didi333
29.05.09, 10:54
Witam,
chciałam opisać Wam swoja historie i może usłyszeć od kogoś słowo,
które pomoże mi ja rozwiązać, do tego nie mogę się nią podzielić z
żadnym znajomym, rodzicami, przyjaciółmi, ani nikim . . .
Kiedyś przez kilka lat żyłam z Nim, mieszkalismy kilka lat, bylismy
szczesliwi, raz wzloty, raz upadki, oboje typ nerwowych i
wybuchowych osob, ale szczesliwi, raz klotnia raz big love, zdazylo
sie tak ze On zaczal mnei oszukiwac, wsumie to zdradzil mnie, mi
pomogl ktos odejsc od neigo, a wsumie robilam to kilka razy tylko
zawsze wracalam . . . przywiazanie, mocna wiezi (rozstawailsimy sie
kiedys bo ciagle awantury, chora zazdrosc, zbyt duzo przykrych slow
sobie mowilismy, czasem podniosl reke... brak wspolnego jezyka, ale
wkoncu odeszlam, gdyz czlowiek musi sie szanowac . . .
poznalam pozniej fajnego czlowieka, kochany, dobry, cichy, spokojny,
zupelna odwrotnosc, zakochalam ise, wsytzsko toczylos ie szybko,
wzielismy slub, meiszkamy razem, bajka, zwiazek idealny, pelna
harmonia, milosc. . .
jednak jak myslam ze zapomnialam o bylym to sie pomylilam, znowu
wracaja sny, mysli, tesknota
tesknota, z ktorą nie mogę sobie poradzic...
nei chce go zpaomniec, chce zeby zawsze byl w mojej przeszlosci, ale
chce przestac tesknic, myslec, chce sie cieszyc tym, ze mam
wspanailaego meza i cieszyc sie gdy go widze,
kocham meza, ale mojego bylego kocham na zaboj, taka milosc zdarza
sie tylko raz. . .
mowie sobie, ze gdyby mu zlaezalo namnie to bys ie odezwal,
cokolwiek by zrobil by znowu byc razem, ale cisza i cisza. . jakbym
nigdy nei istaniala w jego zyciu, a jak sie odzywalam to kazal mi
sie odj....c
chcialabym, zeby istniala taka tabletka, ktora sie polknie i
tesknota odejdzie w zapomnienie....
czy ktos z Was poradzil sobie z taka tesknota??