1kompilacja
30.05.09, 10:02
śmiech pusty bierze jak się przypomina działania ubeków czy sbeków,
opowiada się z wypiekami jaka to rzekomo była wtedy inwigilacja społeczeństwa
,gdy dziś kilkanaście służb dzięki technice XXwieku śledzi Polaków bez ustanku .
więcej
fragnent
Jesteśmy ofiarami coraz powszechniejszej inwigilacji
Na naszych oczach kosztem naszej swobody i prywatności zaczyna się spełniać,
krok po kroku, koszmarna wizja George’a Orwella ze słynnej powieści ,,Rok
1984''. Może się okazać, że w systemie formalnej demokracji będziemy
inwigilowani, śledzeni tak wszechstronnie i wnikliwie, że tradycyjne
doświadczenia totalitarne okażą się w porównaniu z tym niewinne. Zewsząd
obserwuje nas czujne oko, a raczej wiele oczu Wielkiego Brata. My, obywatele,
jesteśmy coraz powszechniej i coraz wnikliwiej inwigilowani.
Rozmawiając przez telefon komórkowy, posługując się komunikacyjną kartą
miejską, czy wchodząc do supermarketu jesteśmy pilnie podpatrywani i
podsłuchiwani, a owoce tej inwigilacji są nagrywane i utrwalane. Niedawny
pomysł, by w sklepach monopolowych zainstalować kamery, które nagrywałyby
wszystkich nabywców alkoholu, jest o tyle szczególnie alarmujący, że znalazł
poparcie w... sejmowej Komisji Przyjazne Państwo. Pod pretekstem ograniczenia
dostępu do alkoholu nieletnim chce się nam zafundować powszechny podgląd
naszych transakcji w sklepach z tym asortymentem.
zapraszam do lektury w Trybunie