oszolom-pl
19.05.09, 13:51
sprawy rodzinne?
"Robertowi P. zarzucono wielokrotne obcowanie seksualnie z dziećmi (m.in.
stosunki analne). Matka odpowiadała za "doprowadzenie małoletnich do czynności
seksualnych" oraz o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad dziećmi. Według
prokuratury, kobieta świadomie ułatwiała popełnianie konkubentowi przestępstw
seksualnych np. kładąc mu córeczki do łóżka. Poza tym biła dziewczynki,
zamykała za karę w ciemnej piwnicy i wulgarnie wyzywała."
Kto lepiej od matki wie, co jest dobre dla jej dzieci (dziewczynki obecnie
mają 7 i 8 lat)? Przecież wszystko odbywało się z jej przyzwoleniem, więc
czemu bolszewiccy totalniacy ścigają człowieka, któremu nie powinno się
ograniczać jego wolności?