Pakiet Antykryzysowy

03.06.09, 21:35
Ostatnio usłyszałem, że rząd planuje sfinansować swój Pakiet Antykryzysowy
poprzez podwyższenie podatków. Nie powinno to nikogo dziwić, gdyż podatki są
podstawą finansowania wszelkich instytucji i inicjatyw rządowych w tym i
Pakietu Antykryzysowego. Rząd, żeby jednym pomóc innym musi zabrać. Nasuwa się
więc pytanie, czy ja znajduję się w grupie ludzi, którym ta pomoc będzie
ofiarowana, czy może ja będę ofiarą pomocy innym? Czy naprawdę jednym trzeba
zabrać, żeby innym dać? Jakie mogą być alternatywne źródła finansowania tej
pomocy zawartej w Pakiecie Antykryzysowym? Taką alternatywą może być naprawa
wadliwych ustaw, które dotykają sfery finansowej.
Ja odkryłem taki dziurawy zapis w ustawie o promocji zatrudnienia, który
powoduje niewątpliwe straty dla budżetu państwa! Konkretnie mam tu na myśli
Art. 43, ust. 3 Ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i
instytucjach rynku pracy po nowelizacji ogłoszonej w Dz.U. z 2009r. Nr 6, poz.
33.
Do pracowników oraz osób wykonujących inną pracę zarobkową w wieku 45 lat
i powyżej, zainteresowanych pomocą w rozwoju zawodowym, po zarejestrowaniu
się w urzędzie pracy, przepisy art. 40, art. 41 ust. 4–7, art. 42 i art. 42a ust.
1–4 stosuje się odpowiednio.
W praktyce oznacza to, iż osoby poniżej 45 roku życia, zarejestrowane w
Powiatowym Urzędzie Pracy jako bezrobotne bez prawa do zasiłku nie mogą podjąć
krótkotrwałej pracy, np. na umowę zlecenie lub umowę o dzieło, bez
wyrejestrowania się z rejestru bezrobotnych. Prowadzi to do absurdu, iż za np.
jeden dzień pracy na umowę zlecenie tracimy wszelkie prawa do szkoleń, stażów,
świadczeń zdrowotnych. Za jeden dzień pracy musimy przejść od nowa całą
procedurę rejestracyjną, która trwa 2 do 3 tygodni!
Do czego to prowadzi? Łatwo zgadnąć – do wzrostu szarej strefy, pracy „na
czarno”.
Sprawę zgłosiłem 30 marca br. do Rzecznika Praw Obywatelskich i do
Solidarności, a ostatnio również do biura poselskiego pana Sławomira Piechoty
z PO a przez niego do pani Katarzyny Mrzygłockiej – przewodniczącej Podkomisji
stałej ds. rynku pracy w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Dziś w wigilię obchodów 4 czerwca ja nie mam powodów do świętowania. Do tej
pory nikt nie odpowiedział na moją inicjatywę, pomimo iż sprawa była opisana w
Gazecie Wyborczej (www.matabart.pl/Dyskryminacja_mlodszych.htm).
Informuję więc, że ja jako obywatel, nie skorzystam w najbliższych wyborach ze
swojego prawa wyborczego i nie powierzę kolejny raz swojego zaufania ludziom,
którzy nie chcą podjąć konstruktywnego dialogu. Mam wrażenie, że politycy
kolejny raz zwracają się do mnie z prośbą o udzielenie im poparcia i tym samym
pomocy w zdobyciu intratnych stanowisk. Zapewniają, że zajmą się pilnymi
sprawami, że będą pilnować moich obywatelskich interesów, a jak przychodzi co
do czego są niedostępni i głusi na wołanie o pomoc!
Pełna wersja