„W kryzysie stawiam na rodzinę”

01.06.09, 16:28
Takie było hasło tegorocznej manifestacji, która odbyła się 31.
maja. Trochę nie rozumiem tego hasła. Zwykle manifestanci się czegoś
domagają, o coś walczą, są czemuś przeciwni, a tu dowiadujemy się,
że stawiają na rodzinę. Tak jakby to kogoś obchodziło lub komuś
przeszkadzało. Równie dobrze mogliby maszerować pod hasłem,
umiemy śpiewać
lub mamy małe dzieci. A może chodziło im
jedynie o tłumne blokowanie ruchu drogowego bez powodu?
    • Gość: ferment Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.chello.pl 01.06.09, 17:01
      Może chodziło im o to, byś założył nowy wątek? Może zbyt mało dyskutujemy tu o
      problemach rodziny, nowy wątek może się przydać wypełnić tę lukę>
      Jeżeli chodzi o moje zamierzenia, to stawiam na rodzinę. Szczególnie w kryzysie:)
      • Gość: byś Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.06.09, 17:12
        >byś założył nowy wątek?
        tak, ten o wibrujacych niespodziankach okazal się zbyt hardkorowy
        • Gość: ferment Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.chello.pl 01.06.09, 17:16
          Dopisz się do wątku...a byś się tez dopisze:)
          Wibrującego wątku nie czytałem.
          Nie lubię wibracji...taki delikatny jestem:)
    • Gość: byś Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.06.09, 17:15
      chodzi o to by w czasie biedy przestawić się na tańsze rozrywki,
      np. gra w piłkę z dziecmi lub kiszenie ogórków z żoną
      • Gość: ferment Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.chello.pl 01.06.09, 18:01
        Kiszone ogórki:) Jestem za!
    • Gość: cebula Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.chello.pl 01.06.09, 18:10
      piwi77 napisał:

      > Takie było hasło tegorocznej manifestacji, która odbyła się 31.
      > maja. Trochę nie rozumiem tego hasła.

      Poczytaj sobie:
      www.kapitalizm.org/?action=show_article&art_id=5698
      • strikemaster Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” 01.06.09, 19:30
        Tam nawet ginekolog musi się na chwilkę zatrzymać, żeby sprawdzić, co tu jeszcze można wyskrobać, bo jest znak "stop aborcji". Mam jeszcze pytanie do znawców prawa drogowego, jaki numer ma ten znak?
      • black-emissary Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” 01.06.09, 19:33
        Dziś rodzina musi na nowo domagać się praw i przywilejów, gdyż jej rola jest
        przemilczana, umniejszana, a nierzadko dyskryminowana w przestrzeni publicznej.


        Można o jakieś konkrety prosić?
        • Gość: byś Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.06.09, 19:39
          > Można o jakieś konkrety prosić?
          piniendzy nie dajo
        • Gość: św.obrazek Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 20:27
          > Można o jakieś konkrety prosić?"

          seks uprawiajom a dzieckow z tego ni ma
          • strikemaster Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” 01.06.09, 20:29
            Bo to geje, Pani i te, jak to tam, lesbijki.
            • strikemaster Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” 01.06.09, 20:30
              I bezbożniki straszne.
              • Gość: byś Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.06.09, 20:35
                dóminatory
            • Gość: byś Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.06.09, 20:32
              albo to i to naraz, to ci, zaraz... orgazmiści! tfu, zboczeńce
              • strikemaster Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” 01.06.09, 20:34
                Do tego, Panie, z wibratorami w komórkach. :)
                • Gość: byś Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.06.09, 20:35
                  > Do tego, Panie, z wibratorami w komórkach. :)
                  takimi na prónd!
                  • Gość: św.obrazek Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 20:43
                    co dzwoni i brzency
            • Gość: św.obrazek Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 20:35
              > Bo to geje, Pani i te, jak to tam, lesbijki."

              antychrysty
        • Gość: cebula Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.chello.pl 01.06.09, 20:35
          black-emissary napisała:

          > Można o jakieś konkrety prosić?

          Mnie? A czy to ja pisałem ten artykuł? Ja tylko podałem do niego link.
          • strikemaster Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” 01.06.09, 20:38
            Tak bez czytania???? A gdyby tam była pornografia dziecięca??? Poszedłbyś siedzieć, jak nic.
            • Gość: św.obrazek Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 20:50
              a na tej stronce reklama viagry na banerze miga, nieładnie
              nieładnie...
              • Gość: byś Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.06.09, 20:53
                ta "wsiądź na Bysia"? niezła
                • Gość: św.obrazek Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 21:03
                  "wsiądź na Bysia i załóż rodzine, bedziecie żyli dlugo i
                  szczęśliwie - wy i wasza karta visa" to chyba ta

                  • Gość: byś Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.06.09, 21:09
                    zdejmij gume, załóż rodzinę
                    • Gość: św.obrazek Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę i karte visa” IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 21:14
                      "załóż rodzinę - nasz bank ci w tym pomoże"
            • Gość: cebula Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.chello.pl 01.06.09, 20:52
              strikemaster napisał:

              > Tak bez czytania???? A gdyby tam była pornografia dziecięca??? Poszedłbyś siedz
              > ieć, jak nic.

              No co ty? Czytałem. Ale to nie oznacza, że się z tym wszystkim identyfikuję.
    • piwi77 Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” 01.06.09, 19:18
      Im się dłużej zastanawiam, to dochodzę do wniosku, że hasło ma
      konotację negatywną. Bo oznacza postawę chowania się za plecami
      rodziny, gdy tylko pojawiły się trudności gospodarcze. Sądzę, że
      rodzina wolałaby doczytać się na transparentach, w kryzysie
      rodzina może stawiać na mnie
      .
      • a.giotto Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” 01.06.09, 22:33

        jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
        • Gość: św.obrazek Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 23:04
          a za wszystkich karta visa

      • Gość: lol Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: 67.159.44.* 01.06.09, 23:19
        Zastanawiasz się? I wyciągasz wnioski? Znowu wpadłeś: to nie forum o snach.
    • Gość: lol Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.ip.netia.com.pl 03.06.09, 12:52
      Zawsze stawiawiam na piekna i madra Kobiete-:)
    • Gość: P.S.J. Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.sferia.net 03.06.09, 13:37
      Myślę, że chodzi o to, że w kryzysie kto, jak nie rodzina, pożyczy ci 500 zł do
      pierwszego? Warto stawiać na rodzinę...
    • Gość: Echo Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.06.09, 13:51
      Takie jest podejscie facetow ktorzy koncza na rozwodzie.

      Sa 2 szkoly: rodzina, dobra rodzina, stara sie wspierac swoich czlonkow w
      tarapatach - psychicznie i materialnie (takie jest moje podejscie).

      Lewaccy przesmiewcy zaraz wesza ze rodzina sie broni przed ich napasciami:
      "Dziś rodzina musi na nowo domagać się praw i przywilejów, gdyż jej rola jest
      przemilczana, umniejszana, a nierzadko dyskryminowana w przestrzeni publicznej. "

      Oczywiscie to tez jest prawda. Nacisk na usuniecie jakiegokolwiek biologicznego
      sensu z malzenstwa, systematyczny atak na prawo rodzicow do decyzji, ba, wiedzy
      o najwazniejszych sprawach dotyczacych ich dzieci mowia same za siebie.
      Pisalismy juz wiele razy ze w krainach zaawansowanego postempu, jak Kalifornia,
      lewactwo forsuje najgorsze z mozliwych atakow na rodzine: np. 12 letnie dzieci
      moga byc posylane do klinik aborcyjnych bez wiedzy rodzicow (przez swieckie
      szkoly). A co to sa te szkoly? Ano osrodki finansowane z podatkow tychze
      rodzicow, ale opanowane przez zwiazki zawodowe i wszelkiej masci lewactwo ktore
      nie ukrywa ze ich celem jest indoktrynacja mlodego pokolenia.

      Ale natura broni sie przed socjalizmem: Kalifornia jest na progu bankructwa i po
      raz pierwszy tnie finanse dla szkol, co oczywiscie powoduje wielkie brzeczenie
      szerszeni. Ponad wszystko walcza zeby nie dac dzieciom stypendiow ktore
      pozwolilyby im na wybor szkol prywatnych. Wiele z tych szkol, szczegolnie bardzo
      cenione szkoly katolickie, sa o polowe tansze niz te wymuszone przez lewactwo na
      podatniku. Na razie jednak kryzys jest za maly zeby wymusic odwrot od socjalizmu.
      • Gość: byś Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.06.09, 13:56
        dlaczego w ultra-lewackiej Szwecji jest babyboom, a "rodzinnej" Polsce
        najmniejszy obecnie wskaźnik urodzeń w Europie? Taki fakt.
        • Gość: Echo Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.06.09, 14:04
          > dlaczego w ultra-lewackiej Szwecji jest babyboom, a "rodzinnej" Polsce
          > najmniejszy obecnie wskaźnik urodzeń w Europie? Taki fakt.

          Po odliczeniu imigrantow, sprawy nie wygladaja tak rozowo. Poza tym, statyki
          pokazuja ze dziecko ktore ma 2 rodzicow wyrasta na o wiele lepszego obywatela
          niz dziecko z 1 rodzicem.

          W Szwecji dzieja sie niezdrowe rzeczy: samotne kobiety rodza bo to im daje duzo
          socjalu. W Ameryce podobne podejscie zniszczylo rodziny (szczegolnie czarnych
          Amerykanow), gdzie czasami 3 pokolenia zyly z zasilkow. Clinton to zmienil na
          szczescie, i odpowiedzialnosc ojcow za dzieci zaczela rosnac (niestety wolno).
          • Gość: Echo Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.06.09, 14:09
            I jeszcze jedno: Polska byla szczegolnie narazona na odplyw mlodych ludzi na
            emigracje. Milion ludzi ktorzy wyemigrowali w latach 80-tych mial ok. 2 milionow
            dzieci ktore juz nie beda mialy dzieci w Polsce. To ich teraz brakuje w
            statystyce nastepnych pokolen.
            • strikemaster Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" 03.06.09, 14:26
              A nie zapomniałaś o emigracji współczesnej, wywołanej także zaściankowością i zapyziałością Polski? Jeszcze trochę i ostatni wykręci żarówkę.
          • strikemaster Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" 03.06.09, 14:25
            > Po odliczeniu imigrantow, sprawy nie wygladaja tak rozowo. Poza tym, statyki
            > pokazuja ze dziecko ktore ma 2 rodzicow wyrasta na o wiele lepszego obywatela
            > niz dziecko z 1 rodzicem.

            Czyli po śmierci któregoś z rodziców proponujesz eliminację takiego dziecka, bo wszak wiadomo, że na nic dobrego z niego nie wyrośnie?
      • piwi77 Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" 03.06.09, 14:06
        O jakim Ty ataku na rodzinę opowiadasz? Kto atakuje (konkretnie, nie
        że jacyś lewacy, czy postempowcy), czym tak rodzinie dokucza? A w
        ogóle to zdefiniuj najpierw rodzinę, czy jest to wielopokoleniowy
        klan, czy para heteroseksualna, czy też para heteroseksualna ale
        dopiero gdy ma dzieci, a może tylko wielodzietna para
        heteroseksualna i tylko po kontrakcie katolickim?
        • Gość: Echo Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.06.09, 14:14
          > ogóle to zdefiniuj najpierw rodzinę, czy jest to wielopokoleniowy
          > klan, czy para heteroseksualna, czy też para heteroseksualna ale
          > dopiero gdy ma dzieci, a może tylko wielodzietna para
          > heteroseksualna i tylko po kontrakcie katolickim?

          Wszystko powyzsze co sie buduje na prostej biologicznej zasadzie: matka, ojciec,
          dzieci. I taka rodzina jest w interesie przetrwania spolecznosci. Atak na
          biologiczne zasady to typowe zajecie lewactwa.
          • piwi77 Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" 03.06.09, 14:19
            No ale kto atakuje owe biologiczne zasady (co to takiego owe
            biologiczne zasady?) matki, ojca i dzieci? Kto, możesz podać jakieś
            nazwisko?
            • Gość: Echo Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.06.09, 17:35
              > No ale kto atakuje owe biologiczne zasady (co to takiego owe
              > biologiczne zasady?) matki, ojca i dzieci? Kto, możesz podać jakieś
              > nazwisko?

              Juz pisalam: w Massachussetts homoseksualisci wymusili zamkniecie adopcji przez
              instytucje katolickie, bo nie zgadzaly sie dawac w adopcje dzieci rodzinie nie
              skladajacej sie z kobiety i mezczyzny.
              W Mass. dwoch homoseksualistow tez klasyfikuje prawnie sie jako "rodzine".
              Podobne "sukcesy" odnosza aborcjonisci ktorzy wymuszaja zamykanie szpitali nie
              robiacych aborcji (do 9 miesiaca).

              Nastepnym etapem bedzie proba zamykania kosciolow jesli ksieza nie zgodza sie
              dawac slubow gejom/lesbijkom.
              • piwi77 Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" 05.06.09, 09:25
                Proszę Cie tylko nie bredź, co ma adopcja i jej dokonywanie z, jak
                to ujęłaś, atakiem na biologiczne zasady matki, ojca i dzieci. Więc
                odpowiedz konkretnie, kto atakuje owe biologiczne zasady matki, ojca
                i dzieci, najlepiej z nazwiska, nie grupowych epitetów.
      • strikemaster Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" 03.06.09, 14:40
        > Sa 2 szkoly: rodzina, dobra rodzina, stara sie wspierac swoich czlonkow w
        > tarapatach - psychicznie i materialnie (takie jest moje podejscie).

        Mimo, że jestem lewakiem nie wyśmieję, słuszne stwierdzenie.

        > Oczywiscie to tez jest prawda. Nacisk na usuniecie jakiegokolwiek biologicznego
        > sensu z malzenstwa, systematyczny atak na prawo rodzicow do decyzji, ba, wiedzy
        > o najwazniejszych sprawach dotyczacych ich dzieci mowia same za siebie.

        Widzisz gdzieś ten nacisk? Ktoś komuś zabrania się hajtać?
        Czasem rodzice nie znają się na wychowaniu dzieci, czego skutkiem bywa "produkcja" różnych ksenofobów i bandytów, może państwo powinno w takich przypadkach interweniować?
        BTW seks też jest zjawiskiem biologicznym, więc związek oparty tylko na nim teżma biologiczny sens (a właściwie wyłącznie biologiczny).

        > Pisalismy juz wiele razy ze w krainach zaawansowanego postempu, jak Kalifornia,
        > lewactwo forsuje najgorsze z mozliwych atakow na rodzine: np. 12 letnie dzieci
        > moga byc posylane do klinik aborcyjnych bez wiedzy rodzicow (przez swieckie
        > szkoly).

        Lepiej, jeżeli konsterwtywna rodzina każe takiej dziewczynce urodzić? A kto to dziecko będzie wychowywał? Ksiądz?

        > A co to sa te szkoly? Ano osrodki finansowane z podatkow tychze
        > rodzicow, ale opanowane przez zwiazki zawodowe i wszelkiej masci lewactwo ktore
        > nie ukrywa ze ich celem jest indoktrynacja mlodego pokolenia.

        A te szkoły są choćby po to, żeby dzieci nie musiały wierzyć w obalony przez naukękreacjonizm, co zdecydowanie zwiększy ich szansę na normalne, spokojne życie, karierę itd.

        > Ale natura broni sie przed socjalizmem: Kalifornia jest na progu bankructwa i p
        > o

        Ekonomia naturalna? Co to jest? Zawsze mi się wydawało, że konserwatyści uważają współczesną, liberalną ekonomię z jej pędem do pieniądza i konsumpcjonizmem za jeden z najgorszych przejawów postępu.

        > raz pierwszy tnie finanse dla szkol, co oczywiscie powoduje wielkie brzeczenie
        > szerszeni.

        Standard. Wszędzie na świecie cięcia rozpoczyna się od edukacji, co skutkuje koniecznością dalszych owocnych cięć. U nas już to przerobiliśmy, czygo skutkiem jest fatalna jakość kształcenia.

        > pozwolilyby im na wybor szkol prywatnych. Wiele z tych szkol, szczegolnie bardz
        > o
        > cenione szkoly katolickie, sa o polowe tansze niz te wymuszone przez lewactwo n
        > a
        > podatniku. Na razie jednak kryzys jest za maly zeby wymusic odwrot od socjalizm
        > u.

        Oczywiście, szczególnie szkoły katolicjkie zapewniają wychowankom bardzo wysoki poziom merytoryczny (oczywiście wyłącznie w zakresie katechezy, po co uczyc o jakiejś tam genetyce, elektronice, wszak dobremu człowiekowi takie dooperele nie są potrzebne).
        A może niższe nakłady na takie szkoły są powodowane przez niższą jakość kształcenia?
        BTW będę się upierał, że kryzysy przeważnie powodują właśnie powrót do socjalizmu znacznych części ubożejących społeczeństw.
        • Gość: Echo Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.06.09, 17:29
          > Oczywiście, szczególnie szkoły katolicjkie zapewniają wychowankom bardzo wysoki
          > poziom merytoryczny (oczywiście wyłącznie w zakresie katechezy, po co uczyc o
          > jakiejś tam genetyce, elektronice, wszak dobremu człowiekowi takie dooperele ni
          > e są potrzebne).

          Propagandowy idiota czy idiotyczny propagandzista? Gdybys cos wiedzial o
          akredytacji szkol prywatnych w USA nie pisalbys tych fanfaronow. Zreszta, pewnie
          i tak bys pisal, bo lewactwo rzadko posluguje sie mozgiem.
          • strikemaster Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" 03.06.09, 21:14
            Fajna demagogia. Przyczepiłaś się do jednego punktu, a co z pozostałymi? Faktem jest, że nie mieszkam w USA, nie chcę tam mieszkać, więc po jaką cholerę mam się interesować ichnim systemem akredytacji. Wiem tylko, że w paru amerykańskich stanach chrześcijańscy mędrcy postanowili nauczać kreacjonizmu. Równie dobrze na geografii mogliby uczyć, że Ziemia jest płaska i stoi na 4 słoniach.
          • kolter_one Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" 05.06.09, 22:57
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            bo lewactwo rzadko posluguje sie mozgiem.

            Fakt , dlatego w Polsce PIS przegrywa z normalnymi ::))
            • piwi77 Re: Wolisz "w rodzinie stawiam na kryzys?" 05.06.09, 23:37
              Ergo, pis to lewactwo.
    • arek103 Ciekawe, na co nie stawiaja... 04.06.09, 21:29
      piwi77 napisał:

      > Takie było hasło tegorocznej manifestacji, która odbyła się 31.
      > maja. Trochę nie rozumiem tego hasła. Zwykle manifestanci się czegoś
      > domagają, o coś walczą, są czemuś przeciwni, a tu dowiadujemy się,
      > że stawiają na rodzinę. Tak jakby to kogoś obchodziło lub komuś
      > przeszkadzało. Równie dobrze mogliby maszerować pod hasłem,
      > umiemy śpiewać
      lub mamy małe dzieci.

      Moze chodzilo o podkreslenie, ze nie stawiaja na inne rzeczy? (ciekawe na jakie?)

      > A może chodziło im
      > jedynie o tłumne blokowanie ruchu drogowego bez powodu?

      Calkiem mozliwe.
      • Gość: Echo Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.06.09, 07:26
        > > A może chodziło im
        > > jedynie o tłumne blokowanie ruchu drogowego bez powodu?
        >
        > Calkiem mozliwe.

        Jak tym od "marszow rownosci?"
        • piwi77 Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 05.06.09, 07:40
          Marsze równosci były po to, aby zwrócic uwagę, że ludzie są nierówno
          traktowani i to z różnych względów, domagały się zmiany tego stanu.
          Hasło W kryzysie stawiam na rodzinę, nie ma żadnego żądania,
          w ogóle na żaden problem uwagi nie zwraca, jak ktoś chce coś zmienić
          i sobie na rodzinę postawić, bo kryzys, to mu nikt tego nie broni.
          • brum.pl1 Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 05.06.09, 08:06
            No tak. Są żądania (górnicy, nauczyciele, pielęgniarki, itp), źle.
            Nie ma żądań, też źle.
            To kiedy jest dobrze?
            • piwi77 Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 05.06.09, 09:22
              Nigdzie nie było oceny, że źle czy dobrze, po prostu ta manifestacja
              pt. W kryzysie stawiam na rodzinę nie ma żadnego sensu, bo
              nie tylko niczego się nie domaga, ale też na żaden problem uwagi nie
              zwraca.
              • brum.pl1 Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 05.06.09, 09:33
                piwi77 napisał:

                > Nigdzie nie było oceny, że źle czy dobrze, po prostu ta manifestacja
                > pt. W kryzysie stawiam na rodzinę nie ma żadnego sensu, bo
                > nie tylko niczego się nie domaga, ale też na żaden problem uwagi nie
                > zwraca.

                Wręcz odwrotnie. Wystarczy przeczytać artykuł, do którego link podał cebula.
                Można się solidaryzować z głoszonymi tam hasłami, można z nimi polemizować, ale
                problem roli rodziny we współczesnym świecie jest bardzo istotny. Manifestacja
                ta ma na celu zwrócić uwagę, jak niebezpieczne są tendencje do minimalizowania
                jej roli, do przyznawania jej marginalnego znaczenia. Tak czy inaczej porusza
                istotny problem. Pytanie natomiast dotyczy, czy trzeba dociekać tych spraw na
                drodze manifestacji? Czy nie powinno się to odbywać w nieco innej formie?
                • piwi77 Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 05.06.09, 09:44
                  Do samej manifestacji nic nie mam, każdy moze sobie manifestować co
                  chce. Przyzwyczaiłem się jednak, że manifestacje dzielę na te,
                  którym rację przyznaję i te, którym nie przyznaję. Tej nie potrafię
                  zaklasyfikować, niczego się ona od nas nie domaga a poza tymi nie
                  widzę przeszkód stawiania na rodzinę przez kogoś kto ma na to
                  ochotę. Społeczeństwo ani mu nie jest w stanie pomóc, ani mu
                  przeszkodzić. Równie dobrze mógłby manifestować, że w kryzysie nosi
                  czystą bieliznę.
                  Co do problemu rodziny, to szczerze mówiąc żadnego nie widzę.
                  Rodzinę wolno zakładać, wolno mieć dzieci, nawet ile się chce.
                  Oczywiście jest to wydatek, na który trzeba zarobić, ale gdzie tu
                  problem?
                  • Gość: lol Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... IP: *.netis.net.pl 05.06.09, 23:40
                    > Oczywiście jest to wydatek, na który trzeba zarobić, ale gdzie tu
                    > problem?

                    Chocby w systemie emerytalnym. Forumowy "myslicielu".
                    • piwi77 Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 05.06.09, 23:48
                      Mylisz wydatek z inwestycją.
                      • Gość: OK Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.06.09, 00:36
                        > Mylisz wydatek z inwestycją.

                        Dzieci od zawsze byly inwestycja kazdej spolecznosci.
                        Dopiero od lat 60-tych staly sie przeszkoda do "szczescia" czyli zachowania
                        ktore przynioslo skrobanki i choroby weneryczne wlaczajac nieuleczalny AIDS.
                        Dzisiaj skrobanki, kondomy i AIDS staly sie tak wazne dla lewactwa jak kiedys
                        komunizm i sa noszone na sztandarach "postepu".
                        • piwi77 Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 06.06.09, 14:15
                          Ciekawe, że od lat 60., od kiedy lewactwo, postemp i
                          inne grupy, podobnie przez zacofów znienawidzone, zaczęło mieć cos
                          do powiedzenia, dobrobyt rośnie jak nigdy przedtem. No to jak z tą
                          inwestycją? A może masz na myśli jedynie inwestowanie w nielicznych,
                          lepiej urodzonych?
                          • Gość: Echo Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.06.09, 00:30
                            > Ciekawe, że od lat 60., od kiedy lewactwo, postemp i
                            > inne grupy, podobnie przez zacofów znienawidzone, zaczęło mieć cos
                            > do powiedzenia, dobrobyt rośnie jak nigdy przedtem.

                            Kosztem przyszlosci. Efekty juz zaczynaja byc widoczne, a to dopiero poczatek.
                            Poczekaj jeszcze 20 lat a nie poznasz Europy. Tego sie nie da odczarowac. Nie ma
                            nastepnych pokolen ktore pracowalyby na bezdzietnych staruszkow, a imigranci z
                            Polnocnej Afryki maja inne plany niz ucieranie tylka rozwiedzionemu i
                            bezdzietnemu staruszkowi piwi.
                            • piwi77 Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 07.06.09, 11:36
                              Aha, czyli dzieci ma się po to, aby na starość ucierały tyłka, teraz
                              rozumiem co masz na mysli.
                      • Gość: lol Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... IP: *.netis.net.pl 06.06.09, 13:28
                        Nie, nie "myslicielu". To ty nazwales dziecko wydatkiem. A ja ci mowie, ze to inwestycja. Z pomylka to nie ma nic wspolnego. Zwyczajnie masz klapki na oczach i nie zdajesz sobie sprawy z tego jak dziala na przyklad system emerytalny.
                        • piwi77 Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 06.06.09, 14:29
                          W zasadzie nie odpowiadam na głupkowate posty, więc doceń moją
                          łaskawość, ze robię wyjątek. Dziecko nie jest żadną inwestycją we
                          własną emeryturę, wręcz odwrotnie. Im kobieta ma więcej dzieci, tym
                          niższą ma emeryturę, bo krócej pracowała. Moja łaskawość niniejszym
                          dobiegła końca.
                          • Gość: lol Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... IP: *.netis.net.pl 07.06.09, 13:44
                            > W zasadzie nie odpowiadam na głupkowate posty, więc doceń moją
                            > łaskawość, ze robię wyjątek.
                            Dziekuje, o glupkowaty!

                            Dziecko nie jest żadną inwestycją we
                            > własną emeryturę, wręcz odwrotnie. Im kobieta ma więcej dzieci, tym
                            > niższą ma emeryturę, bo krócej pracowała.
                            Zdejmij o glupkowaty klapki z oczu i popatrz na to szerzej. Nie chodzi o kobiete, tylko o cale spoleczenstwo

                            Moja łaskawość niniejszym
                            > dobiegła końca.
                            Glupkowatosc "mysliciela" piwiego trwa nadal.
              • Gość: lol Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... IP: *.netis.net.pl 05.06.09, 23:39
                To, ze nie dostrzegasz w niej zadnego sensu nie znaczy, ze go tam nie ma. Piwo (nazywajacy sie piwi) poza czubkiem wlasnego nosa nigdzie nie dostrzega sensu. To zwyczajny ignorant (wynika to chocby z jego wizytowki).
                • Gość: OK Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 06.06.09, 00:50
                  Ja zdecydowanie nie stawiam na lewactwo i ich destrukcyjna dzialalnosc
                  hedonistyczno-antysocjalna.
                • pocoo Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 06.06.09, 08:13
                  Gość portalu: lol napisał(a):

                  > To, ze nie dostrzegasz w niej zadnego sensu nie znaczy, ze go tam nie ma. Piwo
                  > (nazywajacy sie piwi) poza czubkiem wlasnego nosa nigdzie nie dostrzega sensu.
                  > To zwyczajny ignorant (wynika to chocby z jego wizytowki).

                  A Ty zapomniała(e)ś dopisać Lol...ita?
                  • Gość: lol Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... IP: *.netis.net.pl 06.06.09, 13:32
                    Nie. Zapomnialem tylko dodac, ze piwo nie jest jedynym ignorantem na tym forum.
        • arek103 Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... 06.06.09, 22:14
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          > > > A może chodziło im
          > > > jedynie o tłumne blokowanie ruchu drogowego bez powodu?
          > >
          > > Calkiem mozliwe.
          >
          > Jak tym od "marszow rownosci?"

          Jak to nie? Przeciez to ci od marszow rownosci domagaja sie legalizacji jako
          rodzina! Sa jak najbardziej prorodzinni!
          • Gość: Echo Re: Ciekawe, na co nie stawiaja... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 22:34
            > Jak to nie? Przeciez to ci od marszow rownosci domagaja sie legalizacji jako
            > rodzina! Sa jak najbardziej prorodzinni!

            Im wcale nie chodzi o rodzine, dzieci etc. Im chodzi o zniszczenie biologicznej
            definicji rodziny opierajaca sie o podstawowa zasade prokreacji dzieci. Poniewaz
            wszystkie religie opieraja sie na tej definicji wiec marzy im sie prawny atak na
            religie. Inni zaczynaja to widziec. Dlatgo np. gubernator New Hampshire walczyl
            o nie zmuszanie religijnych instytucji do uznawania "malzenstw" homoseksualny.
            Po dlugich przetargacj dostal takie zapewnienie ale jestem pewna sprawa pojdzie
            do sadu. A poniewaz jest wielu lewicowych aktywistow wsrod sedziow, wiec moga
            obalic to zapewnienie. Potem to pojdzie do Sadu Najwyzszego, gdzie Obama juz
            wkreca lewicowych sedziow. Moze byc goraco.
            • arek103 Malzenstwa homoseksualne 06.06.09, 22:51
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > > Jak to nie? Przeciez to ci od marszow rownosci domagaja sie legalizacji j
              > ako
              > > rodzina! Sa jak najbardziej prorodzinni!
              >
              > Im wcale nie chodzi o rodzine, dzieci etc.

              Jak to nie? Przeciez niektorzy chca nawet adoptowac!!! Ja bym tym ludziom
              przyznal medal.

              > Im chodzi o zniszczenie biologicznej
              > definicji rodziny opierajaca sie o podstawowa zasade prokreacji dzieci.

              To przyroda zniszczyla te biologiczna definicje - niektore jednostki czyni
              nieplodnymi! A jednak nieplodnej kobiecie i mezczyznie wolno zawrzec malzenstwo!
              Czy tez moze tobie ktos sprawdzal w USC albo w kosciele plodnosc przed zawarciem
              slubu?

              > Poniewa
              > z
              > wszystkie religie opieraja sie na tej definicji

              Nie! Religie Indian amerykanskich w homoseksualistach dopatrywaly sie boskosci.
              Bog Inkow jest jednoczesnie kobieta i mezczyzna. U Indian od setek lat istnieja
              malzenstwa homoseksualne!

              > wiec marzy im sie prawny atak n
              > a
              > religie. Inni zaczynaja to widziec. Dlatgo np. gubernator New Hampshire walczyl
              > o nie zmuszanie religijnych instytucji do uznawania "malzenstw" homoseksualny.
              > Po dlugich przetargacj dostal takie zapewnienie ale jestem pewna sprawa pojdzie
              > do sadu. A poniewaz jest wielu lewicowych aktywistow wsrod sedziow, wiec moga
              > obalic to zapewnienie. Potem to pojdzie do Sadu Najwyzszego, gdzie Obama juz
              > wkreca lewicowych sedziow. Moze byc goraco.

              W Norwegii malzenstw homoseksualnych udzielaja ksieza w kosciolach.
              • Gość: Echo Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.06.09, 23:05
                > To przyroda zniszczyla te biologiczna definicje - niektore jednostki czyni
                > nieplodnymi! A jednak nieplodnej kobiecie i mezczyznie wolno zawrzec malzenstwo

                Wiec trzeba zniszczyc do reszty, i definicje malzenstwa oprzec nie na zasadzie
                tylko na wyjatkach. I na podstawie wyjatkow nalezy niszczyc cala kulture
                zbudowana na malzenstwie. Rewolucyjne, nie powiem. Albo samobojcze, jak ktos
                woli. Dziesiatki tysiecy lat i setki kultur nie atakowaly malzenstwa jako
                instytucji, a jesli atakowaly to zniknely bez sladu. My tez sobie kopiemy grob
                jako cywilizacja. Spadkobiercy juz sa sciagani z Turcji i Polnocnej Afryki.
                • arek103 Re: Malzenstwa homoseksualne 06.06.09, 23:37
                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                  > > To przyroda zniszczyla te biologiczna definicje - niektore jednostki czyn
                  > i
                  > > nieplodnymi! A jednak nieplodnej kobiecie i mezczyznie wolno zawrzec malz
                  > enstwo
                  >
                  > Wiec trzeba zniszczyc do reszty,

                  Oczywiscie!!! Definicja malzenstwa jako zalegalizowanego zwiazku plodnego
                  mezczyzny i plodnej kobiety jest niemadra, nienaturalna i niesprawiedliwa i nie
                  wystepuje chyba nigdzie na swiecie.

                  > i definicje malzenstwa oprzec nie na zasadzie
                  > tylko na wyjatkach.

                  Oczywiscie!!! Absolutnie tak! Trzeba tak stworzyc definicje malzenstwa, aby
                  obejmowala tez wyjatki, ktorych jest zreszta ogromnie duzo! Nie plodne sa np.
                  wszystkie kobiety po menopauzie! Wylacznych homoseksualistow jest az 5%, a
                  biseksualistow z przewaga homo az kolejnych 10%.

                  > I na podstawie wyjatkow nalezy niszczyc cala kulture
                  > zbudowana na malzenstwie.

                  Tak, absolutnie tak! Takie malzenstwo, jakiego ty chcesz to antykultura.

                  > Rewolucyjne, nie powiem.

                  Zadna rewolucja. Zadne panstwo na swiecie nie definiuje malzenstwa tak jak ty
                  chcesz. Nigdzie plodnosc nie jest kryterium dla malzenstwa.

                  > Albo samobojcze,

                  Akurat w krajach, gdzie sa legalne malzenstwa homoseksualne jest najwiekszy
                  przyrost naturalny. Jak widac nie tylko nie zabojcze, ale przeciwnie - rozwojowe.

                  > jak ktos
                  > woli. Dziesiatki tysiecy lat i setki kultur nie atakowaly malzenstwa jako
                  > instytucji,

                  No i nikt nadal nie atakuje. Przeciwnie - te instytucje chce sie poszerzyc, bo
                  jest to instytucja pozadana.

                  > a jesli atakowaly to zniknely bez sladu. My tez sobie kopiemy grob
                  > jako cywilizacja. Spadkobiercy juz sa sciagani z Turcji i Polnocnej Afryki.

                  To znaczy?
                  • Gość: Echo Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.06.09, 00:25
                    Akurat w krajach, gdzie sa legalne malzenstwa homoseksualne jest najwiekszy
                    przyrost naturalny. Jak widac nie tylko nie zabojcze, ale przeciwnie -
                    rozwojowe.

                    Piszesz o Turcji czy Pakistanie? Kpisz czy o droge pytasz?
                    Zwiazki homoseksualne to poszerzenie zwiazkow. Nastepne etapy: zoofilia,
                    nekrofilia. Dlaczego nie poszerzyc skoro i tak nie chodzi o potomstwo?
                    • arek103 Re: Malzenstwa homoseksualne 08.06.09, 23:35
                      Gość portalu: Echo napisał(a):

                      > Akurat w krajach, gdzie sa legalne malzenstwa homoseksualne jest najwiek
                      > szy
                      > przyrost naturalny. Jak widac nie tylko nie zabojcze, ale przeciwnie -
                      > rozwojowe.
                      >
                      > Piszesz o Turcji czy Pakistanie?

                      W Turcji i Pakistanie malzenstwa homoseksualne nie sa legalne. Sa natomiast
                      legalne w Norwegii i Szwecji, i tam jest najwyzszy przyrost naturalny ze
                      wszystkich krajow europejskich.

                      > Kpisz czy o droge pytasz?
                      > Zwiazki homoseksualne to poszerzenie zwiazkow. Nastepne etapy: zoofilia,
                      > nekrofilia.

                      Po co?

                      > Dlaczego nie poszerzyc skoro i tak nie chodzi o potomstwo?

                      W malzenstwie heteroseksualistow tez nie chodzi o potomwstow, bo przed slubem
                      nikt nie sprawdza plodnosci. Czy tez tobie moze ktos sprawdzal badajac ci w USC
                      m. in. prostate palcem per rectum?
                      • Gość: Echo Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 10.06.09, 03:29
                        > W Turcji i Pakistanie malzenstwa homoseksualne nie sa legalne. Sa natomiast
                        > legalne w Norwegii i Szwecji, i tam jest najwyzszy przyrost naturalny ze
                        > wszystkich krajow europejskich.

                        To jest PROPAGANDA! Sa ponizej katolickiej Irlandii.

                        en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_and_territories_by_fertility_rate
                        > W malzenstwie heteroseksualistow tez nie chodzi o potomwstow, bo przed slubem
                        > nikt nie sprawdza plodnosci.

                        Instytucja malzenstwa nie zostala powolana dlatego ze pan X kocha pana Z, ale
                        dla ochrony tych zwiazkow ktore moga wydac owoce (dzieci).

                        • Gość: Echo O ziarnach i kakolu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 10.06.09, 03:51
                          >przed slubem nikt nie sprawdza plodnosci.

                          To nonsensowny argument. Gdy madry gospodarz idzie w pole siac ziarno, nie pyta
                          sie czy z kazdego ziarna bedzie zboze. NIE bedzie!!! Ale zasada jest prosta i
                          logiczna.

                          Zaden gospodarz, nawet ten najglupszy, nie pojdzie siac posladu z ktorego
                          NAPEWNO nie bedzie zboza.

                          Spoleczenstwo przez dziesiatki tysiecy lat postepowalo jak ten madry gospodarz.
                          Teraz, w imie "postepu" jest naciskane zeby dzialac jak wariat.

                          "Kto ma uszy niech slucha"
                        • pocoo Re: Malzenstwa homoseksualne 10.06.09, 07:52
                          Gość portalu: Echo napisał(a):
                          > Instytucja malzenstwa nie zostala powolana dlatego ze pan X kocha pana Z, ale
                          > dla ochrony tych zwiazkow ktore moga wydac owoce (dzieci).
                          >
                          Od zarania dziejów istnieją homoseksualni ludzie jak również zwierzęta.
                          Jeżeli wszystko stworzył Bóg to znaczy , że taka jest Jego wola.
                          Czy masz coś przeciwko woli swego Stwórcy?
                          Matki ,które w ciąży modliły się do Boga też rodzą dzieci homoseksualne.Czyż nie
                          z woli Boga?
                          • Gość: Echo Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 10.06.09, 08:15
                            > Od zarania dziejów istnieją homoseksualni ludzie jak również zwierzęta.
                            > Jeżeli wszystko stworzył Bóg to znaczy , że taka jest Jego wola.
                            > Czy masz coś przeciwko woli swego Stwórcy?

                            Nie mam nic przeciwko homoseksualnym zwiazkom. Jestem przeciwna zeby nazywac je
                            "malzenstwem" bo to zaprzeczenie biologii i srodek prawny do terroryzowania tych
                            co uwazaja ze malzenstwo jest miedzy kobieta a mezczyzna. Znana jest historia
                            Miss Kalifornii ktora homoseksualny sedzia zwyzywal od dziwek bo powiedziala ze
                            dla niej malzenstwo jest miedzy kobieta a mezczyzna. Gdyby zwiazki homoseksualne
                            byly prawnie uznawane za "malzenstwa" wytoczyl by jej proces sadowy. Na razie
                            tylko ludzie sa wyzywani i czasami traca prace z powodu "heretyckiego" myslenia
                            ze malzenstwo to zwiazek ludzi plci przeciwnej. Moze byc gorzej gdy juz geje
                            prawnie osiagna nazywanie bialego czarnym.
                            • strikemaster Re: Malzenstwa homoseksualne 12.06.09, 00:07
                              Co wspólnego ma małżeństwo z biologią, że twierdzisz, jakoby małżeństwo homoseksualne było zaprzeczeniem biologii?
                              • Gość: Echo Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.06.09, 05:04
                                > że twierdzisz, jakoby małżeństwo homosek
                                > sualne było zaprzeczeniem biologii?

                                Twierdze ze zgodnie z biologia zwiazek homoseksualny moze prokreowac ZERO
                                dzieci. Malzenstwo zostalo ustanowione wlasnie zeby POPIERAC prokreacje i
                                wychowywanied dzieci, bo ZADNA spolecznosc nie moze przezyc bez dzieci. Teraz ta
                                prosta zasada biologiczna (zasada przezycia)zastepuje sie przez zupelnie dowolne
                                zwiazki. Zasada przetrwania jest tu zupelnie nieistotna.
                        • piwi77 Re: Malzenstwa homoseksualne 10.06.09, 09:17
                          Gość portalu: Echo napisał(a):

                          > Instytucja malzenstwa nie zostala powolana dlatego ze pan X kocha
                          > pana Z, ale dla ochrony tych zwiazkow ktore moga wydac owoce
                          > (dzieci).

                          Dla ochrony przed kim? No właśnie, nie wiadomo. Już prędzej została
                          stworzona, aby móc kontrolować także intymną sferę człowieka.
                          • Gość: Echo Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 10.06.09, 15:15
                            > Dla ochrony przed kim? No właśnie, nie wiadomo.

                            Dla ochrony naturalnego srodowiska w ktorym rodza sie i rozwijaja dzieci, np.
                            przed niestabilnosciami ekonomicznymi (typu nie powolywanie ojcow do wojska,
                            dodatki socjalne na dzieci etc.). Rodzice tez maja wieksze prawa do dzieci niz
                            np. szkola (co jest sola w oku lewactwa).

                            > Już prędzej została
                            > stworzona, aby móc kontrolować także intymną sferę człowieka.

                            Najbardziej poza rodzina narazona jest strefa intymna dzieci. Strefa intymna
                            gejow nie wiem gdzie sie konczy, bo srednio kazdy z nich ma wielokrotnie wiecej
                            partnerow niz heteroseksualisci (stad katastrofalny problem AIDS w tej grupie).
                            Kontrolowac tej strefy intymnej sie nie da, bo zaraz wrzask ze dyskryminacja.
                  • Gość: byś Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.chello.pl 07.06.09, 07:55
                    idz ty sie chłopczyku leczyc bo pitolisz takie bzdury, ze zeby bola
                    piejesz tu i piejesz, farmazony wstawiasz, a w gruncie rzeczy jestes smiesznym
                    pedziem
                    • Gość: byś Re: Malzenstwa homoseksualne IP: *.chello.pl 07.06.09, 07:58
                      kolczyk na penisie juz masz, areczku
                      jak nie, to sobie załóż, bedziesz atrakcyjnieszy robaczku cudaczku
                      kup se tez kilt, bedziesz łatwiejszy do zdobycia
                      • arek103 Re: Malzenstwa homoseksualne 08.06.09, 23:37
                        Gość portalu: byś napisał(a):

                        > kolczyk na penisie juz masz, areczku
                        > jak nie, to sobie załóż, bedziesz atrakcyjnieszy robaczku cudaczku
                        > kup se tez kilt, bedziesz łatwiejszy do zdobycia

                        A twoja zonka ma kolczyka na lechtaczce? :)
              • qqazz Re: Malzenstwa homoseksualne 10.06.09, 11:13
                arek103 napisał:
                > Nie! Religie Indian amerykanskich w homoseksualistach dopatrywaly sie
                boskosci. Bog Inkow jest jednoczesnie kobieta i mezczyzna. U Indian od setek lat
                istnieja malzenstwa homoseksualne!

                To sobie jedź do indian, a nie szerzysz wśród białych ludzi buszmeńskie zabobony
                które tylko politowanie moga wzbudzić i cie osmieszają.



                pozdrawiam
    • arek103 Moze to byla promocja malzenstw homoseksualnych? 06.06.09, 14:21
      piwi77 napisał:

      > Takie było hasło tegorocznej manifestacji, która odbyła się 31.
      > maja. Trochę nie rozumiem tego hasła. Zwykle manifestanci się czegoś
      > domagają, o coś walczą, są czemuś przeciwni, a tu dowiadujemy się,
      > że stawiają na rodzinę. Tak jakby to kogoś obchodziło lub komuś
      > przeszkadzało. Równie dobrze mogliby maszerować pod hasłem,
      > umiemy śpiewać
      lub mamy małe dzieci. A może chodziło im
      > jedynie o tłumne blokowanie ruchu drogowego bez powodu?

      A moze to byla promocja malzenstw homoseksualnych? Manifestanci podkreslali, ze
      rodzina jest ogromna wartoscia i zycie w rodzinie ulatwia zycie w kryzysie. Dali
      tym samym do zrozumienia, ze homoseksualisci, zamiast zyc jak dzisiaj w
      konkubinatach (bo nie maja innego wyjscia) powinni miec mozliwosc
      zalegalizowania swojego zwiazku jako malzenstwa i rodziny, zeby latwiej im sie w
      kryzysie zylo. Po prostu promocja rodziny jako stylu zycia.
    • Gość: xx Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” IP: *.cable.ubr18.sgyl.blueyonder.co.uk 07.06.09, 13:05
      a moze o to ze nalezy sie zaryglowac w waskim gronie i nie
      interesowac niczym poza zyskiem tej malej grupy?
      Na to wyglada;(
    • piwi.superfan Re: „W kryzysie stawiam na rodzinę” 07.06.09, 14:01
      Posty piwusia to gwałt na zdrowym rozsądku.
      • gringo68 aruś od dawna stawia na określony model rodziny 10.06.09, 09:50
        czyli partner>aruś>partnerka...w takiej kolejności i pozycji...

        czasami nazywaja to "kanapką", gdzie indziej "ciuchcią"...
        • arek103 To jest trojkat 12.06.09, 18:56
          gringo68 napisał:

          > czyli partner>aruś>partnerka...w takiej kolejności i pozycji...
          >
          > czasami nazywaja to "kanapką", gdzie indziej "ciuchcią"...

          Ty piszesz o trojkacie, a nie o modelu rodziny. Nic nowego, w starozytnej Grecji
          nazywalo sie to spintria, ale nazwy ciuchcia albo kanapka sa tez fajne :)
          • Gość: nehsa Re: W kryzysie stawiam na rodzinę. IP: *.saite.com.pl 13.06.09, 11:43
            Z toczącej się dyskusji-uzyskanie odpowiedzi na pytanie, po co i
            komu, jest niezbędna instytucja małżeństwa?

            Przytaczam fragmenty z postów trzech osób:
            gość echo:
            Malzenstwo zostalo ustanowione wlasnie zeby POPIERAC prokreacje i
            wychowywanied dzieci, bo ZADNA spolecznosc nie moze przezyc bez
            dzieci.
            arek103:
            Oczywiscie!!! Definicja malzenstwa jako zalegalizowanego zwiazku
            plodnego
            mezczyzny i plodnej kobiety jest niemadra, nienaturalna i
            niesprawiedliwa i nie
            wystepuje chyba nigdzie na swiecie.
            z postu piwi77
            Instytucja malzenstwa zostala powolana ....
            Dla ochrony przed kim? No właśnie, nie wiadomo. Już prędzej została
            stworzona, aby móc kontrolować także intymną sferę człowieka.
            i "3grosze" nehsy:
            Według Nauki Ojca(Boga), małżeństwo jest zawarte z chwilą-momentem
            zagnieżdżenia się zapłodnionego jaja w ściance macicy. To, czy jakiś
            kapłan, czy urzędnik pobłogosławił parę ludzi i nazwał ich
            małżeństwem, jest nie istotne. Zgodnie z Nauką Wszechmogącego Ojca,
            jako współrodzice, i współmałżonkowie, są wzajemnie za siebie od
            tego momentu współodpowiedzialni, aż do przysłowiowej grobowej deski.
            Taki związek małżeński jest nierozerwalny.
            Jeżeli małżeństwo jest bezpłodne, to nie jest małżeństwem. W obliczu
            ludzkiego prawa, jest, lub bywa. Ale sensu nie ma. Jest oczywistym,
            że małżeństwo jest związkiem zawieranym w interesie dziecka, dzieci.
            Jest dobrowolnym zobowiązaniem się dwojga ludzi wobec całego
            społeczeństwa, że dzieci, które ewentualnie mogą przyjść na świat,
            albo które może ten związek adoptować, będą miały zabezpieczoną
            humanitarna egzystencję. Alimenty, powinny być egzekwowane z żelazną
            konsekwencją. A damscy bokserzy maltretujący żony i dzieci,
            człekokształtne bydlaki gwałcący swoje dzieci, mordercy swoich żon i
            dzieci, powinni być skutecznie eliminowani ze społeczeństwa.
            "Ale koń(polska sprawiedliwość) jaki jest, każdy widzi."
            Zgodnie ze słowami Nauki Wszechmogącego Ojca, społeczeństwo ma prawo
            regulować dynamikę prokreacyjną. Korzystając z dorobku genetyki,
            powinno przeciwdziałać nieodpowiedzialnej kopulacji osobników,
            których dzieci, mogą rodzić się z wadami genetycznymi. Nie powinno
            również dopuszczać do rozrodu osobników upośledzonych umysłowo.
            Pozdrawiam!
    • piwi77 Mam. To petycja do Pana Boga. 13.06.09, 19:02
      Czarni obiecywali (i zapewniaja nadal, że tak jest), że Bóg dając
      dzieci, daje również na dzieci i stosowanie antykoncepcji nie jest
      konieczne. No więc owieczki mają dzieci, nieraz dużo, a teraz
      chciałyby, żeby Bóg wykonał drugą część swej obietnicy, przestał
      sknerzyć i dał wreszcie na te dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja