Skutki przemocy i jej objawy.

03.06.09, 13:43

Zdaniem psychologow jednym z czynników sprzyjających występowaniu trwałych zaburzeń funkcjonowania w życiu dorosłym, obok genetycznych uwarunkowań, są traumatyzujące doświadczenia z dzieciństwa Maja wpływ na rozwoj emocjonalny i intelektualny dziecka(problemy z zachowaniem, złe wyniki w szkole, bunt)

Czy waszym zdaniem agresja ,przemoc w rodzinie ma pływ na pozniejsze dorosłe zycie?
    • Gość: Master Of Desire nie ma nic złego w przemocy. IP: *.chello.pl 03.06.09, 14:23
      skutki negatywne, są w poniżaniu ludzi z zaniżonym poczuciem wartości, a
      zaniżone poczucie wartości dotyczy tylko niedorozwiniętych egocentryków, którzy
      skupiają się całe życie tylko na sobie. dojrzały człowiek powinien być
      masochistą, albo sadystą :)

      więc nie mów o przemocy i proszę nie nadużywaj tego słowa, bo przemoc jest piękna :)

      traumatyzujące doświadczenia z dzieciństwa raczej sprzyjają zaburzeniom
      osobowości, tożsamości, i właśnie wpływają na zaniżone poczucie wartości
      dziecka, które rodzi kolejne nakręcające się spirale kompleksów. z których
      raczej rodzi się awersja do przemocy i uprzedzenie, strach przed różnymi
      sprawami, albo sztuczna próba wzmacniania czasem również poprzez chorą przemoc -
      co to jest chora przemoc? nie wynikająca z świadomości, ale mająca na celu
      przykryć własne słabości. rodzaj reakcji obronnej.

      równie dobrze, traumatyczne doświadczenia mogą wzbogacać, uczyć empatii,
      wrażliwości, budować szybką dojrzałość, osoby umiejącej żyć według
      fundamentalnych wartości.

      traumatyzujące doświadczenia z dzieciństwa można bardzo różnie rozumieć, bo
      takim doświadczeniem może być wszystko co wyda się dziecku traumatyczne. moim
      zdaniem najbardziej traumatycznym doświadczeniem jakie może spotkać dziecko w
      dzieciństwie jest - dzieciństwo :). od małego wychowywanie w oderwaniu od
      realiów życia, i realnych doświadczeń charakteryzujących życie dorosłych,
      traktowanie dzieci jak debili, które od dziecka są uczone anty-samodzielności.
      nic dziwnego że po tak traumatycznych przeżyciach, dziecko szybko się buntuje.
      traumatyzujące doświadczenia dla dziecka to na przykład jest szkoła. dziecko
      jest tam traktowane jak jakiś palant, który ma słuchać niby mądrzejszych od
      siebie i do tego liczyć się z ocenami innych!!!!! przecież to jakaś aberracja.
      wychowywanie dziecka - to jest traumatyczne doświadczenie. dziecko zależne od
      rodzica, tego nie może, tamtego nie może, to ma zrobić tak, a tamto siak. tak
      się krzywi umysł już od noworodka. potem dzieci, nie są niezależne, a z czasem
      wręcz obawiają się wolności, wychowane w ramkach boją się przekraczać
      jakiekolwiek granice w życiu dorosłym, ich życiem jest zespół wyuczonych
      zachowań i reakcji dostosowawczych. dziecko boi się coś zrobić samodzielnie, bo
      boi się oceny i reakcji innych. nie potrafi konkurować niezależnie, tylko
      uzależnia się od innych poprzez dostosowanie.

      agresja i przemoc w rodzinie, ma wpływ na budowanie wrażliwości dziecka. tak
      samo jak agresja i przemoc na podwórku, u sąsiadów, w szkole, na ulicy, tu i
      ówdzie. najprawdopodobniej dziecko którego mama była bita w mordę w celu
      niechcianego przez nią poniżenia, będzie uważało bicie kobiety za coś złego i
      chłopiec nigdy nie uderzy kobiety, a córeczka będzie się brzydziła przemocą
      mężczyzny i rzeczywiście należy tu uznać za - patologię. dziecko gwałcone przez
      rodzinę, będzie miało możliwe że jakiś wstręt do naturalnych zachowań
      seksualnych dziś określanych mianem - molestowania seksualnego :) - i też jest
      to patologia.

      z drugiej jednak strony, jeśli dziecko wychowuje się w realiach gdzie przemoc i
      agresja jest czymś pożądanym i chcianym przez osoby zainteresowane, i jest od
      dziecka uczone że jest to w porządku, uczy się w nim odporności, twardości,
      wytrwałości, siły, to tylko dobrze dla jego rozwoju. będzie może w przyszłości
      masochistą, albo sadystą, i nie będzie uciekać od ekstremalnych emocji.

      • 12-3.r Re: nie ma nic złego w przemocy. 03.06.09, 14:25
        Dla a mnie przemoc ze strony ojca nie nie była piękna
        Mialam siebie za gorsza od innych ,nie moglam patrzeć na mezczyzn ,w kazdym
        znich widzialam agresora!!!Dlugo z tym walczylam dopiero psycholodzy pomogli mi
        wyjśc z tego i dziś wiem ze zyję!!!
      • 12-3.r Re: nie ma nic złego w przemocy. 03.06.09, 14:45
        ja to nie rozumiem polowy z tego co napisałeś .Masz jakieś zle
        wspomnienia z dziecinstwa?
      • Gość: Gienia Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 13:17
        Masterku,
        ty chyba głodny jesteś, bo takie pierdoły tu gadasz, jakbyś trzy dni nie jadł.
        Ugotuję ci kopytek, uduszę żeberka w sosie i zrobię jakąś surówkę. Przyjdziesz
        do mnie zjeść, czy mam ci wysłać?
        • Gość: byś Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 13:44
          mnie nie zaprosiłaś ani razu :(
          • Gość: Gienia Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 13:49
            Nie zaprosiłam? A jak mogłam zaprosić, jak mnie wyzwałeś od najgorszych? Jak sie
            poprawisz, to zaproszę, nie tylko na kopytka, ale i na pieczeń ze schabiku
            środkowego, na rumsztyk, na brizol z pieczarkami, na pyszna kaczkę, i na
            wszystko, co na tym świecie pyszne (tylko bez erotycznych skojarzeń!).
            Ale na razie obliż się smakiem.
            • Gość: byś Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 13:52
              Gienia umiesz zmotywować, widać że znasz się na rzeczy
              szacuneczek (bez ironii!)
              • Gość: Gienia Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 13:56
                Mój ślubny tez poza mną, a raczej poza moim żarciem, świata nie widzi.
                Jego kumple też, bez przerwy przyłażą. Opędzić się nie można.
                • Gość: byś Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 14:01
                  tak przypuszczałem że ty po slubie :(
                  wartościowe kobiety długo pannami nie są, chyba że się uprą oczywiście

                  a jakie ciasta pieczesz, Gienia?
                  • Gość: Gienia Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 14:08
                    Ciasta? Różniaste.
                    Mój stary na okrągło jadłby szarlotkę i sernik na zimno z ananasami i
                    brzoskwiniami. Ale piekę stale co innego, a to biszkopt z owocami, teraz z
                    truskawkami, a to tort orzechowy, a to piernik, a to strucle, a to babeczki
                    kruche, a to... zabrakłoby strony by wszystko wymienić.
                    Lubie gotować i lubię piec i lubię też, by było w domu co jeść.
                    • Gość: byś Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 14:14
                      kurde, szkoda ze wczesniej Cie nie poznałem od tej strony, Gienia
                      naprawdę ogromny szacunek
                      pamiętaj, jestem spoko facet i trzymam Twoją stronę
                      • Gość: Gienia Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 14:22
                        Jesteś spoko facet? Ja tam się ciebie boję. Nazywasz kobietę suką i jeszcze ją
                        tresujesz na wycieraczce. To gdzie bym ugotowała obiad z trzech dań? Na wycieraczce?
                        • Gość: byś Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 14:26
                          jak dobrze zjem jestem niegroźny
                          • Gość: he he Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.09, 15:21
                            uwazaj bo taka wiejska baba to tłuste żarcie robi , az jej tluszcz po gebie
                            leci, widzialem taka jedna na wsi jak byłem kupic tam ziemniaki ,obrzydliwość
                            nic bym u takiej nie zjadł!
                            przybedziesz na wadze i hipopotam z ciebie bedzie!!!
                            • Gość: bys Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.chello.pl 05.06.09, 16:04
                              > uwazaj bo taka wiejska baba to tłuste żarcie robi , az jej tluszcz po gebie
                              > leci, widzialem taka jedna na wsi

                              Biedactwo, tyle lat toto żyje a widziało tylko jedną babę.
                              • Gość: he he Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.chello.pl 05.06.09, 16:48
                                Gość portalu: bys napisał(a):

                                > Biedactwo, tyle lat toto żyje a widziało tylko jedną babę.

                                Od tego czasu straciłem wzrok, tak mnie osilepiła i tera jezdem silepom komendom.
                                • Gość: byś Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.chello.pl 05.06.09, 16:52
                                  Szlag by dupe rozerwał
        • Gość: lol Re: nie ma nic złego w przemocy. IP: *.ip.netia.com.pl 09.06.09, 11:31
          Gość portalu: Gienia napisał(a):

          > Masterku,
          > ty chyba głodny jesteś, bo takie pierdoły tu gadasz

          Kto nie rozmie co mówi przedmowca to jedynie 'plunie' albo napisze wlasnie takie
          jak ty 'pierdoły'nie osmieszja sie kobieto
      • ama-24 Re: nie ma nic złego w przemocy. 04.06.09, 14:15
        przemoc to jest to co najtsraszniejsze moze czlowieka kazdego
        spotkac w zyciu .moja kolezanke bil ojciec to musiala z glowa
        jeszdzic kilka lat na badania i na leczenie dzis ma meza ale ten
        tez jest agresywny i ona wciaz placze ,nie piepsz glupot
        Masters ,ze przemoc jest dobra ! ty moze tez bijesz swoja zona to
        tak piszesz jakie zycie prowadzisz bo jak nazywasz ja suka!! to moze
        i ja bijeszm a mnie zal tych kobiet
    • Gość: lol Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.ip.netia.com.pl 04.06.09, 12:54
      Ja żadnym szarlatanom nie wierzę .
      Dziecko ufa swojemu oprawcy ,nie rozumie tez tego ,ze moze mu zrobić krzywdę i
      czesto milczy .Przemoc stosowana na dziecku moze dać upust gromadzonej przez
      lata agresji a może też wcale nie powtarzać zachowania rodziców,to wszystko
      jest indywidualna sprawa.
      • Gość: Gienia Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 13:32
        Mądrze prawisz. Na dwoje babka wróżyła. Może być tak, a może być inaczej.
        Politycznie gadasz.
        • Gość: św.obrazek Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 13:40
          on tak "mądrze" prawi ze mu twoje kopytka by nawet nie pomogły;)...
          • Gość: Gienia Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 13:45
            Kopytka na wszystko pomagają. A do tego zaparzę mu świeżych pokrzyw, coby miał
            dobre wypróżnienie. Chłop najedzony i wypróżniony dużo zyskuje. Tys chyba młoda,
            to i praktyki z chłopami nie masz.
            • Gość: św.obrazek Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 13:48
              chętnie posłucham i naucze sie od Ciebie

              dajesz Gienia...
        • ama-24 Re: Skutki przemocy i jej objawy. 04.06.09, 13:42
          Ty Gebia , jestes napisz cos od siebie a nie tylko innych
          krytykujesz, zeby chociaz z sensem ale robisz ro kiepsko
          • Gość: byś Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 13:47
            na pewno robi świetne kopytka, czuję to
          • Gość: Gienia Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 13:54
            ama-24 napisała:

            > Ty Gebia , jestes napisz cos od siebie a nie tylko innych
            > krytykujesz, zeby chociaz z sensem ale robisz ro kiepsko

            Przysrywał kocioł garnkowi.
            A ty to co niby robisz? Napisałaś coś od siebie, czy tylko przywaliłaś się do
            mnie? I jeszcze w dodatku przekręcasz moje imię! Wstyd!
            • ama-24 Re: Skutki przemocy i jej objawy. 04.06.09, 13:58
              Bo ty taka dziwna jestes Genia moze te kopytka robisz dobrze? kazdy
              cos tam robi dobrze a ja zaraz napisze bo ja pisze na temat a ty to
              wszystkich sie czepiasz Genia i ja ci tylko uwage zwrocilam ale rob
              co chcesz genia
              • Gość: Gienia Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 14:12
                O matko! Jaka ty dobra kobiecina jesteś. Dziękuje ci z całego serca. Inna by
                mnie pogoniła, a ty pozwalasz mi robić co chcę. Chyba się z tobą zaprzyjaźnię amo.
                • ama-24 Re: Skutki przemocy i jej objawy. 04.06.09, 14:16
                  widzisz nawet na forach mozna spotkac kogos normalanego i dobrego
                  • Gość: Gienia Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 14:23
                    I dlatego przyślę ci placka.
                    • Gość: św.obrazek Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 14:29
                      Gienia normalnie matka karmicielka z ciebie

                      • Gość: Gienia Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.chello.pl 04.06.09, 14:37
                        Bo widzisz, ja to mam małe wymagania od życia. Lubie gotować, ale najbardziej
                        lubię patrzeć, jak zajadają z apetytem, jak proszą o dokładkę, jak chwalą jakie
                        to pyszne. Może kiedyś otworzę własną restaurację? To byłoby coś.
                        • Gość: św.obrazek Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 14:49
                          w gastronomicznym biznesie zdecydowanie zrobiłabys kariere i
                          odniosła sukces.
                        • Gość: byś Re: Skutki przemocy i jej objawy. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.06.09, 14:57
                          a pierogi robisz? dobry biznes na pierogach, dla turystów
    • mimose Re: Skutki przemocy i jej objawy. 04.06.09, 15:47
      Zależy od człowieka, jego charakteru, osobowości, odporności na stres, obelgi,
      umiejętność radzenia sobie z tym wszystkim. Przemoc czy to psychiczna czy
      fizyczna ma ogromny wpływ na dalsze życie. Chociaż często chce się uciec przed
      oprawcą, widzi się go w sobie i to jest straszne. Wiem po sobie.
Pełna wersja