Kler urojony

04.06.09, 13:32
fakty.interia.pl/religia/news/nowe-procedury-wobec-rezygnujacych-z-kaplanstwa,1317862
Kościół katolicki nie będzie dłużej tolerować "szarych stref kapłaństwa"- księży, którzy nie żyją w celibacie, żenią się, mają dzieci, a mimo to nie proszą oficjalnie o zwolnienie z obowiązku celibatu - i dlatego upraszcza procedury kanoniczne, by rozwiązać tę sytuację.

A ktośsiętu niedawno czepiał ateistów, że nie poddają się masowo apostazji. Może by tak wszystkich niepraktykujących objąć obligatoryjną apostazją? Okazałoby sięilu Katolików tak na prawdę w społeczeństwach jest.

- Dla dobra Kościoła i księdza, który porzuca kapłaństwo, dobrze by było, aby taka dyspensa została udzielona, aby zainteresowana osoba znalazła się w poprawnej sytuacji, zwłaszcza, jeśli rodzą się dzieci - wytłumaczył kardynał Hummes.

Bo jak nie ma dzieci to Bóg nie widzi?
    • Gość: Gienia Re: Kler urojony IP: *.chello.pl 04.06.09, 13:35
      > Bo jak nie ma dzieci to Bóg nie widzi?

      Wytłumacz mi serdeńko, co masz na myśli, bo nie kumam.
      • strikemaster Re: Kler urojony 04.06.09, 13:39
        Podałem Ci, kochanie cytat. Z tego cytatu wynika, że bezdzietne związki księży nie są dużym problemem. Problem zaczyna się wraz z pojawieniem się dzieci. Ponieważmówią to osoby, jak mniemam wierzące, wynika z tego, że uważają, że Bóg tego nie widzi.
        BTW jest to mentalność podobna do niektórych Muzułmanów (pod stołem można pić, tam Allah nie widzi).
        • Gość: Gienia Re: Kler urojony IP: *.chello.pl 04.06.09, 14:02
          Dziękuje ci, kochanie. Już kapuję.
        • jureek Re: Kler urojony 05.06.09, 10:15
          A nie przyszło Ci do głowy, że nie musi to mieć nic wspólnego z tym, czy Bóg
          widzi, czy nie, tylko po prostu z dobrem dzieci? Chyba mniejszym problemem jest
          związek dwóch dorosłych osób (chcącemu nie dzieje się krzywda), a inna jest
          sytuacja, gdy jest dziecko, które nie miało wpływu na to, że w takim związku się
          urodziło.
          Jura
          • strikemaster Re: Kler urojony 06.06.09, 13:00
            Widziałem "Psy".
    • piwi77 Re: Kler urojony 04.06.09, 13:45
      Niech się tylko odwalą od naszych dzieci, a poza tym to mogą się
      dowolnie do swego kapłańskiego wyra konfigurować.
      • gucio712 Re: Kler urojony 04.06.09, 18:57

    • seth.destructor Re: Kler urojony 04.06.09, 19:19
      Tak czy owak, za dwadzieścia lat to będzie całkiem inny Kościół.
      Internet uświadomił ludziom, że istnieją inne opcje. Czekać tylko aż
      to pokolenie dorośnie i nie przekaże swym dzieciom
      wartości "katolickich" (nie mylić z chrześcijańskimi, opartymi na
      Biblii czy nawet tradycji Kościoła - "katolickie" to np. całowanie
      księdza po rękach, przyzwolenie na jego obcowanie z dziećmi, bicie
      za niepójście na Mszę itp. patologie)
      • strikemaster Re: Kler urojony 04.06.09, 19:33
        Całowanie po rękach, a przede wszystkim pierścieniu, to są wartości mafijne.
        Zezwolenie na obcowanie z dziećmi to dla odmiany wartości pedofilskie. Masz rację pod tym względem, że jedne i drugie z prawdziwymi wartościami chrześcijańskimi mają nie tyle nie wiele wspólnego, co wręcz są z nimi sprzeczne.
        • a.giotto urojenia? 04.06.09, 19:42
          bueheheh... w życiu nie widziałem, żęby ktoś księdza w rękę całował.
          • gucio712 Re: urojenia? 04.06.09, 21:41
            a.giotto napisał:

            > bueheheh... w życiu nie widziałem, żęby ktoś księdza w rękę
            całował.

            no to mało widziałeś, ja sam jako pacholę tę czynność wykonywałem
            wielokrotnie
          • strikemaster Re: urojenia? 04.06.09, 22:23
            A biskupa w pierścień, jak w "Ojcu Chrzestnym"?
            • a.giotto Re: urojenia? 04.06.09, 23:09
              papieża i biskupa można. Ale myślę, że ten zwyczaj powstał duuużo wcześniej niż obyczaje mafijne.
              Zresztą to nie ma nic wspólnego. Jeden z najbardziej wzruszających obrazów to ten, kiedy kardynał Wyszyńśki klęka przed nowym papieżem JP II, a ten go podnosi.


              strikemaster napisał:

              > A biskupa w pierścień, jak w "Ojcu Chrzestnym"?
              • yoma Re: urojenia? 05.06.09, 10:38
                Ty to masz wzruszenia, a niechże cię :)
        • seth.destructor Re: Kler urojony 04.06.09, 22:47
          Dlatego właśnie nazwałem je w cudzysłowie "katolickimi", bo nie są
          katolickie, ale patologiczne, chociaż związane z katolicyzmem.
    • brum.pl1 Re: Kler urojony 05.06.09, 08:10
      strikemaster napisał:

      > Może by tak wszystkich niepraktykujących objąć obligatoryjną apostazją? Okazałoby
      > sięilu Katolików tak na prawdę w społeczeństwach jest.

      Lepiej wprowadzić podatek kościelny. Z wszystkimi konsekwencjami. Od razu będzie
      wiadomo who is who.
    • tlenek_wegla Re: Kler urojony 05.06.09, 10:23
      Nie mozna objac apostazja. Co najwyzej eksomunika. APostazja to swiadoma decyzja
      "wyjscia" z kosciola, nie wyrzucenia.
    • grenzoid Re: Kler urojony 05.06.09, 20:48
      Bardzo dobry pomysł! Jeśli trzeba wypisywać się z organizacji, do której zostało
      się zapisanym bez udziału własnej woli, to chyba lepiej jakieś listy obecności,
      czy coś w tym guście.
      • a.giotto Re: Kler urojony 05.06.09, 23:57
        żyjesz też nie z własnej woli. Polakiem też nie z własnej woli jesteś. Kościół
        szanuje wolę Twoich rodziców.

        grenzoid napisał:

        > Bardzo dobry pomysł! Jeśli trzeba wypisywać się z organizacji, do której został
        > o
        > się zapisanym bez udziału własnej woli, to chyba lepiej jakieś listy obecności,
        > czy coś w tym guście.


        • strikemaster Re: Kler urojony 06.06.09, 13:01
          W moim przypadku dziadków, rodzice nie chcieli mnie chrzcić.
    • snajper55 Kościół urojony 06.06.09, 00:57
      W jeszcze większym stopniu to urojenie dotyczy katolików świeckich. Urojonych
      oczywiście. Bo jak można kogoś, kto usuwa ciążę, cudzołoży, kradnie i łanie
      większość przykazań uważać za katolika ? Jak można osobę niepraktykującą,
      niepewną co do istnienia jakiegokolwiek boga, nieznającą Katechizmu (nie mówiąc
      już o jego przestrzeganiu) uważać za członka kościoła katolickiego ?

      S.
      • pocoo Re: Jak zwykle 06.06.09, 08:17

        Nie liczy się jakość,tylko ilość.
      • piwi77 Re: Kościół urojony 06.06.09, 12:31
        snajper55 napisał:

        > Bo jak można kogoś, kto usuwa ciążę, cudzołoży, kradnie i łanie
        > większość przykazań uważać za katolika ?

        To przecież najlepszy katolik. Trzeba wmówić grzech, potem odpuścic
        i masz wiernego psa.
        • Gość: św.obrazek Re: Kościół urojony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 12:39
          > To przecież najlepszy katolik. Trzeba wmówić grzech, potem
          odpuścic i masz wiernego psa."

          trzeba wymyslic grzech potem taki grzech wmowic naiwnemu biedaczynie,

          potem powiedziec ze jest na ten grzech lekarstwo i przebaczenie
          tylko trzeba składki ubezpieczeniowe na kosciol placic cale
          zycie, i wszystko bedzie dobrze.

          nawet tabletek nie trzeba bedzie brac,

          joł men.
      • strikemaster Re: Kościół urojony 06.06.09, 13:02
        Wyspowiada się i ma spokój.
      • Gość: św.obrazek Re: Kościół urojony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 13:05
        "Jak można osobę niepraktykującą, niepewną co do istnienia
        jakiegokolwiek boga, nieznającą Katechizmu (nie mówiąc już o jego
        przestrzeganiu) uważać za członka kościoła katolickiego ?"

        ważne żeby płacił składki i należał, reszte sie nauczy w trakcie
        .
        • pocoo Re: Kościół urojony 06.06.09, 13:17
          Gość portalu: św.obrazek napisał(a):
          >
          > ważne żeby płacił składki i należał, reszte sie nauczy w trakcie
          >
          .
          Im głupszy ,tym lepszy,uczyć się nie musi.Najważniejsze w każdej religii jest
          płacenie "składek".Bez pieniędzy dawanych przez wiernych nie będzie istniał
          żaden Kościół.W Kościołach "liczebnie mniejszych" wierni płacą miesięcznie
          dziesięcinę, bo tego życzy sobie Bóg.W dużych Kościołach Bóg sobie tego "nie
          życzy" i wystarcza to co rzucają na tacę.Od czasu do czasu jest dodatkowa składka.
          Duchowni wszystkich Kościołów ciągle przypominają że;
          "Ptaszki niebieskie nie sieją,nie orzą a Bóg o nie dba".
          To do wiernych.Duchownych te biblijne słowa nie dotyczą.
    • Gość: he he Watykan na skraju bankructwa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.09, 15:07

      "W Watykanie panuje stan alarmu z powodu złej sytuacji finansowej i debetu na
      kontach w rezultacie obecnego kryzysu gospodarczego - pisze w piątek włoski
      dziennik "Il Giornale"

      .pójdą wszystkie do przytułku, a takie wydelikacone, takie wypieszczone, chłpaki
      - jak lalki, ehhh
      • martha31 Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:24
        ten sam Watykan,który ponoć opływa w dostatki i miliony??
        Zdecydujcie się na jakąś wersje odnośnie stanu finansowego Koscioła,
        bo ze sprzeczościami trudno dyskutować.......
        • strikemaster Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:25
          Z niektórymi trudno dyskutować nawet bez sprzeczności...
          • martha31 Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:30
            strikemaster napisał:

            > Z niektórymi trudno dyskutować nawet bez sprzeczności...
            swieta prawda, od niektórych niczego oprócz rzucania obelgami i
            wulgarnościami nie można się sie spodziewać.
            Ciekawe jak oni żyją w realu???!Biedni ludzie......
            • kolter_one Re: Watykan na skraju bankructwa! 09.06.09, 11:06
              martha31 napisała:
              > Ciekawe jak oni żyją w realu???!Biedni ludzie......

              Biedni bo ostatni grosz na kościół przeznaczyli ?
        • he-he-1 Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:32
          siostro zakonna martho 31! jakas ty glupiutka to az milo patrzeć!9 mln to żaden
          problem, to może być prowokacja pt ratujcie kościół.
      • strikemaster Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:26
        czyżby Bóg im ten kryzys zesłał? Ciekawe za jakie grzechy?
        • martha31 Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:28
          strikemaster napisał:

          > czyżby Bóg im ten kryzys zesłał? Ciekawe za jakie grzechy?

          raczej za czyje. A kto jest odpowiedzialny za kryzys gospodarczy?
          niestety tak to jest,że cierpimy wszyscy za czyjeś grzechy, zasada
          naczyń połaczonych...
          • strikemaster Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:29
            > raczej za czyje. A kto jest odpowiedzialny za kryzys gospodarczy?
            > niestety tak to jest,że cierpimy wszyscy za czyjeś grzechy, zasada
            > naczyń połaczonych...

            Zgodnie z chrześcijańskim stoicyzmem, Bóg tak chciał.
            • martha31 Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:32


              strikemaster napisał:

              > > raczej za czyje. A kto jest odpowiedzialny za kryzys gospodarczy?
              > > niestety tak to jest,że cierpimy wszyscy za czyjeś grzechy,
              zasada
              > > naczyń połaczonych...
              >
              > Zgodnie z chrześcijańskim stoicyzmem, Bóg tak chciał.

              nie ma czegos takiego jak chrzescijanski stoicyzm bo stoicyzm to
              obojetność a chrześcijanstwo to aktywność
              A czy Bóg chce nieszczesc? Nie chce,nie On jest ich sprawcą, nie On
              wywołał kryzys
              • strikemaster Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:39
                Jeżeli przyjąć, że jest, jak twierdzą chrześcijanie, wszechwiedzący, wszechmogący i ponadczasowy, można wywnioskować, że sam wywołał kryzys, bo tworząc świat, wiedział, że w 2009 roku kryzys nastąpi. Podobnie jest z wszystkimi nieszczęściami. Co więcej, jako wszechmogący mógł tym nieszczęściom zapobiec.
                A wracając do meritum, kryzys w Watykanie może być skutkiem nieudanych inwestycji poczynionych przez jego bankierów. Nie od dziświadomo, że Watykan to jest przede wszystkim instytucja ekonomiczno-polityczna a nie religijna. Działalność religijna jest tylko tzw. przykrywką.
                • martha31 Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:45
                  strikemaster napisał:

                  > Jeżeli przyjąć, że jest, jak twierdzą chrześcijanie,
                  wszechwiedzący, wszechmogą
                  > cy i ponadczasowy, można wywnioskować, że sam wywołał kryzys, bo
                  tworząc świat,
                  > wiedział, że w 2009 roku kryzys nastąpi.

                  To,ze ktos o czyms wie, to nie znaczy ,ze to cos powoduje. Wiem,ze
                  jutro nie bedzie padał snieg,ale nie ja jestem tego sprawcą.
                  Wg Ciebie za to co teraz napisałes tez jest odpowiedzialny Bóg?
                  Przeciez wie co napiszesz...?

                  Podobnie jest z wszystkimi nieszczęśc
                  > iami. Co więcej, jako wszechmogący mógł tym nieszczęściom zapobiec.


                  A moze nie chciał. Chcieć a móc to dwie rózne rzeczy.

                  > A wracając do meritum, kryzys w Watykanie może być skutkiem
                  nieudanych inwestyc
                  > ji poczynionych przez jego bankierów. Nie od dziświadomo, że
                  Watykan to jest pr
                  > zede wszystkim instytucja ekonomiczno-polityczna a nie religijna.
                  Działalność r
                  > eligijna jest tylko tzw. przykrywką.

                  Tzn. komu wiadomo? Niektorym wiadomo ,ze kazdy ateista to
                  satanista ,a niektorym ze za wszelkie kryzysy sa odpowiedzialni
                  Zydzi....... Mozna spotkac takie teorie spiskowe w internecie, tylko
                  kazdy myślacy i krytyczny czlowiek nie wierzy slepo w kazda
                  ideologiczną stronke w stylu racjonalisty czy FiM zwłaszcza, ze sa
                  bardzo niskim poziomie pod kazdym wzgledem.
                  Nie ufam niczemu co jest na niskim poziomie tak jak nie noszę
                  chińskich trampek...
                  • strikemaster Re: Watykan na skraju bankructwa! 09.06.09, 00:01
                    > To,ze ktos o czyms wie, to nie znaczy ,ze to cos powoduje. Wiem,ze
                    > jutro nie bedzie padał snieg,ale nie ja jestem tego sprawcą.

                    Jeżeli, podobnie jak Bóg, jesteś wszechmogąca, możesz opady powstrzymać.

                    > Wg Ciebie za to co teraz napisałes tez jest odpowiedzialny Bóg?
                    > Przeciez wie co napiszesz...?

                    Zły przykład, bo fakt mojego istnienia jest zaprzeczeniem jego istnienia (chyba, że ogłosisz, że Bóg jest masochistą i specjalnie tworzy takich jak ja, żeby mu dopiekali na forach).

                    > A moze nie chciał. Chcieć a móc to dwie rózne rzeczy.

                    J.w. podobno jest wszechmogący? :D

                    > Tzn. komu wiadomo? Niektorym wiadomo ,ze kazdy ateista to
                    > satanista ,a niektorym ze za wszelkie kryzysy sa odpowiedzialni
                    > Zydzi....... Mozna spotkac takie teorie spiskowe w internecie, tylko
                    > kazdy myślacy i krytyczny czlowiek nie wierzy slepo w kazda
                    > ideologiczną stronke w stylu racjonalisty czy FiM zwłaszcza, ze sa
                    > bardzo niskim poziomie pod kazdym wzgledem.
                    > Nie ufam niczemu co jest na niskim poziomie tak jak nie noszę
                    > chińskich trampek...

                    Tzn. wiadomo znacznej części specjalistów od ekonomii, a nawet mi, chociaż za takiego się nie uważam. Instytucje kościelne od dawna są dużym graczem na rynku finansowym, bank Watykański prowadzi rozległe interesy (w tym handel bronią dla różnych terrorystów- np. Tamilskie Tygrysy pod koniec lat 1970-tych), o imperium medialnym (a nawet energetycznym) Rydzola i kościelnym OFE nawet nie warto wspominać, bo to płotki.
                    BTW racjonalisty nie czytam, FiM raz na kilka lat mi w łapy wpadnie.
              • kolter_one Re: Watykan na skraju bankructwa! 09.06.09, 11:07
                martha31 napisała:

                > A czy Bóg chce nieszczesc? Nie chce,nie On jest ich sprawcą, nie On
                > wywołał kryzys

                Ot myślenie moherowej kozy ::))) bóg nie chce a pozwala na to ::))))))))))
          • kolter_one Re: Watykan na skraju bankructwa! 09.06.09, 11:05
            martha31 napisała:

            > niestety tak to jest,że cierpimy wszyscy za czyjeś grzechy, zasada
            > naczyń połaczonych...

            Na nic modły samego Vicarius Jezusa ?
      • Gość: he he Re: Watykan na skraju bankructwa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.09, 15:38
        niech ci faceci zamienią swoje czarne sukienki na normalne ubrania i niech wezmą
        się do normalnej pracy,a wtedy od razu przybędzie im mamony,aha i radzę im , aby
        przesiedli się z LUKSUSÓW na normalne dobra.
        • strikemaster Re: Watykan na skraju bankructwa! 06.06.09, 15:39
          Wszyscy mają się ubrać w kilty? Nieeee!!! :)
          • Gość: he he Re: Watykan na skraju bankructwa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.09, 15:46
            Yes!:)
    • mjot1 A dziś... 06.06.09, 17:13
      ...na horyzoncie sterczą ości jakiejś metalowej ryby.
      A nad tym wszystkim „góruje” wielki mag...
      A wszystko obraca się wokół mamony... Oto bożyszcze!
      • a.giotto Re: A dziś... 09.06.09, 18:42


        mjot1 napisał:

        > A wszystko obraca się wokół mamony... Oto bożyszcze!

        w psychologii to się nazywa projekcja. Przypisywanie własnych wad innym.
Pełna wersja