tysięcy da mu 50% na
                  to na co nie potrzebuje, tylko na to co sobie wymyśli UE. firma która już działa
                  musi znowu spełnić miliony wymyślnych procedur żeby dostać na rozwój i to jest
                  właśnie brednia. bo ja jako prywatny przedsiębiorca sam chyba wiem na co i po co
                  mi jest dotacja, jak ją wykorzystam, i w co zainwestuję. UE łaski nie robi, albo
                  daje przedsiębiorcom, i wtedy proszę bardzo, albo nie daje tego co potrzebują
                  przedsiębiorcy czy początkujący, czy już istniejący, tylko służy wspieraniu
                  konkretnych celów biurokracji. że potem to jeszcze biurokracja państwowa w danym
                  państwie zmutuje absurd do absurdu do kwadratu to jest już mało istotne.

                  a ja się odniosłem do tekstu jakiegoś tam strikemastera, który powiedział że
                  musiał być w UP. nikt nie musi nigdzie być w żadnym UP. człowiek wolny sam się
                  zatrudnia, sam sobie wydaje dokumenty, sam sobie dostosowuje działalność, sam
                  się ze sobą rozlicza i ewentualnie z ludźmi z którymi współpracuje. co to za
                  łaska w tej UE czy UP że dają pieniądze, skoro dają nie na to co Ty chcesz,
                  tylko na to co oni sobie wymyślą? pomyśl droga pani, że taki delikwent musi się
                  rejestrować - dzień stracony, meldować ileś razy i tam spełniać jakoś status
                  bezrobotnego, utrzymywać fikcję, że szuka pracy podczas gdy się rejestruje tylko
                  dla tych dotacji. potem pisać nie swój wniosek, tylko taki wniosek żeby mu
                  zatwierdzili czyli robić biurokrację, traci kilka ładnych dni cennego czasu po
                  to żeby z takiego UP ostatecznie MOŻE dostać te tam 10 tysięcy z czego 80%
                  dostanie na to co mu nie jest wcale konieczne, a co jest pośrednim instrumentem
                  zwiększania popytu na zupełnie zbędne inwestycje i kolejnym mechanizmem
                  kontrolowanej unijnej gospodarki przeciwnej wolnemu rynkowi. koleś który chce
                  dostać dotacje do istniejącej firmy, musi wypie...ć najpierw kilka tysięcy na
                  prawnika czy jakiegoś tam urzędasa od spraw finansowych i programów unijnych po
                  to żeby za niego pie...ął wniosek który w ogóle zacznie być rozpatrywany, więc
                  na co ta kasa idzie? na papierki droga pani, a nie na faktyczne potrzeby. na
                  papierki które produkują w tej Brukseli a inni się uczą je wykorzystywać, to
                  jest kasa tylko i wyłącznie na biurokrację, na którą się pani szanowna składa. i
                  jeszcze ten co wypełnia może dostanie z 10% z sumy tego co potrzebuje, i wyda na
                  to co mu się przyda i potrzebuje. a ten co nie dostanie? on się właśnie na to
                  złodziejstwo droga pani składa, o ile nie jest anarchistą :). programy
                  przekwalifikowujące? idą tylko i wyłącznie na szkolenia dla
                  "przekwalifikowujących" a nie na tych biednych pracowników, i firmy
                  pośredniczące, koniec kropka, a już nie wspomnę że dotacje idą tylko na
                  określone segmenty przemysłu i gospodarki, czyli znowu jest to próba regulowania
                  gospodarki. ja to pie..., albo ktoś mi daje kasę albo niech wypie..., ja
                  wiem na co mi potrzebna kasa, a nie urzędnik. a jak ktoś tego nie rozumie to
                  jest dopiero brednia :), droga pani

    • lernakow Re: Paranoja Urzędu Pracy 19.05.09, 12:13
      Każdy projekt współfinansowany ze środków unijnych (oraz pokrewnych, np. z
      Funduszy Norweskich) ma obowiązkowo działanie PROMOCJA. Stąd biorą się plakaty,
      naklejki na drzwiach sal, w których robi się szkolenia, kolorowe tablice przy
      remontowanych drogach. Bez tego ma się mniej punktów -> przegrywa się w
      konkurencji o środki.

      Promocja jest o tyle potrzebna, że poziom wykorzystania środków pomocowych jest
      bardzo niski i trzeba ludzi prosić, by po nie sięgnęli, informować, że da się i
      tak dalej.
      • strikemaster Re: Paranoja Urzędu Pracy 19.05.09, 13:39
        Ciekawa teoria, że w kraju bezdennej nędzy, w którym ludzie latami się dobijają o w UP o jakieś szkolenie, które mogłoby im pomóc w szukaniu pracy, tą pomoc, której i tak nikt potrzebujący nie zobaczy, trzeba reklamować. :D
    • ama-24 Re: Paranoja Urzędu Pracy 19.05.09, 17:15
      Pewnie bys chcial zeby Tobie dali te pieniadze?
      Ciekawa jestem czy bylbys taki madry gdybys tam pracowal? czy tez bys wypisywal
      na forum takie durne posty!
      • strikemaster Re: Paranoja Urzędu Pracy 19.05.09, 17:28
        Nie, wyobraź sobie, że uważam, że w tym kraju żyją osoby, którym te pieniądze bardziej by się przydały niż właścicielowi punktów reklamowych.
        Nie wiem, jaki mądry bym był, gdybym tam pracował, co więcej, nie dowiem się tego, bo nie mam w PUP żadnej rodziny.
    • migreniasta Bo PUP to forma ucisku obywatela 19.05.09, 21:55
      Pracownik poszukujący pracy pałęta się po zakładach, w których wolnych etatów
      już nie ma,a pracodawca musi obowiązkowo raportować urzędowi jakieś głupoty.
      W rzeczy samej PUP nakręca koniunkturę bezrobociu.
      Pamiętam jak w lipcu ubiegłego roku poszukiwałam bezskutecznie chętnych do pracy
      przez PUP. Bezrobocia nie było a oni byli zapracowani.
      • strikemaster Re: Bo PUP to forma ucisku obywatela 19.05.09, 21:59
        Widocznie byli zajęci przygotowywaniem nowej akcji medialnej.
        BTW nie mam pretensji do szeregowych pracowników PUP, oni tylko wykonują polecenia tych geniuszy z góry.
        • migreniasta Re: Bo PUP to forma ucisku obywatela 19.05.09, 22:07
          Zaręczam Ci ,że szeregowi pracownicy tyż są zmanierowani. Częstokroć wysyłają
          kandydatów do pracy z instrukcją dla pracodawcy by wpisał ,że kandydat nie
          spełnia oczekiwań pracodawcy.
          Czasem do pracy fizycznej kierują osoby chrome. Ja wiem ,że w PUP-ie nie ma
          lekarza na etacie ale koń jaki jest każdy widzi.
          A jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju ulotki to nie tylko PUP wali gafy.
          Najrozrzutniejsi są zieloni. Wiem coś o tym gdyż zajmuję się gospodarką
          odpadami. Przez mój zakład przeszło kilkanaście ton bezużytecznych ulotek. Do
          Ciebie trafiały one w postaci tzw papieru toaletowego. Kumasz czaczę?
          • strikemaster Re: Bo PUP to forma ucisku obywatela 20.05.09, 00:15
            Zieloni też na coś muszą tą kasę wydawać, poza tym w ten sposób dbają o lasy.
            • strikemaster Re: Bo PUP to forma ucisku obywatela 20.05.09, 00:20
              Jedyna różnica między Zielonymi a państwowymi urzędami jest taka, że ci pierwsi tak na prawdę istnieją tylko po to, żeby te śmieci produkować a ci drudzy mają też(podobno) jakieś inne ważniejsze funkcje do spełnienia.
Pełna wersja