Zawody bez przyszłości?

07.06.09, 18:37
biznes.interia.pl/news/praca-tegoroczni-absolwenci-beda-mieli-trudniej,1319318
Po jaką cholerę państwo wymusza zwiększenie ilości kształconych w zawodach, w których w Polsce nie ma i nie będzie pracy?

I co to znaczy?
"Uczelnie reagują szybciej na potrzeby rynku niż sami pracodawcy."

Zawsze mi się wydawało, że to chlebodawcy-dobrodzieje tworzą te potrzeby rynku. :D
    • migreniasta Re: Zawody bez przyszłości? 07.06.09, 18:47
      Najlepiej skończyć AWF. Najwięcej wójtów wiejskich gmin legitymuje się takim
      wykształceniem. Najgorzej filozofię.....można skończyć jak Palikot.
      • strikemaster Re: Zawody bez przyszłości? 07.06.09, 18:49
        Palikot nie ma źle. Zarabia dobrze i jeszcze te wibrujące niespodzianki. :)
    • p.s.j Re: Zawody bez przyszłości? 08.06.09, 10:30
      Kiepsko widzę fach bednarza,
      A i przyszłość ludwisarzy
      Zasmuca i przeraża.
    • piwi77 Re: Zawody bez przyszłości? 08.06.09, 10:35
      Nie ma zawodów bez przyszłości, jest za to mizerna przyszłość dla
      kiepskich w swoim zawodzie.
      • strikemaster Re: Zawody bez przyszłości? 08.06.09, 13:33
        Żeby być w swoim zawodzie dobrym, trzeba zdobyć doświadczenie w dobrej firmie, a z tym, jak piszą będzie kiepsko. Więc po jaką cholerę państwo funduje stypendia dla przyszłych bezrobotnych?
Pełna wersja