strikemaster
18.05.09, 22:33
Jakiś czas temu, gdy byłem zmuszony stawiać się często w Urzędzie Pracy, raziły mnie zawsze kolorowe plakaty. Ofert pracy prawie żadnych, miejsca na nielicznych szkoleniach dawno zajęte a oni wyklejali ściany i drzwi ładnymi kolorowymi plakatami z cyklu "W kierunku zatrudnienia", które nikogo tak na prawdę o niczym nie informowały (po informacje i tak trzeba było zwracać się do pracowników, którzy przeważnie byli zajęci noszeniem papierów i nie mieli czasu). Zastanawiam się wiec, po co tracono tyle sił i środków, które można było przecież wykorzystać produktywniej. Dzisiaj jdnak zszokował mnie dalszy ciąg tej akcji, a mianowicie, chyba w przypływie dodatkowych środków pojawiły się na mieście billboardy jakiegoś europejskiego funduszu na przekwalifikowania, jak sądzę obsługiwanego przez PUP. Taka akcja kończy wszelkie marudzenia nt. jak to jesteśmy okradani przez pracujących na czarno. Wydatki na ubezpieczenie pracujących na czarno to mały pikuś w porównaniu do środków marnotrawionych na takie akcje (z tych billboardów i tak nie da się wyczytać żadnych szczegółowych informacji dla kogo ta pomoc i na jakich warunkach, więc wszystkiego należy dowiedzieć się w PUPie). Gdyby UP dać jeszcze więcej środków, uraczył by nas spotami w TV "Wstąp do naszego urzędu, znajdziemy Ci zatrudnienie" :(.