Apteka dla aptekarzy?

02.06.09, 16:42
"Państwa członkowskie UE mogą zastrzec własność i prowadzenie apteki wyłącznie dla farmaceutów - tak orzekł ostatnio Europejski Trybunał Sprawiedliwości, badając zgodność z przepisami wspólnotowymi niemieckiego i włoskiego ustawodawstwa w tym zakresie."

Ja uwazam, ze prawo nie powinno ograniczac prawa do otwierania aptek nie-farmaceutom. A wy co sadzicie?
    • hypatia69 Re: Apteka dla aptekarzy? 02.06.09, 19:21
      Sadzimy kwiatki.

      A wydaje nam się, ze skoro Polska dla Polaków, Ziemia dla ziemniaków,
      a Księżyc dla księży, to apteka dla aptekarza i nie ma, że boli. Bo
      tak to by se aptekę byle rzeźnik otworzył czy inny kokainista bez
      wiedzy i co?
      • supaari Re: Apteka dla aptekarzy? 02.06.09, 19:29
        hypatia69 napisała:

        > Sadzimy kwiatki.
        >
        > A wydaje nam się, ze skoro Polska dla Polaków, Ziemia dla
        ziemniaków,
        > a Księżyc dla księży, to apteka dla aptekarza i nie ma, że boli.
        Bo
        > tak to by se aptekę byle rzeźnik otworzył czy inny kokainista bez
        > wiedzy i co?

        To nic... A rzeźnika obawiałbym się bardziej w sklepie ze
        sztućcami... Stąd hasło: sklepy ze sztućcami dla nozowników!
        :-)
        • hypatia69 Re: Apteka dla aptekarzy? 02.06.09, 19:35
          A jak buteleczkę z aspiryną rozbije i zacznie ciąć na oślep? Albo
          igłą dźgać?
          Przeczytałam właśnie jeden wegewątek i tak myślę, że "Sklepy z
          warzywami dla buraków!"
          • nelsonek Re: Apteka dla aptekarzy? 02.06.09, 19:37
            Tam zaraz apsiryny. Od razu vicodin!
            :)
          • supaari Re: Apteka dla aptekarzy? 02.06.09, 19:44
            hypatia69 napisała:

            > A jak buteleczkę z aspiryną rozbije i zacznie ciąć na oślep? Albo
            > igłą dźgać?
            > Przeczytałam właśnie jeden wegewątek i tak myślę, że "Sklepy z
            > warzywami dla buraków!"

            Rzexnik nie tle na oslep. Na oślep tnie spawacz!
            • hypatia69 Re: Apteka dla aptekarzy? 03.06.09, 10:27
              Vicodin. Cokolwiek to jest.
              Spawacz spawa. Klamki spawa, gwoździe spawa... A rzeźnik po pijaku
              precyzyjny? Też może ciąć na oślep. Wolno mu. To nie chirurg.
    • strikemaster A kościół dla kości? 02.06.09, 23:31

      • Gość: blabla no. a plecak dla placka IP: *.netis.net.pl 02.06.09, 23:45
        tinyurl.com/ormwcn
        • baba_jagunia Nie! 02.06.09, 23:50
          blabla napisał(a):

          > tinyurl.com/ormwcn

          Plecak dla Jacka a Jacek dla Placka!
          • who.is.who Re: Nie! 03.06.09, 00:37
            Obaj na Ksieżyc! ;-)
            • hypatia69 Re: Nie! 03.06.09, 10:29
              Księżyc dla księży, przypominam.
    • znj2 Re: Apteka dla aptekarzy? 03.06.09, 03:40
      Bardzo dobrze. Apteka dla aptekarzy. Sejm dla posłów - te same
      mordy. Burdel dla prostytutek.
    • genoveva To mi się nie podoba :/ 03.06.09, 10:59
      W końcu prowadzenie apteki, zwłaszcza większej, wymaga pewnych
      zdolności menedżerskich. Nie trzeba być farmaceutą, żeby zatrudniać
      i zwalniać ludzi, płacić podatki, wykłócać się z hurtownikami, dbać
      o promocję i tysiące innych spraw organizacyjnych. A już pomysł z
      zastrzeżeniem własności uważam za zamach na wolność. Co innego
      własność i prowadzenie apteki, a co innego wydawanie leków, tym moim
      zdaniem powinni zająć się farmaceuci.
    • piwi77 Re: Apteka dla aptekarzy? 03.06.09, 12:12
      Orzeczenie jest od rzeczy, wystarczy że w aptece pracują aptekarze
      (choć i tej konieczności do końca nie jestem pewien), nie rozumiem
      dlaczego tylko aptekarz może być właścicielem. Może zróbmy tak, że
      właścicielem szpitala też może być wyłącznie lekarz?
    • Gość: lol Re: Apteka dla aptekarzy? IP: *.ip.netia.com.pl 03.06.09, 12:16
      Kazdy mozeze być wlascicielem apteki!!!Personel musi byc z medycznym
      wykształceniem
    • Gość: kingston Re: Apteka dla aptekarzy? IP: *.t-mobile.co.uk 03.06.09, 12:24
      Ja w sumie aptekarzy popieram. 5-6 lat dosc wymagajacych studiow, a potem robi
      czlowiek za panienke z okienka u ekswlasciciela budki z hotdogiem i skarpetkami.
      O ile nie wprowadza jakis sztucznych utrudnien, jakie znamy z branzy adwokackiej
      i farmaceuta bedzie mogl zostac kazdy, kto ukonczyl kierunkowe studia nie widze
      problemu.
Pełna wersja