Silniejszy zawsze jest winny?

04.06.09, 08:54
W dzisiejszych czasach od jednostki silniejszej jest zawsze
oczekiwane ustopienie pozornie slabszej, mniej liczebnej, lub w
przeszlosci przesladowanej.

Grupa spoleczna uwazana za silniejsza jest automatycznie oskarzana o
dyskryminace grypy uwazanej za slabsza, gdy faktycznie nie ma
dyskryminacji tylko po prostu slabsza osiaga slabsze wyniki...

Nie tylko tak jest w stosunkach mezczyzna-kobieta, ale rowniez
hetero-homoseksualni, katolicy-agnostycy, biali-murzyni, miesorzerni-
wegetarianie itd.

Ja nie mam nic przeciko wegetarianom, murzynom oraz innym
mniejszosciom, lub grupom slabszym/w przeszlosci dyskryminowanym...

Statystycznie w USA, bezrobocie wsrod kobiet jest dzis 7%, a
mezczyzn ponad 9%. I to podczas gdy wiele kobiet i tak decyduje sie
zostac w domu, wychowac dzieci. Mezczyzni czesto nie maja takiej
opcji, jako ze pomimo rownouprawnienia mezczyzna ma tylko jedna
opcje; znalezc dobra prace i utrzymac rodzine albo....(pod presjia
otoczenie)strzelic sobie w leb.
Pełna wersja